<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-8335012722527094384</id><updated>2012-01-28T13:40:35.074+01:00</updated><category term='styl mangowy'/><category term='recenzja'/><category term='manga'/><category term='ekranizacja'/><category term='podsumowanie roku 2011'/><category term='(D)Oda do komiksu'/><category term='pierwsze wrażenia'/><category term='McKean'/><category term='Szkoła komiksu'/><category term='urodziny bloga'/><category term='podsumowanie roku 2009'/><category term='Inio Asano'/><category term='newsy'/><category term='wybory prezydenckie 2010'/><category term='podsumowanie miesiąca 2010'/><category term='Pokemon'/><category term='podsumowanie miesiąca 2011'/><category term='15 lat mangi w Polsce'/><category term='drugie urodziny'/><category term='Pokemon Black/ White'/><category term='gra'/><category term='inspiracje'/><category term='komiks'/><category term='Marvel'/><category term='anime'/><category term='olimpiada Vancouver 2010'/><category term='film'/><category term='konwent'/><category term='podsumowanie roku 2010'/><category term='manga nad wisłą'/><category term='Gaiman'/><category term='Bydgoszcz'/><category term='relacja'/><title type='text'>Półka pełna komiksów</title><subtitle type='html'>Recenzje, opinie, komentarze polskich wydań komiksów (manga, manhua, manhwa, graphic novel, komiks) oraz animacji.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://jarazppk.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Jarosław Przewoźniak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08930807245107403390</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ASR1iuDnVc0/TJ9O1xA2OxI/AAAAAAAAAjY/qna6EKkJ7lQ/S220/Jaraz.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>81</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8335012722527094384.post-8267244244262225538</id><published>2012-01-11T23:45:00.002+01:00</published><updated>2012-01-11T23:47:31.720+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drugie urodziny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><title type='text'>Drugie urodziny</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-t4ta_l9kq1c/Tw2vPYQmHYI/AAAAAAAABVU/RdEzARS-nAs/s1600/Herr_Hildezarts_2th_birthday_by_hoschie.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-t4ta_l9kq1c/Tw2vPYQmHYI/AAAAAAAABVU/RdEzARS-nAs/s200/Herr_Hildezarts_2th_birthday_by_hoschie.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Minął rok.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Uff, ale ten czas leci. To już dwa lata, odkąd zdecydowałem się rozpocząć karierę blogera. Wiele osób w takich okolicznościach pisze, coś w stylu: "długo się wahałem/am czy zakładać bloga, bo myślałem/am, że nie będę miał/a/o o czym pisać". W moim przypadku było inaczej. Od samego początku wiedziałem, że tematów do opisywania, nie będzie mi brakować. Bardziej bałem się tego, że w pewnym momencie, mogę się wypalić i stracić chęć do dalszego aktualizowania bloga. Co ostatecznie parę razy się zdarzało. Na całe szczęście, chwile niemocy były dość krótkie i szybko wracałem do roli aktywnego komentatora. W dniu dzisiejszym Półka pełna komiksów obchodzi swoje drugie urodziny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-eeiKt_DvKCU/Tw2v_ozaJsI/AAAAAAAABVk/5DAia9WZFyc/s1600/birthday_yoda_by_soupandbutter-d36f1co.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-eeiKt_DvKCU/Tw2v_ozaJsI/AAAAAAAABVk/5DAia9WZFyc/s320/birthday_yoda_by_soupandbutter-d36f1co.jpg" width="256" /&gt;&lt;/a&gt;W mijającym roku, wreszcie wyklarował się kierunek w którym chciałbym zdążać (a przynajmniej tak mi się wydaje). Jest to, jak stali czytelnicy się pewnie domyślają, komiks japoński. Choć na pewno, nie pogardzę również, powieściami ilustrowanymi z innych krajów (wszak na przełomie lutego i marca tego roku swoją polską premierę ma mieć &lt;i&gt;Lost Girls&lt;/i&gt; Alana'a Moore'a). Tu podziękowania należą się głównie SStefani, która uświadomiła mi, w swoich komentarzach, że na mojego bloga wchodzą nie tylko znajomi, którzy dzięki mnie liznęli nieco komiksu, ale również osoby siedzące w temacie naście lat. Słowa te sprawiły, że postanowiłem wziąć się w garść i poważniej potraktować temat. Myślę, że znacząco wpłynęło to na liczbę wyświetleń. Nie zrezygnowałem przy tym z pewnych szczególików np.: zawsze jak w tekście pojawi się japońska nazwa gatunku komiksu (a jest ich cała masa), to w nawiasie obok, zawsze znajdzie się krótkie wyjaśnienie tego tajemniczego terminu. Nie oszukujmy się jednak, robię to z pełną premedytacją, mając nadzieję, że przygodny internauta dzięki temu zabiegowi zostanie ze mną na dłużej.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-l1WgqAMGWCc/Tw4JxV0wgXI/AAAAAAAABWU/BaCE2QwILKk/s1600/Happy_birthday.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-l1WgqAMGWCc/Tw4JxV0wgXI/AAAAAAAABWU/BaCE2QwILKk/s320/Happy_birthday.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Kolejne co mogę zapisać sobie na plus, to znaczący wzrost ilości odwiedzin, w porównaniu z zeszłym rokiem. Tym razem rekordowy miesiącem okazał się grudzień, to właśnie wtedy zanotowałem liczbę 2229 odwiedzin (dla przykładu rekord pierwszego roku to 589 wyświetleń w lipcu 2010 roku). Średnia na drugi rok wyniosła ponad 1100 odwiedzin miesięcznie. Moim zdaniem, na ten stan rzeczy, złożyło się kilka czynników. Po pierwsze, już od niemal roku link do mojego bloga jest dostępny w bazie blogów komiksowych, czyli na portalu &lt;a href="http://komiksiki.blogspot.com/"&gt;komiksiki.blogspot.com&lt;/a&gt;. Po drugie, od czasu do czasu link do Półki... pojawiał w komentarzach się na co popularniejszych stronach (np.: gdy na wrzucie dyskutowano o japońskich dziwactwach, ktoś podlinkował moją recenzję &lt;a href="http://jarazppk.blogspot.com/2011/06/magia-spirali.html"&gt;Uzumakiego&lt;/a&gt;). Po trzecie, baza tytułów opisywanych przeze mnie ciągle wzrasta, przez co łatwiej jest tu się dostać przez Google, czy inne internetowe wyszukiwarki (ciekawostką jest, że jak wpisało się w Google frazę "kto pierwszy odkrył skrzywienie mordy u natalki" jako pierwszy wyświetlił się mój blog. Skąd to wiem? Otóż pewna osoba, właśnie tak dostała się na Półkę..., co zostało odnotowane w statystykach, które oferuje Blogger).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-JymwR_1kWc4/Tw4Jts5XzMI/AAAAAAAABWE/Top8cZIUwqI/s1600/_Happy_birthday_Minami_nyan__by_ATOM_ix.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-JymwR_1kWc4/Tw4Jts5XzMI/AAAAAAAABWE/Top8cZIUwqI/s320/_Happy_birthday_Minami_nyan__by_ATOM_ix.jpg" width="272" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mijający rok to jednak, nie tylko moje osobiste zwycięstwa, ale również, niestety, porażki. Największą z nich jest przegrana walka z lenistwem. Gdy zakładałem tego bloga, założyłem sobie pisanie czterech postów w miesiącu. Zaczęło się to udawać dopiero w lipcu 2011 roku, ale i tak musiałem trochę oszukiwać. Po słabszym wrześniu (3 posty), musiałem nadrabiać w październiku (5 postów). Sytuacja ta być może powtórzy się w grudniu (3 posty) i w styczniu. Lenistwo spowodowało również, że zrezygnowałem z pisania podsumowań miesiąca. Sytuacja ta zmieniła się w październiku, gdy wystartowałem z cyklem &lt;a href="http://jarazppk.blogspot.com/search/label/manga%20nad%20wis%C5%82%C4%85"&gt;Manga nad Wisłą&lt;/a&gt; w którym komentuję bieżące wydarzenia z polskiego rynku m&amp;amp;a. Do tej pory napisałem sześć postów z tego cyklu. Kolejną nowością jest zmienione przeze mnie podejście do pisania recenzji. Do tej pory czekałem, aż dana seria się zakończy i dopiero wtedy zabierałem się za pisanie opinii, co powodowało znaczne opóźnienie i w konsekwencji zmniejszenie konkurencyjności bloga. Moim autorskim pomysłem na tą bolączkę stał się cykl &lt;a href="http://jarazppk.blogspot.com/search/label/pierwsze%20wra%C5%BCenia"&gt;Pierwsze wrażenia&lt;/a&gt; w którym to opisuję serie wydane w Polsce, ale jeszcze nie zakończone. Do tej pory opisałem już trzy takie komiksy i jeden magazyn komiksowy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-hGI6d9-6pRw/Tw2v93P3o2I/AAAAAAAABVc/Ev03tnOSKh4/s1600/_Happy_birthday_Minami_nyan__by_ATOM_ix.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-kY_ltNQjDt8/Tw4J8omDl_I/AAAAAAAABWs/8ulr3vcjFwE/s1600/Pirate_Bunny_Birthday_Card_by_QueenOfDorks.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-kY_ltNQjDt8/Tw4J8omDl_I/AAAAAAAABWs/8ulr3vcjFwE/s320/Pirate_Bunny_Birthday_Card_by_QueenOfDorks.jpg" width="247" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Oczywiście, mimo wielu sukcesów, nadal mam nad czym popracować. Po pierwsze, czas wreszcie zmienić byczą grafikę u góry strony, na którą wielu narzeka (obiecałem ją zmienić już w drugiej połowie 2010 roku). W prawdzie mam już gotowy rysunek w tuszu, ale ciągle brakuje mi chęci na jego pokolorowanie, być może skończy się na tym, że ostatecznie to komuś zlecę. Po drugie, najwyższa pora dokończyć cykl &lt;a href="http://jarazppk.blogspot.com/2011/11/15-lat-mangi-w-polsce-czasy-premangowe.html"&gt;15 lat mangi w Polsce&lt;/a&gt;. Myślałem, że pójdzie mi to znacznie szybciej, ale gdy zacząłem szperać, okazało się, że w tym okresie działo się naprawdę wiele istotnych rzeczy i trudno jest wyłuskać te, najistotniejsze fakty. Mimo wszystko, myślę, że zamknę się ze wszystkim w trzech, czterech artykułach tego cyklu (do tej pory napisałem jeden). Kolejnym celem jaki stawiam przed sobą to osiągnięcie 3000 wyświetleń w miesiącu. Oznaczało by to, że czyta mnie jakieś sto osób dziennie. Byłaby to dla mnie ogromna nobilitacja, jak również zachęta do dalszej mozolnej pracy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na koniec chciałbym podziękować wszystkim, którzy regularnie (jak również tym co przypadkowo) tu zaglądają. To właśnie Wy, dajecie mi siłę, na pisanie coraz więcej i coraz lepiej. Szczególnie chciałbym jednak podziękować członkom naszej lokalnej Fordońskiej blogosfery: &lt;a href="http://photographbyfemalina.blogspot.com/"&gt;FeMalinie&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://subiektywniak.blogspot.com/"&gt;Pitkowi&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://ratshelter.blogspot.com/"&gt;SilverRatowi&lt;/a&gt;, których wysokie umiejętności i moja silna potrzeba rywalizacji z nimi sprawia, że poziom moich tekstów wzrasta. Mam nadzieję, że kiedyś osiągnę wasz poziom, ziomy! Kolejne podziękowania należą się &lt;a href="http://sstefania.mylog.pl/"&gt;SStefani&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://kolorowezeszyty.blogspot.com/"&gt;Maciejowi Gierszewskiemu&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://wydawnictwo.hanami.pl/"&gt;wydawnictwu Hanami&lt;/a&gt;, których wprawne oczy, wychwyciły całą masę błędów merytorycznych, które w swojej niefrasobliwości popełniłem. Mam nadzieję, że w kolejnym roku nie będziecie mieli tyle do roboty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Postscriptum&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie zamieszczone w tym poście grafiki znalazłem na &lt;a href="http://www.deviantart.com/"&gt;deviantarcie&lt;/a&gt;. Ponieważ z założenia jest to portal, na którym twórcy niejako reklamują swój warsztat, więc poniżej podaje konta autorów rysunków i zdjęć (w kolejności od góry).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[1] &lt;a href="http://hoschie.deviantart.com/"&gt;http://hoschie.deviantart.com/&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;[2] &lt;a href="http://soupandbutter.deviantart.com/"&gt;http://soupandbutter.deviantart.com/&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;[3] &lt;a href="http://manaita.deviantart.com/"&gt;http://manaita.deviantart.com/&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;[4] &lt;a href="http://atom-ix.deviantart.com/"&gt;http://atom-ix.deviantart.com/&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;[5] &lt;a href="http://queenofdorks.deviantart.com/"&gt;http://queenofdorks.deviantart.com/&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8335012722527094384-8267244244262225538?l=jarazppk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jarazppk.blogspot.com/feeds/8267244244262225538/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2012/01/drugie-urodziny.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/8267244244262225538'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/8267244244262225538'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2012/01/drugie-urodziny.html' title='Drugie urodziny'/><author><name>Jarosław Przewoźniak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08930807245107403390</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ASR1iuDnVc0/TJ9O1xA2OxI/AAAAAAAAAjY/qna6EKkJ7lQ/S220/Jaraz.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-t4ta_l9kq1c/Tw2vPYQmHYI/AAAAAAAABVU/RdEzARS-nAs/s72-c/Herr_Hildezarts_2th_birthday_by_hoschie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total><georss:featurename>Bydgoszcz, Polska</georss:featurename><georss:point>53.12348040000001 18.008437800000024</georss:point><georss:box>53.03968990000001 17.844125800000025 53.20727090000001 18.172749800000023</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8335012722527094384.post-6605241585351505496</id><published>2012-01-01T14:37:00.006+01:00</published><updated>2012-01-01T18:52:15.331+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='manga nad wisłą'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='manga'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='anime'/><title type='text'>Manga nad Wisłą #6</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-cbnkElK7920/TwBcXLUcH7I/AAAAAAAABTU/DOiTA54q2I8/s1600/otaku34.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-cbnkElK7920/TwBcXLUcH7I/AAAAAAAABTU/DOiTA54q2I8/s320/otaku34.jpg" width="222" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;Miniony rok najgorzej będą wspominać fani anime w Polsce. Na szczęście Ci którzy nie zdążyli się zaopatrzyć w DVD ze swoimi ulubionymi seriami, mają okazję to zrobić i to po bardzo przystępnych cenach. Sklepowi &lt;a href="http://yatta.pl/"&gt;Yatta.pl&lt;/a&gt; udało się przekonać Kaze i Anime Gate, że zamiast niszczyć płytki warto jeszcze na nich trochę zarobić. Na stronach sklepu można zamawiać filmy po bardzo przystępnych cenach (już od 10zł). Sugeruję jednak pośpiech, gdyż są to już ostatnie egzemplarze.&amp;nbsp; &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niewątpliwie największą niespodziankę w ubiegłym miesiącu zgotowało nam &lt;b&gt;Studio JG&lt;/b&gt;, które wydało &lt;b&gt;styczniowy numer Otaku już w grudniu&lt;/b&gt; (a konkretnie 28.12.). Z jego okładki uśmiecha się do nas, w swoim mundurze (czy raczej mundurku) Czarodziejki z Księżyca, przesympatyczna Usagi Tsukino, która podbiła serca fanów, już na samym początku istnienia fandomu w Polsce. Oprócz tego, w środku, poza standardową masą recenzji (warto tu wspomnieć o recenzji &lt;i&gt;&lt;b&gt;Soul Hantera&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; znanego z fal RTL7), znajdziemy zestawienie &lt;b&gt;10 najlepszych anime&lt;/b&gt; wydanych w naszym kraju (to na osuszenie łez po wycofaniu się z naszego rynku ostatniego gracza) oraz artykuł pod wyzywającym wręcz tytułem &lt;i&gt;&lt;b&gt;A co ty zrobiłeś dla fandomu?&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-CWV75R-aY0A/TwBc1x91luI/AAAAAAAABT4/Tj4aibFqdv4/s1600/google.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="228" src="http://4.bp.blogspot.com/-CWV75R-aY0A/TwBc1x91luI/AAAAAAAABT4/Tj4aibFqdv4/s320/google.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;Końcówkę roku źle będzie wspominać &lt;b&gt;JPF&lt;/b&gt;, najpierw choroba tłumacza spowodowała opóźnienie w wydawaniu przez nich kolejnych tytułów. Następnie w połowie miesiąca &lt;b&gt;Google&lt;/b&gt;, uznał ich witrynę za niebezpieczną. Na całe szczęście sprawa ta bardzo szybko została wyjaśniona i już po dosłownie kilku dniach można było normalnie korzystać z oficjalnej strony wydawnictwa. To jednak nie koniec problemów jakie Mierzyńskie wydawnictwo miało z "wujaszkiem". Pod koniec roku wydawnictwo poinformowało, że maile potwierdzające zamówienie wysyłane przez nie na konta &lt;b&gt;Gmail&lt;/b&gt; lądują w spamie. Czyżby pracownicy jednej z największych firm IT zaczęli świętować Nowy Rok nieco wcześniej?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-UPdbFM3m8X0/TwBhIKwER7I/AAAAAAAABVM/wCY2ENIK9ds/s1600/komiks-roku-jasne-tlo.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-UPdbFM3m8X0/TwBhIKwER7I/AAAAAAAABVM/wCY2ENIK9ds/s320/komiks-roku-jasne-tlo.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Podobnie jak w zeszłym roku taki i w tym przeprowadzony został plebiscyt na &lt;b&gt;&lt;a href="http://www.komiksyroku.pl/main"&gt;Komiksy Roku&lt;/a&gt;&lt;/b&gt; organizowany przez &lt;span style="font-family: inherit; font-size: small;"&gt;y communications. Wśród &lt;b&gt;50&lt;/b&gt; nominowanych, znalazło się dwóch przedstawicieli komiksu japońskiego, a mianowicie: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Uzumaki&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;,&lt;/span&gt; Junji Ito i &lt;b&gt;&lt;i&gt;Pluto&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;, Naoki Urasawy. W zeszłym roku konkurs wygrało, zbiorcze wydanie komiksu Michała Śledzińskiego &lt;b&gt;&lt;i&gt;Osiedle Swoboda&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;, które udowodniło, że polskie komiksy mają szansę wygrywać z najlepszymi zagranicznymi produkcjami. Na podium znalazła się również: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Odległa Dzielnica&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;, &lt;span class="textbold"&gt;Jiro Taniguchi'ego, a tuż za nią na czwartym miejscu uplasowało się &lt;b&gt;&lt;i&gt;Ikigami&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;, &lt;/span&gt;&lt;span class="textbold"&gt;Motoro Mase. W tym roku mangi radzą sobie niestety gorzej, obaj nominowani na chwilę obecną zamykają pierwszą dziesiątkę zestawienia. Nadal jednak można oddać swój głos, tak więc &lt;/span&gt;do dzieła fani!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-C6__u8msmWg/TwBdVzyqqTI/AAAAAAAABUQ/T4iAmQ_safo/s1600/sailormoon1.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-C6__u8msmWg/TwBdVzyqqTI/AAAAAAAABUQ/T4iAmQ_safo/s320/sailormoon1.jpg" width="248" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Rozpoczynający się rok, będzie zapewne jednym z najgorszych dla fanów anime w Polsce. Ale czy na pewno? Jak zapewne wszyscy wiedzą &lt;b&gt;1 grudnia&lt;/b&gt; na falach &lt;b&gt;Tv 4&lt;/b&gt; swoją premierę miała kultowa &lt;b&gt;&lt;i&gt;Czarodziejka z Księżyca&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;. Muszę się przyznać, że również i ja jeśli mogę to ją oglądam i jestem zadowolony z tego co widzę i słyszę na ekranie. Otrzymaliśmy oryginalną japońskojęzyczną wersję z oryginalną ścieżką dźwiękową, dzięki czemu fani mogą się cieszyć prawdziwymi głosami dziewcząt. Lektor, Stanisław Olejniczak, znany z kultowej &lt;i&gt;Mody na sukces&lt;/i&gt;, całkiem dobrze wywiązuje się ze swojej roli. Tłumaczeniem ponownie jak w 1995 roku zajęła się pani Agnieszka Kamińska. &lt;b&gt;Od 30 grudnia&lt;/b&gt;, po zakończeniu serii &lt;i&gt;Digimon&lt;/i&gt;, TV 4 emituje &lt;b&gt;dwa odcinki&lt;/b&gt; sailorek dziennie (&lt;b&gt;o godz. 17.15 i 17.40&lt;/b&gt;). Miejmy nadzieję, że za tym przykładem pójdą również inni i że być może jeszcze w tym roku będziemy mogli ponownie cieszyć się np.: &lt;i&gt;Dragon Ballem&lt;/i&gt;. Wszystko jednak zależy od nas, więc piloty w dłoń i przed telewizory!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kolejną dobrą wiadomością dla starych fanów anime jest rozpoczęcie (już jutro!) w Disney XD emisji najnowszej serii o Pokemonach, czyli &lt;i&gt;&lt;b&gt;Pokemon Best Wishes&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; (polski tytuł &lt;i&gt;Pokemon Czerń i Biel&lt;/i&gt;). Nowe odcinki będziemy mogli oglądać &lt;b&gt;od poniedziałku od piątku o 8:05 i 16:55&lt;/b&gt; (czyli 5 nowych odcinków na tydzień), a powtarzane będą w &lt;b&gt;weekendy o 7:35, 18:35 i 20:45&lt;/b&gt;. Na chwilę obecną wiadomo, że zostaną wyemitowane 22 odcinki serialu. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="360" src="http://www.youtube.com/embed/ghFBbJkeUvU" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-0-nkWGP4Yi4/TwBfOdi4y2I/AAAAAAAABU0/aDJAzljWEnM/s1600/ZSYP+2011+kopia.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="144" src="http://3.bp.blogspot.com/-0-nkWGP4Yi4/TwBfOdi4y2I/AAAAAAAABU0/aDJAzljWEnM/s320/ZSYP+2011+kopia.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Po niemal półtorarocznej przerwie powraca najpopularniejsza audycja radiowa dla fanów m&amp;amp;a w Polsce, czyli &lt;i&gt;&lt;b&gt;Zsyp&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;, prowadzony przez redaktora naczelnego Otaku pana Jana "Yanka" Godwoda oraz japonistę Rafała "Sonego" Jakiego. Tym razem jednak w zmienionej formie. Otóż panowie postanowili przeprowadzić &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=XAPoS3w-ejc&amp;amp;feature=youtu.be"&gt;&lt;b&gt;audycję telewizyjną&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; w której podsumowują oni zeszły rok. Zanim zaczniecie ją oglądać mała uwaga lepiej się ją słucha niż ogląda, dlatego bez problemu przy jej trwaniu możecie zająć się innymi rzeczami. Druga uwaga jest taka: słuchajcie jej raczej przez słuchawki, bo jakość dźwięku jest dosyć niska. No, ale to w końcu ich pierwsza audycja w nowej formie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-tU1lvhIMxxc/TwBfG-_GEEI/AAAAAAAABUo/ssX1GeLAAxI/s1600/alicja+w+krainie+serc.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-tU1lvhIMxxc/TwBfG-_GEEI/AAAAAAAABUo/ssX1GeLAAxI/s1600/alicja+w+krainie+serc.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;No dobrze, przyjrzyjmy się jeszcze co ciekawego wydali i zapowiadają nasze rodzime wydawnictwa. 10 grudnia na B-XmassConie 2 swoją premierę miał pierwszy tom &lt;i&gt;&lt;b&gt;Alicji w krainie serc&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;, od Studia JG. Waneko, zaś przełożyło premierę komiksu &lt;b&gt;&lt;i&gt;Battle Royal&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;, nastąpi ona nie w marcu jak zapowiadano, ale już &lt;b&gt;miesiąc wcześniej!&lt;/b&gt; Natomiast ostatniego dnia lutego, do księgarń powinien zawitać szósty tom &lt;i&gt;Ikigami&lt;/i&gt;, &lt;span class="textbold"&gt;Motoro Mase od Hanami.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="textbold"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="textbold"&gt;Jakoś tak dziwnie się złożyło, że w tym roku nie złożyłem na tym blogu życzeń bożonarodzeniowych, dlatego, aby choć trochę to zrekompensować napiszę życzenia noworoczne. Jednak zanim to zrobię mała uwaga do obrazka poniżej. 23 stycznia rozpoczyna się chiński &lt;b&gt;Rok Smoka&lt;/b&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-g6E8w3yn76M/TwBfc_BPQdI/AAAAAAAABVA/Z6FT0MR3mBU/s1600/dragon+ball+christmas.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="422" src="http://4.bp.blogspot.com/-g6E8w3yn76M/TwBfc_BPQdI/AAAAAAAABVA/Z6FT0MR3mBU/s640/dragon+ball+christmas.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="textbold"&gt;&lt;span style="color: red; font-size: large;"&gt;Wszystkim fanom komiksu w Polsce życzę, aby rozpoczynający się rok był co najmniej tak dobry jak te poprzednie. Abyśmy musieli trzy razy się zastanowić zanim wydamy pieniądze na dany tytuł, bo tych dobrych będzie tak wiele, że podjęcie decyzji będzie niezwykle trudne, albo nie. Aby nasze zarobki był na tyle dobre, byśmy nie musieli wybierać i kupowali wszystko jak leci, aby ci nieco gorsi też mogli się wybić.&lt;/span&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Postscriptum&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jak już jesteśmy przy &lt;i&gt;Dragon Ballu&lt;/i&gt; to macie tu &lt;a href="http://www.kwejk.pl/obrazek/786964/db,forever.html"&gt;coś co znalazłem na kwejku&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8335012722527094384-6605241585351505496?l=jarazppk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jarazppk.blogspot.com/feeds/6605241585351505496/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2012/01/manga-nad-wisa-6.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/6605241585351505496'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/6605241585351505496'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2012/01/manga-nad-wisa-6.html' title='Manga nad Wisłą #6'/><author><name>Jarosław Przewoźniak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08930807245107403390</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ASR1iuDnVc0/TJ9O1xA2OxI/AAAAAAAAAjY/qna6EKkJ7lQ/S220/Jaraz.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-cbnkElK7920/TwBcXLUcH7I/AAAAAAAABTU/DOiTA54q2I8/s72-c/otaku34.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total><georss:featurename>Bydgoszcz, Polska</georss:featurename><georss:point>53.12348040000001 18.008437800000024</georss:point><georss:box>53.03968990000001 17.844125800000025 53.20727090000001 18.172749800000023</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8335012722527094384.post-1281966709603374462</id><published>2011-12-30T15:59:00.013+01:00</published><updated>2012-01-02T11:06:44.881+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podsumowanie roku 2011'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='manga'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='anime'/><title type='text'>Rok upadku dyktatorów, czyli mangowe podsumowanie roku 2011 w Polsce</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Rok 2011 przejdzie do historii  jako rok, w którym wielu złych ludzi pożegnało się z życiem. Wszytko  zaczęło się już 17 grudnia 2010, kiedy to ciemiężony lud Algierii  powiedział dość, trwającemu w tym kraju od 1992 roku stanowi  wyjątkowemu. Protest ów rozlał się na kolejne 18 krajów Czarnego  Kontynentu oraz Azji dając początek Arabskiej Wiośnie, trwającej do dziś  (może to właśnie stąd, ta wiosenna aura za oknem). To właśnie w czasie  jej trwania, 20 października, zginął, propagator bunga- bunga, Muammar  Kaddafi. Wcześniej, bo 2 maja, z rozkazu laureata Pokojowej Nagrody  Nobla bohatersko, chowając się za żoną, zginął Osama bin Laden.  Natomiast z końcem roku (tj.: 17 grudnia) z życiem pożegnał się drugi z  koreańskiej dynastii Kimów, &lt;span class="tresc"&gt;Kim Dzong Il.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-F7i3xBT6zUY/Tv3KEis9O7I/AAAAAAAABSc/VG8xPw2_3Rg/s1600/nowy+rok.jpg" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-F7i3xBT6zUY/Tv3KEis9O7I/AAAAAAAABSc/VG8xPw2_3Rg/s320/nowy+rok.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="tresc"&gt;Jak  widzimy dla demokratycznego świata, był to rok bardzo udany. Jednak dla  mnie i dla Ciebie, pewnie też, Drogi Czytelniku, istotniejsza jest  odpowiedź na pytanie: jak &lt;/span&gt;&lt;span class="tresc"&gt;my, fani japońskiego komiksu w Polsce, &lt;/span&gt;&lt;span class="tresc"&gt;będziemy  wspominać ten, 2011 rok? Przede wszystkim, w mijającym roku, zwiększyła  się konkurencyjność wydawnictw mangowych, które coraz śmielej poczynają  sobie również, wśród zadeklarowanych komiksiarzy, którzy powoli  przestają się wstydzić tego, że na ich półkach z komiksami obok: &lt;i&gt;Sandmana&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Ligi Niezwykłych Dżentelmenów&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;Osiedla Swoboda&lt;/i&gt;, stoją teraz: &lt;i&gt;Pluto&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;Uzumaki&lt;/i&gt;. Zmienia się również, układ sił na samym ryku mangowym. Powoli kończy  się okres dominacji JPF-u, któremu depczą po piętach Hanami i Waneko,  które postanowiło, nieco zmienić swoją strategię sprzedażową poprzez  wprowadzenie do swojej oferty hiciorów z Kraju Wschodzącego Słońca.  Widać również, że po 15 latach obecności mangi na polskim rynku,  czytelnicy zaczynają dorastać i coraz chętniej sięgają po poważniejsze  tytuły, czego dowodem jest utrzymanie się na naszym rynku wydawnictwa  Hanami, nieco przygniecionego przez niepłacący za sprzedawany towar  Empik (zresztą odczuły to wszystkie wydawnictwa).&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-R7BvbDab82o/Tv3LwPGxDjI/AAAAAAAABSo/hHrV9HkQlWI/s1600/harlem_v2_36_37.jpg" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="278" src="http://4.bp.blogspot.com/-R7BvbDab82o/Tv3LwPGxDjI/AAAAAAAABSo/hHrV9HkQlWI/s320/harlem_v2_36_37.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Żegnajcie, polscy wydawcy anime&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span class="tresc"&gt;Na pewno, źle mijający rok, będą  wspominać fani japońskiej animacji. Z naszego rynku wycofali się wszyscy  gracze i póki co nie ma żadnych sygnałów, które miały by potwierdzić,  że w nadchodzącym roku ma się to zmienić. Jedynym pozytywnym, choć też  nie do końca, wydarzeniem w tej materii było wietrzenie magazynów przez  Kaze i Anime Gate, dzięki któremu po naprawdę okazyjnej cenie można było  uzupełnić swoją kolekcję o taki hiciory, jak: &lt;a href="http://jarazppk.blogspot.com/2011/04/czy-te-oczy-moga-kamac-r2.html"&gt;&lt;i&gt;Code Geass&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;, &lt;i&gt;Utena&lt;/i&gt; czy &lt;i&gt;Evangelion 1.11&lt;/i&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="tresc"&gt;W zeszłym roku na tym blogu pojawiło się zestawienie pięciu, &lt;/span&gt;&lt;span class="tresc"&gt;moim zdaniem, &lt;/span&gt;&lt;span class="tresc"&gt;najlepszych  wydawnictw komiksowych w Polsce. Dziś natomiast, z racji faktu, iż  Półka... w mijającym roku skręciła mocno na wschód, zaprezentuję Wam,  Drodzy Czytelnicy, ranking wydawnictw mangowych. Tym razem jednak nie  będzie to zestawienie najlepszej piątki, ale wszystkich graczy, którzy w  tym roku postanowili wydać na nasz rynek japońszczyznę.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="tresc"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;Top 6 wydawnictw mangowych w Polsce &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="tresc"&gt;--. Omikami&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="tresc"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-9_CV1EneIsU/Tv2_YczVWYI/AAAAAAAABQ4/kwehXpKDh4w/s1600/logo+omikami.jpg" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-9_CV1EneIsU/Tv2_YczVWYI/AAAAAAAABQ4/kwehXpKDh4w/s1600/logo+omikami.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="tresc"&gt;Największa  niewiadoma w zestawieniu. Wydawnictwo ma zamiar wydawać w naszym kraju  komiksy z gatunku yaoi (romans męsko- męski) i to nie tylko z Kraju  Kwitnącej Wiśni. Wielu wieszczy im koniec, jeszcze przed wydaniem  pierwszego komiksu. Na chwilę obecną, wydali oni jedynie opowiadanie &lt;/span&gt;Anny Andrew&lt;span class="tresc"&gt; pt.: &lt;i&gt;Kroniki Niebios&lt;/i&gt; o którym pisałem &lt;a href="http://jarazppk.blogspot.com/2011/10/manga-nad-wisa-2.html#more"&gt;tutaj&lt;/a&gt;. Wydawnictwo wystartowało również, ze sklepem internetowym &lt;a href="http://sutoru.pl/"&gt;Sutoru.pl&lt;/a&gt;  w którym będzie można zamawiać tytuły wydane przez Omikami. Trzeba  również nadmienić, że wydawnictwo rozpisuje całą masę konkursów: na  opowiadanie (zwycięskie prace zostaną wydane w analogii, której premiera  odbędzie się już w styczniu na warszawskim PAConie) i na rysunek. Na  stronie wydawnictwa można znaleźć również, paski komiksowe polskich  yoistek, niekiedy mocno erotyzujące (żeby nie powiedzieć, że to porno w  najczystszej postaci). W Wigilię natomiast, wydawnictwo ogłosiło, że  jest już o krok od sfinalizowania rozmów z Japończykami i, że w  przyszłym roku ruszy kolejna ankieta na projekt ekstra.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="tresc"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="tresc"&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;Moja prognoza na kolejny rok:&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;  Fanki yaoi w Polsce wydają się być mocno wygłodniałe, więc kto wie,  może w przyszłym roku wydadzą więcej niż jeden tytuł i utrzymają się na  polskim rynku. Jednak, aby tak się stało, ich pierwszy tytuł musi być  wydany perfekcyjnie, inaczej internauci zjedzą ich, nawet nie na główne  danie, ale na przystawkę.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="tresc"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="tresc"&gt;5. Egmont&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/--aofg6KLKnk/Tv2_l33HGrI/AAAAAAAABRU/ouYoyZqtr2Y/s1600/logo+egmont.jpg" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="93" src="http://4.bp.blogspot.com/--aofg6KLKnk/Tv2_l33HGrI/AAAAAAAABRU/ouYoyZqtr2Y/s320/logo+egmont.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="tresc"&gt;Moim  zdaniem największe rozczarowanie mijającego roku. Nie tylko patrząc  przez to co japońskiego wydali, ale na to co w ogóle wydali. W 2011 roku  Egmont całkowicie zmienił strategię i zaczął wydawać głównie komiksy  dla mas: &lt;i&gt;Kaczory Donaldy&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Star Warsy&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;Fantasy Komiksy&lt;/i&gt;.  Ogłosił również, wszem i wobec, że kończy z wydawaniem komiksów  japońskich, aby kilka dni później wydać kolejne mangi, co kompletnie  zdezorientowało fanów i obnażyło marne zdolności marketingowe  wydawnictwa. Ostatni japoński komiks wydali oni we wrześniu (Miecz  Nieśmiertelnego #21). Zastanawiam się, jaka była sprzedaż tego tytułu,  skoro potencjalni czytelnicy zostali wcześniej poinformowani, że nie będą w stanie  go do końca skompletować. W listopadzie Egmont wydał także komiks  mangopodobny, czyli kolejny tom &lt;/span&gt;&lt;i&gt;Usagi Yojimbo&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;Moja prognoza na kolejny rok:&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;  Serie rozpoczęte być może zostaną wydane do końca, co byłoby zgodne z  dotychczasową polityką wydawnictwa. Mogą jednak, podzielić one los &lt;i&gt;Sagi o Potworze z bagien&lt;/i&gt;, którego kolejne tomy wychodziły w odstępstwie jednego roku, aby ostatecznie zniknąć z rynku.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="tresc"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="tresc"&gt;4. Studio JG&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="tresc"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-NW1NiHzRNVI/Tv2_uex7CxI/AAAAAAAABRg/6RAN77CrZkY/s1600/logo+studio+jg.jpg" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-NW1NiHzRNVI/Tv2_uex7CxI/AAAAAAAABRg/6RAN77CrZkY/s200/logo+studio+jg.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="tresc"&gt;Studio dobrze rozpoczęło rok, wydając w styczniu pierwszy tom długo zapowiadanego &lt;i&gt;Drug On&lt;/i&gt;. Kolejny miesiąc przyniósł premierę &lt;/span&gt;&lt;i&gt;Croquis&lt;/i&gt;&lt;span class="tresc"&gt;&lt;i&gt;'a&lt;/i&gt;  i mogło się wydawać, że firma Yanka wreszcie stanęła na nogi. Nic  bardziej mylnego. Kolejne miesiące przyniosły druzgocącą porażkę w  postaci przegranej batalii z Waneko o &lt;/span&gt;&lt;i&gt;Kuroshitsuji&lt;/i&gt;&lt;span class="tresc"&gt;, który okazał  się wielkim hitem (kilka dni po premierze Waneko ogłosiło, że jest  zmuszone zrobić dodruk, bo pierwsze wydanie zostało już wyprzedane). W  sierpniu Studio zapowiedziało trzy nowe tytuły i kontynuację dwóch  kolejnych, które od razu, w całości, można było zamówić w formie  prenumeraty. Tymi tytułami są: &lt;/span&gt;&lt;i&gt;The Innocent&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Heart No Kuni No Alice&lt;/i&gt; (polski tytuł: &lt;i&gt;Alicja w krainie serc&lt;/i&gt;) oraz &lt;i&gt;Otome Yōkai Zakuro&lt;/i&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;(o wszystkich pisałem &lt;a href="http://jarazppk.blogspot.com/2011/10/manga-nad-wisa-2.html#more"&gt;tutaj&lt;/a&gt;)&lt;b&gt;. &lt;/b&gt;Dwa pierwsze z nich zostały wydane odpowiednio w listopadzie i grudniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;Moja prognoza na kolejny rok:&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;  Wygląda, że problemy z terminowością powoli odchodzą w zapomnienie  (styczniowy numer magazynu Otaku już jest, a mamy grudzień, coś takiego  nigdy nie miało miejsca!). Jeżeli te prognozy rzeczywiście się  potwierdzą, to Studio JG ma szansę stać się liczącym graczem na rynku  mangi w Polsce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;3. Hanami&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-0qvuxULxNgs/Tv3IKlFVLqI/AAAAAAAABRs/AY1YoMFA1Ns/s1600/logo+hanami.jpg" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-0qvuxULxNgs/Tv3IKlFVLqI/AAAAAAAABRs/AY1YoMFA1Ns/s1600/logo+hanami.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Przyznam,  szczerze, że przez większą część roku myślałem, że to właśnie temu  wydawnictwu przypadnie palma pierwszeństwa w tym zestawieniu. Tak się  jednak nie stało i Hanami znalazło się "tylko" na trzecim miejscu.  Wydawnictwo pana Radosława Bolałka rozpoczęło rok, od wydania w lutym  drugiego tomu &lt;i&gt;&lt;a href="http://jarazppk.blogspot.com/2011/07/lektura-na-deszczowe-lato-recenzja-pitu.html"&gt;Pitu Pitu&lt;/a&gt;,&lt;/i&gt;  bardzo ciekawego tytułu, przybliżającego czytelnikowi japoński folklor.  Kolejny miesiąc, przyniósł chyba najlepszą mangę wydaną w Polsce w 2011,  czyli pierwszy tom fenomenalnego &lt;a href="http://jarazppk.blogspot.com/2011/07/pierwsze-wrazenia-1-pluto.html"&gt;&lt;i&gt;Pluto&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;  (jeżeli któryś z czytelników jeszcze nie zna tego tytułu, to radzę  szybko nadrobić tą zaległość). Do dzisiaj wydano już cztery z ośmiu  tomów tego cuda. Kolejny już w marcu. Następne miesiące były już nieco  gorsze. W wakacje Hanami postanowiło uderzyć w komiksowy rynek  "niemangowy", wydając &lt;i&gt;Biblię&lt;/i&gt; Simona Bisleya i &lt;i&gt;Czerwone króliki&lt;/i&gt;, chińskiej artystki RongRong Luo. Po chudym trzecim kwartale, wydawnictwo skupiło się na kontynuacji &lt;i&gt;Ikigami&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;Pluto&lt;/i&gt;. Jeszcze gorzej wydawnictwo poczynało sobie na rynku czeskim, na którym w 2011 wydało jedynie drugi tom &lt;i&gt;Pitu Pitu&lt;/i&gt;. Za to rok 2011 na na plus może sobie zapisać sam Radosław Bolałek, który wziął udział w projekcie &lt;i&gt;1001 komiksów, które musisz przeczytać przed śmiercią&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;Moja prognoza na kolejny rok:&lt;/b&gt;&lt;/u&gt; Kończą się &lt;i&gt;Pluto&lt;/i&gt; i &lt;a href="http://jarazppk.blogspot.com/2011/11/pierwsze-wrazenia-4-ikigami.html"&gt;&lt;i&gt;Ikigami&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;,  więc zapewne wydawnictwo zaskoczy nas jakąś nowością, nastąpi to jednak  najpewniej dopiero w drugiej połowie 2012 roku. Ja, osobiście nie mam  wątpliwości, że kolejne tytuły, będą co najmniej tak dobre, jak te  poprzednie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;2. JPF&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ve_X6npqnpU/Tv3ISFpP9-I/AAAAAAAABR4/fmnt0on4G7U/s1600/logo+jpf.jpg" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ve_X6npqnpU/Tv3ISFpP9-I/AAAAAAAABR4/fmnt0on4G7U/s1600/logo+jpf.jpg" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-ve_X6npqnpU/Tv3ISFpP9-I/AAAAAAAABR4/fmnt0on4G7U/s1600/logo+jpf.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Walka  o palmę pierwszeństwa była niezwykle zacięta. Ostatecznie jednak,  wydawnictwo pana Shina Yasudy, wylądowało na drugim miejscu. Trzeba  przyznać, że pod względem marketingowym wydawnictwo wykonało kawał&amp;nbsp;  świetnej roboty. Dwie ankiety: na kolejną Mega Mangę i następcę &lt;i&gt;FMA&lt;/i&gt;,  zelektryzowały fandom, tym bardziej, że wydawnictwo ogłosiło, że  postara się wydać wszystkie mangi, które startowały w tym pierwszym  plebiscycie. Największym sukcesem wydawnictwa, było bez wątpienia, wydanie  w czerwcu, po trzyletnich zapowiedziach, horroru &lt;a href="http://jarazppk.blogspot.com/2011/06/magia-spirali.html"&gt;&lt;i&gt;Uzumaki&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;,  który był chwalony praktycznie przez wszystkich. Po za tym, zgodnie z  przewidywaniami, JPF kontynuuje całą masę tasiemców, cieszących się  niesłabnącą popularnością, o czym świadczy fakt, że dwa z nich (&lt;i&gt;One Piece&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;Bleach&lt;/i&gt;) można zamawiać dwa tomy do przodu. Ostatnio było tak, chyba przy okazji wydawanego również, przez to wydawnictwo &lt;i&gt;Dragon Balla&lt;/i&gt;. Jako niespodziankę, można wydawnictwu zapisać kontynuację (rozpoczętą już na początku 2010 roku) i zakończenie świetnej mangi &lt;i&gt;Heat&lt;/i&gt;, niestety u nas mało popularnej i zapowiedź kontynuacji &lt;i&gt;Oh! My Goddess!&lt;/i&gt;.  Niestety, koniec roku spowodował znaczne wyhamowanie i w rezultacie nie  zrealizowanie wszystkich zapowiedzi wydawniczych. Spowodowane to było  chorobą tłumacza Pawła Dybały. Na osłodę JPF wydał kolejny, 52, tom &lt;i&gt;Naruto&lt;/i&gt; z dwumiesięcznym wyprzedzeniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;Moja prognoza na kolejny rok:&lt;/b&gt;&lt;/u&gt; Co najmniej dwie Mega Mangi, &lt;i&gt;One Piece&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;Bleach&lt;/i&gt; co miesiąc oraz zakończenie &lt;i&gt;Naruto&lt;/i&gt; w Japonii. No co!? Z natury jestem optymistą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;1. Waneko&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-9Sfh_v9SEk0/Tv3IXS3N9_I/AAAAAAAABSE/W0NMrXHTmbk/s1600/logo_waneko.jpg" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-9Sfh_v9SEk0/Tv3IXS3N9_I/AAAAAAAABSE/W0NMrXHTmbk/s1600/logo_waneko.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Dla  niektórych zapewne spora niespodzianka. Nie oszukujmy się jednak,  nowoczesne firmy stawiają przede wszystkim na marketing, a to  warszawskiemu wydawnictwu udało się jak nikomu innemu w 2011 roku.  Cztery nowości (&lt;i&gt;Pamiętnik Kociłapki&lt;/i&gt;, &lt;a href="http://jarazppk.blogspot.com/2011/08/pierwsze-wrazenia-3-highschool-of-dead.html"&gt;&lt;i&gt;Highschool of the dead&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;, &lt;i&gt;Special A&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;Kuroshitsuji&lt;/i&gt;),  będące niemal w całości światowymi hiciorami. Szybkie odpowiedzi na  ruchy największego konkurenta, czyli JPF'u (Waneko ogłaszało nowości, zaraz po  rozpisaniu przez Mierzyńskie wydawnictwo kolejnych ankiet), zapowiedź  kolejnych dwóch nowości na kolejny rok (&lt;i&gt;Dengeki Daisy&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;Battle Royale&lt;/i&gt;), a pewnie to nie wszystko, bo do finału zmierza &lt;i&gt;Wampirzyca Karin&lt;/i&gt;.  Jak by tego było mało, to praktycznie od sierpnia wydawnictwo, wręcz  zasypuje nas, kolejnymi tytułami, wydając ich od dwóch do czterech w  miesiącu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;Moja prognoza na kolejny rok&lt;/b&gt;&lt;b&gt;:&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;  Tylko koniec świata, zapowiadany na kolejny rok, może zrzucić Waneko z  fotela lidera. No, chyba, że coś zmienią w polityce wydawniczej, w co, osobiście  wątpię. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Na  koniec jeszcze, cytat roku odnoszący się do komiksu. Przyznam, że trochę  się bałem, czy w tym roku takowy się znajdzie, bo ten pojawił się  dosłownie kilka godzin temu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Cytat roku dotyczący komiksu:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Magia komiksu to bezruch, który tworzą.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;Marcin Zembrzuski w komentarzach do artykułu &lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://kolorowezeszyty.blogspot.com/2011/12/932-rok-2011-okiem-tworcow-czesc.html"&gt;Rok 2011 okiem twórców (część pierwsza)&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8335012722527094384-1281966709603374462?l=jarazppk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jarazppk.blogspot.com/feeds/1281966709603374462/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/12/rok-upadku-dyktatorow-czyli-mangowe.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/1281966709603374462'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/1281966709603374462'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/12/rok-upadku-dyktatorow-czyli-mangowe.html' title='Rok upadku dyktatorów, czyli mangowe podsumowanie roku 2011 w Polsce'/><author><name>Jarosław Przewoźniak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08930807245107403390</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ASR1iuDnVc0/TJ9O1xA2OxI/AAAAAAAAAjY/qna6EKkJ7lQ/S220/Jaraz.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-F7i3xBT6zUY/Tv3KEis9O7I/AAAAAAAABSc/VG8xPw2_3Rg/s72-c/nowy+rok.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total><georss:featurename>Bydgoszcz, Polska</georss:featurename><georss:point>53.12348040000001 18.008437800000024</georss:point><georss:box>53.03968990000001 17.844125800000025 53.20727090000001 18.172749800000023</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8335012722527094384.post-7348753961468137823</id><published>2011-12-09T13:25:00.001+01:00</published><updated>2011-12-30T16:33:20.521+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='manga'/><title type='text'>Ankiety JPF minuta po minucie cz. 2</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Informacja na temat pojawienia się ankiety, w której będziemy wybierać następce kończącego się, najprawdopodobniej w marcu 2012 roku, &lt;i&gt;Fullmetal Alchemist&lt;/i&gt;, była nam znana już przy rozpisaniu głosowania na następną Mega Mangę. W końcu 29 listopada br. poznaliśmy (prawie) wszystkich faworytów mierzyńskiego wydawnictwa. Tym razem jednak głosować można, nie za pośrednictwem oficjalnego portalu wydawcy, ale przez jego &lt;a href="http://www.facebook.com/pages/JPFantastica/138340866189262"&gt;fecebookową stronę&lt;/a&gt;.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-1tsMnkrPVxw/TuHpueQ_o-I/AAAAAAAABQU/7O96jYaBrO0/s1600/Ludwig+Revolution.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-1tsMnkrPVxw/TuHpueQ_o-I/AAAAAAAABQU/7O96jYaBrO0/s320/Ludwig+Revolution.jpg" width="219" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #bf9000;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;29.11.2011, godz. 13:07 &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pierwszym tytułem stającym w szranki o zostanie następcą FMA jest komiks &lt;i&gt;&lt;b&gt;Ludwig Revolution&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;. Jego autorka, Kaori Yuki jest już znana polskim czytelnikom, między innymi z wydanego u nas, również przez JPF, &lt;i&gt;Angel Sanctuary&lt;/i&gt;. Bohaterem komiksu jest bawidamek o imieniu Ludwig (a jakże!), który segreguje ludzi według wielkości miseczek. Co więcej, gustuje on wyłącznie w pannach małomównych i nie mam tu na myśli dziewcząt wstydliwych czy nieśmiałych, ale martwych. Tak, nie przeczytaliście źle, martwych. Sytuacja ta, jest nie w smak ojcu bohatera, co jakoś szczególnie mnie nie dziwi, bo liczy on na wnuka, a tym samym na zachowanie ciągłości królewskiego rodu. Niestety gusta syna mu tego nie gwarantują. Zrozpaczony król wysyła, więc swoją pociechę w daleką podróż, na poszukiwanie (żywej) małżonki. Towarzyszyć mu w tym będzie sługa, Wilhelm. Ta niezwykła para spotka na swojej drodze m.in. Królewnę Śnieżkę, Czerwonego Kapturka (widocznego na kadrze obok) oraz całą masę innych, nie mniej uroczych bohaterek europejskich baśni. Manga zamknęła się w 16 rozdziałach co starczyło na 4 tomy serii.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-lz_vpNxQ2xs/TuHo-hJzzBI/AAAAAAAABP0/KqIAiAI5LcQ/s1600/Grand+Guignol+Orchestra.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-lz_vpNxQ2xs/TuHo-hJzzBI/AAAAAAAABP0/KqIAiAI5LcQ/s320/Grand+Guignol+Orchestra.jpg" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i style="color: #bf9000;"&gt;&lt;b&gt;29.11.2011, godz. 13:10&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak widzimy w tej ankiecie JPF, nie próbował nawet, budować napięcia poprzez ogłaszanie kolejnego kandydata, co jeden dzień. Tym razem (prawie) wszystkich poznaliśmy od razu. Kandydatem numer dwa jest kolejny komiks Kaori Yuki pt: &lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="fbPhotoCaptionText"&gt;Grand Guignol Orchestra&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span class="fbPhotoCaptionText"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span class="fbPhotoCaptionText"&gt;. Muzyka łagodzi obyczaje, jak mawiał &lt;/span&gt;Jerzy Waldorff. Napełnia również kiesę, jak kończy &lt;span class="fbPhotoCaptionText"&gt;Lucille. To właśnie wizja zarobku sprawiła, że postanowił on założyć objazdową orkiestrę, która miała zabawiać gawiedź. Wśród widowni zasiadało wielu. Zarówno bogaci, jaki i ci mniej bogaci (bo biedni nie mają przecież pieniędzy, a grać za darmo nasz bohater nie zamierza). Jednak dziś po raz pierwszy Royal Orchestra zagra przed zombie. Marionetkami, zarażonymi wirusem Guigol. Jak już wiemy muzyka łagodzi obyczaje, ale czy ułagodzi również żywe trupy? Tego dowiemy się z lektury tego komiksu. Manga zakończyła się na 18 rozdziałach, co zamknęło ją w 5 tomach. Na końcu japońskim wydania ostatniego tomu serii, można znaleźć 94 stronicowego one-shota pt: &lt;/span&gt;&lt;i&gt;Camelot Garden&lt;/i&gt;, którego akcja, jak łatwo się domyślić, nawiązuje do opowieści o królu Arturze. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-pCpiNNz9VPg/TuHpEbhPG3I/AAAAAAAABQE/InGrpQ89Qc0/s1600/nana.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-pCpiNNz9VPg/TuHpEbhPG3I/AAAAAAAABQE/InGrpQ89Qc0/s320/nana.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #bf9000; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;29.11.2011, godz. 13:14&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przy okazji ogłaszania trzeciego tytułu JPF-owi powinęła się noga. Początkowo wydawca zapowiadał, że w ankiecie wezmą udział jedynie zakończone serie. Natomiast trzecim ogłoszonym tytułem była &lt;i&gt;&lt;b&gt;Nana&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;. Autorka tej serii, Ai Yazawa w 2009 roku poważnie zachorowała. Sytuacja ta, zmusiła ją do zawieszenia prac nad 22 tomem historii. Na dzień dzisiejszy stan zdrowia autorki, nie pozwala jej na kontynuowanie serii. Po potwierdzeniu tych doniesień JPF postanowił wycofać Nanę z listy proponowanych tytułów. Z dziennikarskiego obowiązku wspomnę, że seria ta, opowiada o perypetiach dwóch Nan. Nana Komatsu jest dziewczyną z prowincji przybywającą za swoim chłopakiem do Tokio, marząc, że w tym mieście spełnią się jej sny. Nana Osaki jest początkującą wokalistką punkowego zespołu, powoli wspinającego się po ścieżce kariery. Tokio ma być początkiem jej podróży na największe muzyczne sceny. Obie dziewczyny wpadają na siebie podczas poszukiwania mieszkania i postanawiają zamieszkać razem. Twórczość Ai Yazawy jest już znana polskim fanom za sprawą wydanego u nas przez Waneko, &lt;i&gt;Paradise Kiss&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-2CL_YAQmAqw/TuHpGCodFoI/AAAAAAAABQM/hsC2Lo3UCak/s1600/psyren.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-2CL_YAQmAqw/TuHpGCodFoI/AAAAAAAABQM/hsC2Lo3UCak/s320/psyren.jpg" width="220" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #bf9000; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;29.11.2011, godz. 13:20&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po trzech tytułach skierowanych raczej do dziewcząt, przyszła pora na coś bardziej dla chłopców. Tym razem w kręgu zainteresowań wydawnictwa znalazł się &lt;i&gt;&lt;b&gt;Psyren&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;. Ta 16 tomowa historia zaczyna się w momencie, gdy idący do szkoły Ageha Yoshina natyka się na budkę telefoniczną. Wewnątrz niej, nie, nie przebiera się Superman, ale ku zaskoczeniu niewielu, dzwoni telefon. Zaciekawiony chłopak postanawia odebrać, jednak w słuchawce nikt się nie odzywa. Zamiast tego z automatu wysuwa się karta z napisem Psyren. Ten dzień miał jednak, dopiero zaskoczyć naszego bohatera. Otóż, koleżanka z klasy Aghedy, &lt;span class="fbPhotoCaptionText"&gt; Sakurako Amamiya znika nagle beż śladu. Wszystko wskazuje na to, że ma to związek z miejską legendą mówiącą o znikających mieszkańcach. Dodając dwa do dwóch nasz bohater postanawia wypróbować kartę na najbliższym automacie telefonicznym. Po odpowiedzi na serię pytań, zostaje on wreszcie zapytany, czy chce wstąpić do Psyrena. Czując, że jego prywatne śledztwo zaczyna nabierać rumieńców, chłopak zgadza się i zostaje wciągnięty do innego świata, gdzie, aby przeżyć, będzie musiał szybko nauczyć się wykorzystywać swoje parapsychiczne moce. Seria zakończyła się na 16 tomach.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="fbPhotoCaptionText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-KHzOK2zWutk/TuHo9nMOFPI/AAAAAAAABPs/VAuXl8kSfG4/s1600/doubt.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-KHzOK2zWutk/TuHo9nMOFPI/AAAAAAAABPs/VAuXl8kSfG4/s320/doubt.jpg" width="216" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #bf9000; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="fbPhotoCaptionText"&gt;30.11.2011, godz. 9:14&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="fbPhotoCaptionText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="fbPhotoCaptionText"&gt;Kolejnego dnia dowiedzieliśmy się, że Nana ostatecznie wypada z konkursu, jednak na jej miejsce JPF zaproponował mangę &lt;i&gt;&lt;b&gt;Doubt&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;. Trzonem opowieści jest gra na telefony komórkowe &lt;/span&gt;&lt;span class="fbPhotoCaptionText"&gt;Rabbit Doubt. Jej akcja koncentruje się na pewnym króliczym stadzie w którym zakonspirował się wilk. Biedne małe futrzaki giną jeden po drugim. Mimo swojego słodkiego wyglądu, futrzaki nie są jednak w ciemię bite i domyślają się, że wśród nich jest morderca. Celem gracza jest jego zdemaskowanie, zanim wszystkie gryzonie skończą na talerzu. Fani tej gry są rozpoznawali na ulicach, a to z racji tego, że z ich telefonów zwisają przywieszki z królikiem na szubienicy. Kilku z nich postanawia się spotkać i wspólnie spędzić czas. Po wesołej imprezce, nasza rozbawiona gromadka, budzi się w odciętym od świata betonowym budynku, a jedna z uczestniczek zabawy, wisi martwa na sznurze w króliczą maską na głowie. Czy tym razem gracze sprostają wyzwaniu, czy może tym razem, to wilk będzie się cieszył z triumfu. Całość zamknęła się w 4 tomach.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="fbPhotoCaptionText"&gt;Mój typ&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="fbPhotoCaptionText"&gt;W moim odczuciu najlepszym kandydatem na następcę mangi pani &lt;/span&gt;&lt;span class="st"&gt;Hiromu Arakawy wydaje się być &lt;i&gt;Doubt&lt;/i&gt;. Po pierwsze dlatego, że jest to japoński komiks dla dorosłych, których ciągle wychodzi w Polsce za mało. Po drugie, dlatego, że nie jest to komiks dla dziewcząt. Ostatnimi czasy, tę część polskiego rynku zdominowało Waneko, które przez najbliższy czas, będzie wydawać trzy takie serie (plus dodatkowo na rynku mamy &lt;i&gt;Ourana&lt;/i&gt; z JPF-u), a fanów, po prostu nie będzie stać na kupowanie ich wszystkich. Znając polskie wydawnictwa, będą się one starały wydać do końca wszystkie rozpoczęte już serie, co w tym przypadku, będzie ze stratą dla wszystkich. Po trzecie jest to seria krótka. Jej wydawanie zakończy się najprawdopodobniej jeszcze w 2012 roku, co otworzy furtkę dla kolejnych serii, bo kupowanie przez n lat kolejnych tomów tej samej serii (patrz: &lt;i&gt;One Piece&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Naruto&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;Bleach&lt;/i&gt;) może zniechęcić fanów do kupowania innych japońskich tytułów, co będzie ze stratą dla rynku.&lt;/span&gt;&lt;span class="fbPhotoCaptionText"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="fbPhotoCaptionText"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8335012722527094384-7348753961468137823?l=jarazppk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jarazppk.blogspot.com/feeds/7348753961468137823/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/12/ankiety-jpf-minuta-po-minucie-cz-2.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/7348753961468137823'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/7348753961468137823'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/12/ankiety-jpf-minuta-po-minucie-cz-2.html' title='Ankiety JPF minuta po minucie cz. 2'/><author><name>Jarosław Przewoźniak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08930807245107403390</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ASR1iuDnVc0/TJ9O1xA2OxI/AAAAAAAAAjY/qna6EKkJ7lQ/S220/Jaraz.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-1tsMnkrPVxw/TuHpueQ_o-I/AAAAAAAABQU/7O96jYaBrO0/s72-c/Ludwig+Revolution.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total><georss:featurename>Bydgoszcz, Polska</georss:featurename><georss:point>53.12348040000001 18.008437800000024</georss:point><georss:box>53.03968990000001 17.844125800000025 53.20727090000001 18.172749800000023</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8335012722527094384.post-5474326429443181122</id><published>2011-12-01T21:22:00.007+01:00</published><updated>2011-12-02T00:39:11.056+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='manga nad wisłą'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='manga'/><title type='text'>Manga nad Wisłą #5</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Z racji faktu, iż &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=eI3dFEVCCBw"&gt;"coraz bliżej święta"&lt;/a&gt;, wydawnictwa specjalizujące się w wydawaniu w Polsce japońskich komiksów, przygotowały dla swoich czytelników świąteczne promocje. &lt;a href="http://www.jpf.com.pl/index.php"&gt;JPF&lt;/a&gt; proponuje nam darmową wysyłkę przy zakupie mang o łącznej wartości przekraczającej 69 zł (dotyczy wyłącznie przesyłki dostarczanej przez kuriera oraz zamówień złożonych do 22 grudnia). Dodatkowo można zakupić taniej, wszystkie tomiki najpoczytniejszych tytułów (&lt;i&gt;One Piece&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Bleach&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Ouran...&lt;/i&gt;, i &lt;i&gt;FMA&lt;/i&gt;), ta ostatnia oferta, nie dotyczy jednak pre-orderów. &lt;a href="http://www.waneko.pl/"&gt;Waneko&lt;/a&gt;, również postanowiło zawalczyć o klienta, proponując nam mangi już od 2 zł (&lt;i&gt;Locke...&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;Tu detektyw Jeż&lt;/i&gt;)! Poza tym, w internetowym sklepiku wydawnictwa można zakupić specjalne pakiety świąteczne, dzięki którym możemy zaoszczędzić nawet do 50%. Czyżby zakrojone na tak szeroką skalę wietrzenie magazynów zapowiadało niezwykle syty rok 2012? Z odpowiedzią na to pytanie musimy jeszcze trochę poczekać.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-K8jJh_uwrpU/TtgOr6nCw-I/AAAAAAAABPc/vkOmeoXMzjA/s1600/sailor-moon.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-ma_BkpxB1ec/TtgPdcLlsvI/AAAAAAAABPk/ieat7WFAldM/s400/281511-sailor_moon_title_screen__dic_entertainment__super.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Wiadomością dnia jest niewątpliwie ponowne pojawienie się &lt;i&gt;Czarodziejki z Księżyca&lt;/i&gt; w polskiej tv. To właśnie emisja tego serialu w 1995 roku w telewizji Polsat rozpoczęła mangowo- animowe szaleństwo, które trawa do dzisiaj. Seria będzie emitowana od poniedziałku do piątku o godzinie 17.30 na kanale tv 4. Nie przegapcie!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-UepusBXlhBM/TtfF7RZ17PI/AAAAAAAABO8/R68GP36VK4o/s1600/Aralka.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-UepusBXlhBM/TtfF7RZ17PI/AAAAAAAABO8/R68GP36VK4o/s320/Aralka.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jakiś czas temu &lt;a href="http://jarazppk.blogspot.com/2010/11/studencie-czas-do-szkoy-czyli-komiksowe.html#more"&gt;pisałem o Kairi&lt;/a&gt;, Polce, która w swoim debiucie na Eurocosplayu, odbywającym się w ramach londyńskiego MCMEXPO, zdobyła drugie miejsce. Dziś, chciałbym napisać o innej Polce, a mianowicie o siedemnastoletniej &lt;b&gt;Julii „Aralce” Bernard&lt;/b&gt;, która została zaproszona do najstarszego, japońskiego talent show. Jakim cudem zapytacie? Otóż, ta niezwykle uzdolniona młoda dziewczyna, od ponad dwóch lat publikuje na portalu &lt;a href="http://www.youtube.com/user/Aralka1234?feature=chclk#p/u/63/cWWw7tgEVR8"&gt;You Tube&lt;/a&gt;, własne aranżacje popularnych japońskich przebojów. Co więcej, od roku można tam znaleźć również, prowadzone przez nią, &lt;b&gt;lekcje języka polskiego, po japońsku&lt;/b&gt;! Wszystko to zaowocowało zaproszeniem Aralki, do wzięcia udziału w międzynarodowej edycji show &lt;b style="color: black;"&gt;Nodojiman The World&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;. Odcinek z jej udziałem został wyemitowany w japońskiej telewizji 11 października tego roku. Rozgłos w kraju przyniosły jej jednak dopiero, wystąpienia w TVN'ie (&lt;i&gt;&lt;a href="http://uwaga.tvn.pl/53529,news,,polka_zachwycila_japonska_publicznosc,reportaz.html"&gt;Uwaga!&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;), który jest znany w fandomie z rozpętania afery o kryptonimie &lt;a href="http://anime.com.pl/Uwaga%21_o_porno_komiksach,download,show,67.html"&gt;"goła pupa Bulmy"&lt;/a&gt;. Wszystkich zainteresowanych twórczością Julii, zachęcam do słuchania &lt;a href="http://radioaoi.pl/"&gt;radia Aoi&lt;/a&gt;, na falach którego, &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;b&gt;2 grudnia (piątek), o godzinie 21.00&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;b style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt; zostanie wyemitowany wywiad z artystką.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;b style="color: black;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;Na początku było trochę dobrych wieści z JPF-u, więc teraz czas na te &lt;b&gt;złe&lt;/b&gt;. Etatowy tłumacz firmy pan Paweł Dybała zachorował. W związku z tym władze wydawnictwa zostały zmuszone do zaktualizowania rozpiski zapowiedzi na najbliższe miesiące. Kolejne tomy &lt;b&gt;&lt;i&gt;One Piece&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; i &lt;b&gt;&lt;i&gt;Ouran'a&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; zostaną wydane nie w tym, a w przyszłym miesiącu. Natomiast 14 tom &lt;b&gt;&lt;i&gt;Bleach'a&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; zostanie wysłany do księgarń, &lt;b&gt;6 grudnia&lt;/b&gt;, czyli tydzień po zapowiadanej wcześniej premierze, zaś tom 15 tej serii, zapowiadany pierwotnie na grudzień, wyjdzie dopiero w styczniu. W zamian za to JPF z miesięcznym wyprzedzeniem wyda u nas 51 tom &lt;b&gt;&lt;i&gt;Naruto&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;. Jak widać mimo, że jesteśmy małym rynkiem, to groźba znaczącego spadku sprzedaży, potrafi przekonać Japończyków do ustępstw. Przypominam, że to na ich wniosek manga o zdemonizowanym ninja miała być wydawana w Polsce co 3 miesiące.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-YdwbFmm1xnQ/TtfG0hL5c7I/AAAAAAAABPU/7rOzKCrsruc/s1600/doubt_1.jpg" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-YdwbFmm1xnQ/TtfG0hL5c7I/AAAAAAAABPU/7rOzKCrsruc/s320/doubt_1.jpg" width="218" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;Kłopoty z terminowością nie ominęły również Hanami, które zapowiedziało, że 4 tom serii &lt;b&gt;&lt;i&gt;Pluto&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; zostanie wydany najpewniej z tygodniowy opóźnieniem, tzn. najpóźniej &lt;b&gt;6 grudnia&lt;/b&gt;.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Kw_fatunhuw/TtfF-WE6XFI/AAAAAAAABPM/qrTD_X610GE/s1600/JR03.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;Jeżeli myśleliście, że to już wszystko co przygotował dla nas JPF, to jesteście w błędzie. Otóż na &lt;a href="http://www.facebook.com/pages/JPFantastica/138340866189262"&gt;oficjalnej facebookowej&lt;/a&gt; stronie tegoż wydawcy, pojawiła się kolejna ankieta dotycząca nowych tytułów. Tym razem mamy możliwość wybrać następcę komiksu &lt;b&gt;&lt;i&gt;Fullmetal Alchemist&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;, którego ostatni, 27 tom, zostanie wydany najpewniej w marcu 2012 roku. Wśród tytułów na które można będzie oddać swój głos znalazły się &lt;b&gt;&lt;i&gt;Ludwig Revolution&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;, &lt;b&gt;&lt;i&gt;Grand Guignol Orchestra&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;, &lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;strike&gt;Nana&lt;/strike&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; (z której ostatecznie zrezygnowano), &lt;b&gt;&lt;i&gt;Psyren&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; oraz &lt;b&gt;&lt;i&gt;Doubt&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;. Wszystkie one zostały już w Japonii zakończone. Tym razem można głosować za pośrednictwem fecebook'a, oddając głos na tylko jedną propozycję. Wbrew nadziejom niektórych, JPF nie zdecydował się na wydanie kolejnego tasiemca (najdłuższy z proponowanych tytułów, &lt;i&gt;Psyren&lt;/i&gt;, zamknął się w 16 tomach). Choć nie jest wykluczone, że zastanie taki wydany, po zakończeniu &lt;i&gt;Ourana...&lt;/i&gt;, czyli dopiero w 2013 roku. Korzystając z okazji, wydawnictwo poinformowało, że postara się wydać wszystkie tytuły, które stanęły w szranki w poprzedniej ankiecie (tej na kolejną Mega Mangę).&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8335012722527094384-5474326429443181122?l=jarazppk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jarazppk.blogspot.com/feeds/5474326429443181122/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/12/manga-nad-wisa-5.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/5474326429443181122'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/5474326429443181122'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/12/manga-nad-wisa-5.html' title='Manga nad Wisłą #5'/><author><name>Jarosław Przewoźniak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08930807245107403390</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ASR1iuDnVc0/TJ9O1xA2OxI/AAAAAAAAAjY/qna6EKkJ7lQ/S220/Jaraz.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-ma_BkpxB1ec/TtgPdcLlsvI/AAAAAAAABPk/ieat7WFAldM/s72-c/281511-sailor_moon_title_screen__dic_entertainment__super.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total><georss:featurename>Bydgoszcz, Polska</georss:featurename><georss:point>53.12348040000001 18.008437800000024</georss:point><georss:box>53.03968990000001 17.844125800000025 53.20727090000001 18.172749800000023</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8335012722527094384.post-8003392258780174433</id><published>2011-11-25T11:17:00.002+01:00</published><updated>2011-12-01T17:43:00.001+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pierwsze wrażenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='manga'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzja'/><title type='text'>Pierwsze wrażenia #4- Ikigami</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;(Recenzja obejmuje tomy od 1- 5 polskiego wydania)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Życie mnie nie oszczędzało. Wychowany w wielodzietnej rodzinie musiałem toczyć bezwzględną walkę o każde przychylne spojrzenie rodziców. Sytuacja ta nie zmieniła się nawet, gdy poszedłem na studia. Duża konkurencja spowodowała, że młodsi wybrali łatwiejsze kierunki. Efekt jest taki, że nawet ucząc się tyle co oni wszyscy razem wzięci i jeszcze więcej, nie byłem w stanie osiągnąć takich wyników jak oni. Na szczęście, czasy te już minęły, udało mi się znaleźć pracę, która pozwoliła mi wyprowadzić się z domu. Poznałem również wspaniałą dziewczynę. Mamy zamiar się pobrać. Oboje wierzyliśmy, że może być tylko lepiej. Dziś jednak, do moich drzwi zapukał doręczyciel.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-O5McqSIi1pQ/Ts6xx_172KI/AAAAAAAABOM/e4mRgPyrKYg/s1600/ikigami+000.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-O5McqSIi1pQ/Ts6xx_172KI/AAAAAAAABOM/e4mRgPyrKYg/s320/ikigami+000.jpg" width="241" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Komiks &lt;i&gt;Ikigami&lt;/i&gt;, to jedna z niewielu mang, która pojawiała się w zeszłorocznych zestawieniach najlepszych komiksów wydanych w Polsce w 2010 roku. Docenili ją jednak, nie tylko Polacy. W ciągu ostatnich kilku lat, została ona wyróżniona wieloma prestiżowymi nagrodami i wyróżnieniami (m.in. na festiwalach: Festival International de la Bende Dessinee d'Angouleme, Japan Expo czy Le Festival du Voyageur)&lt;sup&gt;1&lt;/sup&gt;. Nic więc dziwnego, że już przed zakupem, miałem nadzieję, że w moje ręce ma trafić tytuł nieprzeciętny. Akcja komiksu przenosi nas do alternatywnej Japonii, której rząd, po zapaści gospodarczej spowodowanej przegraną w II Wojnie Światowej, wprowadza w życie "Dekret o nieustannym rozwoju kraju". Na mocy którego, każdy młody Japończyk, rozpoczynający swoją edukację, ma obowiązek, przyjąć "szczepionkę rozwoju kraju" (w skrócie roz-kraj). W części z nich zawarta jest nanokapsuła, która wraz z krwiobiegiem przedostaje się do pnia płucnego, gdzie się zatrzymuje i już pozostaje. Taką kapsułę posiada, co tysięczny, młody obywatel Kraju Kwitnącej Wiśni. Gdy nosiciel znajdzie się w wieku pomiędzy 18, a 24 rokiem, życia kapsuła zostaje zdetonowana, powodując zgon. To, przypominające rosyjską ruletkę prawo, ma na celu zmuszenie młodych ludzi, aby już od samego początku, zdawali sobie sprawę z wartości życia. Na chwilę obecną wydaje się, że zamierzenia te zostały zrealizowane, bo wszystkie współczynniki rozwojowe Japonii (wzrost PKB, liczba samobójstw, itd.) utrzymywane są na świetnym poziomie. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-FtlmIsMaglI/Ts6yDnLuwOI/AAAAAAAABOU/qPW0U3AhwgM/s1600/ikigami1_p2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-FtlmIsMaglI/Ts6yDnLuwOI/AAAAAAAABOU/qPW0U3AhwgM/s320/ikigami1_p2.jpg" width="228" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Już od pierwszych stron komiksu widać, że pan Motoro Mase, narzucił sobie formę opowiadania historii, którą konsekwentnie realizuje. Każdy rozdział składa się bowiem z trzech aktów. W pierwszym z nich poznajemy dotychczasowe życie młodego człowieka, skazanego przez swój kraj na śmierć. W kolejnym, obserwujemy reakcje skazańca i jego otoczenie na otrzymaną wiadomość. W ostatnim zaś, śledzimy w jaki sposób postanawia on spędzić swój ostatni dzień. Oczywiście we wszystkim pomaga państwo, które umożliwia posiadaczowi Ikigami darmowe korzystanie z większości dostępnych w kraju rozrywek. Także jego najbliżsi nie zostają pozostawieni sami sobie, gdyż zostaje im przyznana specjalna renta. Jak łatwo się domyślić reakcje młodych Japończyków na wiadomość o rychłej śmierci, są bardzo różne. Niektórzy z nich będą chcieli się zemścić na dawnych oprawcach, inni postanowią za wszelką cenę pozostawić dowody swojego istnienia, jeszcze inni z rezygnacją będą oczekiwali na swój rychły koniec. Ponadto Motoro Mase zadbał o to, aby każda z tych historii miała inny wydźwięk. Obok rozdziałów dramatycznych, czy wręcz makabrycznych, uświadczymy również te niezwykle wzruszające, przy których zapłacze nawet największy twardziel. Taki sposób budowania historii sprawia jednak, że istnieje spore ryzyko, popadnięcia komiksu w tak nie lubianą przez większość czytelników epizodyczność. Na całe szczęście autor znalazł na to sposób. Głównym bohaterem komiksu jest Fujimoto Kango, który zarabia na życie  dostarczając młodym ludziom Ikigami, dokument, który otrzymują oni na 24  godziny przed zdetonowaniem nanokapsuły. Mimo, że nie ma on prawa ingerować w zachowanie osób, którym dostarczył zawiadomienie o śmierci to jego obowiązkiem jest złożyć obszerny raport z tych działań. Sprawia to, że Fujimoto, zaczyna mieć wątpliwości, do których zaczyna się coraz głośniej przyznawać. Niestety w jego otoczeniu znajdują się osoby, które chętnie na niego doniosą, bo krzywomyślicielstwo jest w &lt;i&gt;Ikigami&lt;/i&gt; przestępstwem, ściganym przez specjalnie do tego utworzoną tajną policję. Na początku opowieści, wątek doręczyciela jest traktowany nieco po macoszemu. Jego rola ogranicza się wyłącznie do dostarczenia Ikigami oraz podsumowania zaistniałych wydarzeń na końcu rozdziału. Jednak z kolejnymi rozdziałami jego postać jest coraz systematyczniej rozwijana, dzięki czemu jego wątek, coraz mocniej wciąga czytelnika. Wydaje się więc, że w następnych tomach autor będzie się coraz mocniej skupiał na tej postaci. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-hMvw0BUyWGg/Ts6yR-BwddI/AAAAAAAABOc/-JrnXgFW9BI/s1600/ikigami3_p2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-V71HaBeExn4/Ts6yh8UFyZI/AAAAAAAABOk/LarYMuyk2Go/s1600/ikigami2_p2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-V71HaBeExn4/Ts6yh8UFyZI/AAAAAAAABOk/LarYMuyk2Go/s320/ikigami2_p2.jpg" width="228" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Ikigami&lt;/i&gt; nie jest opowieścią, która spodoba się stereotypowym fan(atyk)om japońskiego komiksu i to nie tylko przez wzgląd na podejmowane tematy. W historii tej nie uświadczymy tabunu cycatych dziewcząt z pyzatymi mordkami. Spotkamy za to całą gamę charakterystycznych bohaterów, czasem brzydkich, a czasem pięknych, wszak&amp;nbsp; nie wszyscy jesteśmy doskonali, jednak za każdym razem realistycznych. Styl pana Motoro Mase jest bardzo oszczędny. Najlepiej widać to na przykładzie teł. Często zdarzają mu się "puste" kadry, jest jednak to zabieg celowy. &lt;i&gt;Ikigami&lt;/i&gt; to opowieść o ludzkich emocjach i to one odgrywają w nim najistotniejszą rolę. Dlatego w komiksie znajdziemy całą masę szerokich kadrów, często wypełniających całą stronę, co ułatwia wyeksponowanie reakcji bohaterów. Zbytnie skupienie się na szczegółach tła, mogłoby rozproszyć czytelnika, przez co trudniejszym byłoby wywołanie u niego odpowiedniej reakcji. Podobnie rzecz ma się z okładkami. Na każdej z nich widzimy Fujimoto z Ikigami w ręce. Tym samym nie jesteśmy z wyprzedzeniem informowani o zawartości kolejnego tomu serii. Być może dla niektórych to niewiele, ale ja lubię, gdy opowieść mówi o sobie sama, bez dodatkowych udogodnień.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-hMvw0BUyWGg/Ts6yR-BwddI/AAAAAAAABOc/-JrnXgFW9BI/s1600/ikigami3_p2.jpg" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-hMvw0BUyWGg/Ts6yR-BwddI/AAAAAAAABOc/-JrnXgFW9BI/s320/ikigami3_p2.jpg" width="220" /&gt;&lt;/a&gt;Przyjrzyjmy się jeszcze nieco bliżej polskiemu wydaniu, za które odpowiada Hanami. Do tej pory, wydało ono w naszym kraju pięć tomów komiksu Motoro Mase. Wszystkie one zostały wydane w miękkiej okładce. Na końcu pierwszych dwóch tomów znajdziemy: ofertę wydawnictwa, wskazówki dotyczące czytania japońskich nazw własnych oraz wskazówki, jak czytać komiks wydany na japońską modłę. Niestety, nie uświadczymy tego już w kolejnych tomach, a szkoda, bo moim zdaniem jest to świetne ułatwienie dla osób, które po raz pierwszy stykających się z japońskim komiksem. Z drugiej jednak strony rozumiem, że osoba, która sięga po trzeci tom danego komiksu powinna już wiedzieć jak go czytać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Ikigami&lt;/i&gt; jest kolejną mangą dla dorosłych wydaną w naszym kraju. Na tle innych prezentuje się ona całkiem nieźle. Można wręcz rzec, że spokojnie można ją zakwalifikować do czołówki takich tytułów. Komiks ten spodoba się zwłaszcza fanom twórczości George'a Orwell'a, czy &lt;span class="st"&gt;Cory'ego Doctorow'a. Historie młodych ludzi przechodzących przez swój ostatni dzień życia oraz reakcje ich otoczenia na długo pozostają w pamięci. Zmuszając czytelnika do refleksji i odpowiedzenia sobie na pytanie: co ja bym czuł gdybym dziś otrzymał zawiadomienie o śmierci. Czy umarłbym jako zwycięzca, czy może jako przegrany. &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-5yiyHcvlzTE/Ts601Y9OogI/AAAAAAAABO0/hvTfRpnS0_U/s1600/Nowa+tabelka+ikigami+kopia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="232" src="http://1.bp.blogspot.com/-5yiyHcvlzTE/Ts601Y9OogI/AAAAAAAABO0/hvTfRpnS0_U/s640/Nowa+tabelka+ikigami+kopia.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span class="st"&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-EoiCangHM1c/Ts6yrTp17CI/AAAAAAAABOs/U93NUPBinTY/s1600/ikigami+film.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-EoiCangHM1c/Ts6yrTp17CI/AAAAAAAABOs/U93NUPBinTY/s320/ikigami+film.jpg" width="226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;span class="st"&gt;&amp;nbsp;Postscriptum&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="st"&gt;W 2008 roku swoją premierę w Japonii miał film &lt;i&gt;Ikigami: The Ultimate Limit&lt;/i&gt;. Powstawał on w momencie, gdy dostępnych było pierwsze pięć tomów komiksu. Fabuła filmu skupiała się na kilku historiach z cyklu. Główną rolę zagrał &lt;/span&gt;Shota Matsuda. Na reżyserskim stołku zaś, zasiadł Tomoyuki Takimoto. Film zarobił ok. 134 mln jenów (1,26 mln dolarów).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="st"&gt;______&lt;/span&gt;__________________________________&lt;/div&gt;&lt;sup&gt;1&lt;/sup&gt;- same europejskie imprezy, panie&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8335012722527094384-8003392258780174433?l=jarazppk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jarazppk.blogspot.com/feeds/8003392258780174433/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/11/pierwsze-wrazenia-4-ikigami.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/8003392258780174433'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/8003392258780174433'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/11/pierwsze-wrazenia-4-ikigami.html' title='Pierwsze wrażenia #4- Ikigami'/><author><name>Jarosław Przewoźniak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08930807245107403390</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ASR1iuDnVc0/TJ9O1xA2OxI/AAAAAAAAAjY/qna6EKkJ7lQ/S220/Jaraz.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-O5McqSIi1pQ/Ts6xx_172KI/AAAAAAAABOM/e4mRgPyrKYg/s72-c/ikigami+000.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total><georss:featurename>Bydgoszcz, Polska</georss:featurename><georss:point>53.12348040000001 18.008437800000024</georss:point><georss:box>53.03968990000001 17.844125800000025 53.20727090000001 18.172749800000023</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8335012722527094384.post-168705782812492000</id><published>2011-11-18T13:50:00.000+01:00</published><updated>2011-11-25T09:54:46.206+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='manga nad wisłą'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='manga'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='anime'/><title type='text'>Manga nad Wisłą #4</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Dokładnie jeden dzień po opublikowaniu przeze mnie posta w którym pisałem o m.in.: o pierwszej w Polsce emisji &lt;i&gt;Czarodziejki z Księżyca&lt;/i&gt;. Na portalach zajmujących się japońskim komiksem pojawiła się informacja o ponownej emisji tego dzieła. Od 1 grudnia na kanale TV 4 będziemy mogli ponownie śledzić przygody Bunny i spółki. Tym razem jednak, jak donosi strona internetowa magazynu Otaku, będzie to wersja na francuskiej licencji z całkowicie nowym tłumaczeniem i (nie)stety nowym lektorem. Osobiście polecam zarówno starym (głównie z powodów sentymentalnych) jak i nowym fanom. Pierwszy odcinek zostanie wyemitowany o godz. 17.30.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ZmRPPYNZRSc/TsZPQeAkJfI/AAAAAAAABNs/qKn72Jd7UKU/s1600/Battle+Royale+2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="233" src="http://2.bp.blogspot.com/-ZmRPPYNZRSc/TsZPQeAkJfI/AAAAAAAABNs/qKn72Jd7UKU/s320/Battle+Royale+2.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Przyszły rok zapowiada się naprawdę świetnie dla fanów japońskiego komiksu w Polsce, a to za sprawą wydawnictwa Waneko, które ogłosiło, że tajemniczym tytułem B będzie &lt;b&gt;&lt;i&gt;Battle Royale&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;. Historia przedstawiona w komiksie koncentruje się na pewnej klasie japońskiego liceum, której uczniowie są zmuszeni do wzięcia udziału w reality show o nazwie Battle Royale, właśnie. Zasady gry są proste: trwa ona 3 dni, przez ten czas uczniowie mają się zabijać. Jeżeli po upływie wyznaczonego czasu, nie zostanie wyłoniony zwycięzca, giną wszyscy. Jeżeli spróbujesz opuścić wyspę lub twoje poczynania będą niezadowalające, obroża, którą masz na szyi, wybucha. Każdy z uczestników dostaje prowiant na trzy dni, mapę, kompas i losowo przydzielaną broń. Komiks jest adaptacją &lt;b&gt;książki Kōshuna Takamiego, &lt;/b&gt;która, mimo pozornie bezsensownej fabuły, stara się zmusić czytelnika do poszukania odpowiedzi na wiele pytań dotyczących współczesnego społeczeństwa. Na naszym rynku są dostępne &lt;b&gt;płyty&lt;/b&gt; &lt;b&gt;DVD&lt;/b&gt; z dwoma filmami na bazie powieści. Komiks zamknął się w 15 tomach, miejmy nadzieję, że będzie on wydawany tak samo regularnie jak inne tytuły. Pozycja obowiązkowa, ale &lt;u&gt;&lt;b&gt;tylko&lt;/b&gt;&lt;/u&gt; dla dojrzałych fanów z powodu dużej dawki przemocy i golizny. Jak również z racji faktu, że młodsi czytelnicy po prostu nie zrozumieją przesłania tej historii. Premiera komiksu na początku marca 2012 roku.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ZAqPodlBI2k/TsZPRP4JLhI/AAAAAAAABN0/gnfFvqlRg94/s1600/ok_naruto_51.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-ZAqPodlBI2k/TsZPRP4JLhI/AAAAAAAABN0/gnfFvqlRg94/s320/ok_naruto_51.jpg" width="235" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Lobby fanów mangi w Polsce jest niezwykle silne. O czym przekonał się ostatnio &lt;b&gt;JPF&lt;/b&gt;. Z powodu licznych opóźnień wielu otaku zaczęło, na &lt;b&gt;facebookowej&lt;/b&gt; stronie firmy, coraz głośniej pytać czy kolejne tytuły będą wydawane zgodnie z rozpisanym wcześniej harmonogramem. W odpowiedzi na te żądania JPF wydał oficjalny komunikat w którym zawiadamia, że kolejne tytuły będą wydawane w następującej kolejności: &lt;span class="messageBody" data-ft="{&amp;quot;type&amp;quot;:3}"&gt;&lt;i&gt;One Piece&lt;/i&gt; #8 - &lt;b&gt;21 listopada&lt;/b&gt;, &lt;i&gt;Fullmetal Alchemist&lt;/i&gt; #25 - &lt;b&gt;25 listopada&lt;/b&gt;, natomiast &lt;i&gt;Bleach&lt;/i&gt; #14 - &lt;b&gt;30 listopada&lt;/b&gt;. Jest to pierwszy przypadek kiedy JPF, tak szczegółowo, zapowiada swoje kolejne publikacje (dotąd jedynym wydawnictwem, który stosował tę praktykę był Egmont). Miejmy nadzieję, że wydawca dotrzyma tych terminów, bo chciałbym już złożyć zamówienie na kolejne prenumeraty. 14 listopada, zaś swoją premierę miał 51 tom &lt;i&gt;Naruto&lt;/i&gt;. Tym samym jest to pierwszy komiks w wydawany w Polsce, który przekroczył pół setki tomów. Tomik ten, został wydany dwa tygodnie po zapowiadanym terminie. Na chwilę obecną nie wiadomo, jednak czy wpłynie to na termin wydania kolejnego tomu, zapowiadanego, póki co, na styczeń 2012 roku. Przypominam, że Japończycy zażądali, aby kolejne tomy &lt;i&gt;Naruto&lt;/i&gt; były wydawane co trzy miesiące.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="messageBody" data-ft="{&amp;quot;type&amp;quot;:3}"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="messageBody" data-ft="{&amp;quot;type&amp;quot;:3}"&gt;Jak już jestem przy JPF-ie, to na stronie portalu gildia.pl znalazłem oficjalne wyniki ankiety na kolejną Mega Mangę. Oto one: &lt;/span&gt;"Na dzień dzisiejszy w sondzie oddano niemal 9400 głosów na siedem proponowanych tytułów, a pełna lista (od najpopularniejszego - w nawiasie liczba oddanych głosów) wygląda następująco:&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;   &lt;b&gt;"Domu" Katsuhiro Otomo&lt;/b&gt; (2122)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;   &lt;b&gt;"Gyo" Junji Ito&lt;/b&gt; (1658)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;   &lt;b&gt;"Alive" Tsutomu Takahashi&lt;/b&gt; (1209)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;   &lt;b&gt;"7 Billion Needles" Nobuaki Tadano&lt;/b&gt; (1199)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;   &lt;b&gt;"To Terra" Keiko Takemiya&lt;/b&gt; (1091)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;   &lt;b&gt;"Gin no Sankaku" (Silver Triangle) - Moto Hagio&lt;/b&gt; (1047)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;   &lt;b&gt;"Poe no Ichizoku" (Poe Family) - Moto Hagio&lt;/b&gt; (1044)".&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Na chwilę obecną nie wiadomo, które z tych tytułów zostaną wydane i kiedy to nastapi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-SjbBm2w8lKM/TsZPSeVv1gI/AAAAAAAABN8/6EiE3x4ZRl4/s1600/otaku+33.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-SjbBm2w8lKM/TsZPSeVv1gI/AAAAAAAABN8/6EiE3x4ZRl4/s320/otaku+33.jpg" width="222" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="messageBody" data-ft="{&amp;quot;type&amp;quot;:3}"&gt;Dostępny jest już kolejny numer magazynu Otaku. Wewnątrz znajdziemy, jak zwykle, całą masę recenzji. Zarówno animacji (&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Angel Beats!&lt;/i&gt;)&lt;/b&gt;, jak i komiksów.&lt;b&gt; &lt;/b&gt;Wśród recenzowanych tytułów znajdziemy zarówno, przeboje z krajowego&lt;b&gt; &lt;/b&gt;(&lt;b&gt;&lt;i&gt;Bleach&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;,&lt;b&gt; &lt;i&gt;Black Lagoon&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;) jak i zagranicznego&lt;b&gt; &lt;/b&gt;(&lt;b&gt;&lt;i&gt;Doubt&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;,&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;AnoHana&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;)&lt;b&gt; &lt;/b&gt;rynku. Dodatkowo będziemy mieli możliwość zapoznania się z najnowszym dziełem&lt;b&gt; &lt;/b&gt;Hiromu Arakawy (&lt;i&gt;Fullmetal Alchemist&lt;/i&gt;), pt: &lt;i&gt;&lt;b&gt;Silver Spoon&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;. Jednak nie samymi recenzjami fan mangi w Polsce żyje. W dziale z publicystyką znajdziemy artykuły o hazardzie w Japonii i automatach Pachinko. Dodatkowo znajdziemy felieton o oswajaniu rodziców z mangą i anime o wszystko mówiącym tytule &lt;i&gt;Rodzice: Potwory i spółka?&lt;/i&gt;. Wydawca poinformował również oficjalnie, że kończy z dodawaniem plakatów do magazynu (i bardzo dobrze, bo już nie mam ich gdzie wieszać). Jak widać szefostwo magazynu na razie dotrzymuje słowa i Otaku staje się miesięcznikiem z prawdziwego zdarzenia (a nie tylko z nazwy) zobaczymy jak długo to potrwa. Oby, do końca świata, a może nawet trochę dłużej. Przypomnę jeszcze, że Studio JG ma zamiar wydać, jeszcze w tym miesiącu, pierwsze tomy komiksów: &lt;i&gt;&lt;b&gt;The Innocent &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;i&lt;i&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Heart no Kuni no Alice&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;, o których pisałem &lt;a href="http://jarazppk.blogspot.com/2011/10/manga-nad-wisa-2.html#more"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8335012722527094384-168705782812492000?l=jarazppk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jarazppk.blogspot.com/feeds/168705782812492000/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/11/manga-nad-wisa-4.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/168705782812492000'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/168705782812492000'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/11/manga-nad-wisa-4.html' title='Manga nad Wisłą #4'/><author><name>Jarosław Przewoźniak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08930807245107403390</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ASR1iuDnVc0/TJ9O1xA2OxI/AAAAAAAAAjY/qna6EKkJ7lQ/S220/Jaraz.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-ZmRPPYNZRSc/TsZPQeAkJfI/AAAAAAAABNs/qKn72Jd7UKU/s72-c/Battle+Royale+2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total><georss:featurename>Bydgoszcz, Polska</georss:featurename><georss:point>53.12348040000001 18.008437800000024</georss:point><georss:box>53.03968990000001 17.844125800000025 53.20727090000001 18.172749800000023</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8335012722527094384.post-2259091830050273295</id><published>2011-11-12T18:15:00.002+01:00</published><updated>2011-11-14T21:10:24.367+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='15 lat mangi w Polsce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='manga'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='anime'/><title type='text'>15 lat mangi w Polsce. Czasy premangowe.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Piętnaście lat to długi okres. Po mniej więcej takim czasie, od swoich narodzin, Twoja córka może cię uświadomić, że jest w ciąży. Twój syn może wrócić do domu spity do nieprzytomności, a Ty nadal będziesz uważać, że to małe dziecko. No właśnie, dziecko, aby mogło się narodzić, poczynione muszą zostać pewne działania. Podobnie rzecz miała się z "narodzinami" mangi w Polsce. &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Prehistoria&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-nznLAvbby60/TrpZOHFfb-I/AAAAAAAABL0/4V_d0YssTaM/s1600/Sfera_1984_01.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-nznLAvbby60/TrpZOHFfb-I/AAAAAAAABL0/4V_d0YssTaM/s1600/Sfera_1984_01.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Okładka pierwszej SFery&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Pierwsze próby popularyzacji mangi w Polsce zostały uczynione już w czasach PRL-u. To właśnie wtedy w latach 1984- 1988 wydawano fanzin fantastyki SFera. W jednym z numerów zina opublikowano epizod z serii &lt;i&gt;Black Knight Batto. &lt;/i&gt;Napisał go twórca &lt;i&gt;Cobry&lt;/i&gt; i&lt;i&gt; &lt;i&gt;Goku Midnight Eye,&lt;/i&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;/i&gt;hitów przełomu lat '70 i '80 w Japonii,&lt;i&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;/i&gt;Buichi Terasawa. Artysta ten w 1976 przeprowadził się z rodzinnej Asahikawy (wyspa Hokkaido), gdzie urodził się w 30 marca 1955 do Tokio, gdzie zaczął tworzyć pod okiem samego Osamu Tezuki (&lt;i&gt;Astro boy&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Metropolis&lt;/i&gt;). Jego komiksy były publikowane w magazynie Weekly Shonen Jump w którym publikowane są dziś takie hity jak &lt;i&gt;Naruto&lt;/i&gt; czy &lt;i&gt;One Piece&lt;/i&gt;. Terasawa pracował dla Tezuka Production (dział manga), zdobył również nagrodę Tezuka Awards. Podeszliśmy więc do tematu bardzo poważnie i to już od samego początku, jednak wtedy się nie udało i przez kolejne 10 lat w naszym kraju było o mandze cicho. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W Polsce, czy w ogóle na świecie, manga jest niezwykle silnie kojarzona z animacją (anime). Pierwszy taki tytuł pojawił się w naszym kraju już w 1972 roku. To właśnie wtedy w polskich kinach emitowany był &lt;i&gt;Kot w butach&lt;/i&gt; z 1969 roku, produkcji Toei Animation (&lt;i&gt;Dragon Ball&lt;/i&gt;,&lt;i&gt;&lt;/i&gt; &lt;i&gt;Sailor Moon&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Rycerze Zodiaku&lt;/i&gt;). Reżyserem tego filmu był Kimio Yabuki, a scenarzystą Hisashi Inoue i Morihisa Yamamoto. Była to adaptacja znanej europejskiej baśni. Ubogi Piotruś nieoczekiwanie otrzymuje pomoc od swojego kota, który pomaga mu w pokonaniu złego Czarnoksiężnika. Sympatyczny futrzak sam wpada jednak w tarapaty, bo za zaprzyjaźnienie się z myszami, zostaje on skazany na śmierć przez samego Króla Kotów. Film został nagrodzony na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Moskwie w 1970 roku. Może właśnie to przesądziło, że ten film dotarł również i do nas.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;"Bywa tu bywa tam, bywa też gdzie indziej"&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-wRn7MzFjHNg/Trpd4m9UtvI/AAAAAAAABL8/NK4GGnfmN-s/s1600/Polonia+1.jpg" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="160" src="http://1.bp.blogspot.com/-wRn7MzFjHNg/Trpd4m9UtvI/AAAAAAAABL8/NK4GGnfmN-s/s200/Polonia+1.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Pierwsze logo Polonii 1&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Poprzednie przykłady nie zapisały się jakoś szczególnie w świadomości fanów. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że niewiele osób w ogóle o nich wie. Wielu za faktyczny początek anime w Polsce uważa 7 marca 1993 roku. To właśnie tego dnia wystartowała pierwsza w Polsce komercyjna stacja telewizyjna, czyli Polonia 1. Miała ona w swojej ofercie, prócz telezakupów i całej masy telenowel, również anime, co ciekawe powtarzane są one do dnia dzisiejszego. Stacja ta, została założona przez sardyńskiego biznesmena, Nicolę Grauso. Nic zatem dziwnego, że w ofercie dominowały produkcje dubbingowane w języku włoskim. Podobnie rzecz się miała z japońskimi animacjami. Pamiętam, że jak byłem małym dzieciakiem to strasznie lubiłem oglądać &lt;i&gt;Yattamana&lt;/i&gt; u moich dziadków, a moja babcia nie lubi Azjatów. Dzięki włoskiemu dubbingowi nie miałem z tym problemu. Dzięki Nicol!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-zaDC8zbiBQM/Trpd5ubtHrI/AAAAAAAABME/TlCFJYDaJ_0/s1600/Yattaman+1977.jpg" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="243" src="http://4.bp.blogspot.com/-zaDC8zbiBQM/Trpd5ubtHrI/AAAAAAAABME/TlCFJYDaJ_0/s320/Yattaman+1977.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Naprzód! Przez ocean!&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;No, właśnie &lt;i&gt;Yattaman&lt;/i&gt;. Mimo, że Polonia 1 miała w swojej ofercie 23 japońskie tytuły, to właśnie ten najgłębiej zakorzenił się w pamięci fanów. Zły Dokurobei pragnie skompletować tajemniczy kamień zwany Dokuro, który ma moc ujawnienia lokalizacji największego złoża złota na Ziemi. W tym celu powołuje on do życia organizację zwaną bandą Drombo. Liderem grupy zostaje Dronio, seksowna 24- latka, która każdy odcinek kończyła w negliżu. Asystuje jej para mężczyzn ubranych w obcisłe kostiumy. Szczurowaty Boyakki i gorylowaty Tozler. Każdy z odcinków posiadał podobny scenariusz. Dokurobei informuje swoich popleczników o domniemanej lokalizacji kolejnego kawałka Dokuro, banda Drombo rozkręca jakiś biznes (w każdym odcinku inny) mający na celu zebranie funduszy na kolejną maszynę zła, a wszytko to próbują zepsuć im Yattamani (w wolnym tłumaczeniu: Hurramani). Ci dobrzy to Gan- chan (Yattaman 1), syn&amp;nbsp;słynnego producenta zabawek, który dokończył budowę Yatta- psa i Jannet (Yattaman 2), córka sprzedawcy&amp;nbsp;urządzeń elektrycznych, zawsze chętnie pomagająca koledze w budowie robotów. Asystuje im Robbie &lt;span id="goog_218619938"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_218619939"&gt;&lt;/span&gt;Robbie mały robocik, przechowujący wzmacniacze robotów. Najciekawsze w całej serii jest chyba&amp;nbsp;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-BzH5KcJm-ic/Tr6ofiKIaVI/AAAAAAAABNk/3p0mR6RD6h0/s1600/daimos+23.jpg" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;podejście do tematu wielkich robotów. Operator, inaczej niż w Gundamach, czy innych Evangelionach, &lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-BzH5KcJm-ic/Tr6ofiKIaVI/AAAAAAAABNk/3p0mR6RD6h0/s1600/daimos+23.jpg" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-BzH5KcJm-ic/Tr6ofiKIaVI/AAAAAAAABNk/3p0mR6RD6h0/s320/daimos+23.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;siedzi nie w kokpicie, ale na zewnątrz mecha. Kolejną ciekawostką jest oryginalny tytuł serii, otóż brzmi on &lt;i&gt;Yatterman&lt;/i&gt;, mimo iż nawet sami mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni wymawiają to jako "yattaman", co więcej w katakanie (japońskim alfabecie) tytuł również jest pisany jako "yattaman". No, ale Japończycy nigdy nie byli dobrzy w transliteracji.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Seria ta miała swoją premierę w Japonii 1 stycznia 1977 roku i zamknęła się w 108 odcinkach. Reżyserem serii był  Hiroshi Sasagawa z  Tatsunoko Production (&lt;i&gt;Załoga G&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Samurai Pizza Cats&lt;/i&gt;). W styczniu 2008 w japońskiej telewizji wystartował 60 odcinkowy remake serii, reżyserem ponownie został Hiroshi Sasagawa, a 7 marca 2009 roku swoją premierę miał aktorski film kinowy &lt;i&gt;Yattaman&lt;/i&gt;. Na fotelu reżysera posadzono pana Takashi Miike jednego z najbardziej cenionych twórców horrorów w Japonii. Na temat całej serii (zarówno seriali jak i filmu) słuchać bardzo różne opinie, wszyscy są jednak zgodni, że jest to jeden z tych tytułów, obok &lt;i&gt;Gigiego&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Daimosa&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Załogi G&lt;/i&gt; i wielu innych, który przyczynił się czynnie do rozwoju rynku m&amp;amp;a w Polsce. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Import słowa "manga" do Polski i co z tego wynikło &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak, wszyscy starsi fani pamiętają czasy Polonii 1,&amp;nbsp; mimo, iż wtedy bardzo niewielu (jeżeli w ogóle ktoś) był świadom, że nie są to, jak powszechnie się wówczas uważało, włoskie kreskówki. Pierwszy udokumentowany kontakt Polaka z mangą miał miejsce na londyńskich targach komputerowych. Podejrzewam, że mogły to być targi ECTS (European Computer Trade Show), jednak żadne dostępne mi źródło tego nie potwierdza. Na pewno miało to miejsce przed pierwszą połową 1994 roku (mógłby to być 10-12 kwiecień 1994), podanie dokładnej daty jest tym bardziej trudne, że targi te w latach 1992- 1996 odbywały się dwa razy w roku. Nie wspominając o tym, że mogła być to kompletnie inna impreza. Faktem jest jednak, że na jednym ze stoisk Robert "Mr. Root" Korzeniowski usłyszał legendarne już słowa "Hej man, manga videos are cool!" i zakupił na VHS'ie &lt;i&gt;Akirę&lt;/i&gt; w reżyserii Katsuhiro Otomo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-80W4HSKgbZ0/Tr6cfelKWgI/AAAAAAAABMU/8X0y9G9Y3Ac/s1600/akira+vhs.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="298" src="http://2.bp.blogspot.com/-80W4HSKgbZ0/Tr6cfelKWgI/AAAAAAAABMU/8X0y9G9Y3Ac/s400/akira+vhs.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Pierwsze anime sprowadzone do Polski&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W dniach 12- 13 września 1994 roku w Warszawie odbył się pierwszy Intel Outside. Był to zlot fanów Amigi, komputerów produkowanych od 1985 roku. Ich nazwa pochodzi od hiszpańskiego słowa "la amiga", oznaczającego przyjaciółkę. Patrząc z perspektywy czasu, była to niezwykle trafna nazwa dla komputera. Pierwszym komputerem z tej serii była Amiga 1000, uzbrojona w procesor MC68000 7,14 MHz firmy Motorola. Co ciekawe w sieci można znaleźć jeszcze &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=aU6whhXW-14"&gt;filmiki&lt;/a&gt; z koncertu, który odbywał się w ramach tej imprezy w klubie Stodoła. Dlaczego o tym piszę? Otóż na IO, Mr. Root zorganizował pierwszy kącik o nazwie Manga Room, na którym zdradzał zainteresowanym, jak na tamte czasy, prawdziwą wiedzę tajemną, czyli tłumaczył czym owa tajemnicza "manga" jest. Podobnie rzecz miała się na drugim Intel Outside'zie (29- 30 sierpnia 1995). To właśnie wtedy w głowie pana Roberta pojawiła się myśl o przekazaniu owej obrazoburczej wiedzy światu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-9596Uyr0vOM/Tr6eIhAQoyI/AAAAAAAABMs/yezdyzjr29c/s1600/secret+service.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="298" src="http://2.bp.blogspot.com/-9596Uyr0vOM/Tr6eIhAQoyI/AAAAAAAABMs/yezdyzjr29c/s400/secret+service.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Postaci z anime nie raz zdobiły okładki magazynu Secret Service&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;W roku 1995 na łamach magazynu komputerowego Gambler pojawił się pierwszy w Polsce artykuł o mandze. Sam tekst zawierał sporo błędów, wynika to z faktu, że Mr. Root za bardzo nie miał, gdzie zweryfikować swojej wiedzy. Kolejnym krokiem do popularyzacji m&amp;amp;a w naszym kraju był blok Manga Room w magazynie o grach komputerowych Secret Service, prowadzony przez Roberta Korzeniowskiego. &lt;a href="http://img189.imageshack.us/img189/1042/dsc00535if.jpg"&gt;Pierwszy&lt;/a&gt; artykuł z tej serii pojawił się w numerze listopadowym magazynu i był kontynuowany, aż do samego końca jego istnienia, czyli od numeru 27 do 95. Nie była to jednak jedyna działalność redakcji, która przyczyniła się do popularyzacji japońskiej popkultury nad Wisłą. Zorganizowali oni również, zamknięte pokazy filmów tylko dla czytelników, wśród prezentowanych tytułów były m.in.: pierwsze dwa filmy kinowe z serii &lt;i&gt;Pokemon&lt;/i&gt;. W 1996 roku Robert Korzeniowski założył firmę Planet Manga z siedzibą w Warszawie, zajmującą się dystrybucją do naszego kraju kaset VHS z anime. Za jej pośrednictwem można było zamówić ok. 70 tytułów w języku angielskim wydawane przez takich dystrybutorów jak: A.D. Vision (&lt;i&gt;Neon Genesis Evangelion&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Slayers&lt;/i&gt;), &lt;span style="font-family: inherit; font-size: small;"&gt;&lt;span lang="EN-US" style="line-height: 115%;"&gt; Manga Entertaiment (&lt;i&gt;Akira&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Perfect Blue&lt;/i&gt;), AnimEigo (&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="EN-US"&gt;&lt;i&gt;Bubblegum Crisis&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;You’re Under Arrest!&lt;/i&gt;)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: inherit; font-size: small;"&gt;&lt;span lang="EN-US" style="line-height: 115%;"&gt;, czy Pioneer (&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span lang="EN-US"&gt;Kishin Heidan&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span lang="EN-US"&gt;, &lt;i&gt;Green Legend Ran&lt;/i&gt;)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: inherit; font-size: small;"&gt;&lt;span lang="EN-US" style="line-height: 115%;"&gt;. Poza tym wydali oni również 11 kaset z anime po polsku (&lt;i&gt;Dragon Ball&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Sailor Moon&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Cowboy Bebop&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Tenchi in Love&lt;/i&gt;, &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;i&gt;Armitage III: Polymatrix&lt;/i&gt;&lt;span style="font-family: inherit; font-size: small;"&gt;&lt;span lang="EN-US" style="line-height: 115%;"&gt;&lt;i&gt;)&lt;/i&gt;. Oprócz tego, za ich pośrednictwem można było zamawiać m.in.: koszulki z DB, podkładki pod mysz, figurki, czy kary do gry Pokemon.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; Sam Mr. Root na przełomie wieków znikną ze sceny mangowej, a pojawił się na muzycznej scenie klubowej. Stał się hausowym DJ'em grającym głównie w Warszawie, choć grał również w Krakowie i Bydgoszczy. Jakiś czas temu, gdzieś w 2008 roku, znów zrobiło się o nim głośno, głównie za sprawą portali pokroju pudelka, a właściwie o jego związku z aktorką i piosenkarką Moniką Jarosińską (&lt;i&gt;Plebania&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;M jak Miłość&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Pierwsza Miłość&lt;/i&gt;). Według najnowszych informacji maja oni zamiar wziąć ślub w marcu 2012 roku. Od 2010 roku Mr. Root mieszka w Wielkiej Brytanii, gdzie podobno zaczął robić karierę muzyczną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-p8PGez8bcig/Tr6ejWkHOhI/AAAAAAAABM0/NRbR7GY3Xe8/s1600/mrroot.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="290" src="http://4.bp.blogspot.com/-p8PGez8bcig/Tr6ejWkHOhI/AAAAAAAABM0/NRbR7GY3Xe8/s400/mrroot.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Mr. Root wczoraj (z Lum) i dziś (z Moniką Jarosińską)&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;"Ukarzę Cię w imieniu księżyca!" &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Pl-feoGU5tY/Tr6fjlfCZqI/AAAAAAAABM8/LZwOGY5aTgg/s1600/Polsat.png" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-Pl-feoGU5tY/Tr6fjlfCZqI/AAAAAAAABM8/LZwOGY5aTgg/s1600/Polsat.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Pierwsze logo Polsatu&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Mr. Root zrobił bardzo wiele, aby rozpowszechnić japońską animację w Polsce. Jednak to nie on stał się sprawcą mangowej rewolucji w Polsce. Stało się to za sprawą pierwszej polskiej telewizji komercyjnej o zasięgu ogólnopolskim, czyli stacji Polsat (Polonia 1 była siecią 12 kanałów regionalnych). Rozpoczęła ona nadawanie 5 grudnia 1992 o godzinie 16.30 z terytorium Holandii. Nad Wisłę przeniosła się po wydaniu jej, przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji, koncesji. Miało to miejsce 5 października 1993 roku. Natomiast w 1994 roku, Polsat rozpoczął emisję anime &lt;i&gt;Bishōjo senshi Sērā Mūn&lt;/i&gt;, czyli po naszemu &lt;i&gt;Czarodziejka z Księżyca&lt;/i&gt;. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że był to główny impuls dzięki któremu mamy dziś fandom m&amp;amp;a w Polsce. To właśnie ludzie, którzy dzięki artykułom w Secret Service wiedzieli, że jest to anime, możliwa była dalsza popularyzacja japońskiego komiksu w Polsce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-mMoWihiPxqI/Tr6g3tld_gI/AAAAAAAABNM/Z7eqFK0LdRY/s1600/sailor-moon.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="215" src="http://1.bp.blogspot.com/-mMoWihiPxqI/Tr6g3tld_gI/AAAAAAAABNM/Z7eqFK0LdRY/s320/sailor-moon.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Kto z nas nie uganiał się wtedy za spódniczkami?&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Fabuła &lt;i&gt;Czarodziejki&lt;/i&gt; rozpoczyna się w momencie kiedy, jak zwykle spóźniona do szkoły, czternastoletnia&amp;nbsp; Usagi (u nas Bunny) Tsukino, napotyka na swojej drodze grupkę urwisów. Zaciekawiona dziewczyna postanawia przyjrzeć się całej sytuacji i ku swojemu oburzeniu odkrywa, że dzieciaki znęcają się nad czarnym kotem. Z racji tego, że jest dobra i prawa, nie zastanawiając się, przegania ona dzieciaki. Zaskoczona odkrywa, że uratowany zwierzak, ma na czole plaster, który wyraźnie mu przeszkadza. Bunny bez namysłu ściąga opatrunek pod którym kryje się znamię w kształcie księżyca. W momencie gdy zostaje ono odsłonięte kot wyskakuje na jakieś 10 metrów, robi poczwórne salto i zgrabnie ląduje na dachu pobliskiego samochodu. Dziewczyna być może nawet zainteresowałaby się tym dziwnym zjawiskiem, gdyby nie fakt, że jest już mocno spóźniona. Po szkole Bunny wraz z koleżanką Naru postanawiają się wybrać do sklepu jubilerskiego, w którym odbywa się wyprzedaż. Jest to oczywiście sprawka złych mocy, które za sprawą biżuterii chcą posiąść energię niczego nie podejrzewających ludzi. Po powrocie do domu dziewczyna odkrywa, że w jej pokoju siedzi kotka, Luna, którą uratowała. W dodatku twierdzi ona, że Bunny ma przyjąć rolę Czarodziejki z Księżyca, która ma nie dopuścić do przejęcia Srebrnego Kryształu przez Królestwo Ciemności. Podobny cel obrał sobie pewien przystojniak Taksido, który nie raz wybawi Czarodziejkę z kłopotów. Przez całą serię Bunny i cała grupa czarodziejek, która przez całą serię rozrasta się do 13 dziewcząt, ratuje świat przed różnymi dziwacznymi demonami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-k2ZaZ50tMC0/Tr6hSHbqCjI/AAAAAAAABNU/dTxGwnexuNo/s1600/sailor+moon+day.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="220" src="http://1.bp.blogspot.com/-k2ZaZ50tMC0/Tr6hSHbqCjI/AAAAAAAABNU/dTxGwnexuNo/s320/sailor+moon+day.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Nigdy nie było nas tak wielu&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Animacja &lt;i&gt;Sailor Moon&lt;/i&gt; cieszyła się dużą popularnością niemal na całym świecie. Jedną z niewielu grup, której nie przypadła do gustu byli cenzorzy, którzy z niezwykłą wręcz lubością pocięli serię. Wycieli oni z niej m.in.: sceny śmierci, czy te o podtekście homoseksualnym. Prym w tej dziedzinie wiedli obywatele najbardziej tolerancyjnego państwa na świecie, czyli Amerykanie. W Polsce wyemitowano 197 z 200 odcinków serialu (brak odcinków 45, 46 i 133), w których można było usłyszeć głos Danuty Stachyry w roli lektora. Seria została podzielona, zarówno w Polsce jak i na świecie, na pięć sezonów (Sailor Moon, Sailor Moon R, Sailor Moon S, Sailor Moon SuperS, Sailor Moon Sailor Stars). Co ciekawe, w naszym kraju nie wymiotowano ostatniego odcinka&amp;nbsp; pierwszego sezonu, ale wyemitowano za to pierwszy drugiej, który jest jego skrótem. Dodatkowo w polskiej telewizji można było obejrzeć film kinowy &lt;i&gt;Sailor Moon R: The movie&lt;/i&gt;, który został u nas wydany na kasetach VHS, przez Planet Mangę. Po raz pierwszy fani Czarodziejek w Polsce mogli się spotkać 19 września 1998 roku w warszawskim klubie Stodoła, gdzie odbył się pierwszy z czterech, Sailor Moon Day, Zgromadził on prawie 3000 uczestników. Takim wynikiem nie mógł się pochwalić żaden późniejszy konwent m&amp;amp;a w Polsce. Impreza miała charakter rotacyjny, polegało to na tym, że jedna grupa wchodziła przedstawiano im atrakcję, następnie ich wypraszano i wpuszczano następnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-hsFo41lBr4A/Tr6iH4goMoI/AAAAAAAABNc/vQr1sRaispk/s1600/fasola.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-hsFo41lBr4A/Tr6iH4goMoI/AAAAAAAABNc/vQr1sRaispk/s320/fasola.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Giń, demonie!&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Spore grono fanów Czarodziejki spowodowało, że była to pierwsza japońska animacja, w której zaczęło nam przeszkadzać tłumaczenie. Odpowiedzialną za nie była pani Agnieszka Kamińska. To dzięki niej możemy usłyszeć takie perełki jak: Mydło, powidło (atak Sailor Mercury), czy Błyszcząca woda, siły doda (atak tej samej czarodziejki). Jak podaje Jan Godwod w audycji ZSYP z 8 lutego 2009 roku, fakt ten wynikał&amp;nbsp; z faktu, że pani Agnieszka była zmuszona do tłumaczenia serialu ze słuchu, a nie tak jak robią to dzisiejsi tłumacze, ze scenopisu. Najlepszym przykładem na poparcie tej tezy jest tłumaczenie ataku Czarodziejki z Wenus, który w oryginale brzmiał "Crescent Beam Shower", po polsku brzmiał "Groch, fasola". Wynika to z faktu, że tłumaczka usłyszała bean (fasola), zamiast beam (promień).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszą emisję &lt;i&gt;Czarodziejki&lt;/i&gt; w Polsce zakończono w 1995 roku, kolejna miała miejsce w latach 2000-2001. Mimo wielu wad stała się ona obiektem kultu wielu dzieciaków z tamtego okresu, bo kto z nas nie szalał wtedy za Czarodziejkami. To właśnie dzięki nim możliwym stało się oficjale wydanie w Polsce pierwszej mangi, czyli &lt;i&gt;Aż do nieba&lt;/i&gt;, ale o tym napiszę w kolejnym poście.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;C.D.N.&lt;br /&gt;___________________________________________&lt;br /&gt;Ponieważ jest to tekst oparty na faktach, a artykuły zamieszczane w internecie, nie zawsze są wiarygodne podaję, więc bibliografię:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Gawroński Tomasz, &lt;i&gt;Czarodziejka od Mazur po stodołę&lt;/i&gt;, [w:] "Manga! po polsku", praca zbiorowa, wyd. Kultura Gniewu, Warszawa 2003, str. 3-4&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;Kompedium Kawaii 3&lt;/i&gt;, wyd. Silver Shark sp. z o. o., Wrocław 2001&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Audycja ZSYP (audycje z &lt;a href="http://anime.com.pl/ZSYP_%2824.01.2009%29,download,show,319.html"&gt;24.01.2009&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://anime.com.pl/ZSYP_%288.02.2009%29,download,show,322.html"&gt;08.02.2009&lt;/a&gt;)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Wiśniewski Michał, &lt;i&gt;Jak zostać guru (w weekend)&lt;/i&gt;, [w:] "magazyn Arigato" Nr 6, Studio Lain- Arkadiusz Dzierżakowski, Iława 2009&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://mrw.blox.pl/2008/12/10-lat-czasu-szmat.html"&gt;mrw.blox.pl&lt;/a&gt; &lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://anime.com.pl/Sailor_Moon_Day_%28Seiya%29,gallery,browse,101.html"&gt;anime.com.pl &lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.fantasta.pl/_fanDB/czasopismo.php?id=844"&gt;Fantasta.pl&lt;/a&gt; (baza danych m.in.: o polskich zinach fantasy) &lt;/li&gt;&lt;li&gt;pl.wikipedia.org (info nt.: &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Polonia_1"&gt;Polonii 1&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Polsat"&gt;Polsatu&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Polska_wersja_Czarodziejki_z_Ksi%C4%99%C5%BCyca"&gt;polskiego tłumaczenia Sailor Moon&lt;/a&gt;)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;en.wikipedia.org&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://mizunoworld.info/%20"&gt;http://mizunoworld.info/&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.facebook.com/pages/Intel-Outside/135480216496333?sk=info"&gt;http://www.facebook.com/pages/Intel-Outside/135480216496333?sk=info &lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8335012722527094384-2259091830050273295?l=jarazppk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jarazppk.blogspot.com/feeds/2259091830050273295/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/11/15-lat-mangi-w-polsce-czasy-premangowe.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/2259091830050273295'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/2259091830050273295'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/11/15-lat-mangi-w-polsce-czasy-premangowe.html' title='15 lat mangi w Polsce. Czasy premangowe.'/><author><name>Jarosław Przewoźniak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08930807245107403390</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ASR1iuDnVc0/TJ9O1xA2OxI/AAAAAAAAAjY/qna6EKkJ7lQ/S220/Jaraz.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-nznLAvbby60/TrpZOHFfb-I/AAAAAAAABL0/4V_d0YssTaM/s72-c/Sfera_1984_01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total><georss:featurename>Bydgoszcz, Polska</georss:featurename><georss:point>53.12348040000001 18.008437800000024</georss:point><georss:box>53.03968990000001 17.844125800000025 53.20727090000001 18.172749800000023</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8335012722527094384.post-6243253770110961154</id><published>2011-11-07T22:44:00.002+01:00</published><updated>2011-11-07T22:47:36.628+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='newsy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='manga nad wisłą'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='manga'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='anime'/><title type='text'>Manga nad Wisłą #3</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Niemal 15 lat temu za sprawą Japończyka, na stałe mieszkającego w Polsce, pana Shina Yasudy i założonego przez niego studia Japonica Polonica Fantasica, wydano w naszym kraju pierwszy tom komiksu &lt;i&gt;Aż do nieba&lt;/i&gt;. Była to pierwsza, oficjalnie wydana w naszym kraju, manga. Przez ten czas przez nasz rynek przewinęło się, aż trzynaście firm zajmujących się wydaniem japońskich komiksów. Dla niektórych z nich był to tylko dodatek do oferty (Kultura Gniewu, Egmont, Hanami) dla inni zaś główne źródło dochodów (JPF, Mangaya). Na dzień dzisiejszy, na naszym rynku działa pięć wydawnictw, które wydają komiksy z Kraju Kwitnącej Wiśni.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-WIR0H9CPgEU/TrgLF7k6R8I/AAAAAAAABLU/ELzh2a8Oeww/s1600/ok_oh_my_goddess_01.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-WIR0H9CPgEU/TrgLF7k6R8I/AAAAAAAABLU/ELzh2a8Oeww/s320/ok_oh_my_goddess_01.jpg" width="235" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na swoim oficjalnym facebooku wydawnictwo &lt;b&gt;JPF&lt;/b&gt; poinformowało &lt;b&gt;nieoficjalnie&lt;/b&gt;, że tytułem, który zastąpi &lt;i&gt;Heat&lt;/i&gt; będzie &lt;b&gt;&lt;i&gt;Oh! My Goddess&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;, Kosuke Fujishima. Komiks ten opowiada historię Keiichiego Morisato, studenta politechniki i fana motoryzacji. Pewnego dnia omyłkowo wybiera on zły numer i łączy się z Biurem Boskiej Pomocy. W momencie nawiązania połączenia w pokoju naszego bohatera, przez lustro, przedostaje się seksowna boginka, która obiecuje spełnić jedno jego życzenie. Ponieważ, chłopaczyna jest przekonany, że to żart jego starszego kolegi i z powodu mizernego powodzenie wśród płci pięknej prosi Belldandy (przybyłą boginkę) o to by została z nim na zawsze (w końcu raz się żyje). Dziewczę się zgadza, co niestety kończy się to katastrofą, bo regulamin akademika jest dosyć surowy w tej kwestii (zakaz sprowadzania panienek) i Keiichi zostaje wyrzucony na bruk. Summa summarum, nie jest jednak tak źle, jak na pierwszy rzut oka mogło by się wydawać, bo do świątyni w której się osiedlił przybywa coraz więcej pięknych boginek. Seria ta została u nas zawieszona, na 27 tomie, we wrześniu 2005. Chyba jedynie najwierniejsi fani tytułu wierzyli, że zostanie on u nas dokończony, a jednak (być może) stało się. Ostatecznie, każdy z nas chciałby mieć na swojej półce kompletną, ulubioną serię, najlepiej w jednym języku. &lt;i&gt;Oh! My goddess&lt;/i&gt; wydawane jest w Japonii od 1988 roku, u nas od 2000, i póki co doczekało się już 42 tomów (czyli tyle co &lt;i&gt;Dragon Ball&lt;/i&gt;).&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-a-9o3UYI75A/TrgXHj5fT7I/AAAAAAAABLc/6S1yHu68Jbo/s1600/cut1q.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-a-9o3UYI75A/TrgXHj5fT7I/AAAAAAAABLc/6S1yHu68Jbo/s1600/cut1q.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nowo powstałe wydawnictwo &lt;b&gt;Omikami&lt;/b&gt; zakończyło już swoją pierwszą ankietę z cyklu &lt;b&gt;"Twój wybór"&lt;/b&gt;. Jej zwycięzcą został komiks &lt;b&gt;&lt;i&gt;Cut&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; (404 głosy na 1001 oddanych), autorstwa Kawai Touko, wyprzedzając nieznacznie &lt;i&gt;Keep Out&lt;/i&gt;,&amp;nbsp;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;Hichiwa Yuka&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;(scenariusz) i&lt;b&gt; &lt;/b&gt;Kisaragi Hirotaka&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;(rysunki) oraz &lt;i&gt;Ikoku Irokoi Romantan&lt;/i&gt;, Yamane Ayano. Komiks opowiada historię Chiaki'ego Sakaguchi, który był w dzieciństwie molestowany przez ojczyma. Pewnego dnia spotyka on Eiji'ego Yukimurę, który podobnie jak on nie jest zainteresowany przyszłością, szczęściem, ani nawet dalszym życiem. Nieoczekiwanie (ale tylko dla nich, bo czytelnik jest tego świadom od początku) rodzi się między nimi uczucie. Na chwilę obecną nie znamy daty premiery komiksu, ale nie liczyłbym na to, że będzie to w tym roku. Ponadto, zakończyła się również inna ankieta, a mianowicie ta rozpisana przez wydawnictwo JPF. Choć nie zostały podane żadne oficjalne wyniki to z moich obserwacji wynika, że wygrało &lt;b&gt;&lt;i&gt;Domu&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;, Katsuhiro Otomo (&lt;i&gt;Akira&lt;/i&gt;), które uzyskało ok. 23% głosów. Tuż za nim uplasowało się &lt;b&gt;&lt;i&gt;Gyo&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;, Junji Ito (&lt;i&gt;Uzumaki&lt;/i&gt;) z 21% głosów. Pozostałe tytuły szły łeb w łeb. Oddano ponad 9000 głosów. Mam nadzieję, że zwłoka z ogłoszeniem oficjalnych wyników nie jest zapowiedzią kolejnego, trzyletniego oczekiwania na nową &lt;b&gt;Mega Mangę&lt;/b&gt;, ale zwykłym niedopatrzeniem. No, chyba, że wydawnictwo wiąże z tym faktem jakąś specjalną promocję.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-IXMw89-LubY/TrhDZ8dZesI/AAAAAAAABLk/efcuUHT0zDg/s1600/pluto4.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-IXMw89-LubY/TrhDZ8dZesI/AAAAAAAABLk/efcuUHT0zDg/s1600/pluto4.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wydawnictwo &lt;b&gt;Hanami&lt;/b&gt; na swojej stronie poinformowało, że ostatnim komiksem jaki wyda w tym roku będzie czwarty tom &lt;b&gt;&lt;a href="http://jarazppk.blogspot.com/2011/07/pierwsze-wrazenia-1-pluto.html#more"&gt;&lt;i&gt;Pluto&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;, który ukażę się &lt;b&gt;30 listopada&lt;/b&gt;. Komiks ten jest hołdem złożonym przez Naoki'ego Urasawę, Osamu Tezuce, twórcy takich hitów jak Black Jack, czy Hi No Tori (Phoenix). Głównym bohaterem komiksu jest Gesicht, wysokiej klasy robot- detektyw pracujący dla Europolu. W trzecim tomie, jednak jego postać musiała ustąpić pewnej rezolutnej panience, Uran. Siostra Atoma (czyli Astro Boy'a), dzięki swoim niesamowitym zdolnością wyczuwania strachu znajduje robota, który stracił pamięć. W czwartym tomie, zaś możemy spodziewać się kolejnych wskazówek odnośnie tajemniczego mordercy, Pluto, wszak będzie to już półmetek opowieści. Szkoda, że Hanami w drugiej połowie roku zwolniło i wydaje mniej. Inaczej rzecz ma się ze &lt;b&gt;Studiem JG&lt;/b&gt;. Jak poinformował portal gildia.pl, wydawca magazynu Otaku planuje, jeszcze w tym roku, wydać drugi tom komiksu &lt;i&gt;&lt;b&gt;Tokyo Toy Box&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; duetu Takahiro Ozawa (scenariusz) i Asako Seo (rysunek). Tenkawa Taiyo jest perfekcjonistą, gra stworzona przez niego musi być doskonała. Spędza na tym tyle czasu, że nie ma czasu, kiedy się ogolić (wydawca to podkreśla, więc uznałem, że to ważne). Problem w tym, że jego pracodawca, Studio G3 popada w problemy finansowe (m.in.: z powodu licznych opóźnień). Z opresji ma wyratować je Tsukiyama Hoshino, młoda bizneswoman, przeniesiona do firmy właśnie w tym celu. Czy ta dwójka się dogada? Na pewno, bo niby o czym ma być ten komiks? O, pokazaniu bezpardonowego biznesu gejmingowego w Japonii? Hmm..., być może.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-tIMS_AAkkwI/TrhHBt5QthI/AAAAAAAABLs/iXIbbRjIbP0/s1600/slide4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="224" src="http://3.bp.blogspot.com/-tIMS_AAkkwI/TrhHBt5QthI/AAAAAAAABLs/iXIbbRjIbP0/s640/slide4.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na koniec jeszcze, zgodnie z obietnicą, parę słów odnośnie &lt;a href="http://radio.anime24.pl/?p=775"&gt;audycji&lt;/a&gt; z 21 października. Tego dnia, gościem radia &lt;b&gt;anime24&lt;/b&gt; był &lt;b&gt;Paweł "Mr. Jedi" Musiałowski&lt;/b&gt;, redaktor naczelny magazynów Kawaii i Mangazyn oraz twórca Anime Gate. Obecnie &lt;a href="http://kawaii-mrjedi.blogspot.com/"&gt;podróżnik&lt;/a&gt; po Japonii. Wywiad ten może wydawać się wam nieco chaotyczny. Wynika to jednak wyłącznie ze sposobu prowadzenia rozmowy, mianowicie to słuchacze zadawali pytania i to w czasie trwania programu. Problemem, był również prowadzący, który pod koniec chciał pogodzić ogień z wodą, to znaczy zadać wszystkie pytania od słuchaczy i zakończyć wywiad zgodnie z planem. Skończyło się na tym, że na ostatnie pytania odpowiadał dłużej niż sam Mr. Jedi. O co pytali słuchacze? O naprawdę wiele różnych spraw, przytoczę tylko te najistotniejsze. O &lt;b&gt;anime&lt;/b&gt;, Paweł Musiałowski opowiadał m.in.: o początkach fandomu w Polsce w latach '90. O &lt;b&gt;kulturze&lt;/b&gt; Japonii (kuchni, trunkach, łaźni), porównywano także, rzeczywistość z tym co znamy z japońskich komiksów. Paweł Musiałowski opowiadał również o tym jak widzi &lt;b&gt;przyszłość anime&lt;/b&gt; w Polsce. Zdradził również, skąd wziął się jego, mało mangowy &lt;b&gt;pseudonim&lt;/b&gt;. Rzecz warta wysłuchania, jednak dobrze się bawić będą jedynie, osoby choć trochę zaznajomione z japońską popkulturą.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak już o radiu mowa, to radio &lt;b&gt;anime.com.pl&lt;/b&gt;. ogłosiło nabór na prowadzących audycję. Szczegóły na &lt;a href="http://anime.com.pl/Radio_ACP_poszukuje_nowych_glosow,news,read,6170.html"&gt;stronie radia&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Jeżeli zna ktoś dokładną datę polskiego wydania &lt;i&gt;Aż do nieba&lt;/i&gt;, proszę o info w komentarzu. Chodzi mi głównie o dzień. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8335012722527094384-6243253770110961154?l=jarazppk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jarazppk.blogspot.com/feeds/6243253770110961154/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/11/manga-nad-wisa-3_07.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/6243253770110961154'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/6243253770110961154'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/11/manga-nad-wisa-3_07.html' title='Manga nad Wisłą #3'/><author><name>Jarosław Przewoźniak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08930807245107403390</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ASR1iuDnVc0/TJ9O1xA2OxI/AAAAAAAAAjY/qna6EKkJ7lQ/S220/Jaraz.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-WIR0H9CPgEU/TrgLF7k6R8I/AAAAAAAABLU/ELzh2a8Oeww/s72-c/ok_oh_my_goddess_01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total><georss:featurename>Bydgoszcz, Polska</georss:featurename><georss:point>53.12348040000001 18.008437800000024</georss:point><georss:box>53.03968990000001 17.844125800000025 53.20727090000001 18.172749800000023</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8335012722527094384.post-5620122702882760214</id><published>2011-10-31T12:12:00.002+01:00</published><updated>2011-11-07T21:14:31.550+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inspiracje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='(D)Oda do komiksu'/><title type='text'>(D)Oda do komiksu #3</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Początki tego posta sięgają maja tego roku. To właśnie wtedy, powstał zalążek tego artykułu. Z czasem jednak, chęci się gdzieś ulotniły i został on odłożony na bliżej nie określony czas. Dziś nareszcie, postanowiłem do niego wrócić i tak oto przed waszymi oczami pojawia się kolejne zestawienie piosenek (być może) inspirowanych literaturą obrazkową. Ja natomiast wcielę się w rolę Swobodnego Interpretatora (w skrócie SI).&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;7. Jestem ajron men (Piersi)&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Piosenka ta pojawiła na pierwszym albumie studyjnym zespołu Piersi pod niezwykle oryginalnym tytułem &lt;i&gt;&lt;a href="http://images.wikia.com/lyricwiki/images/4/47/Kukiz_I_Piersi_-_Piersi.jpg"&gt;Piersi&lt;/a&gt; &lt;/i&gt;(1992). Słowa napisał Paweł Kukiz, a muzykę skomponował... no, o tym może za chwilę. Najpierw obejrzyjcie klip. Ostrzegam jednak, osoby wrażliwe na kalanie naszego pięknego języka, że znajduje się tam dużo brzydkich słów.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://1.gvt0.com/vi/FvYwzr3W_2k/0.jpg" height="320" width="640"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/FvYwzr3W_2k&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="640" height="320"  src="http://www.youtube.com/v/FvYwzr3W_2k&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Inspiracją dla bohatera tej piosenki była kultowa postać amerykańskiego komiksu czyli Iron man. Postać ta zadebiutowała w marcu 1963 roku w 39 zeszycie serii  &lt;i&gt;Tales of Suspense&lt;/i&gt;. W jego rolę wcielał się multimiliarder, playboy i inżynier (w dowolnej kolejności) Tony Stark. Bohaterem powyższej piosenki jest jednak "polski ajron men". Jego pseudonim, wziął się najprawdopodobniej stąd, że nosi on koszulkę z napisem Iron Maiden. Trzęsie on całą dzielnią i nielubi kiedy, ktoś trąca go z &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Karabin_maszynowy_Browning_M1918"&gt;bara&lt;/a&gt;, bo wtedy jest naprawdę zły. W takich chwilach nie waha się użyć swoich super noży, które, podobnie jak jego amerykański kolega, poukrywane ma w różnych miejscach swojego super kostiumu. Co więcej, gdy nasz bohater jest już ostro wkurzony, wchodzi w tryb zwany berserk. Podczas tego stanu jest on odporny na ciosy, więc przeciwnik który staje z nim w szranki zaczyna się poważnie zastanawiać, czy nie jest on zakuty w zbroję, tak jak jego odpowiednik zza oceanu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piosenka ta jest jednak, tylko coverem... .&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;8. I am Iron man (Black Sabbath)&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Utwór ten miał swoja premierę wraz z krążkiem &lt;i&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_AQj_jPYhGIA/TK5ElUnJSJI/AAAAAAAADOc/ykKOITnHuRg/s1600/Portada.jpg"&gt;Paranoid&lt;/a&gt;&lt;/i&gt; 18 września 1970 roku. Muzykę skomponował Anthony Frank "Tony" Iomm, słowa zaś napisali wspólnie wraz z nim: John Michael "Ozzy" Osbourne, Geezer Butler i William Thomas "Bill" Ward. Oprócz Kukiza covery tej piosenki nagrali, również m.in.: &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=XNX2SKkGjGU"&gt;Metalica&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=tyzWfrBHPFo&amp;amp;feature=related"&gt;Marilyn Manson&lt;/a&gt;, &lt;span class="" dir="ltr" id="eow-title" title="The Cardigans - Iron man"&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=LRUZiR81_L0&amp;amp;feature=related"&gt;The Cardigans&lt;/a&gt; i wielu, wielu innych.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://3.gvt0.com/vi/9LjbMVXj0F8/0.jpg" height="360" width="640"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/9LjbMVXj0F8&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="640" height="360"  src="http://www.youtube.com/v/9LjbMVXj0F8&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-goMvZ8YD2NM/Tq3BQ_vU51I/AAAAAAAABLE/ZiouTl9b--M/s1600/marvel_zombies_3.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-goMvZ8YD2NM/Tq3BQ_vU51I/AAAAAAAABLE/ZiouTl9b--M/s320/marvel_zombies_3.jpg" width="210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Seria okładek Arthura Suydama &lt;br /&gt;nawiązywała do okładek klasyków Marvela&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Inspiracją tej piosenki mogłaby być seria Marvel Zombies, gdyby nie fakt, że wystartowała ona w 2005 roku. Z drugiej jednak strony, może jest odwrotnie. Tak naprawdę jednak, myślę, że piosenka ta, miała na celu pokazać sposób, w jaki superbohaterów widzą mieszkańcy miast, które są celem super łotrów. Początek piosenki mówi o tym, że mieszczanie nie są do końca pewni, czy w tej broniącej ich zbroi, na pewno, znajduje się istota ludzka. Nie są oni również, do końca przekonani, czy ta tajemnicza konstrukcja jest dobrze wykonana i czy nie rozpadnie się na ich oczach. Ostatecznie jednak, bagatelizują oni sprawę, być może dlatego, że dzięki&amp;nbsp; super bohaterowi mają święty spokój z przestępcami. Po drugie, bo przecież nie mają nic na sumieniu. Tak im się przynajmniej wydaje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Iron man umiera. Niestety w tekście piosenki nie znajdziemy odpowiedzi na pytanie: "W jaki sposób zginął?". Być może uśmiercił, go któryś z przeciwników. Moim zdaniem to jednak, mało prawdopodobne. Myślę, że jest to śmierć wyłącznie w znaczeniu przenośnym. Zabiła go bierność mieszkańców. Nasz bohater całe swoje życie bronił ludzi, którzy w żaden sposób mu nie podziękowali. Co więcej, bali się go i unikali jego wzroku. Teraz przyszedł czas na zemstę.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Końcówka piosenki opisuje zemstę bohatera. Ludzie, którzy do tej pory odwracali wzrok, już tego nie robią. Nadszedł czas super bohatera. Ci, którzy uniknęli śmierci z rąk super łotrów, giną z rąk swojego wybawiciela. Najsmutniejsze w tym wszystkim jest fakt, że zabijanie zwykłych obywateli cieszy Iron man'a tak samo, jeżeli nie bardziej, jak rozprawianie się z tymi złymi.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dobra, czas już na coś trochę bardziej optymistycznego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;9. Rysunkowa postać (Lady pank)&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Piosenka ta powstała w roku 1986. Po raz pierwszy można ją było usłyszeć na singlu wydanym przez Tonpress pt.: &lt;i&gt;Rysunkowa postać/Raport z N&lt;/i&gt;.  Autorem słów był Andrzej Mogielnicki, a muzykę skomponował Jan  Borysewicz. Piosenka ta znalazła się wśród szesnastu innych na płycie &lt;a href="http://mitglied.multimania.de/jannoo/lady_pank_bestof_a.jpg"&gt;&lt;i&gt;The Best of Lady Pank&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; z 1990 roku.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://2.gvt0.com/vi/W8ywxOAve7Y/0.jpg" height="360" width="640"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/W8ywxOAve7Y&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="640" height="360"  src="http://www.youtube.com/v/W8ywxOAve7Y&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pierwsza zwrotka opisuje proces tworzenia komiksu. Na początku rysownik zajął się projektowaniem postaci głównego bohatera. Często zmieniał on wizję swojej postaci, szczególnie skupiając się na jej twarzy. Jeżeli chodzi o pozostałe części ciała to autor bezczelnie zerżnął je od innej postaci o czym świadczy fragment "dorysował mi (...) parę cudzych rąk". Bohater mimo nowej twarzy czuje, że tak naprawdę jest tą samą postacią z której skopiowano ręce ("Potem bezlitośnie gumką starł, to co było moim własnym &lt;i&gt;ja&lt;/i&gt;"). Następnie rysownik wziął się za świat i postaci poboczne. Na chwilę obecną, nie wiemy jeszcze jaki to będzie gatunkowo komiks, jednak bohater czuje się niepewnie. Można nawet wysnuć tezę, że będzie on postacią, która będzie musiała zmierzyć się z własnymi lękami.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-r9OhvhQXhBQ/Tq3BUthjo3I/AAAAAAAABLM/obvNp-_paws/s1600/Jacek+i+Placek.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-r9OhvhQXhBQ/Tq3BUthjo3I/AAAAAAAABLM/obvNp-_paws/s1600/Jacek+i+Placek.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Lady Punk stworzył muzykę do&lt;br /&gt;animacji o najsłynniejszych polskich bliźniakach&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Refren udowadnia, że będzie to historia nie tuzinkowa. Fabuła będzie się koncentrować na postaci, która zda sobie sprawę, że żyje w komiksie, a jej poczynania, są sterowane przez parę rysownik- scenarzysta. Być może, będzie to opowieść detektywistyczna w której bohater, będzie szukał informacji na temat swoich ojców/matek/rodziców&lt;sup&gt;1&lt;/sup&gt;. Mówią o tym następujące słowa piosenki: "Kim był ten gość, co na pomysł wpadł, by mi na złość dookoła zafundować (...) z papieru świat?".&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Druga zwrotka mówi nieco szerzej o fabule. Głównym antagonistom serii, będzie złoczyńca o pseudonimie Smok, który nie raz będzie uprzykrzał życie bohaterowi. Być może, będziemy mieli do czynienia z wielotomową serią taką jak &lt;i&gt;One Piece&lt;/i&gt;, czy &lt;i&gt;The Amazing Spiderman&lt;/i&gt;. Najpewniej będzie to postać, którą trudno będzie ocenić pod względem moralnym. Mówi o tym cytat: "kartonowy księżyc z nieba kraść". Słowa te mogą jednak sugerować, że bohater będzie prowadził podwójne życie, za dnia żyjąc jak normalny człowiek ("W domach na papierze mieszkać, spać"). Choć, równie dobrze, słowa te mogą sugerować, że bohater będzie bezdomny i będzie mieszkał w kartonie po telewizorze. Na pewno jednak, będzie on walczył z wieloma przeciwnikami i będzie musiał sprostać swoim miłosnym rozterkom, o czym świadczą słowa: "Po nie w swoim ciągle piorę nosie. Z tej krainy papierowych serc". Ostatnie słowa sugerują tragiczny finał komiksu w którym bohater mimo usilnych chęci do końca swoich dni będzie musiał grać rolę w przedstawieniu urządzonym mu przez autorów.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kolejny refren nie wnosi niczego nowego.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sam teledysk dostarcza nam kolejnych wskazówek odnośnie powstawania opowieści. Sugeruje on, że pierwsze szkice historii powstawały na kartce w kratkę. Co więcej, prototypem głównego bohatera i/lub jego przeciwników były kleksy. Podczas trwania drugiej zwrotki widzimy krążące za wokalistą arkusze, które po złożeniu ułożą się w nazwę zespołu. Symbolizuje to zapewne fakt, że kolejne rozdziały historii powstawały w sposób niechronologiczny. Z czasem jednak zostały one odpowiednio poukładane tworząc spójną&amp;nbsp; przygodę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak na marginesie, do tej piosenki świetnie mi pasuje ending z serii &lt;a href="http://jarazppk.blogspot.com/2010/03/krolem-byc.html"&gt;Eden of the East&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://0.gvt0.com/vi/m9Z8SghUQyg/0.jpg" height="360" width="640"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/m9Z8SghUQyg&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="640" height="360"  src="http://www.youtube.com/v/m9Z8SghUQyg&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;To tyle na dziś. Zapraszam do dzielenia się ze mną, w komentarzach, własnymi interpretacjami opisanych tu utworów oraz o informowania mnie o innych piosenkach (być może) inspirowanych komiksem. Nie piszcie mi tylko o Daft Punk'u, bo o nim już wiem. Do, następnego!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;C.D. (być może) N.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;__________________________________________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;sup&gt;1&lt;/sup&gt;- niepotrzebne skreślić&amp;nbsp; &lt;br /&gt;__________________________________________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozostałe (D)Ody:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://jarazppk.blogspot.com/2010/07/doda-do-komiksu.html"&gt;Część pierwsza&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://jarazppk.blogspot.com/2010/11/doda-do-komiksu-2.html"&gt;Część druga&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8335012722527094384-5620122702882760214?l=jarazppk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jarazppk.blogspot.com/feeds/5620122702882760214/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/10/doda-do-komiksu-3.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/5620122702882760214'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/5620122702882760214'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/10/doda-do-komiksu-3.html' title='(D)Oda do komiksu #3'/><author><name>Jarosław Przewoźniak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08930807245107403390</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ASR1iuDnVc0/TJ9O1xA2OxI/AAAAAAAAAjY/qna6EKkJ7lQ/S220/Jaraz.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-goMvZ8YD2NM/Tq3BQ_vU51I/AAAAAAAABLE/ZiouTl9b--M/s72-c/marvel_zombies_3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total><georss:featurename>Bydgoszcz, Polska</georss:featurename><georss:point>53.12348040000001 18.008437800000024</georss:point><georss:box>53.03968990000001 17.844125800000025 53.20727090000001 18.172749800000023</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8335012722527094384.post-1161365710608913383</id><published>2011-10-28T13:02:00.005+02:00</published><updated>2011-10-28T13:03:22.406+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzja'/><title type='text'>Z uśmiechem mu do twarzy. Recenzja komiksu Joker.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Najnowsza gra studia Rocksteady, &lt;i&gt;Batman: Arkham City&lt;/i&gt; jest już w sprzedaży, jednak cieszyć się nią mogą na razie jedynie posiadacze konsol (według najnowszego raportu Worner Bros. jest ich już ponad 4 mln). My, pecetowcy musimy jeszcze trochę poczekać. Dlatego na osłodę życia postanowiłem nabyć komiks traktujący o najsłynniejszym przeciwniku nietoperza. Nie został on jednak wydany w związku z premierą gry, ale z racji wizyty w naszym kraju Brian'a Azzarello, scenarzysty &lt;i&gt;100 naboi &lt;/i&gt;oraz &lt;i&gt;Jokera&lt;/i&gt;.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-bvEQayXnY_M/TqlkVcJJ2UI/AAAAAAAABKM/kJQX1xON_nQ/s1600/Joker_Spread_3.gif" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-bvEQayXnY_M/TqlkVcJJ2UI/AAAAAAAABKM/kJQX1xON_nQ/s320/Joker_Spread_3.gif" width="208" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Nikt nie wie jak do tego doszło, jednak ciężko sprzeczać się z faktami. Jokera wypuszczono z Arkham. Do odebrania go z więzienia zgłosił się niejaki Jonny Frost. Ten młody gangster nie zrobił tego bez powodu. Jego marzeniem jest stać się takim jak Joker. Szanowanym przez wszystkich, niekwestionowanym władcą Gotham. Niestety, rzeczywistość jest z goła odmienna. Pobyt w odosobnieniu spowodował, że królestwo klowna zmalało. Jego współpracownicy podzielili między siebie jego włości, jemu pozostał zaś, jedynie skromny nocny klub, przynoszący mizerne zyski. Coś takiego nie wzbudza szacunku nawet w oczach najmizerniejszych bossów półświatka. Joker, jednak nie ma zamiaru tego tak zostawić. Z pomocą Killer Croca i Harley Quinn ma on zamiar odzyskać to co należy do niego. Czynny udział w tym przedstawieniu weźmie Jonny Jonny, który z czasem zacznie rewidować swoje marzenia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przyznam, że najnowszy komiks z serii Obrazy grozy kupiłem z głodu. Kumpel już od kilku dni pyka w &lt;i&gt;B:AC&lt;/i&gt;. Przeczytałem też już kilka recenzji tej gry, których puenta brzmiała mniej więcej tak: "chciałem się czegoś przyczepić, ale naprawdę nie ma czego". Mimo to wcale tego zakupu nie żałuję. Po pierwsze ze względu na świetną oprawę graficzną stworzoną przez pana Lee Bermejo. Podczas trwania historii napotkamy całą masę złoczyńców grających pierwsze skrzypce w Gotham. Każdy z nich narysowany jest z niezwykłą dbałością o szczegóły. Nie mówię tylko o samym ich wyglądzie, ale o ich sposobie poruszania się, czy mimice. Obserwując te ruchy można w dosyć łatwy sposób określić charakter postaci. Tchórzliwy &lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-KqKJOcY7HL4/Tqlkbb9pHtI/AAAAAAAABKc/7Zc133T7WCU/s1600/023-Joker.jpg" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-KqKJOcY7HL4/Tqlkbb9pHtI/AAAAAAAABKc/7Zc133T7WCU/s320/023-Joker.jpg" width="209" /&gt;&lt;/a&gt;Pingwin, chodzi zgarbiony z charakterystycznym grymasem mówiącym, "ja się im jeszcze odegram". Dwie Twarze jest zawsze dumny i wyprostowany. Z niczym się nie spieszy, gdyż wie, że i tak osiągnie to co sobie zamierzył. Delektuje się każdą chwilą prowadzącą go do celu. Jedyny zgrzyt to projekt postaci Killer Croc'a. Choroba skóry, która doprowadziła do jego psychozy nie jest tak widoczna, gdyby próbował wmieszać się w tłum nie miałby z tym większego problemu. Jest to jednak powrót do klasycznego wyglądu tej postaci. Największe brawa należą się jednak panu Bermejo za projekt Harley Quinn. Właściwie ta damulka nie dostała w historii o Jokerze za dużej roli, ale prawie wszystkie ujęcia z jej udziałem są narysowane niezwykle starannie i zmysłowo. Przyznam, że już dawno nie widziałem w komiksie tak ponętnej bohaterki. Wszyscy wymienieni przeze mnie bohaterowie, bez wyjątku, prowadzą swoją przestępczą działalność w Gotham. Miasto to, podobnie jak bohaterowie, zostało pokazane bardzo sugestywnie. Wraz z Jonnym poznajemy tę jego część, gdzie żaden rozsądny człowiek się nie zapuszcza, a jeżeli już musi, to na pewno nie chodzi tam sam. Odwiedzi on rzeźnię, gdzie ukrywa się Croc, biura Pingwina i Two Face'a, a także inne lokale, gdzie ubija się podejrzane interesy. Wszystkie te miejsca, narysowane są z niezwykłą dbałością o detale. Co więcej, są bardzo różnorodne. Wszystko to tworzy świetny klimat powieści noir. Jedyny zgrzyt jeżeli chodzi o stronę graficzną to miejscami puste tła. Na całe szczęście ich ilość nie jest rażąco duża.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-S2a6c4_8rr0/TqlkYrJ2pqI/AAAAAAAABKU/kuoj7oiNIRs/s1600/016-Joker.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-S2a6c4_8rr0/TqlkYrJ2pqI/AAAAAAAABKU/kuoj7oiNIRs/s320/016-Joker.jpg" width="209" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Przyjrzyjmy się teraz tytułowemu bohaterowi tej opowieści. Po wyjściu z więzienia Joker zastaje swoje królestwo w totalnej ruinie. W tej sytuacji reaguje on nadzwyczaj trzeźwo, pozbywajac się ludzi odpowiedzialnych za ten stan rzeczy. Robi to w najlepszy ze znanych mu sposobów, wielu jego byłych współpracowników nie odnaleziono. Mimo to, jego działania wydają się być przemyślane. W ich zrozumieniu pomagają nieco komentarze Jonnego. Nadal, również dowcipkuje w swój specyficzny sposób. Z czasem jednak w Jokerze coś pęka. Jego działania nadal wydają się być przemyślane. Jednak główny cel gdzieś się gubi. Między tymi wydarzeniami pojawia się postać Jonnego Frosta. Nieco naiwnego, ale bardzo ambitnego gangstera, będącego narratorem tej opowieści. Wszystko to, było by jednak na nic, gdyby nie zostało wplecione w odpowiednią fabułę, a ta trzyma nas w napięciu od samego początku. Azzarello w niezwykły sposób potrafił wykreować, tę ciemną stronę naszego życia. Co ciekawe, pokazuje ją przez pryzmat człowieka, może nie do końca dobrego, ale na pewno zafascynowanego złem. Nie jest to jednak opowieść, która każe nam myśleć, że ten świat jest przeżarty niegodziwością, wręcz przeciwnie. Mimo terminowania u Jokera, Jonny Jonny nie potrafi stłumić w sobie człowieczeństwa. Początkowo stara się on być taki jak jego idol. Jednak wraz z upływem  czasu zaczyna dostrzegać, że ta droga nie specjalnie mu odpowiada. Mimo przewijania się przez komiks całej masy złoczyńców, to tylko Joker wydaje się być naprawdę podatny na to co zło robi z człowiekiem, co więcej zupełnie mu to nie przeszkadza. Jako przykład podam genialną scenę w której jeden ze złoczyńców nie mogący wytrzymać szaleństwa klowna prosi o pomoc osobę z którą toczy otwartą wojnę. Oczywiście nie można zapomnieć o Mrocznym Rycerzu. Na całe szczęście nie zdominował on tej opowieści. Co więcej pojawia się on dopiero na końcu komiksu, będący swoistą puentą dla tej historii, nieco może wyświechtaną, ale mimo to pasującą do opowieści.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-DGjdB3e2XTo/TqlkkPWhLyI/AAAAAAAABK0/NnvFEA39tvU/s1600/jokercover.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-DGjdB3e2XTo/TqlkkPWhLyI/AAAAAAAABK0/NnvFEA39tvU/s320/jokercover.jpg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Joker&lt;/i&gt; jest kolejnym komiksem wydanym u nas w formie all inclusive. Twarda okładka ze szczerzącym się w demonicznym uśmiechu głównym bohaterem opowieści. Mocno wszyte w nią kolorowe strony, wydrukowane na lakierowanym papierze, raczej nie opuszczą swoich koleżanek, nawet po wielokrotnym przewertowaniu albumu. Co do polskiego przekładu, też się za bardzo nie ma czego przyczepić. Być może, oprócz biografii twórców, warto by było dodać więcej bonusów, np.: w postaci okładek wydania zeszytowego, ale ostatnio jakoś nie za bardzo możemy na to liczyć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak to powiedział Ferb "tak naprawdę kochamy super łotrów", czy jakoś tak. Dlatego przyjemnie czyta się nam historię z kimś złym w roli głównej. Niewiele jest jednak komiksów pokazujących pracę jemu podobnych, tak szczegółowo, dlatego tym bardziej polecam &lt;i&gt;Jokera&lt;/i&gt;. Polecam ten tytuł również osobą, nie koniecznie interesującym się komiksem superbohaterskim, ale lubiących kryminały i opowieści w stylu noir. Na pewno nie będziecie zawiedzeni.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Hpqog9avK_8/TqlugtDyIlI/AAAAAAAABK8/ilYYJDOq9KY/s1600/Nowa+tabelka+Joker+kopia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="500" src="http://1.bp.blogspot.com/-Hpqog9avK_8/TqlugtDyIlI/AAAAAAAABK8/ilYYJDOq9KY/s640/Nowa+tabelka+Joker+kopia.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8335012722527094384-1161365710608913383?l=jarazppk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jarazppk.blogspot.com/feeds/1161365710608913383/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/10/z-usmiechem-mu-do-twarzy-recenzja.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/1161365710608913383'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/1161365710608913383'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/10/z-usmiechem-mu-do-twarzy-recenzja.html' title='Z uśmiechem mu do twarzy. Recenzja komiksu Joker.'/><author><name>Jarosław Przewoźniak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08930807245107403390</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ASR1iuDnVc0/TJ9O1xA2OxI/AAAAAAAAAjY/qna6EKkJ7lQ/S220/Jaraz.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-bvEQayXnY_M/TqlkVcJJ2UI/AAAAAAAABKM/kJQX1xON_nQ/s72-c/Joker_Spread_3.gif' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total><georss:featurename>Bydgoszcz, Polska</georss:featurename><georss:point>53.12348040000001 18.008437800000024</georss:point><georss:box>53.03968990000001 17.844125800000025 53.20727090000001 18.172749800000023</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8335012722527094384.post-8606041525932186072</id><published>2011-10-24T12:03:00.006+02:00</published><updated>2011-11-07T22:45:40.749+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='newsy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='manga nad wisłą'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='manga'/><title type='text'>Manga nad Wisłą #2</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-CvSxxxGeaLM/TqUuURLaZ5I/AAAAAAAABJk/ADiAcLxOUNo/s1600/1001+komiks%25C3%25B3w+kt%25C3%25B3re+musisz+przeczyta%25C4%2587+przed+%25C5%259Bmierci%25C4%2585.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-CvSxxxGeaLM/TqUuURLaZ5I/AAAAAAAABJk/ADiAcLxOUNo/s320/1001+komiks%25C3%25B3w+kt%25C3%25B3re+musisz+przeczyta%25C4%2587+przed+%25C5%259Bmierci%25C4%2585.jpg" width="255" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;25 października swoją światową premierę będzie miała książka pt.: &lt;i&gt;&lt;b&gt;1001 Comics You Must Read Before You Die&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;. Publikacja ta, została napisana przez 67 znawców komiksu z 27 krajów, pod redakcją pana &lt;b&gt;Paul'a Gravett'a&lt;/b&gt;, nazwanego przez magazyn &lt;i&gt;The Times of London&lt;/i&gt; „największym historykiem komiksu i powieści graficznej w kraju”. Dziennikarza, wykładowcę oraz autora wielu książek poświęconych komiksowi m.in.: &lt;i&gt;Manga: 60 Years of Japanese Comics &lt;/i&gt;(2004). Jednym ze współautorów książki jest pan &lt;b&gt;Radosław Bolałek&lt;/b&gt;, szef wydawnictwa Hanami, który na potrzeby książki napisał recenzję m.in.: wydanych w Polsce: &lt;a href="http://jarazppk.blogspot.com/2011/07/pierwsze-wrazenia-1-pluto.html"&gt;&lt;i&gt;Pluto&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; Naoki'ego Urasawy, &lt;i&gt;Ikigami&lt;/i&gt; Motoro Mase, &lt;i&gt;Ristorante Paradiso&lt;/i&gt; Natsume Ono i &lt;a href="http://jarazppk.blogspot.com/2011/01/przypowiesc-o-dorastaniu_21.html"&gt;&lt;i&gt;Solanina&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; Inio Asano. Trwają prace nad tłumaczeniem zbioru na inne języki, więc miejmy nadzieję, że i u nas to dzieło zostanie wydane. Jako ciekawostkę napiszę jeszcze, że przedmowę do książki napisał Terry Gilliam, reżyser i scenarzysta filmowy oraz animator i były członek grupy Monty Pythona. Pełną listę 1001 komiksów, które musisz przeczytać przed śmiercią, znajdziecie &lt;a href="http://www.paulgravett.com/index.php/1001_comics/1001_country/"&gt;tu&lt;/a&gt; (są na niej również dwa tytuły z Polski).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-FHWW4vnLYBA/TqUufd3jKVI/AAAAAAAABKE/jGLJuC2QF9s/s1600/otome-youkai-zakuro-1.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-FHWW4vnLYBA/TqUufd3jKVI/AAAAAAAABKE/jGLJuC2QF9s/s320/otome-youkai-zakuro-1.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Studio JG postanowiło odważniej wkroczyć na Polski rynek komiksów. Wydawca magazynu Otaku zapowiedział trzy nowe tytuły. W listopadzie swoją premierę ma mieć &lt;i&gt;&lt;b&gt;The Innocent&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;, stosunkowo nowy tytuł, który swoją premierę w Japonii miał w 2010 roku. Opowiada on historię niesłusznie straconego detektywa, Ash'a, który otrzymuję szansę powrotu na Ziemię. W zamian, jednak musi on, pod czujnym okiem nieprzychylnego mu Angel'a, bronić niewinnych. Również w listopadzie, Studio ma zamiar wydać pierwszy tom &lt;i&gt;&lt;b&gt;Heart no Kuni no Alice&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;. Komiks będący luźną adaptacją książki Lewis'a Carroll'a. Tytułowej Alicji, ani w smak jest podążyć za królikiem z zegarkiem, który robi wszystko, aby ją do tego zmusić. W końcu zdesperowany zamienia się w przystojnego młodzieńca Petera i siłą zaciąga dziewczę do jamy. Tam wplątuje bohaterkę w dziwną grę w której będzie musiała znaleźć swoją drugą połówkę. Wybór nie będzie jednak łatwy, bo Krainę Czarów zamieszkuje cała masa przystojniaków. Na grudzień, zaś zapowiadany jest pierwszy tom serii &lt;i&gt;&lt;b&gt;Otome Youkai Zakuro&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;. Japonia postanawia otworzyć się na świat, kończy się izolacja kraju. Mieszkańcy kraju zachłyśnięci zachodnią kulturą zaniedbują swoje dobre stosunki z demonami, które zaczynają być postrzegane jako wrogowie rozwoju. W celu zachowania względnego spokoju w kraju zostaje powołane Ministerstwo ds. Demonian. W skład, którego wchodzi trójka młodych oficerów oraz cztery półdemonice (na moje to zakrawa, trochę, na dyskryminacje Demonian). To jedna z tych opowieści, pokazująca jak bardzo Polska i Japonia się od siebie różnią. Polakowi bardzo trudno było by stworzyć dzieło tak luźno traktujące o historii własnego kraju. Wszystkie tytuły można zamówić w przed sprzedaży w &lt;a href="http://yatta.pl/sprzedaz-00,Premiery_i_zapowiedzi.html"&gt;sklepie internetowym&lt;/a&gt; wydawcy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-MtXDM1YlHYk/TqUud8e3XQI/AAAAAAAABJ8/irAEqOCLIzs/s1600/kuroshitsuji01.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-MtXDM1YlHYk/TqUud8e3XQI/AAAAAAAABJ8/irAEqOCLIzs/s320/kuroshitsuji01.jpg" width="222" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;5 października natomiast, dzięki wydawnictwu Waneko, swoją premierę miał pierwszy tom, niezwykle popularnego u nas &lt;b&gt;&lt;i&gt;Kuroshitsuji&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;. Opowieść ta, początkowo skierowana do młodych chłopców, z powodu licznych dwuznacznych sytuacji, zachodzących między męskimi bohaterami, największą popularność zyskała jednak wśród dziewcząt.  Komiks opowiada historię dwunastoletniego chłopca, który stracił  dosłownie wszystko: rodziców, dom, a na końcu nawet  godność. Ciel się jednak nie poddał i bardzo szybko odzyskał to co  stracił. Jak zapytacie, otóż sprzedał on swoją duszę demonowi, Sebastianowi, który  tego dnia został jego kamerdynerem. Akcja opowieści dzieje się w alternatywnej Anglii. Mimo, że mamy rok pański 1888, bohaterowie mają do dyspozycji takie cuda techniki jak telefony komórkowe, telewizję czy piłę mechaniczną. Jak widać w ostatnim czasie czeka nas wysyp pozycji skierowanych głównie do dziewcząt. Obok wymienionych w tym poście na swoje premiery czekają jeszcze &lt;i&gt;&lt;b&gt;Special A&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; i &lt;span style="color: #71d0ff;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://jarazppk.blogspot.com/2011/10/manga-nad-wisa-1.html#more"&gt;&lt;i&gt;Dengeki Daisy&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; &lt;/b&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;z Waneko. Z jednej strony to dobra wiadomość, bo będę mógł pouzupełniać nieco swoją kolekcję zwłaszcza jej niejapońską część (ale najpierw czeka mnie zakup gry &lt;/span&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Batman: Arkham City&lt;/i&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;). Z drugiej jednak, po zakończeniu &lt;/span&gt;&lt;i style="color: black;"&gt;Black Lagoon&lt;/i&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;, miałem nadzieję, że zostanie on zastąpiony jakimś innym tytułem dla prawdziwych mężczyzn.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz informacja, która pojawiła się na Półce... już wcześniej. Nie  została ona podana przez mnie, ale przez Macieja w komentarzach pod  poprzednią Mangą nad Wisłą. Trzynasty numer &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zeszytów Komiksowych&lt;/span&gt;,  który pojawi się w sprzedaży na wiosnę 2012. W całości będzie dotyczył  komiksu japońskiego oraz jego obecności w Polsce. Co więcej, autorzy  zapraszają wszystkich, którzy interesują się tematem do współpracy.  Zainteresowanych odsyłam na&amp;nbsp; &lt;a href="http://zeszytykomiksowe.org/strona.php?strona=zk13"&gt;stronę ZK&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-GiWpDwa1ctk/TqUuWoMeuFI/AAAAAAAABJs/KrtYq5431VM/s1600/bleachthediamonddustrebiq6.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-GiWpDwa1ctk/TqUuWoMeuFI/AAAAAAAABJs/KrtYq5431VM/s320/bleachthediamonddustrebiq6.jpg" width="224" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;4 października swoją premierę w Polsce miała animacja &lt;b&gt;&lt;i&gt;Bleach: The Diamond Dust Rebellion&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;. Tajemniczy artefakt zwany Pieczęcią Króla musi zostać przetransportowany w nowe miejsce. Zadanie to zostaje powierzone 10. oddziałowi Soul Society. Nie wszystko jednak idzie zgodnie z planem. Konwój zostaje zaatakowany, Pieczęć wykradziona, a dowodzący misją dowódca oddziału zostaje uznany za zaginionego. Władze Soul Society nie mają wątpliwości. Uznają kapitana za zdrajcę i wydają rozkaz jego odnalezienia i zgładzenia. W taki scenariusz nie wierzy jednak Ichigo Kurosaki, który wraz z przyjaciółmi rusza na ratunek. Jak łatwo się domyślić film bazuje na wydawanym również u nas, dzięki wydawnictwu JPF, komiksie &lt;i&gt;Bleach&lt;/i&gt; Tite Kubo. Historii tej nie znajdziemy jednak w komiksie. Jest on a usytuowana gdzieś między 23, a 24 tomem mangi i powstała bez udziału autora opowieści. Przyznam się, że nie spodziewałem się, że w Polsce zostanie wydane jeszcze jakieś nowe anime. Teraz jednak jest już niemal pewne, że to jest ostatnie. Wszyscy ważni gracze z naszego rynku się wycofali i nie ma co liczyć na to, że w najbliższym czasie wyjdzie coś nowego. Ci, którzy chcą zaopatrzyć się w ten tytuł niech się spieszą, bo wydawca odgraża się, że nakład jest bardzo ograniczony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;21 października na falach radia Anime 24 można było posłuchać audycji z legendarnym założycielem nie mniej kultowego magazynu Kawaii, panem &lt;b&gt;Pawłem Mr. Jedi Musiałowskim&lt;/b&gt;. W programie oprócz tematów związanych z komiksem i animacją rozmawiano, również o podróżach redaktora do Japonii. Ja jeszcze nie zdążyłem się zapoznać z wywiadem, dlatego omówię go w kolejnej Mandze nad Wisłą. Ci którzy z różnych względów nie mogli posłuchać wywiadu mogą go pobrać &lt;a href="http://radio.anime24.pl/?p=775"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-4oh6ogSHTwU/TqUuX7wHIoI/AAAAAAAABJ0/4wA3EKuBdZw/s1600/kroniki_niebios.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-4oh6ogSHTwU/TqUuX7wHIoI/AAAAAAAABJ0/4wA3EKuBdZw/s320/kroniki_niebios.jpg" width="225" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wydawnictwo Omikami otworzyło swój internetowy sklepik &lt;b&gt;&lt;a href="http://www.sutoru.pl/"&gt;Sutoru.pl&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;. Za jego pośrednictwem, będzie można zakupić wszystkie publikacje wydawnictwa. Na chwilę obecną jest to jeden tytuł, który w dodatku nie jest komiksem. Książka Anny Andrew pt.: &lt;b&gt;&lt;i&gt;Kroniki niebios&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; inspirowana jest japońskim komiksem i animacją co więcej jest przeplatana 33 ilustracjami &lt;a href="http://nanase-ko.deviantart.com/"&gt;Nanase&lt;/a&gt; utrzymanymi w mangowej stylistyce. Jej fabula koncentruje się na Julienie Andersie, uczniu elitarnej szkoły St. Maria. Jego życie nie jest usłane różami. Gdy miał cztery lata jego rodzice się rozwiedli. W prawdzie wychowujący go matka wraz z ojczymem, bardzo go kochają, ale ich ciągłe wyjazdy sprawiają, że jest zmuszony jest mieszkać wraz z kotem (czegoś wam to nie przypomina?). Na domiar złego musi, żyć w cieniu brata, najlepszego absolwenta St. Maria, którego nie widział od rozwodu rodziców. Jakby tego było mało, Julienie podczas wykonywania zadania powierzonego mu przez dyrektora szkoły, umiera. Jeżeli tytuł was zainteresował to śpieszcie się, bo jeżeli zamówicie ją przed 9 listopada będziecie mogli otrzymać go 10% taniej. Dodatkowo, zainteresowanych odsyłam na &lt;a href="http://kroniki-niebios.pl/1801.html"&gt;stronę internetową&lt;/a&gt; książki. Przyznam, że mnie osobiście taka fabuła nie przekonuje. Od samego  początku wydaje się być strasznie nie spójna i nieprzemyślana.  Najbardziej boli mnie chyba fakt, że autorka boi się używać polskich  nazw i imion, bo bardziej kozacko brzmi szkoła St. Maria, niż szkoła św.  Marii. Książka ta została wydana już wcześniej przez wydawnictwo Bunt w grudniu zeszłego roku w formie e-booka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Z ostatniej chwili&lt;/u&gt;. Wydawnictwo JPF na swoim Facebook'u podało, że kolejny, 51 tom &lt;i&gt;Naruto&lt;/i&gt;, ukaże się na początku &lt;b&gt;listopada&lt;/b&gt;, a nie jak zapowiadano wcześniej, w październiku.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8335012722527094384-8606041525932186072?l=jarazppk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jarazppk.blogspot.com/feeds/8606041525932186072/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/10/manga-nad-wisa-2.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/8606041525932186072'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/8606041525932186072'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/10/manga-nad-wisa-2.html' title='Manga nad Wisłą #2'/><author><name>Jarosław Przewoźniak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08930807245107403390</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ASR1iuDnVc0/TJ9O1xA2OxI/AAAAAAAAAjY/qna6EKkJ7lQ/S220/Jaraz.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-CvSxxxGeaLM/TqUuURLaZ5I/AAAAAAAABJk/ADiAcLxOUNo/s72-c/1001+komiks%25C3%25B3w+kt%25C3%25B3re+musisz+przeczyta%25C4%2587+przed+%25C5%259Bmierci%25C4%2585.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total><georss:featurename>Bydgoszcz, Polska</georss:featurename><georss:point>53.12348040000001 18.008437800000024</georss:point><georss:box>53.03968990000001 17.844125800000025 53.20727090000001 18.172749800000023</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8335012722527094384.post-2083028854143457905</id><published>2011-10-23T12:33:00.003+02:00</published><updated>2011-10-23T12:42:31.694+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzja'/><title type='text'>O superbohaterach z trochę innej strony. Recenzja komiksu Byłem bogiem.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Słowo super bohater, większości z nas kojarzy się z mężczyzną (lub kobietą) ubranym w kolorowy trykot, walczącym z jakimś, podobnie do niego, niemodnie ubranym nemezis na kartach amerykańskiego komiksu. Jest to bardzo trafne skojarzenie. Historia komiksu super bohaterskiego sięga 18 kwietnia 1938 roku. To właśnie wtedy, w Ameryce, swoją premierę miał pierwszy zeszyt serii &lt;i&gt;Action Comics&lt;/i&gt; na którego kartach zadebiutował protoplasta, wszystkich herosów, czyli Superman. Wydarzenie to rozpoczęło okres zwany przez badaczy literatury obrazkowej, Złotą Erą Komiksu. Od tego dnia kolejni autorzy na nowo przebudowywali oraz tworzyli zupełnie nowe podejścia do opowieści o super herosach, na trwałe zapisując się na kartach historii gatunku.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Co jakiś czas wydawnictwo Mucha Comics, oprócz standardowych opowiastek o super bohaterach zaskakuje nas czymś zupełnie innym. Po raz pierwszy taka sytuacja zdarzyła się w październiku 2009 roku, kiedy to na półkach polskich księgarni pojawił się znakomity &lt;a href="http://jarazppk.blogspot.com/2010/07/zyjac-obok-nich.html"&gt;Marvels&lt;/a&gt;. Komiks ten opowiadał o reakcjach obywateli na wyczyny super bohaterów, dzielących z nimi, ich wspólne miasto. Tym razem dostaliśmy okazję zapoznania się z opowieścią idącą o krok dalej.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-WZMkmSv6SXs/TqL17jGylwI/AAAAAAAABIk/HfOCipSht18/s1600/By%25C5%2582em+bogiem+003.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-WZMkmSv6SXs/TqL17jGylwI/AAAAAAAABIk/HfOCipSht18/s320/By%25C5%2582em+bogiem+003.jpg" width="209" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Eric Forster jest zwyczajnym obywatelem najpotężniejszego państwa na Ziemi, czyli Stanów Zjednoczonych Ameryki. No, może nie do końca takim zwyczajnym. Młodzieniec zdaje się nie ulegać presji otoczenia. Mieszka on w Irvine, mieście położonym na południu stanu Kalifornia, borykającym się z problemem rasizmu, mimo to jego najlepszy kumpel, Sam, jest czarny. Modna ostatnio i u nas laicyzacja, nie przeszkadza mu w co niedzielnym uczestnictwie we Mszy Świętej, a dla rodzonego brata, Hugh i jego żony Almy, zrobił by dosłownie wszystko. Eric jest szczęśliwy. Jednak jak łatwo się domyślić ta idylla nie może trwać wiecznie. Pewnej nocy zdarza się wypadek. W budynku w którym mieszkał nasz bohater dochodzi do tajemniczego wybuchu. W wyniku tego zdarzenia śmierć ponosi co najmniej 40 osób. O dziwo, Forster wychodzi z tego wypadku bez szwanku. Co więcej, otrzymał on moc dzięki, której zyskał niesamowite umiejętności, takie jak możliwość latania, nadludzką siłę oraz niezwykle wytrzymałą skórę, której nie jest w stanie przebić nawet karabinowa kula.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Na razie dla wielu z was brzmi to dosyć sztampowo. Od tego momentu, jednak opowieść coraz mniej koncentruje się na samym&amp;nbsp;super bohaterze. Scenarzysta, John Arcudi w swojej historii, stara&amp;nbsp;się odpowiedzieć na pytanie: w jaki sposób na taką przemianę zareagują przyjaciele i rodzina bohatera.&amp;nbsp;W jaki &lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-51nv_0oFgG0/TqL19OtQidI/AAAAAAAABIs/msExFljDDuM/s1600/By%25C5%2582em+bogiem+004.jpg" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-51nv_0oFgG0/TqL19OtQidI/AAAAAAAABIs/msExFljDDuM/s320/By%25C5%2582em+bogiem+004.jpg" width="207" /&gt;&lt;/a&gt;sposób poradzą oni sobie z nagłą sławą, wywracającą ich życie do góry nogami? Wreszcie, jak zniosą fakt, że ich przyjaciel, czy brat, z dnia na dzień, stał się nadczłowiekiem,&amp;nbsp;którego umiejętności przewyższają ich i to sporo. Niestety, reakcje te choć różne, często będą przeszyte takimi uczuciami jak strach, czy zazdrość. Dosyć łatwo, więc przewidzieć co w takiej sytuacji zrobi Eric. Tu dochodzimy do najmocniejszej strony komiksu, czyli do rozwoju postaci. Bądźmy szczerzy cztery rozdziały, po ok. 40 stron każdy, to nie za wiele miejsca na opowiedzenie historii życia bohatera. Jednak autorom &lt;i&gt;Byłem bogiem&lt;/i&gt; ta trudna sztuka się udała. W dość realistyczny sposób pokazali oni w jaki sposób zmieniało się życie bohaterów. Jakie piętno odcisnęło na nich to niezwykle wydarzenie. Stało się tak głównie dzięki genialnemu sposobowi prowadzenia narracji. Główna historia co i rusz przeplatana jest retrospekcjami, które tłumaczą dlaczego bohaterowie reagują w taki, a nie inny sposób w różnych sytuacjach. Co więcej, co jakiś czas, podczas czytania komiksu napotykamy również historie alternatywne, będące próbą odpowiedzenia na pytanie bohaterów "co by było gdyby...?". Wszystko to tworzy niesamowity miks, który wdziera się nam w mózg i pozostaje tam na zawsze pozostawiając nas z całą masą pytań jeszcze na długo po przewróceniu ostatniej karty komiksu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-K9fze_A9lZU/TqL1-cCBkoI/AAAAAAAABI0/9kZU_vHfIEo/s1600/By%25C5%2582em+bogiem+005.jpg" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-K9fze_A9lZU/TqL1-cCBkoI/AAAAAAAABI0/9kZU_vHfIEo/s320/By%25C5%2582em+bogiem+005.jpg" width="207" /&gt;&lt;/a&gt;Od strony graficznej komiks raczej nie zachwyca. Same postacie narysowane są dosyć szczegółowo, choć miejscami widać, że terminy goniły. Najgorzej prezentują się tła, które rysowane są niekiedy bardzo oszczędnie. Bardzo często ograniczają się one do kolorowych plam, co jeszcze w niektórych przypadkach można zrozumieć, ale takie kwiatki jak budynek ograniczony do prostopadłościanu pozbawionego okien i drzwi, nie powinny mieć miejsca. Inaczej rzecz ma się z przedstawianiem pobojowiska jakie pozostawiło po sobie wojsko, czy Eric oraz z bitwami do jakich dochodziło między nimi. Tu pan Peter Snejbjerg stanął na wysokości zadania. Widać tu rozmach, choć jak dla mnie, nadal trochę za mało szczegółów, jeżeli chodzi o wszelkiego rodzaju maszyny bojowe. Ograniczenie się do samego pokazania zmasakrowanych zwłok to jednak zbyt mało.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Byłem bogiem&lt;/i&gt; jest z założenia miniserią, co niestety nie wyszło tytułowi na dobre. Zabieg ten spowodował, że bardzo ciekawy pomysł został ograniczony do niezbędnego minimum. Osobiście chciałbym lepiej poznać historię Erica i dokładniej przyjrzeć się motywom jego działania. Nie zrozumcie mnie źle, sam scenariusz jest niemal genialny, ale mógłby być lepszy. Wydaje mi się, że gdyby opowieść miała nie cztery, ale osiem rozdziałów seria sporo by zyskała. Nie chcę się tu zagłębiać w szczegóły, bo popsułbym Ci drogi czytelniku całą zabawę z czytania komiksu, ale gdyby bardziej skupić się na każdym etapie superbohaterskiego życia Forstera seria mogła by odcisnąć na czytelniku dużo głębsze piętno.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-L3s6UOSneBM/TqL15BVHhtI/AAAAAAAABIU/Jmal_oL8dIM/s1600/By%25C5%2582em+bogiem+001.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-L3s6UOSneBM/TqL15BVHhtI/AAAAAAAABIU/Jmal_oL8dIM/s320/By%25C5%2582em+bogiem+001.jpg" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Do polskiego wydania komiksu nie za bardzo jest się czego przyczepić. Komiks został wydany w twardej oprawie z niemal niezmienioną okładką w stosunku do amerykańskiego oryginału. Bardzo dobrze obrazuje ona to co znajdziemy w środku. W mojej opinii jest to jedna z najlepszych okładek komiksów wydanych w Polsce. Strony, na których historia jest przedstawiona, zostały wydrukowane na dobrym jakościowo, śliskim papierze. Kolory też nie są wyblakłe. podczas czytania nie natknąłem się również na żadne błędy ortograficzne, czy literówki. Na końcu tomu znajdziemy dodatek w postaci kilku szkiców kadrów i okładek oraz krótką biografię autorów. Jak dla mnie to trochę mało. Wydawnictwo przyzwyczaiło mnie do większej ilości dodatków.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Byłem bogiem&lt;/i&gt; należy do tych komiksów, których niewiele jest na naszym rynku. Stara się on zerwać ze stereotypami ciążących na opowieściach o super bohaterach i w pewnym sensie mu się to udaje. Autorzy starają się w nim pokazać nie historię bohatera, ale reakcję bliskich mu ludzi na jego przemianę. Próbują również pokazać, że żadna nawet największa tragedia nie jest w stanie zmienić ludzi. Nadal będą oni wierni swoim ideałom. Jedni nadal będą wierzyć, że mimo, iż z zewnątrz jesteśmy inni, to nadal, tam w środku, jesteśmy sobą. Inni, zaś nadal pozostaną chciwi i zazdrośni, nie próbując zrozumieć motywów naszego postępowania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-vgpFeok0r3U/TqPr-6gZB-I/AAAAAAAABJU/GV08osjUcyc/s1600/Nowa+tabelka+By%25C5%2582em+bogiem+kopia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="500" src="http://2.bp.blogspot.com/-vgpFeok0r3U/TqPr-6gZB-I/AAAAAAAABJU/GV08osjUcyc/s640/Nowa+tabelka+By%25C5%2582em+bogiem+kopia.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-enSkZUV95nM/TqPssvzIh_I/AAAAAAAABJc/fR0CdPuC5gc/s1600/actioncomics1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-enSkZUV95nM/TqPssvzIh_I/AAAAAAAABJc/fR0CdPuC5gc/s320/actioncomics1.jpg" width="232" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Postscriptum&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Złota Era Komiksu&lt;/b&gt; była okresem trwającym od 18 kwietnia 1938, kiedy to wydano pierwszy zeszyt z przygodami Superman'a (&lt;i&gt;Action Comics &lt;/i&gt;#1), do października 1956, kiedy to na kartach &lt;i&gt;Showcase&lt;/i&gt; #4 (DC Comics) pojawił się nowy &lt;a href="http://images.wikia.com/marvel_dc/images/3/38/Wally_West_001.jpg"&gt;Flash&lt;/a&gt;. W tym czasie zadebiutowało wielu klasycznych superbohaterów takich jak: Batman (&lt;i&gt;Detective Comics &lt;/i&gt;#27, maj 1939), Kapitan Ameryka (&lt;i&gt;Captain America Comics&lt;/i&gt; #1, marzec 1941), &lt;a href="http://www.makeuptalk.com/beautyblog/wp-content/uploads/2011/01/wonderwoman_large.jpg"&gt;Wonder Woman&lt;/a&gt; (&lt;i&gt;All Star Comics&lt;/i&gt; #8, grudzień 1941), czy &lt;a href="http://esensja.pl/magazyn/2008/08/img/ilustr/09,32h.jpg"&gt;Kapitan Marvel&lt;/a&gt; (&lt;i&gt;Whiz Comics&lt;/i&gt; #2, luty 1940). Właśnie wtedy komiksy zaczęły opuszczać gazety i zaczęły przenosić się do magazynów komiksowych. Zaczęto również rezygnować z tzw. stripów (zwykle czterokadrowych, humorystycznych historyjek) na rzecz dłuższych i poważniejszych opowieści. Duży wpływ na rozwój super herosów miała II Wojna Światowa, która sprawiła, że komiks stał się ważnym narzędziem w rękach propagandy (wielu z bohaterów stanęło w szranki z Nazistami, a nawet samym Adolfem Hitlerem).&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8335012722527094384-2083028854143457905?l=jarazppk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jarazppk.blogspot.com/feeds/2083028854143457905/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/10/o-superbohaterach-z-troche-innej-strony.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/2083028854143457905'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/2083028854143457905'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/10/o-superbohaterach-z-troche-innej-strony.html' title='O superbohaterach z trochę innej strony. Recenzja komiksu Byłem bogiem.'/><author><name>Jarosław Przewoźniak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08930807245107403390</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ASR1iuDnVc0/TJ9O1xA2OxI/AAAAAAAAAjY/qna6EKkJ7lQ/S220/Jaraz.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-WZMkmSv6SXs/TqL17jGylwI/AAAAAAAABIk/HfOCipSht18/s72-c/By%25C5%2582em+bogiem+003.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total><georss:featurename>Bydgoszcz, Polska</georss:featurename><georss:point>53.12348040000001 18.008437800000024</georss:point><georss:box>53.03968990000001 17.844125800000025 53.20727090000001 18.172749800000023</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8335012722527094384.post-3344204549034429109</id><published>2011-10-04T10:29:00.004+02:00</published><updated>2011-11-18T13:52:40.762+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='newsy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='manga nad wisłą'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='manga'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='anime'/><title type='text'>Manga nad Wisłą #1</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Tym wpisem inicjuję kolejny, po &lt;i&gt;Pierwszych wrażeniach&lt;/i&gt; i, póki co zawieszonej, &lt;i&gt;(D)Odzie do komiksu&lt;/i&gt;, cykl artykułów. W Mandze nad Wisłą, będę informował państwa o kolejnych posunięciach polskich wydawców specjalizujących się w komiksie japońskim. Powodem podjęcia przez mnie takich działań jest niezwykle dynamicznie zmieniająca się sytuacja na rynku, rozpoczęta przez JPF rozpisaniem ankiety na &lt;a href="http://www.jpf.com.pl/"&gt;Mega Mangę&lt;/a&gt;, która odbiła się szerokim echem zarówno wśród fanów mangi jak i w środowiskach kojarzonych głównie z komiksem niejapońskim. Dowodem na to niech będzie wysoka frekwencja głosujących w ww. ankiecie. Oprócz suchych informacji na temat posunięć graczy na mangowym rynku znajdą tu państwo moje opinie i komentarze. Zapraszam do lektury.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-TMQHBk8Sn00/Tom2eWsgRtI/AAAAAAAABH4/QlVHvhmxLDE/s1600/ok_heat_17.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-TMQHBk8Sn00/Tom2eWsgRtI/AAAAAAAABH4/QlVHvhmxLDE/s320/ok_heat_17.jpg" width="233" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;W piątek (30.09.) na sklepowych półkach pojawił się ostatni, siedemnasty tom komiksu &lt;b&gt;&lt;i&gt;Heat&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; wydawnictwa JPF. Ta pełna przemocy i seksu opowieść, koncentruje się na historii Tatsumi Karasawy, który w ciągu zaledwie dwóch dni przejmuje Shinjuru Sokai, klub nocny dla pań. Jest to jednak tylko wstęp do jego planu mającego na celu przejęcie władzy w przestępczym półświatku. Komiks ten nie cieszył się w Polsce zbyt dużą popularnością. Po wydaniu czterech tomów (od lipca 2005 do stycznia 2006) nastąpiła dziesięciomiesięczna przerwa w wydawaniu tytułu. Kolejny tom wyszedł po pół roku. Natomiast na ósmy tom serii fani musieli czekać ponad dwa lata. Na szczęście po tym wydarzeniu JPF zacisną zęby i wydawał kolejne tomy, tym razem już regularnie. W odstępie dwóch miesięcy. Na chwilę obecną wiadomo, że komiks ten nie zostanie zastąpiony nowym. Na nowy tytuł musimy poczekać co najmniej do drugiego kwartału 2012 roku, gdy to zakończy się seria &lt;i&gt;Fullmetal Alchemist&lt;/i&gt;. Z okazji zakończenia serii wydawnictwo przygotowało niespodziankę dla osób niezaznajamianych z serią. Otóż, pierwsze cztery tomy serii można, za pośrednictwem wydawnictwa, zakupić w promocyjnej cenie 9,99 zł.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-KzDy0Jqw3zs/Tom2ds3tiXI/AAAAAAAABH0/KqFmcmMWMrM/s1600/kaze+logo.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-KzDy0Jqw3zs/Tom2ds3tiXI/AAAAAAAABH0/KqFmcmMWMrM/s1600/kaze+logo.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Również w piątek firma &lt;b&gt;AV Visionen&lt;/b&gt; rozpoczęła akcje wietrzenia magazynów. Wydane przez nich na nasz rynek animacje można zakupić z rabatem sięgającym nawet 75%. Niestety, akcja ta nie jest związana ze zrobieniem miejsca na nowe tytuły, ale z całkowity i definitywnym pozbyciem się niechcianego towaru. Ma to jednak również i swoje dobre strony. Teraz każdy kto odkładał zakup płyt na później, ma niepowtarzalną okazję na uzupełnienie swojej kolekcji. Filmy można zakupić z pośrednictwem &lt;a href="http://www.vision-film.pl/pl/c/Wyprzedaz-ANIME-od-999/41"&gt;AV Visionen&lt;/a&gt; lub sklepu &lt;a href="http://yatta.pl/index.php"&gt;Yatta.pl&lt;/a&gt;. Wygląda na to, że nie prędko doczekamy się kolejnych anime na sklepowych półkach. Szkoda, bo mimo niewielkiej ilości wydawców mieliśmy okazję na zaopatrzenie się w takie światowe hity jak: &lt;i&gt;Melancholia Haruhi Suzumiyi,&lt;/i&gt; &lt;i&gt;Code Geass&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Ninja scroll&lt;/i&gt;, czy wiele innych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-gcdUX3QwlJM/Tom2dG0wRcI/AAAAAAAABHw/8qlcXCvDZ4s/s1600/dangeki+dasiy.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-gcdUX3QwlJM/Tom2dG0wRcI/AAAAAAAABHw/8qlcXCvDZ4s/s1600/dangeki+dasiy.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autorem ostatniej piątkowej wiadomości był wydawnictwo Waneko, które podało do publicznej wiadomości, że tajemniczym "tytułem D", będzie &lt;i&gt;&lt;b&gt;Dengeki Daisy&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;. Jest to shoujo o Teru Kurebayashi, która przed śmiercią swojego brata dostaje telefon do tajemniczego Daisy, który ma jej pomagać w ciężkich chwilach. A tych z pewnością będzie wiele. Jeżeli jeszcze dodamy do tego szkolnego woźnego, Tasuku Kurosaki, to otrzymamy smakowity tytuł, który z pewnością spodoba się wszystkim miłośnikom japońskich komedii romantycznych (opis ze strony wydawcy). To już trzecia po &lt;i&gt;&lt;b&gt;Special A&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; i &lt;b&gt;&lt;i&gt;Kuroshitsuji&lt;/i&gt; &lt;/b&gt;opowieść dla młodych dziewcząt oraz kolejna seria, która nie została jeszcze w Japonii zakończona (DD ma na chwilę obecną 9 tomów). Wraz z wydaniem nowego tytułu Waneko ogłosiło konkurs w którym należy zgadnąć jaki tytuł będzie miało polskie wydanie komiksu. Od pewnego już czasu widać, że Waneko jest konsekwentne w swych działaniach i staje się coraz realniejszym zagrożeniem dla JPF-u. Mnie jako fana japońskiej kreski bardzo się to podoba, bo większa konkurencja sprawi, że niemal na pewno nad Wisłą będą się pojawiać coraz ciekawsze tytuły.&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #71d0ff;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Sw0UXwK12Wg/Tom2fRXaVSI/AAAAAAAABH8/lC8tXwRP7Io/s1600/omikami2.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-Sw0UXwK12Wg/Tom2fRXaVSI/AAAAAAAABH8/lC8tXwRP7Io/s1600/omikami2.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Po obfitym piątku, nastała sobota. Tego dnia swoją działalność rozpoczęło nowe wydawnictwo mangowe Omikami. Jego nazwa nawiązuje do imienia Amaterasu-ōmikami, japońskiej bogini słońca, uważanej za dawczynię zdobyczy cywilizacji takich jak: rolnictwo, tkactwo, czy budownictwo. Wydawnictwo ma zamiar specjalizować się w komiksach z gatunku yaoi (romans męsko-męski). Na stronie wydawnictwa można wziąć udział w &lt;a href="http://www.omikami.pl/?page_id=32"&gt;ankiecie&lt;/a&gt;, która ma dać odpowiedź na to jaki tytuł czytelnicy chcieli by ujrzeć nad Wisłą. Oprócz zwycięskich tytułów wydawnictwo planuje publikacje, również innej serii, która nie wzięła udziału w głosowaniu. Można założyć, że będzie to jakaś seria pochodząca z Korei (Omikami nie będzie się skupiać wyłącznie na komiksie japońskim), gdyż wydawnictwo poszukuje tłumacza tego języka. Na chwilę obecną widać wielki entuzjazm, który może szybko zostać zrewidowany przez bezduszny rynek. Rozmowy odnośnie licencji na jakiegokolwiek tytuł nie zostały jeszcze podjęte. Dlatego nie należy się spodziewać rychłego wydania pierwszego tomiku (na pewno nie w tym roku). Miejmy nadzieję, że Omikami nie "umrze " po wydaniu pierwszego tytułu, albo nawet przed, bo w Polsce mamy wiele fanek yaoi, a i większa konkurencja może naszemu rynkowi zrobić dobrze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-MDpyNW0GJbQ/Toq6tq3k9NI/AAAAAAAABIA/XPJgSjtbxHs/s1600/Otaku+33.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-MDpyNW0GJbQ/Toq6tq3k9NI/AAAAAAAABIA/XPJgSjtbxHs/s1600/Otaku+33.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Otaku ma już 5 lat! Z tej okazji około 6 października ma się ukazać się specjalny, urodzinowy numer magazynu. Jego objętość zostanie zwiększona do z 50 do 68 stron (bez zmiany ceny). Zgodnie z panującym ostatnio trendem rozszerzone zostaną działy traktujące o "poza mangowej" kulturze Japonii. Większa ilość stron spowodowała, że magazyn nieco nadrobi zaległości w recenzowaniu najnowszych pozycji. Znając jednak ekipę studia JG, nie spodziewałbym się, jednak premiery nowego numeru przed wyborami (parafrazując słowa ze &lt;a href="http://otaku.pl/show-8341.html"&gt;strony&lt;/a&gt; wydawcy).&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8335012722527094384-3344204549034429109?l=jarazppk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jarazppk.blogspot.com/feeds/3344204549034429109/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/10/manga-nad-wisa-1.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/3344204549034429109'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/3344204549034429109'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/10/manga-nad-wisa-1.html' title='Manga nad Wisłą #1'/><author><name>Jarosław Przewoźniak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08930807245107403390</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ASR1iuDnVc0/TJ9O1xA2OxI/AAAAAAAAAjY/qna6EKkJ7lQ/S220/Jaraz.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-TMQHBk8Sn00/Tom2eWsgRtI/AAAAAAAABH4/QlVHvhmxLDE/s72-c/ok_heat_17.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total><georss:featurename>Bydgoszcz, Polska</georss:featurename><georss:point>53.12348040000001 18.008437800000024</georss:point><georss:box>53.03968990000001 17.844125800000025 53.20727090000001 18.172749800000023</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8335012722527094384.post-764758975237018507</id><published>2011-09-27T11:08:00.004+02:00</published><updated>2011-12-09T13:31:41.195+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='manga'/><title type='text'>Ankiety JPF minuta po minucie cz. 1</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo JPF dotrzymało słowa i zaprezentowało siedem tytułów z których fani będą mogli wybrać ten, który zostanie wydany w ramach serii Mega Manga. Przypomnę tylko, że pierwszym tytułem z tego cyklu było &lt;a href="http://jarazppk.blogspot.com/2011/06/magia-spirali.html"&gt;&lt;i&gt;Uzumaki&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;. Horror ten został  niezwykle ciepło przyjęty przez polskich sympatyków (nie tylko japońskiego) komisu.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #b45f06;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ysJXlg4qQ3M/ToDG5_Hf8fI/AAAAAAAABHs/0GKHzBa5yWc/s1600/gin.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-ysJXlg4qQ3M/ToDG5_Hf8fI/AAAAAAAABHs/0GKHzBa5yWc/s320/gin.jpg" width="228" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;21.09.2011 godz. 12:26&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt; &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ujawnienie pierwszego tytułu, który stanie w szranki z innymi wiązało się z małym konkursem. Na facebookowej stronie JPF-u pojawił się kadr z jednej z propozycji. Zadaniem internautów było zgadnąć z jakiego komiksu on pochodzi. Po pięciu godzinach konkurs został rozstrzygnięty. Pierwszym tytułem do wyboru będzie &lt;b&gt;&lt;a href="http://www.facebook.com/media/set/?set=a.262741573749190.67827.138340866189262"&gt;Gin no Sankaku&lt;/a&gt; (ang. &lt;/b&gt;&lt;b&gt;Silver Triangle)&lt;/b&gt;. Autorką tej serii jest Moto Hagio. Ta urodzona w 1949 roku artystka jest zaliczana do Grupy roku 24-ego, która zrewolucjonizowała styl mang shojo (komiksów dla młodych dziewcząt) w latach '70. Zapewne wielu z was zadaje sobie pytanie skąd ten rok 24. Otóż, do tej nieformalnej grupy zaliczają się również panie Riyoko Ikeda, znana w Polsce z wydanego przez JPF &lt;i&gt;Aż do nieba&lt;/i&gt;, oraz pani Keiko Takemiya. Wszystkie te panie urodziły się około roku 1950, a dla Japończyka, około 24 roku ery Showa (czyli 24 lata po objęciu tronu przez cesarza Hirohito). Sam komiks jest zbiorem opowiadań z pogranicza SF. Komiks w 1983 roku został nagrodzony statuetką &lt;span class="fbPhotoCaptionText"&gt;Seiun Award. Nagroda ta jest rozdawana od 1970 roku dla najlepszych komiksów SF wydanych w Kraju Kwitnącej Wiśni. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="fbPhotoCaptionText"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-rAo1nxR55Io/ToDGj6iHorI/AAAAAAAABHY/53xZLE5Mf9c/s1600/alive.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-rAo1nxR55Io/ToDGj6iHorI/AAAAAAAABHY/53xZLE5Mf9c/s320/alive.jpg" width="235" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;i style="color: #b45f06;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="fbPhotoCaptionText"&gt;23.09.2011 godz. 10:03&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;span class="fbPhotoCaptionText"&gt;&lt;span style="color: #b45f06;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="fbPhotoCaptionText"&gt;Kolejną propozycją JPF-u jest &lt;a href="http://www.facebook.com/media/set/?set=a.263165380373476.67951.138340866189262"&gt;&lt;b&gt;Alive&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;. W tej historii poznajemy &lt;/span&gt;Yashiro Tenshuu człowieka, który w wieku 20 lat zabił czterech mężczyzn, którzy dopuścili się gwałtu na jego dziewczynie oraz tą właśnie dziewczynę. Czekając w celi śmierci na wykonanie wyroku otrzymuje on propozycję: w zamian za udział w pewnym eksperymencie oddana zostanie mu wolność. Szybko jednak okazuje się, że śmierć nie była by wcale taka straszna. Opowieść ta jest chwalona ciekawe i niezwykle wartkie poprowadzenie pozornie prostego pomysłu oraz za świetne rysunki pana Tsutomu Takahashi'ego.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-6EIVLvN7E_Y/ToDGmcoOSmI/AAAAAAAABHk/iMomUIInln4/s1600/Poe+family.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-6EIVLvN7E_Y/ToDGmcoOSmI/AAAAAAAABHk/iMomUIInln4/s320/Poe+family.jpg" width="220" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i style="color: #b45f06;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp; &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;i style="color: #b45f06;"&gt;&lt;b&gt;23.09.2011 godz. 14:21&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Początkowa informacja jaką otrzymaliśmy od JPF-u wyglądała następująco: "jedna propozycja na jeden dzień". Na szczęście fani nie musieli czekać tak długo i na propozycję numer 3 czekali tylko 258 minut po "odtajnieniu" informacji o propozycji numer 2. &lt;b&gt;&lt;a href="http://www.facebook.com/media/set/?set=a.263222733701074.67968.138340866189262"&gt;Poe no Ichizoku&lt;/a&gt; (ang. Poe Family)&lt;/b&gt; to pięciotomowa opowieść o dwójce chłopców Edgarze Portsnell'u i Allan'ie Twilight (nawiązanie do Edgara Allana Poe nie przypadkowe), którzy w wieku 14 lat postanowili dołączyć do klanu wampirów. Perspektywa nieśmiertelności wydała im się bardzo kusząca, jednak w pewnym sensie stała się przekleństwem. W celu utrzymania tajemnicy byli są oni zmuszeni do częstych zmian miejsca zamieszkania. podczas tej podroży poznają jak zmieniała się Europa na przestrzeni trzech wieków (od XVIII do XX wieku). Autorką tego komiksu jest Moto Hagio (&lt;b style="font-weight: normal;"&gt;&lt;i&gt;Gin no Sankaku&lt;/i&gt;), która za tą pracę została wyróżniona nagrodą wydawnictwa Shogakukan (&lt;/b&gt;Shogakukan Manga Award) w kategorii shonen w 1976 roku (jako pierwsza w historii tej kategorii).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="fbPhotoCaptionText"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-E4KL2tqJKmw/ToDGldzp6MI/AAAAAAAABHg/h_AqhBHVnsY/s1600/gyo.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-E4KL2tqJKmw/ToDGldzp6MI/AAAAAAAABHg/h_AqhBHVnsY/s320/gyo.jpg" width="223" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i style="color: #b45f06;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="fbPhotoCaptionText"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;i style="color: #b45f06;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="fbPhotoCaptionText"&gt;24.09.2011 godz. 11:12&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="fbPhotoCaptionText"&gt;Drogie dzieci czy czytałyście komiks &lt;i&gt;Uzumaki&lt;/i&gt;? A, czy przypadł on wam do gustu? Jeżeli, tak to na pewno ucieszycie się, że propozycją numer 4 jest &lt;a href="http://www.facebook.com/media/set/?set=a.263610273662320.68081.138340866189262"&gt;&lt;b&gt;Gyo&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;, komiks autorstwa &lt;/span&gt;&lt;span class="fbPhotoCaptionText"&gt;Junji'ego Ito. Tym razem japoński mistrz rysowanego horroru zabierze nas na japońskie wybrzeże, gdzie wakacje spędzają młody chłopak Tadashi i jego dziewczyna Kaori. Wszystko było by pięknie, gdyby nie drażniący zapach zgnilizny. Źródłem tego odoru okazuje się być dziwny stwór wyłaniający się z morza. Na pierwszy rzut oka przypomina on rybę, jednak posiada on dziwaczne mechaniczne odnóża. Koncepcja historii w &lt;i&gt;Gyo&lt;/i&gt;, jest odmienna od tej znanej z&lt;i&gt; Uzumaki&lt;/i&gt;. Po pierwsze nie jest to zbiór luźno powiązanych ze sobą opowieści, ale jeden ciąg przyczynowo- skutkowy. Po drugie skala wydarzeń obejmuje nie niewielki skrawek japońskiej ziemi, ale cały kraj, a może nawet cały świat.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="fbPhotoCaptionText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #b45f06; text-align: right;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Dr3qOMScKdw/ToDGiCRw84I/AAAAAAAABHU/tk0ri0PI5eI/s1600/7.Billion.Needles..jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-Dr3qOMScKdw/ToDGiCRw84I/AAAAAAAABHU/tk0ri0PI5eI/s320/7.Billion.Needles..jpg" width="224" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="fbPhotoCaptionText"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="fbPhotoCaptionText"&gt;24.09.2011 godz. 11:49&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="fbPhotoCaptionText"&gt;Jak widać plan z publikowaniem kolejnych propozycji w jednodniowych odstępach ostatecznie wziął w łeb. Kolejną poznaną przez nas propozycją na Mega Mangę jest &lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://www.facebook.com/media/set/?set=a.263618616994819.68088.138340866189262"&gt;7 Billion Needles&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;. W tej historii poznajemy stroniącą od rówieśników Hikaru, która próbuje oddzielić się od świata słuchawkami, które są nieodłącznym elementem jej stroju. Cóż takiego ma do ukrycia to dziewczę? Otóż, w swoim wnętrzu "gości" ona istotę zwaną Ciel. Jest to międzygalaktyczny byt, którego celem jest unicestwienie ludzkości. Historia inspirowana jest powieścią &lt;i&gt;Needle&lt;/i&gt;, Hal'a Clement'a z 1950 roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ZRSY_GEVr6s/ToDGmwnt6rI/AAAAAAAABHo/f59jEPa_jFA/s1600/terra+e.jpeg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-ZRSY_GEVr6s/ToDGmwnt6rI/AAAAAAAABHo/f59jEPa_jFA/s320/terra+e.jpeg" width="232" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;i style="color: #b45f06;"&gt;&lt;b&gt;24.09.2011 godz. 12:23&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;i style="color: #b45f06;"&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;Propozycja numer 6 to kolejny klasyk. Komiks &lt;a href="http://www.facebook.com/media/set/?set=a.263626226994058.68094.138340866189262"&gt;&lt;b&gt;To Terra&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; był wydawany w Japonii w latach 1977-1980. W odległej przyszłości Ziemia została tak mocno zniszczona przez człowieka, że jej mieszkańcy musieli poszukać sobie innego miejsca w kosmosie. Nauczeni doświadczeniem ludzie podjęli kroki mające na celu, niedoprowadzenie do podobnej tragedii w przyszłości. Realizacja tego zamierzenia sprawiła, że zrezygnowali oni z tradycyjnego sposobu reprodukcji i stworzyli superkomputer zwany Matką, którego celem jest "produkcja" ludzi. Akcja komiksu rozpoczyna się kilkaset lat później, gdy trzynastoletni Jomi Marquis Shin budzi się z dziwnego snu w którym słyszy rozmowę o Ziemi i niemożności powrotu na nią. Jest to fakt o tyle dla niego zaskakujący, że żyje on na Ziemi, której, jak dotąd, ludzki gatunek nigdy nie opuścił. Fama o tym wydarzeniu bardzo szybko roznosi się po ośrodku i dociera do uszu wychowawców. Rodzi się podejrzenie, że chłopiec posiada tzw. wektor Mu, wzmacniający jego parapsychiczne zdolności. Jest to o tyle niebezpieczne, że ludzi z takimi zdolnościami, eliminuje się ze społeczeństwa. Na domiar złego, w wieku czternastu lat, czeka go test, który maże to ostatecznie potwierdzić. Po tym teście pamięć dzieci jest czyszczona i zostają one wysłane na specjalne stacje kosmiczne gdzie kontynuują swoją edukację. Autorką tego komiksu jest jedna z grupy roku 24-ego, Keiko Takemiya.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #b45f06; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-h_KAzizKKyI/ToDGk6OHS8I/AAAAAAAABHc/5yTkVmK6UjI/s1600/domu.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-h_KAzizKKyI/ToDGk6OHS8I/AAAAAAAABHc/5yTkVmK6UjI/s320/domu.jpg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;24.09.2011 godz. 13:28&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #b45f06; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Ciekawe jak zareagowałby Katsuhiro Otomo, gdyby dowiedział się, że jego &lt;i&gt;Akira&lt;/i&gt; zmienił sposób postrzegania komiksu japońskiego w Polsce. Dzieło to jest jednym z tych, które są przytaczane jako przykład, że komiksy to nie tylko rozrywka dla małych dzieci. Nic więc dziwnego, że ostatnią propozycją wydawnictwa JPF jest &lt;a href="http://www.facebook.com/media/set/?set=a.263641873659160.68098.138340866189262"&gt;&lt;b&gt;Domu&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;, tego właśnie autora. Jest to opowieść o pojedynku dziewczynki ze starcem, który za pomocą swoich parapsychicznych zdolności podporządkował sobie mieszkańców pewnego osiedla apartamentowców. Wśród komentarzy na facebooku pojawiło się spostrzeżenie, że dodanie tego komiksu do ankiety spowodowało, że zwycięstwa jest znany już na samym początku (prawie jak z jedynkami na listach do polskiego parlamentu). Ja jednak nie byłbym taki pewny. Czytajcie dalej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #b45f06;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #b45f06;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #b45f06;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #b45f06;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #b45f06;"&gt;&lt;b&gt;Słowo od autora tegoż bloga&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Uff! Powiedzmy sobie szczerze, JPF postawił przed nami nie lada wyzwanie. W prawdzie w jednym z komentarzy wydawnictwo podało, że chce wydać jak najwięcej z podanych powyżej tytułów, jednak największe szanse na wydanie będą miały oczywiście te, które zdobędą najwięcej głosów. Nie oszukujmy się, że ilość wydanych tytułów, będzie zależna również od wyniku sprzedaży. Dlatego wiele zależy od nas czytelników.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz, proszę państwa, pozwolę sobie, zabawić się w proroka i przedstawić moje przewidywania co do wyników ankiety. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsze miejsce zajmie &lt;i&gt;Gyo&lt;/i&gt;. Uzasadnienie: &lt;i&gt;Uzumaki&lt;/i&gt; został u nas niezwykle ciepło przyjęty. Dzięki temu wzrosło zainteresowanie wydawnictwem przez "niemangowych" komiksiarzy. Skąd ta teza? W komentarzach pod propozycjami znalazłem wypowiedzi ludzi redagujących komiksowe blogi. To właśnie oni sprawią, że w ankiecie udział wezmą osoby, które o ankiecie dowiedzą się z tego właśnie źródła i to ich głosy zadecydują o wynikach głosowania, bo jak wiemy najlepsze są te filmy (czy też komiksy), które już znamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Numerem dwa będzie &lt;i&gt;Domu&lt;/i&gt;. Uzasadnienie: dla mangowców autor &lt;i&gt;Akiry&lt;/i&gt; jest tym czym dla alkoholika wódka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na kolejnym miejscu znajdzie się &lt;i&gt;7 Billion Needles&lt;/i&gt;. Powodem takiego stanu rzeczy będzie płeć głównej bohaterki. Nie od dziś wiadomo, że płeć głównego bohatera ma wpływ na płeć czytelników. To właśnie głosy płci pięknej przesądzą o takim wyniku. Pozostałe tytuły wydają się bardziej dziewczęce, ale niestety, wielu fanów ma alergię na "staromodną" kreskę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na kolejnym miejscu znajdzie się zapewne &lt;i&gt;Alive&lt;/i&gt;, ewentualnie przegoni ono &lt;i&gt;7 Billion Needles&lt;/i&gt;. Na kolejnych miejscach będą komiksy pań z grupy roku 24-ego. Najwyżej zapewne &lt;i&gt;Poe Family&lt;/i&gt; ze względu na niezwykle modne wampirze tematy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli chodzi o moje zdanie to chciałbym, aby wydano u nas wszystkie te tytuły. Wiele z tych tytułów nie jest znanych w naszym kraju i to już wystarczający argument za. Komiksy grupy roku 24-tego, przybliżyły by fanom historię japońskiego komiksu. Zdaję sobie jednak sprawę, że jest to atrakcyjne jedynie dla takich maniaków komiksu jak ja. Ankieta ta pokazuje również, że polski fan japońskiej kreski, wychowany na takich klasykach jak &lt;i&gt;Czarodziejka z Księżyca&lt;/i&gt;, czy &lt;i&gt;Dragon Ball&lt;/i&gt;, dorósł. Nie zadowalają go już takie tytułu jak &lt;i&gt;Naruto&lt;/i&gt;, czy &lt;i&gt;Bleach&lt;/i&gt;. Potrzebuje on czegoś nowego, bardziej dojrzałego. Jeszcze kilka lat temu nie był on zainteresowany takimi tytułami jak np.: &lt;i&gt;Battle Angel Alita&lt;/i&gt; na którym JPF zjadł pewnie zęby. Fakt ten bardzo mnie cieszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co do obaw, na wydanie &lt;i&gt;Uzumaki&lt;/i&gt; czekaliśmy ponad trzy lata od zapowiedzi. Fajnie by było, jakby kolejne Mega Mangi wydawane były co kwartał. Japończycy patrzą na nasz mały ryneczek nico krzywym okiem, ale dobre wyniki sprzedaży &lt;i&gt;Spirali&lt;/i&gt; mogą być dla właścicieli licencji dostatecznym argumentem za.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za niedługi czas czeka nas kolejna ankieta tym razem dotycząca serii kilkunastotomowej. Na razie jednak zachęcam do wzięcia udziału w ankiecie na &lt;a href="http://www.jpf.com.pl/"&gt;stronie JPF&lt;/a&gt;. Jest to ankieta wielokrotnego wyboru. Niech wygra najlepszy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Ankieta pojawiła się ok godzinę temu i już oddano 401 głosów.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8335012722527094384-764758975237018507?l=jarazppk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jarazppk.blogspot.com/feeds/764758975237018507/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/09/ankiety-jpf-minuta-po-minucie-cz-1.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/764758975237018507'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/764758975237018507'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/09/ankiety-jpf-minuta-po-minucie-cz-1.html' title='Ankiety JPF minuta po minucie cz. 1'/><author><name>Jarosław Przewoźniak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08930807245107403390</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ASR1iuDnVc0/TJ9O1xA2OxI/AAAAAAAAAjY/qna6EKkJ7lQ/S220/Jaraz.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-ysJXlg4qQ3M/ToDG5_Hf8fI/AAAAAAAABHs/0GKHzBa5yWc/s72-c/gin.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total><georss:featurename>Bydgoszcz, Polska</georss:featurename><georss:point>53.12348040000001 18.008437800000024</georss:point><georss:box>53.03968990000001 17.844125800000025 53.20727090000001 18.172749800000023</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8335012722527094384.post-2899237548549338372</id><published>2011-09-20T13:41:00.001+02:00</published><updated>2011-09-20T13:44:39.627+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='newsy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='manga'/><title type='text'>Powakacyjne tąpnięcie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Nie dalej jak wczoraj, pisałem o nowym planie zapowiedzi JPF-u, a już dziś kolejni wydawcy mniej lub bardziej związani z rynkiem m&amp;amp;aa w Polsce dali o sobie znać.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-a_waQlVokqI/Tnh8hZb2TRI/AAAAAAAABHQ/RintpRqrIIs/s1600/okladka12.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-a_waQlVokqI/Tnh8hZb2TRI/AAAAAAAABHQ/RintpRqrIIs/s320/okladka12.jpg" width="226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Po przerwie spowodowanej sezonem urlopowym w Japonii i wydaniu w czerwcu z okazji Bałtyckiego Festiwalu Komiksu GDAK w Gdańsku kompletnie "niemangowej" &lt;i&gt;Biblii&lt;/i&gt;, Simon'a Bisley'a. Wydawnictwo Hanami zapowiedziało wydanie kolejnych tomów serii &lt;a href="http://www.wydawnictwo.hanami.pl/ikigami5.php"&gt;&lt;i&gt;Ikigami&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; (7 październik) oraz &lt;a href="http://www.wydawnictwo.hanami.pl/pluto3.php"&gt;&lt;i&gt;Pluto&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; (30 września). Co ciekawe jest to jedyne polskie wydawnictwo, któremu sezon urlopowy w Japonii uniemożliwił wydanie kolejnych tomów serii. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Również dzisiaj Studio Lain ogłosiło, że już od godzin popołudniowych będzie można składać zamówienia na kolejny numer magazynu &lt;i&gt;Arigato&lt;/i&gt;. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dodatkowo od kilku dni można zaopatrywać się w dziewiąty tom serii &lt;a href="http://waneko.pl/?v=ma&amp;amp;id=41&amp;amp;tom=9"&gt;&lt;i&gt;Black Lagoon&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;. Tym samym polskie wydanie dogoniło to japońskie. Wraz z wydaniem tego tomu doszło do małego skandalu i to nie dlatego, że seria jest dość brutalna, ale dlatego, że wydawca umieścił na obwolucie błędną cenę tomiku. Kosztuje on 29,99, a nie jak jest podane 19,99. Wynika to z faktu, że nowy tom ma więcej stron niż poprzednie.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8335012722527094384-2899237548549338372?l=jarazppk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jarazppk.blogspot.com/feeds/2899237548549338372/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/09/powakacyjne-tapniecie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/2899237548549338372'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/2899237548549338372'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/09/powakacyjne-tapniecie.html' title='Powakacyjne tąpnięcie'/><author><name>Jarosław Przewoźniak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08930807245107403390</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ASR1iuDnVc0/TJ9O1xA2OxI/AAAAAAAAAjY/qna6EKkJ7lQ/S220/Jaraz.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-a_waQlVokqI/Tnh8hZb2TRI/AAAAAAAABHQ/RintpRqrIIs/s72-c/okladka12.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total><georss:featurename>Bydgoszcz, Polska</georss:featurename><georss:point>53.12348040000001 18.008437800000024</georss:point><georss:box>53.03968990000001 17.844125800000025 53.20727090000001 18.172749800000023</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8335012722527094384.post-1248289362130655060</id><published>2011-09-19T22:09:00.000+02:00</published><updated>2011-09-20T13:41:44.106+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='newsy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='manga'/><title type='text'>Co w JPF'ie piszczy? Czyli internetowa burza po zapowiedziach wydawnictwa na IV kwartał 2011 roku.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Parę dni temu wydawnictwo JPF podało do publicznej wiadomości listę tytułów, które mają zostać wydane w okresie od września 2011 do stycznia 2011. Wraz z nią na &lt;a href="http://www.facebook.com/pages/JPFantastica/138340866189262"&gt;facebookowej&lt;/a&gt; stronie wydawnictwa pojawiło się kilka ciekawych informacji.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-14ZKX4zN5F8/TnefcVuDv5I/AAAAAAAABHM/ZdVDDtB-Btg/s1600/5.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-14ZKX4zN5F8/TnefcVuDv5I/AAAAAAAABHM/ZdVDDtB-Btg/s1600/5.jpg" style="height: 154px; width: 164px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po pierwsze, problemów z dotrzymywaniem terminów ciąg dalszy. Fani przygód Luffy'ego i spółki  muszą uzbroić się  w cierpliwość, gdyż siódmy tom komiksu &lt;i&gt;One Piece&lt;/i&gt;,&lt;i&gt; &lt;/i&gt;wpłynie do polskich portów z miesięcznym opóźnieniem. Jest to zapewne dla wielu fanów spory zawód, ponieważ w sklepie internetowym wydawnictwa pojawiła się możliwość zamówienia przedpremierowo, aż dwóch kolejnych tomów serii (do tej pory była możliwość zamawiania jedynie jednego tomu do przodu). Fakt ten spowodował falę spekulacji i rozbudził nadzieje fanów na wydawanie tej serii z większą częstotliwością. Wbrew pozorom nie byłoby to takie niemożliwe (starsi fani pamiętają zapewne, że &lt;i&gt;Dragon Ball&lt;/i&gt; był wydawany jako dwutygodnik). Teraz jest już jednak niemal pewne, że tak się nie stanie.&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-jBYzZAUV8ZA/TneeYGPzndI/AAAAAAAABHI/6uGOhVmRf_E/s1600/ok_one_piece_07.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-jBYzZAUV8ZA/TneeYGPzndI/AAAAAAAABHI/6uGOhVmRf_E/s320/ok_one_piece_07.jpg" style="height: 236px; width: 170px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-vyvLck4-x9k/TneeWxCCcrI/AAAAAAAABHE/H6juVggElrY/s1600/ok_naruto_51.jpg" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;Kolejną informacją jest wreszcie jasna sytuacja dotycząca cyklu wydawniczego &lt;i&gt;Naruto&lt;/i&gt;. W 2009 roku nowe numery serii pojawiały się na półkach fanów co miesiąc. Następnie, na początku 2010, zdezorientowani fani dowiedzieli się, że seria ta przez cały czas była dwumiesięcznikiem.W tym roku natomiast wydano, do tej pory, jedynie dwa tomy serii (kolejny, 51 zapowiadany jest na październik). JPF oficjalnie poinformował, że to Japończycy wymusili trzymiesięczny cykl wydawniczy i na chwilę obecna nie da się nic z tym zrobić. Przyznam, że ta decyzja jest dla mnie śmieszna. W polskim internecie bez problemu można znaleźć nowe rozdziały mangi, parę godzin po japońskiej premierze, nie mówiąc już o serii telewizyjnej, która wyprzedza fabułę z polskiego wydania. Rozumiem, że Polska jest niewielkim rynkiem i dla potentata z Kraju Kwitnącej Wiśni generuje jedynie drobniaki, ale długi czas oczekiwania i łatwość dostępu do pirackiej wersji serii, może zredukować te zyski do zera. Dlatego warto by pomyśleć choćby o nieznacznym wyprzedzeniu serii telewizyjnej.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Sgsxqxl823Q/TneeV_4P_eI/AAAAAAAABHA/hy7J_fElC1g/s1600/ok_fullmetal_alchemist_24.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-Sgsxqxl823Q/TneeV_4P_eI/AAAAAAAABHA/hy7J_fElC1g/s320/ok_fullmetal_alchemist_24.jpg" style="height: 260px; width: 190px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostatnią informacją jaka została podana to powrót komiksu &lt;i&gt;Fullmetal Alchemist&lt;/i&gt; do statusu dwumiesięcznika. W tym miesiącu wyszedł 24 tom serii na który fani czekali pięć miesięcy. Wielu się mocno wkurzało, ale trzeba zaznaczyć, że seria ta zamknęła się w 27 tomach i zapewne japoński wydawca, Square Enix, podniósł cenę licencji, aby jeszcze trochę wycisnąć z kasowego przeboju. Największą burzę wywołała informacja, że po zakończeniu przygód braci Elric, JPF ma ruszyć z nową serią. Na chwilę obecną następca nie jest jeszcze znany. Wydawnictwo prowadzi w tej sprawie rozmowy, ale fani już podali sporą listę życzeń. W mojej opinii nie mamy co spodziewać się  kolejnego tasiemca dla dorastających chłopców. Obecnie są wydawane trzy takie serie, które i tak pewnie nieprędko się skończą (wydawanie &lt;i&gt;One Piece&lt;/i&gt; zakończy się pewnie za jakieś 10 lat). Nie sadzę również, że wydawca wskrzesi zawieszone serie takie jak: &lt;i&gt;Oh, my Goddess&lt;/i&gt;, czy &lt;i&gt;D.N. Angel&lt;/i&gt;. Wydaje mi się, że najbardziej prawdopodobne było by wydanie u nas jakiejś serii dla dorosłych tym bardziej, że kończy się &lt;i&gt;Heat&lt;/i&gt;. Ja osobiście kibicuję wydaniu u nas kontynuacji &lt;a href="http://jarazppk.blogspot.com/2011/03/anio-masakry.html"&gt;&lt;i&gt;Battle Angel Alita&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;, czyli &lt;i&gt;Gunnm: Last Order&lt;/i&gt;. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8335012722527094384-1248289362130655060?l=jarazppk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jarazppk.blogspot.com/feeds/1248289362130655060/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/09/co-w-jpfie-piszczy-czyli-internetowa.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/1248289362130655060'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/1248289362130655060'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/09/co-w-jpfie-piszczy-czyli-internetowa.html' title='Co w JPF&apos;ie piszczy? Czyli internetowa burza po zapowiedziach wydawnictwa na IV kwartał 2011 roku.'/><author><name>Jarosław Przewoźniak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08930807245107403390</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ASR1iuDnVc0/TJ9O1xA2OxI/AAAAAAAAAjY/qna6EKkJ7lQ/S220/Jaraz.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-14ZKX4zN5F8/TnefcVuDv5I/AAAAAAAABHM/ZdVDDtB-Btg/s72-c/5.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8335012722527094384.post-3163932203095077694</id><published>2011-08-30T23:53:00.001+02:00</published><updated>2011-10-26T16:16:52.034+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pierwsze wrażenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='manga'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzja'/><title type='text'>Pierwsze wrażenia #3- Highschool of the dead</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;(recenzja obejmuje tomy 1 i 2 polskiego wydania) &lt;/i&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wszyscy jesteśmy zaskoczeni atakiem żywych trupów. Przed chwilą widzieliśmy jak uczniowie jednego z liceów, zorganizowali się w małą grupkę i wspólnymi siłami próbują odeprzeć ich atak. Niestety, nie jest to takie łatwe, gdyż plaga rozprzestrzenia się w niewiarygodnym tempie. Każdy ugryziony, niezależnie od ciężkości obrażeń, umiera i powraca do życia, infekując kolejnych ludzi. Policja i Siły Samoobrony nie są w stanie zapanować nad sytuacją, na całe szczęście media starają się nie wywoływać paniki. Dla wielu z nas jest już jednak jasne, że świat jaki znaliśmy, właśnie się skończył. Sakura, co ci jest? Sakura? Sakuraaa!!!&lt;/b&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-goIql17vtqg/Tl1NTEyjazI/AAAAAAAABG8/AmweRHxNiH4/s1600/saeko2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-goIql17vtqg/Tl1NTEyjazI/AAAAAAAABG8/AmweRHxNiH4/s320/saeko2.jpg" width="222" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Kolorowe strony, dają mnóstwo frajdy&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Od jakiegoś już czasu widać znaczne ożywienie w szeregach Waneko. Do tej pory można było odnieść wrażenie, że wydawnictwo to, nie do końca zdecydowało, czym chce się zająć. Wśród ich publikacji można było znaleźć komiksy, książki z legendami oraz podręczniki. Dopiero niedawno zweryfikowali oni swoje plany skupiając swoje wszystkie siły na komiksach i od razu postawili na japońskie hity. Jednak, w przeciwieństwie do JPF-u, nie zabrali się oni za tasiemce, ale za serie krótsze, ok. dziesięciotomowe. Oczywiście, większość z nich do tej pory nie została zakończona, więc nie można wykluczyć, że nie zamkną się one w pięćdziesięciu, czy sześćdziesięciu tomach, ale to szczegół.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jednym z ostatnich tytułów jakie Waneko zaczęło wydawać jest seria&lt;i&gt; Highscool of the dead&lt;/i&gt;, braci Daisuke (scenariusz) i Shouji'ego (rysunki) Sato. Akcja komiksu rozpoczyna się w momencie gdy trójka licealistów: Takashi Komuro, Hisashi Igo i Rei Miyamoto, stawia prowizoryczną barykadę, na schodach prowadzących na dach szkoły. Schronili się oni tam, gdyż fala spanikowanych uczniów oraz hordy nieumarłych odcięły im drogę do wyjścia z budynku. Wiedzą jednak, że nie będą mogli tkwić tam w nieskończoność. Ich zapasy są mocno ograniczone, co gorsze jedno z nich zostało ugryzione przez zombie. Prócz nich infekcji uniknęło jeszcze kilku uczniów: mistrzyni Japonii w kendo, Saeko Busujima, genialna Saya Takagi oraz nieustępujący jej na krok, maniak militariów Kouta Hirano. Dodatkowo masakrę przetrwała hojnie obdarzona przez naturę pielęgniarka Shizuka Marikawa. Od tej chwili ludzie ci, aby przeżyć będą zmuszeni połączyć swe siły.&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-d8n91gzNhL8/Tl1M0UYoOLI/AAAAAAAABGw/w2eODlNYwE8/s1600/Highschool-of-the-Dead_Tome1_Chap-01_10.jpg" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="201" src="http://2.bp.blogspot.com/-d8n91gzNhL8/Tl1M0UYoOLI/AAAAAAAABGw/w2eODlNYwE8/s320/Highschool-of-the-Dead_Tome1_Chap-01_10.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Pewnie wielu z was widziało straszniejsze zombie&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Do zakupu serii &lt;i&gt;Highscool of the dead&lt;/i&gt; zachęciły mnie bardzo pozytywne opinie fanów oraz objęcie serii patronatem przez magazyn Arigato. Niestety, pierwszy tom zawiódł moje oczekiwania. Świetna okładka, w mojej ocenie chyba najlepsza z dotychczas wydanych japońskich komiksów w Polsce, oraz, podobnie jak w oryginale, kolorowe pierwsze strony, zamiast czarno- białego ksera, zapowiadały świetną rozrywkę.&amp;nbsp; Jednak im dalej w las tym gorzej. Dialogi prowadzone przez bohaterów są naprawdę kiepskie i odnoszę wrażenie, że były układane naprędce, bez uprzedniego ich przemyślenia. Co gorsza, do przeczytania niektórych dymków niezbędne jest zaaplikowanie tomikowi ćwiczeń rozciągających, co nie koniecznie musi wyjść mu na zdrowie (wina w tym względzie nie leży jednak w większości po stronie polskiego wydawcy). Przesadzone reakcje nastolatków, zamiast pomagać budować napięcie, rozładowują je i sprawiają, że walka o przetrwanie, zaczyna przeradzać się w farsę. Komiksu nie były w stanie uratować, ani ponętne ciała bohaterek, ani zombie, których projekty są po prostu brzydkie. Na plus można zaliczyć jedynie, bardzo pomysłowe rozmieszczenie kadrów, dodaje to akcji dużą dawkę dynamizmu i ułatwia odpowiednie ustawienie kamery. Bolą jednak ubogie tła.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-FjznXCi1Yug/Tl1M06ZNShI/AAAAAAAABG0/ZT7QjTCFTEA/s1600/Highschool-of-the-Dead_Tome1_Chap-01_28_s.jpg" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-FjznXCi1Yug/Tl1M06ZNShI/AAAAAAAABG0/ZT7QjTCFTEA/s1600/Highschool-of-the-Dead_Tome1_Chap-01_28_s.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Zombie i cycki&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Nauczony, że historii nie można przekreślać na samym jej początku, postanowiłem zaryzykować i zakupiłem drugi tom mangi. W nim uczniowie nareszcie opuszczają teren szkoły i na własnej skórze mogą się przekonać o rozmiarach tragedii. W tym tomie autorzy przestają się skupiać na samych uczniach, ale pokazują również zachowanie i reakcje innych ludzi. Jak łatwo się domyślić będą to działania skrajanie różne. Nasi bohaterowie nieraz będą stawiani przed dylematem uratować siebie czy innych. Akcja komiksu nie koncentruje się na dojściu do tego, skąd wzięła się plaga żywych trupów, ale opisuje walkę o przetrwanie w post apokaliptycznym świecie. Przed czytelnikiem zostaje postawione pytanie: jak szybko człowiek, pod wpływem strachu, może zatracić swoje człowieczeństwo i czy jest on w stanie powstrzymać ten proces. Poprawie uległ również fanserwis, którego już sama obecność wielu razi. Zbliżenia na majtki bohaterek nie wydają się być już tak nachalne. Jednak w tym tomie, bohaterki błyszczeć będą, już również i innymi atrybutami. Nie powinno to, jednak nikogo specjalnie dziwić, bo pan Shouji Sato rozpoczynał karierę jako ilustrator komiksów porno (jap. hentai), więc on po prostu robi to na czym zna się najlepiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodatkowo na końcu drugiego tomu znajdziemy pełną listę broni jaką udało się zdobyć bohaterom podczas trwania fabuły, wraz z krótkimi charakterystykami oraz komentarzami autora. Natomiast na końcu obu tomów znajdziemy kadry opisujące życie postaci drugoplanowych sprzed plagi oraz notki odautorskie twórców. Żeby nie było nam za mało, już tradycyjnie Waneko dodało jeszcze fanarty polskich fanów serii.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Seria &lt;i&gt;Highscool of the dead&lt;/i&gt; spodoba się zwłaszcza męskiej części fanów komiksu. Połączenie zombie z roznegliżowanymi niewiastami to bezsprzecznie, przepis na sukces. Osoby szukające w powieści ilustrowanej przesłania i głębokich treści mogą sobie ten tytuł spokojnie podarować. Ja na pewno będę tę serię kupował nadal, bo ze strony na stronę jest on coraz lepszy. Co z tego, że nie lubię zombie? Z cycków nigdy nie wyrosnę, a seria dostarcza mi ich w ilościach niemalże hurtowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-xZn9PA5Rq7A/Tl1LJKm7YII/AAAAAAAABGs/6o7dxZ-GCAM/s1600/Nowa+tabelka+hotd+kopia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="232" src="http://2.bp.blogspot.com/-xZn9PA5Rq7A/Tl1LJKm7YII/AAAAAAAABGs/6o7dxZ-GCAM/s640/Nowa+tabelka+hotd+kopia.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Postscriptum&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zombie według haitańskich wierzeń to ożywiony za pomocą czarów  kapłana voodoo, człowiek w którego ciele zamieszkał jeden z duchów  śmierci zwanych Guede. Istota ta wykorzystywana była głównie do pracy w  polu i gospodarstwie. Nakarmiona słoną strawą potrafi otrząsnąć się z  zaklęcia i powrócić do grobu. Dla popkultury zombie zostały odkryte w  1968 przez reżysera Georg'ae Romero, który poświęcił im film pt: &lt;i&gt;Noc żywych trupów&lt;/i&gt;, będący milowym krokiem w  rozwoju horroru jako gatunku. Kolejny ważny krok w popularyzacji  ożywieńców został uczyniony&amp;nbsp; 2 grudnia 1983 roku. To właśnie wtedy po raz pierwszy  świat ujrzał teledysk do singla Michaela Jecksona pt: &lt;i&gt;Thriller&lt;/i&gt;. Jednego z najdroższych i najdłuższych (14 min) klipów w historii. Najbardziej znanym komiksem o zombie są &lt;i&gt;Żywe Trupy&lt;/i&gt;  (2003- dziś) Roberta Kirkman'a (scenariusz) i Tony'ego Moore'a oraz  Charlie'go Adlard'a (rysunki). Japończycy zaś od 2007 roku ekscytują się  mangą &lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;i&gt;Highschool of the Dead&lt;/i&gt;&lt;/i&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W prawdzie pisałem już o tym wcześniej, ale warto to przypomnieć. Na podstawie komiksu&amp;nbsp;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;i&gt;Highschool of the Dead&lt;/i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; w 2010 powstała 12 odcinkowa seria anime. Stała się ona znana nie tylko ze względu na niekonwencjonale spojrzenie na opowieść o zombiakach, ale również ze względu na zjawisko nazwane Matrix cycki. &amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;ceter&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/cNtlMjRqfQs" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/ceter&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8335012722527094384-3163932203095077694?l=jarazppk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jarazppk.blogspot.com/feeds/3163932203095077694/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/08/pierwsze-wrazenia-3-highschool-of-dead.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/3163932203095077694'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/3163932203095077694'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/08/pierwsze-wrazenia-3-highschool-of-dead.html' title='Pierwsze wrażenia #3- Highschool of the dead'/><author><name>Jarosław Przewoźniak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08930807245107403390</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ASR1iuDnVc0/TJ9O1xA2OxI/AAAAAAAAAjY/qna6EKkJ7lQ/S220/Jaraz.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-goIql17vtqg/Tl1NTEyjazI/AAAAAAAABG8/AmweRHxNiH4/s72-c/saeko2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total><georss:featurename>Bydgoszcz, Polska</georss:featurename><georss:point>53.12348040000001 18.008437800000024</georss:point><georss:box>53.03968990000001 17.844125800000025 53.20727090000001 18.172749800000023</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8335012722527094384.post-5280365272297900575</id><published>2011-08-28T17:52:00.003+02:00</published><updated>2011-08-31T11:01:11.630+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='anime'/><title type='text'>Rodzina, ach rodzina. Recenzja animacji Summer Wars.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Fani japońskiej animacji w Kraju nad Wisłą nie mają łatwego życia. Z trzech firm zajmujących się dystrybucją japońszczyzny do Polski pozostało zero. Szkoda, bo obok tytułów skierowanych głównie do fanatyków (&lt;i&gt;Bleach: Memories of Nobady&lt;/i&gt;), pojawiały się na naszym rynku także, takie perełki jak &lt;i&gt;Sammer Wars&lt;/i&gt;.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-gUoZ_nGo4dM/TlpZDs9iDfI/AAAAAAAABF4/r8J1k1QW5Vk/s1600/summer+wars+009.jpg" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="178" src="http://2.bp.blogspot.com/-gUoZ_nGo4dM/TlpZDs9iDfI/AAAAAAAABF4/r8J1k1QW5Vk/s320/summer+wars+009.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;To jak, bierzesz tę robotę?&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Japonia to kraj nieprawdopodobnych wręcz kontrastów. Z jednej strony jej mieszkańcy lubią się chwalić jakim to oni nie, są nowoczesnym narodem. Z drugiej, zaś, ani na moment, nie zerwali, ze swoją wielowiekową tradycją. Jest to również nacja, w której największe szanse na wyrwanie fajnej laski, mają życiowi nieudacznicy, tacy jak Kenji Koiso, bo jak tu inaczej mówić o uczniaku, który nie zdołał się zakwalifikować do ogolnojapońskiej olimpiady matematycznej. Toć to zwykły lamer! Zamiast rozwiązywać całki przestrzenne, jest on zmuszony spędzać czas z gościem nazwiskiem, Takashi Sakuma i nadzorować kawałek wirtualnego świata zwanego Oz. Nuda. Czy ktoś go uratuje? Otóż tak, bo oto do kanciapy naszych infomatołów wpada jedna z najpiękniejszych dziewcząt w szkole, Natsuki Shinohara. Dziewczę, proponuje Kenjiemu pracę, która polega na, uwaga, spędzeniu z nią wakacji. Szykuje się kolejny nudny romans? Nic z tych rzeczy. Wakacji bowiem nie spędzą oni sami, ale z całą wielopokoleniową rodziną dziewczyny, w której prym wiedzie pewna 89 letnia starsza pani.   &lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ytXfHw0RSt4/TlpbPuKr0rI/AAAAAAAABGg/oUONoeJanGA/s1600/summer+wars+012.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-ytXfHw0RSt4/TlpbPuKr0rI/AAAAAAAABGg/oUONoeJanGA/s320/summer+wars+012.jpg" style="height: 186px; width: 280px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Oz&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Akcja filmu &lt;i&gt;Summer Wars&lt;/i&gt; dzieje się równolegle w dwóch światach.  Realnym i wirtualnym zwanym Oz, będącym połączeniem Facebook'a z Second  Live. Logując się do niego użytkownik tworzy swój avatar,  który będzie go reprezentował w sieci. Tu trzeba oddać twórcom, że  wszystkie te wirtualne stworki dobrze oddają charakter postaci. Nieśmiały Kanji to strachliwa wiewiórka, lekarz to pastylka w okularach, natomiast kujony to płaskie piksele.  Poruszając się po Oz można  poznawać ludzi z każdego zakątka świata, ułatwia to translator, który  momentalnie tłumaczy każdą informację na język którym się posługujesz. Możesz, również robić w nim zakupy, czy płacić jak najbardziej realne rachunki. Zabieg ten spowodował,  że przez Oz można się teoretycznie włamać do dowolnego komputera na  Ziemi, choćby takiego, który steruje satelitami.  Fakt ten postanowiły wykorzystać pewne wysoko postawione osoby, które sprowadziły Oz do poligonu  doświadczalnego dla nowej SI zwanej Love Machine, posiadającej zdolność  uczenia się. Umiejętność ta sprawia, że metodą prób i błędów jest ona w  stanie zrobić teoretycznie wszystko. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-f_102LvqpNA/TlpaSzdBWKI/AAAAAAAABGI/BCJH5n9JTD4/s1600/summer+wars+005.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="176" src="http://2.bp.blogspot.com/-f_102LvqpNA/TlpaSzdBWKI/AAAAAAAABGI/BCJH5n9JTD4/s320/summer+wars+005.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Wszystkich zapamiętałeś? To teraz ty!&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Głównym motorem napędzającym serię są bez wątpienia bohaterowie. Rodzina dziewczyny, która spotyka się w celu uczczenia dziewięćdziesiątych urodzin nestorki rodu, składa się z całej masy oryginalnych indywiduów. Poznajemy m.in. zadeklarowanego gracza, mistrza areny w Oz, wujka mającego bzika na punkcie historii rodu, czy matkę rzucającą wszystkie obowiązki domowe, aby tylko obejrzeć mecz bejsbolu z udziałem jej syna. W prawdzie nikogo z bohaterów nie poznajemy zbyt dokładnie, jednak sposób prowadzenia fabuły pozwala nam sporo się o nich dowiedzieć. Najbardziej sprzyja temu zestawienie tych wszystkich charakterów, podczas różnych mniej lub bardziej codziennych sytuacji, rozmów w kuchni,  kłótni przy stole, czy też podczas debat o stanowisku rodziny wobec chaosu w wirtualnym świecie. Co więcej, wiele z tych sytuacji jest mocno wyolbrzymionych, bo jak tu inaczej nie nazwać, sprowadzenia pływającego generatora do zasilenia superkomputera. Ponad to, wszelkie reakcje bohaterów wydają się być bardzo żywiołowe, przez co są niezwykle realistyczne. To wszystko sprawia, że podczas seansu nie raz będziemy się łapać za bolące ze śmiechu brzuchy.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="225" src="http://1.bp.blogspot.com/-2w46anTI6kQ/Tlpf6KsOXTI/AAAAAAAABGo/Wt1BK2dYKds/s400/summer+wars+010.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;" width="400" /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;A teraz, ustąpisz mi miejsca młodzieńcze?&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Na szczególną uwagę, a nawet własny akapit, zasługuje nestorka rodu, Sakae Jinnouchi. Ta starsza pani jest osobą niezwykle dobrze zorganizowaną, poświęcającą cały swój wolny czas dla dobra rodziny. Posiada liczne kontakty, które w razie konieczności potrafi szybko uruchomić, robi to jednak jedynie w ostateczności, gdyż sama potrafi o wszystko zadbać. Mimo swojej surowości, która pomaga jej w mgnieniu oka zdyscyplinować dosłownie każdego, jest to jedna z najsympatyczniejszych postaci w filmie. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-do9WGLd3IAA/TlpaPqL_xQI/AAAAAAAABGA/s40NuJDbOYU/s1600/summer+wars+001.jpeg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="176" src="http://2.bp.blogspot.com/-do9WGLd3IAA/TlpaPqL_xQI/AAAAAAAABGA/s40NuJDbOYU/s320/summer+wars+001.jpeg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Posiadłość babci Sakae&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Graficznie &lt;i&gt;Summer Wars&lt;/i&gt; to niezaprzeczalnie pierwsza liga. Projekty postaci są bardzo różnorodne, co mogło sprawiać problemy przy tak licznej rodzinie, są one może, nieco zbyt uproszczone, ale na całe szczęście unikają przesadnej cukierkowatości, dominującej w dzisiejszych głównonurtowych animacjach. Tła w realnym świecie są bardzo dokładne, choć wyposażenie domu babci jest raczej skromne. Podobnie rzecz ma się z Oz, ma się wrażenie, że ten świat jest cały czas w budowie, bo dominujące tam białe niebo potęguje uczucie pustki. Poszczególne lokalizacje w wirtualnym świecie potrafią, jednak zaskoczyć, swoją oryginalnością i  nietuzinkowością. Efekty trójwymiarowe nie kują w oczy i bardzo dobrze wkomponowują się w całość. Twórcy poświęcili, również sporo uwagi takim drobiazgom jak zmiana odzieży, czy fryzur bohaterów. Animacja w filmie jest bardzo płynna. Ruchy oraz mimika postaci, są bardzo wiernie oddane i nie przerażają swoją sztucznością.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-m9RV8g7iab0/TlpaV1jayuI/AAAAAAAABGQ/6nCoz8wYi7o/s1600/summer+wars+007.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="180" src="http://4.bp.blogspot.com/-m9RV8g7iab0/TlpaV1jayuI/AAAAAAAABGQ/6nCoz8wYi7o/s320/summer+wars+007.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Hanafuda, w wersji online, tryb multiplayer&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Sporo już nasłodziłem, więc czas trochę pomarudzić. Widać, że twórcy chcieli pokazać Japonię jako kraj nowoczesny i jednocześnie czerpiący garściami z tradycji. Punktem kulminacyjnym tych rozważań jest pojedynek Natsuki z Love Machine w &lt;a href="http://www.hanafuda.pl/"&gt;Hanafudę&lt;/a&gt;. Tradycyjną grę karcianą od której nazwy wywodzi się ponoć nazwa organizacji yakuza. Pojedynek ten jest bardzo dynamiczny i dramatyczny, zarazem. Szkoda tylko, że jedynie mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni są w stanie powiedzieć, o co tak naprawdę chodzi. Pojedynku nie poprzedza żadne, nawet pobieżne, przybliżenie reguł, być może, gdyby tak się stało, przyczyniłoby się to do popularyzacji gry poza Japonią. Kolejnym minusem, który może niektórych zniesmaczyć, jest strasznie długa, finałowa, trzy etapowa walka z głównym bossem. Nie wygląda to, na szczęście tak jak w typowych shounenach (&lt;i&gt;Naruto&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Bleach&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Dragon Ball&lt;/i&gt;), że w pewnym momencie ten dobry się wypala i po chwili bucha ogniem niesamowitej siły.  Tutaj etapy pojedynku są bardzo zróżnicowane i dobrze się je ogląda. Odniosłem wrażenie, że ekipa twórców filmu zasiadła przy stole i mając trzy równie dobre pomysły na pokonanie Love Machine uradziła, że w filmie wykorzystają je wszystkie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Od strony muzycznej, również jest dobrze. Muzyka dobrze oddaje to co się dzieje na ekranie, do tego jest niezwykle różnorodna. Podczas seansu możemy usłyszeć zarówno spokojne, ludowe melodie jak i elektroniczne dźwięki, dobrze oddające klimat wirtualnego Oz. Jednak, już kolejnego dnia melodie te wypadną nam z głowy i będzie w niej miejsce na inne przyjemne odgłosy. Nie zrozumcie mnie źle. Muzyka jest naprawdę dobra, ale świetna jest tylko z obrazem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-yLmAYSzEB3k/Tlpabij2-YI/AAAAAAAABGY/baEhwoInct8/s1600/summer+wars+008.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="179" src="http://4.bp.blogspot.com/-yLmAYSzEB3k/Tlpabij2-YI/AAAAAAAABGY/baEhwoInct8/s320/summer+wars+008.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Mistrz areny Oz, King Kazma i jego kibice&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Za polskie wydanie &lt;i&gt;Summer Wars&lt;/i&gt; odpowiada Kaze. Jednak z powodu zawirowań na rynku o których pisałem &lt;a href="http://jarazppk.blogspot.com/2011/04/czy-te-oczy-moga-kamac-r2.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;, dystrybucją zajęło się Vision. Na płycie znajdziemy japońską, niemiecką i włoską ścieżkę dźwiękową. Polskie znajdziemy tylko napisy. Mnie osobiście to nie przeszkadza, gdyż wolę oglądać filmy z napisami, ale wiem, że są tacy, którym to przeszkadza. To co mnie zaskoczyło to dość wysoka jakość obrazu i dźwięku z którymi w polskich wydaniach anime bywało różnie. Nad ceną nie będę się rozwodził, gdyż film zniknął z półek bardzo szybko i można go dostać jedynie na portalach aukcyjnych.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Summer Wars&lt;/i&gt; to kawał świetnej rozrywki, która udowadnia, że rodzina, oprócz wkurzającego rodzeństwa, oferuje, również wsparcie i, w razie zagrożenia, potrafi się zjednoczyć przeciwko wspólnemu wrogowi. Udowadnia również, że da się pogodzić nowoczesność z tradycją oraz, że internet oferuje nie tylko nieograniczoną rozrywkę oraz wygodę, ale również, może doprowadzić do naszej zguby. Jeżeli tak się stanie, to nie uratują nas wydepilowani mięśniacy, ale zwykłe kujony. Dlatego, Drogie dzieci, brać się do nauki! &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Qg8_FnW9oPE/TlpVxEbyFDI/AAAAAAAABFU/tsImc748kAs/s1600/Nowa+tabelka+summer+wars+kopia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="500" src="http://3.bp.blogspot.com/-Qg8_FnW9oPE/TlpVxEbyFDI/AAAAAAAABFU/tsImc748kAs/s640/Nowa+tabelka+summer+wars+kopia.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8335012722527094384-5280365272297900575?l=jarazppk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jarazppk.blogspot.com/feeds/5280365272297900575/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/08/rodzina-ach-rodzina-recenzja-animacji.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/5280365272297900575'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/5280365272297900575'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/08/rodzina-ach-rodzina-recenzja-animacji.html' title='Rodzina, ach rodzina. Recenzja animacji Summer Wars.'/><author><name>Jarosław Przewoźniak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08930807245107403390</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ASR1iuDnVc0/TJ9O1xA2OxI/AAAAAAAAAjY/qna6EKkJ7lQ/S220/Jaraz.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-gUoZ_nGo4dM/TlpZDs9iDfI/AAAAAAAABF4/r8J1k1QW5Vk/s72-c/summer+wars+009.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total><georss:featurename>Bydgoszcz, Polska</georss:featurename><georss:point>53.12348040000001 18.008437800000024</georss:point><georss:box>53.03968990000001 17.844125800000025 53.20727090000001 18.172749800000023</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8335012722527094384.post-1394580805610444706</id><published>2011-08-20T20:49:00.004+02:00</published><updated>2011-08-21T12:58:11.487+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ekranizacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzja'/><title type='text'>Pierwszy z mścicieli. Recenzja filmu Kapitan Ameryka: Pierwsze Starcie.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Ostatnią ekranizacją amerykańskiego komiksu, którą widziałem w kinie była trzecia część przygód Spidermana. Szedłem na nią pełen nadziei, gdyż stwierdziłem, że po dwóch tak słabych częściach można zrobić jedynie coś lepszego. Niestety, zawiodłem się. Film ten obdarł z całej magii moją ulubioną postać z uniwersum Marvela i doprowadził do tego, że jeszcze tego samego dnia przyrzekłem sobie, iż chłopcy z Domu Pomysłów już, nigdy więcej, nie zarobią na mnie w ten sposób. Nic, jednak nie trwa wiecznie. Kilka dni temu, mój kolega, na &lt;a href="http://subiektywniak.blogspot.com/2011/08/atak-kultury-moon.html#comments"&gt; swoim blogu&lt;/a&gt;, wyraził opinię, że od czasu, gdy za&amp;nbsp; pracę nad filmami o superbohaterach przestali się zabierać spece z Hollywoodu, poziom tych produkcji wzrósł. Słowa te sprawiły, że postanowiłem zaryzykować, jeszcze raz.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-QC085v4yXvA/Tk_w58f9ioI/AAAAAAAABFA/aL8XV0Uz12I/s1600/captain-america-the-first-avenger-a-fair-review-spoilers.jpg" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="185" src="http://1.bp.blogspot.com/-QC085v4yXvA/Tk_w58f9ioI/AAAAAAAABFA/aL8XV0Uz12I/s320/captain-america-the-first-avenger-a-fair-review-spoilers.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Kapitan Ameryka jest jednym z pierwszych superbohaterów &lt;br /&gt;stworzonych przez Marvel Comics&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt; &lt;/table&gt;Akcja filmu &lt;i&gt;Captain America: Pierwsze starcie&lt;/i&gt;, rozpoczyna się w 1940 roku gdy młody student sztuki, Steve Rogers (w tej roli Chris Evans), po raz kolejny próbuje zaciągnąć się do wojska. Pełen zapału i ułańskiej fantazji staje przed komisją i po raz kolejny dostaje kategorię F. Powodem takiego stanu rzeczy jest astma, która automatycznie go dyskwalifikuje. Jakby tego było mało jego najlepszy kumpel James “Bucky” Barnes (Sebastian Stan) zaprasza go na pożegnalne przyjęcie, gdyż sam dostał przydział do 107. pułku i następnego dnia wyrusza na front. Jednak darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby, jest to przecież dobra okazja, aby wyrwać panny. Nie, wróć, Steve, nie jest w tym za dobry, aby ponownie spróbować szczęścia w rekrutacji. Tym razem jednak nie przyzna się do astmy. Jak łatwo się domyślić wywiad wojskowy jest czujny i od razu rozpoznają oszusta. Naszego niedoszłego rekruta z opresji ratuje Dr Abraham Erskin, któremu przypadł do gustu niezwykły wręcz patriotyzm młodzieńca i proponuję mu współpracę w ramach projektu "Odrodzenie", który ma na celu stworzenie super żołnierza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-87hpZXS5Vd0/Tk_w6_90afI/AAAAAAAABFE/YLlpSlPv83w/s1600/captain-america-the-first-avenger-movie-photo-74-550x309.jpg" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="179" src="http://4.bp.blogspot.com/-87hpZXS5Vd0/Tk_w6_90afI/AAAAAAAABFE/YLlpSlPv83w/s320/captain-america-the-first-avenger-movie-photo-74-550x309.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Ameryka, kraj spełnionych marzeń&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt; &lt;/table&gt;Pierwsze co rzuca się w oczy podczas oglądania filmu to wartkość akcji. Widać, że twórcy nie starali się na siłę przemycić do fabuły moralizatorskich frazesów, którymi karmiły nas inne superbohaterskie produkcje. Choć w zamyśle "ojców" Kapitana Ameryki, Jack'a Kirby'iego (rysunki) i Joe'go Simon'a (scenariusz), miała być to właśnie postać pobudzająca patriotyzm Amerykanów, co wręcz prowokuje moralizatorskie prowadzenia fabuły. Na całe szczęście, scenariusz nie poszedł w tym kierunku. Drugą rzeczą, za którą jestem wdzięczny, to oszczędzenie widowni tandetnego amerykańskiego humoru. Oczywiście taki film nie mógł się obyć bez żartów, ale na całe szczęście nie godzą one w inteligencję widza. Te dwa proste zabiegi spowodowały, że ilość dłużyzn została zmniejszona praktycznie do zera.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-krpRhLuYjjg/Tk_w1jaKflI/AAAAAAAABE0/hEhF1LFYzeM/s1600/captain-america-first-avenger-movie-photo-39-550x365.jpg" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://2.bp.blogspot.com/-krpRhLuYjjg/Tk_w1jaKflI/AAAAAAAABE0/hEhF1LFYzeM/s320/captain-america-first-avenger-movie-photo-39-550x365.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Prawdziwy patriota nie da się przekabacić na ciemną stronę&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Historia przedstawiona w filmie odbiega nieco od standardowej opowieści o superbohaterze. Zwykle w takim przypadku mamy do czynienia z człowiekiem, który nabył swoje moce przypadkiem i postanowił wykorzystać je w słusznej sprawie. Znamy również takich, którzy od małego dążyli do tego, aby zwalczać zło i którym w końcu się to udawało. W przypadku Kapitana Ameryki jest trochę inaczej. Steve Rogers to bohater, który chciał zrobić coś dobrego dla ojczyzny, ale nie mógł, a swoje moce zawdzięcza ludziom, którzy zauważyli w nim pewien potencjał. Kolejnym co wyróżnia Kapitana od innych herosów to fakt, że nie jest on w stanie uratować świata w pojedynkę. Idea ta jest obecna przez cały czas trwania filmu. Rogers otrzymuje moc dzięki pomocy dr Erskin'a (&lt;span style="font-size: small;"&gt;Stanley Tucci)&lt;/span&gt;, wyszkolenie wojskowe zawdzięcza pułkownikowi Chester'owi Phillips'owi (&lt;span style="font-size: small;"&gt;Tommy Lee Jones)&lt;/span&gt;, tarczę z vibranium Howard'owi Stark'owi (&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dominic Cooper)&lt;/span&gt;, itd.. Dodatkowo zniszczenie wszystkich fabryk Hydry wymaga zaangażowania znacznej ilości ludzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-LQ5SJajL914/Tk_xI9K_OaI/AAAAAAAABFI/d4kM0re84j4/s1600/captain-america-the-first-avenger-red-skull-hi-res-01.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-LQ5SJajL914/Tk_xI9K_OaI/AAAAAAAABFI/d4kM0re84j4/s320/captain-america-the-first-avenger-red-skull-hi-res-01.jpg" width="270" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Red Skull (Hugo Weaving ) chyba najlepiej &lt;br /&gt;ucharakteryzowany super złoczyńca w historii kina &lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Jak widać osoba niezaznajomiona z życiorysem Kapitana Ameryki podczas seansu dostaje spory zastrzyk komiksowej wiedzy. Niestety, gorzej jest z postaciami drugoplanowymi, a zwłaszcza z drużyną którą stworzył Kapitan w celu zniszczenia fabryk Hydry. Drużyna ta składała się z podajże sześciu osób wyłączając Rogersa'a, a powiedzieć cokolwiek, choć też niewiele, jesteśmy w stanie wyłącznie o Bucky'im.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Głównym złym w &lt;i&gt;Captain America: Pierwsze starcie &lt;/i&gt;jest organizacja Hydra, będąca odłamem armii Wermachtu. Prowadzi ona badania mające na celu praktyczne wykorzystane magii i artefaktów na froncie. Na jej czele stoi Johann Schmidt alians Red Skull. Jak łatwo się domyślić udaje się mu ujarzmić mityczną moc i tu pojawia się zgrzyt. Broń zasilana mitycznymi źródłami energii wygląda zbyt nowocześnie. Akcja filmu dzieje się podczas trwania drugiej Wojny Światowej. Nie jestem znawcą epoki, ale wydaje mi się, że została ona dość wiernie oddana. Dlatego wydawać by się mogło, że twórcy postarają się, aby broń Hydry była stylizowana według mody tamtej epoki. Tak się jednak nie stało. Podobnie rzecz ma się z &lt;a href="http://www.daemonsmovies.com/wp-content/uploads/2011/07/captain-america-first-avenger-movie-photo-54.jpg"&gt;laboratorium&lt;/a&gt; w której narodził się Kapitan Ameryka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;Oglądając ostatnie produkcje Marvel Studios widać, że twórcy mają spójną wizję filmowego świata zamieszkałego przez superbohaterów. Co więcej, są oni tej idei wierni. Nie tworzą wielkich dzieł, takich jak ostatnie Batmany, ale starają się stworzyć realistyczne uniwersum. Punktem kulminacyjnym tych działań będzie zapewne &lt;i&gt;The Avengers&lt;/i&gt;, którego premiera w naszym kraju wyznaczona jest na 4 maja 2012 roku w którym pojawią się znani z kinowych ekranów: Ironman, Hulk, Thor, Kapitan Ameryka oraz dodatkowo Hawkeye i Czarna Wdowa. Na &lt;i&gt;Kapitana...&lt;/i&gt; warto wybrać się ze znajomymi, bo to naprawdę niezłe kino akcji. Mankamentem jest tylko technologia 3D, której równie dobrze mogło by nie być, bo niema w nim scen, które są pod nią robione. Tak właśnie Marvel wyciąga od nas dodatkowe złotówki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-UlWa-d9oZdg/Tk_9ievm56I/AAAAAAAABFQ/yCW3yLwhAy8/s1600/Nowa+tabelka+Capitan+America+kopia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="501" src="http://2.bp.blogspot.com/-UlWa-d9oZdg/Tk_9ievm56I/AAAAAAAABFQ/yCW3yLwhAy8/s640/Nowa+tabelka+Capitan+America+kopia.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-S_9IAp9gMvE/Tk_xNI1MhAI/AAAAAAAABFM/vYhgHLmoJ8Y/s1600/Nowa+tabelka+Je%25C5%25BC+Jerzy+kopia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Postscriptum&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Opisywany tu film nie jest pierwszą ekranizacją przygód Kapitana Ameryki. Po raz pierwszy pojawił się on na wielkim ekranie w 1990 roku w niskobudżetowej produkcji amerykańsko-jugosłowiańskiej pt: &lt;i&gt;Captain America&lt;/i&gt;. Film ten reżyserowany był przez Alberta Pyuna. W rolę Steve'a Rogers'a wcielił się Matt Salingerw natomiast w roli Red Skull'a można było zobaczyć Scott'a Paulin'a.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-w362O3tggq0/Tk_w0ibcxKI/AAAAAAAABEw/pKQPbujCYmU/s1600/445px-Captainamerica1.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-w362O3tggq0/Tk_w0ibcxKI/AAAAAAAABEw/pKQPbujCYmU/s320/445px-Captainamerica1.jpg" width="237" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Okładka pierwszego zeszytu z przygodami &lt;br /&gt;Kapitana Ameryki&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Pierwszy zeszyt z przygodami Kapitana Ameryki wydano w marcu 1941 roku za pośrednictwem Timely Comics (później Marvel Comics). Stworzyli go Jack Kirby (rysunki) i Joe Simon (scenariusz). Jego kostium nawiązuje do flagi Stanów Zjednoczonych, gdyż miał on pobudzać patriotyzm Amerykanów podczas II Wojny Światowej. Samotną karierę Kapitan zakończył w marcu 1964 roku, kiedy to dołączył do drużyny Avengers (&lt;i&gt;The Avengers #4&lt;/i&gt;). Podczas Zimnej Wojny stał się dla mieszkańców USA personifikacją "wolnego świata". Przez 66 lat wydawania serii, Marvel sprzedał 210 tys. egzemplarzy komiksów o jego przygodach w 75 krajach.  Steve Rogers &lt;a href="http://cuppacafe.com/images/blogimages/image5/death-of-cap.jpg"&gt;zginął&lt;/a&gt; w 9 marca 2007 roku z rąk nieznanego snajpera w trakcie wydarzeń opisanych w 18- odcinkowej serii: &lt;i&gt;Śmierć Kapitana Ameryki&lt;/i&gt;. Była ona swoistą &lt;a href="http://img218.imageshack.us/img218/9181/mightyosamatc0.gif"&gt;aluzją&lt;/a&gt; do wydarzeń z 11 września oraz walki z terroryzmem. Po tym wydarzeniu obowiązki Kapitana przejął James Buchanan "Bucky" Barnes. Rogers &lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-gXl48dvFJqk/TZCLn-edGXI/AAAAAAAAAng/BavnZI3HlUo/s1600/capzombie.jpg"&gt;zmartwychwstał&lt;/a&gt; w serii &lt;i&gt;Capitan America: Reborn&lt;/i&gt;, jednak nie powrócił on do obowiązków Kapitana, ale rozpoczął działalność jako, Super Soldier. W mini serii &lt;i&gt;Steve Rogers: Super Soldier&lt;/i&gt;, założył grupę Secret Avengers i stanął na jej czele. Jednak to nie koniec. W mini serii &lt;i&gt;Fear Itself&lt;/i&gt; (2011) ginie Bucky (zaznaczę, że po raz drugi) i maskę Kapitana Ameryki ponownie przywdziewa Rogers.  &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8335012722527094384-1394580805610444706?l=jarazppk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jarazppk.blogspot.com/feeds/1394580805610444706/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/08/pierwszy-z-mscicieli-recenzja-filmu.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/1394580805610444706'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/1394580805610444706'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/08/pierwszy-z-mscicieli-recenzja-filmu.html' title='Pierwszy z mścicieli. Recenzja filmu Kapitan Ameryka: Pierwsze Starcie.'/><author><name>Jarosław Przewoźniak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08930807245107403390</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ASR1iuDnVc0/TJ9O1xA2OxI/AAAAAAAAAjY/qna6EKkJ7lQ/S220/Jaraz.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-QC085v4yXvA/Tk_w58f9ioI/AAAAAAAABFA/aL8XV0Uz12I/s72-c/captain-america-the-first-avenger-a-fair-review-spoilers.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total><georss:featurename>Bydgoszcz, Polska</georss:featurename><georss:point>53.12348040000001 18.008437800000024</georss:point><georss:box>53.03968990000001 17.844125800000025 53.20727090000001 18.172749800000023</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8335012722527094384.post-7576152688404700408</id><published>2011-08-09T21:04:00.002+02:00</published><updated>2011-08-30T23:56:53.039+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pierwsze wrażenia'/><title type='text'>Pierwsze wrażenia #2- magazyn Akiba</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Rynek komiksu japońskiego rozwija się nad Wisłą nader prężnie. Mamy już trzy wydawnictwa o silnie ugruntowanej pozycji. Wprawdzie bardzo często zdarza się im nie dotrzymywać terminów wydawniczych (z winy Japończyków, oczywiście), ale summa summarum, wydają one wszystko co sobie zaplanują (przykładem niech będzie niesławny &lt;a href="http://jarazppk.blogspot.com/2011/06/magia-spirali.html"&gt;Uzumaki&lt;/a&gt;). Nic więc dziwnego, że pojawia się coraz więcej osób chcących uszczknąć co nieco z mangowego tortu.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-TEdKj06GoxA/TkFbK2rTYBI/AAAAAAAABEk/dcPTOT8uf48/s1600/Akiba-okladka-official.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-TEdKj06GoxA/TkFbK2rTYBI/AAAAAAAABEk/dcPTOT8uf48/s320/Akiba-okladka-official.jpg" width="225" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Jak dotąd, cycki, były kojarzone głównie z &lt;br /&gt;magazynem Arigato&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Jeżeli zaczynasz interesować się jakąkolwiek dziedziną życia naturalnym jest, że zaczynasz szukać o niej jak największej ilości informacji. Jedni w tym celu zaczynają przeszukiwać Internet. Problem z nim jest jednak taki, że można tam znaleźć dużo nieautoryzowanych treści, które, po krótkim zapoznaniu się z nimi, okazują się być zwykłymi śmieciami. Dlatego niektórzy poszukują innych źródeł informacji np.: czasopism specjalistycznych. Potencjalny fan japońskiej kreski miał, do tej pory, do wyboru trzy takie tytułu: magazyny&lt;i&gt; Otaku&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Arigato&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;Kyaa&lt;/i&gt;. Od lipca do tego grona dołączył &lt;i&gt;Akiba&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Twórcy magazynu już na starcie mieli utrudnione zadanie. Po pierwsze: duża konkurencja (a, jak!). Po drugie: duża niechęć fan(atyk)ów do nowego pisma. Wydawać by się mogło, że czynniki te wymuszą na redakcji duże zaangażowanie i stworzenie czegoś oryginalnego na względnie wysokim poziomie. Sztuka ta udała się redakcji &lt;i&gt;Akiby&lt;/i&gt; tylko połowicznie. Z jednej strony położono duży nacisk na tematy, którym konkurencja nie poświęcała za dużo uwagi lub w ogóle je pomijała. Z drugiej, trudno oprzeć się wrażeniu, że magazyn był robiony w dużym pośpiechu, ale po kolei.&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Pierwsze co rzuca się w oczy po pobieżnym przejrzeniu gazetki, to problem z zagospodarowaniem miejsca. Odnoszę wrażenie, że gdyby usunąć całą masę niepotrzebnych spacji można by odchudzić magazyn o jakieś 20%. Przykład znajdziemy na samym początku. Spis treści, pierwsza strona wypełniona w niemal stu procentach, choć gdyby zmniejszyć zdjęcie figurki można by tam coś jeszcze dołożyć, bez ryzyka, że stanie się on nieczytelny. Druga, natomiast to trzy linijki, długo, długo nic, kolejne dwie, znowu długa przerwa, znowu trzy linijki tekstu i na końcu, napisane nieco większą czcionką słowo konkurs. Odnoszę wrażenie, że można by tam dać dodatkowo np.:&amp;nbsp; odpowiednio sformatowany, wstępniak znajdujący się stronę wcześniej. Kolejne co rzuca się w oczy to nieciekawe tła w dziale newsy i w tym nieszczęsnym spisie treści. Wiadomo, większość społeczeństwa to wzrokowcy, więc jeżeli ktoś taki przejrzy w Empiku kilka magazynów o tej samej tematyce, ostatecznie kupi ten najbardziej kolorowy. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-MnFvlCEpl48/TkFbMFypp3I/AAAAAAAABEo/UD5BQb8n2AE/s1600/Akihabara.jpeg" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-MnFvlCEpl48/TkFbMFypp3I/AAAAAAAABEo/UD5BQb8n2AE/s320/Akihabara.jpeg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Akiba to skrócona nazwa jednej z dzielnic Tokio, Akihabary &lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Przejdźmy do tekstów. Recenzje animacji i komiksu, bo jest jedna taka recenzja w dodatku autor omawia w niej równocześnie komiks jak i jego adaptację, reprezentują dość niski poziom. Niektóre z nich to w gruncie rzeczy streszczenia w których autor ograniczył swoją opinię do jakichś pięciu zdań. Uśmiech na mojej twarzy wywołało stwierdzenie w jednym z artykułów: "Czas przejść do spraw stricte technicznych". No tak, pomyślałem, w końcu to ostatni akapit. Kolejnym co nasuwa się po lekturze recenzji to fakt, że ich autorzy bali się powiedzieć coś złego o danym tytule. Jeżeli już to robili, to starali się tak zakręcić, żeby wyszło mu to na dobre. Zabieg ten spowodował, że czytelnik przestaje orientować się w sytuacji i już nie wie czy warto się z danym dziełem zapoznać (jest to błąd, który sam przez długi czas popełniałem, jednak w końcu kolega &lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-q8sLSNTrWos/Tj8WRf2NrBI/AAAAAAAAANs/XaW92RbOg7E/s1600/deusex%2Bkopia.jpg"&gt;Pitek&lt;/a&gt;, w swej łaskawości, zwrócił mi na ten fakt uwagę). Licho prezentuje się również artykuł o figurkach. Jestem laikiem w tym temacie, więc był to tekst, który szczególnie mnie zainteresował. Niestety, zawierał on bardzo niewiele istotnych informacji. Na plus za to muszę zapisać recenzję figurki &lt;i&gt;Black Rock Shooter- animation version&lt;/i&gt;, mimo, że krótka jest bardzo rzeczowa.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czas napisać coś o najmocniejszej części magazynu, czyli o dziale j-games. Znajdziemy w nim dwie obszerne recenzje oraz kilka krótszych. Znajdujących się tam tekstów autorzy nie muszą się wstydzić, są to pełno krwiste recenzje i chyba najlepiej rozplanowane strony w magazynie, gdyby nie te nieszczęsne tła. Wreszcie odnosi się wrażenie, że autor ma pojęcie o czym pisze, czy może raczej, wie co chce przekazać czytelnikowi poprzez swój tekst. Dla kontrastu następny w kolejności jest najgorszy dział czyli, j-music. Fani japońskiej muzyki musieli się sporo zawieść, bo ogranicza się on tylko do informacji o koncertach, które mają się odbyć w Polsce. Na stronie z tym działem, oprócz stopek, znajduje się siedem zdań. Liczyłem! Dalej znajdziemy kurs origami, tu właściwie wszystko w porządku, tylko sugerowałbym, aby na zdjęciach prezentowały się jakieś zadbane, najlepiej kobiece, dłonie, a nie włochate łapska jakiegoś faceta. Na końcu zaś znajdziemy sudoku.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;iframe frameborder="0" height="225" src="http://player.vimeo.com/video/25617437?title=0&amp;amp;byline=0&amp;amp;portrait=0" width="400"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://vimeo.com/25617437"&gt;Akiba.pl - magazyn japońskiej popkultury&lt;/a&gt; from &lt;a href="http://vimeo.com/user7583625"&gt;Akiba.pl&lt;/a&gt; on &lt;a href="http://vimeo.com/"&gt;Vimeo&lt;/a&gt;.&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;Po przeczytaniu &lt;i&gt;Akiby&lt;/i&gt; miałem mieszane uczucia, wygląda to średnio, czyta się też nie najlepiej (duża ilość literówek, czasem dziwacznie sformatowany tekst, błędnie ponumerowane strony), ale widać, że magazyn ma w sobie potencjał. Zamiast skupiać się na recenzjach komiksów i animacji, rozwinęli działy poświęcenie innym tematom kręcących fanów japońskiej kreski, co jest krokiem w dobrą stronę. Widać, jednak, że twórcy, są mało doświadczeni w pisaniu tego typu tekstów. Niestety, redakcja ma niewiele czasu na naukę. Niedawno magazyn &lt;i&gt;Otaku&lt;/i&gt; zapowiedział, że w najnowszym numerze pojawią się działy poświęcone j-grom i figurkom, jakby tego było mało zapowiadany jest kolejny mangowy magazyn, &lt;i&gt;Ohayo&lt;/i&gt;. Można oczywiście mówić, że pierwszy numer &lt;i&gt;Otaku&lt;/i&gt; też był beznadziejny, jednak tytuł ten startował, gdy fani, po "śmierci" &lt;i&gt;Kawaii&lt;/i&gt; łyknęli tę gorzką pigułkę, bez żadnych oporów. Teraz sytuacja na rynku jest zgoła odmienna. Tak więc redakcjo &lt;i&gt;Akiby:&lt;/i&gt; do działa! Bo kolejny tak słaby numer, będzie najpewniej ostatnim.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-SYzOB02ozZk/TkFbNQ_3bCI/AAAAAAAABEs/gmsfJzwH7-o/s1600/Nowa+tabelka+akiba+kopia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="210" src="http://2.bp.blogspot.com/-SYzOB02ozZk/TkFbNQ_3bCI/AAAAAAAABEs/gmsfJzwH7-o/s640/Nowa+tabelka+akiba+kopia.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8335012722527094384-7576152688404700408?l=jarazppk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jarazppk.blogspot.com/feeds/7576152688404700408/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/08/pierwsze-wrazenia-2-magazyn-akiba.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/7576152688404700408'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/7576152688404700408'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/08/pierwsze-wrazenia-2-magazyn-akiba.html' title='Pierwsze wrażenia #2- magazyn Akiba'/><author><name>Jarosław Przewoźniak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08930807245107403390</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ASR1iuDnVc0/TJ9O1xA2OxI/AAAAAAAAAjY/qna6EKkJ7lQ/S220/Jaraz.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-TEdKj06GoxA/TkFbK2rTYBI/AAAAAAAABEk/dcPTOT8uf48/s72-c/Akiba-okladka-official.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total><georss:featurename>Bydgoszcz, Polska</georss:featurename><georss:point>53.12348040000001 18.008437800000024</georss:point><georss:box>53.03968990000001 17.844125800000025 53.20727090000001 18.172749800000023</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8335012722527094384.post-4010208251698717270</id><published>2011-07-27T13:19:00.011+02:00</published><updated>2011-10-24T12:22:10.537+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pierwsze wrażenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='manga'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzja'/><title type='text'>Pierwsze wrażenia #1- Pluto</title><content type='html'>&lt;i&gt;(Tym wpisem chciałbym zainicjować cykl artykułów w których będę recenzował serie komiksowe, których wydawanie nie zostało jeszcze w Polsce zakończone.)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;(recenzja obejmuje tomy 1 i 2 polskiego wydania) &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Atom Żelaznoręki, powszechnie znany szerszej publiczności jako Astro Boy, zadebiutował w kwietniu 1952 roku, to właśnie wtedy w Japonii wydano pierwszy tom jego przygód. Atom został stworzony przez profesora Tenmę, jako pierwszy robot o ludzkim sercu. Miał on zastąpić naukowcowi jego tragicznie zmarłego syna. Niestety, nawet najbardziej ludzka, technologiczna zabawka, nie jest w stanie zapełnić pustki w sercu rodzica. Robot został sprzedany do cyrku, gdzie miał zabawiać beztroskie tłumy do końca swoich dni. To właśnie tam został zauważony przez profesora Ochanomizu, który pożałował biedaka i postanowił stworzyć mu w Japonii prawdziwy dom z mechanicznymi rodzicami i siostrą, Uran. Od tego czasu Atom stał się superbohaterem w świecie w którym ludzie i roboty żyją obok siebie.  &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-62omP9Y2Rdc/Ti_sACtWc6I/AAAAAAAABEc/ERpDer8DE60/s1600/pluto-atom.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-62omP9Y2Rdc/Ti_sACtWc6I/AAAAAAAABEc/ERpDer8DE60/s200/pluto-atom.jpg" width="140" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Uwspółcześniony Atom&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;7 kwietnia 2003 to data narodzin Atoma. Została ona ustalona przez samego autora jego przygód, Osamu Tezukę, zwanego "bogiem mangi". Człowiek ten miał wpływ na twórczość wielu dzisiejszych artystów. Nic więc dziwnego, że postanowili oni w sposób szczególny uczcić "narodziny" jego najsłynniejszego dziecka. Na pomysł przypomnienia publiczności epizodu &lt;i&gt;Największy robot na Ziemi&lt;/i&gt; wpadł Naoki Urasawa, autor takich hitów jak &lt;i&gt;Monster&lt;/i&gt; czy &lt;i&gt;20th Century Boys&lt;/i&gt;. Początkowo przeciwny temu pomysłowi był Macoto Tezuka, najstarszy syn Osamu, który stwierdził, że jest jeszcze za wcześnie na robienie remake'ów dzieł jego ojca. Urasawa pozostawał jednak nieugięty i przygotował serię szkiców, które miał zamiar pokazać pierworodnemu "boga mangi". Jego upór został nagrodzony i Macoto Tezuka postanowił zgodzić się na wydanie komiksu, postawił jednak jeden warunek: Urasawa nie ma naśladować stylu Tezuki, ma stanąć z nim w szranki i udowodnić, że potrafi opowiedzieć tę historię lepiej.&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-3Z-kbADoerM/Ti_rgwX9b4I/AAAAAAAABEI/AchQr1e3TFA/s1600/Pluto+003.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-3Z-kbADoerM/Ti_rgwX9b4I/AAAAAAAABEI/AchQr1e3TFA/s320/Pluto+003.jpg" width="225" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Głównym bohaterem &lt;i&gt;Pluto&lt;/i&gt; jest Gesicht, robot pracujący dla Europolu, który w oryginalnej historii był postacią drugoplanową. Zostaje mu przydzielona sprawa morderstwa szwajcarskiego robota specjalizującego się w oprowadzaniu turystów po Alpach, Mount Blanc'a. Śmierć ta porusza tłumy, gdyż robot ten cieszył się dużą popularnością z racji wielu udanych akcji ratujących życie nierozważnych turystów. Już ten fakt spowodował, że śledztwo miało status trudne, gdyż policja będzie miała na karku opinię publiczną. Na domiar złego parę dni później w Niemczech dochodzi do zabójstwa Bernarda Lanke, lidera ruchu na rzecz praw robotów. Obie te sprawy wydają się być powiązane, gdyż na głowie obu denatów ustawiono konstrukcję przypominającą rogi. Co więcej zebrane dowody zdają się wskazywać, że obu zbrodni dokonał robot, a one, zgodnie z "Prawem robotów", nie mogą zabijać ludzi.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Akcja komiksu dzieje się w bliżej nieokreślonej przyszłości, w czasach gdy roboty przestały być czymś niezwykłym. Zyskały one własne prawa na mocy których mogą bez przeszkód pracować, ba mogą nawet zakładać rodziny i mieć dzieci, jednak mimo tych podobieństw i życia obok ludzi, roboty nadal pozostają robotami. Nie wiedzą czym jest radość czy smutek (genialna scena z pierwszego tomu, gdy Gesicht informuje robocią wdowę o śmierci jej robo- męża). Narażone są one na dyskryminację i obłudę ludzi, którzy jednym z nich organizują pełne przepychu pogrzeby (Mount Blanc), a innych wyrzucają na śmietnik, gdy tylko się zużyją (patrolbot Robbie). Nie mogą one również zabijać ludzi i to nie tylko dlatego, że tak mówi prawo, po prostu są tak programowane, że nawet gdyby bardzo chciały nie mogą tego uczynić. Potrafią, jednak marzyć, a nawet prowadzić rozważania natury czysto filozoficznej, w czym są lepsze od niektórych ludzi. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Qi6VW0ta6LI/Ti_rXZGU1-I/AAAAAAAABEA/y_J9OpZlDpY/s1600/Pluto+001.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-Qi6VW0ta6LI/Ti_rXZGU1-I/AAAAAAAABEA/y_J9OpZlDpY/s320/Pluto+001.jpg" style="height: 284px; width: 194px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Graficznie komiks plasuje się bez wątpienia w pierwszej lidze. Ukontentowani powinni być zwłaszcza fani robotów. W &lt;i&gt;Pluto&lt;/i&gt; ich projekty są bardzo zróżnicowane. Możemy tu zobaczyć zarówno roboty starszych jak i najnowszych generacji. W pierwszych dwóch tomach poznajemy roboty zaprojektowane specjalnie do pracy w domu, policji, czy armii, a także takie, które mają zarabiać na życie jako sportowcy (oczywiście nie wchodzą one w szranki z ludźmi). Kadrowanie oraz sposób prowadzenia historii sprawia, że nie jesteśmy w stanie, na pierwszy rzut oka, stwierdzić czy dana postać jest człowiekiem czy może robotem. W gruncie rzeczy nie jest to tak istotne, gdyż nowoczesne maszyny stały się bardzo ludzkie. Widoki, które możemy zobaczyć w tle, dobrze oddają nowoczesność świata w którym dzieje się akcja komiksu, szczególne wrażenie robią projekty centrów miast, wysokie biurowce i wielopoziomowe jezdnie z poruszającymi się po nich futurystycznymi pojazdami (w Polsce już na Euro 3012). Jedyne do czego można by się przyczepić to projekty niektórych postaci. Zrezygnowano tu z idei wielkich oczu na rzecz wielkich nosów. Wygląda to nieco karykaturalnie jednak można się do tego przyzwyczaić.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ODQWWOP60-g/Ti_r8clZrJI/AAAAAAAABEY/RaCwPhDZuAM/s1600/pluto+por%25C3%25B3wnanie+postaci.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-ODQWWOP60-g/Ti_r8clZrJI/AAAAAAAABEY/RaCwPhDZuAM/s320/pluto+por%25C3%25B3wnanie+postaci.jpg" style="height: 167px; width: 250px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Porównanie styli Tezuki i Urasawy&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeszcze parę słów o polskim wydaniu. Do tej pory nad Wisłą ukazały się dwa z ośmiu tomów &lt;i&gt;Pluto&lt;/i&gt;. Kolejny zapowiadany na koniec lipca tego roku wyjdzie dopiero we wrześniu. Podobno Japończycy nie przesłali całości materiałów i nie będą w stanie tego robić w okresie urlopowym (moim zdaniem wydawcy coś ostatnio strasznie narzekają na stronę japońską, pytanie czy jest coś na rzeczy, czy to po prostu modna wymówka). Oba oprawione są w miękką okładkę. Bardzo mnie cieszy, że pierwsze strony, podobnie jak w oryginale są kolorowe, a nie skserowane na czarno- biało. Cieszy również, że jest to coraz popularniejsza praktyka (patrz: &lt;i&gt;High School of the Dead&lt;/i&gt; od Waneko oraz inne tytuły Hanami). Na końcu obu tomów znajdziemy również krótkie komentarze ludzi odpowiedzialnych za powstanie &lt;i&gt;Pluto&lt;/i&gt;. &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Komiksy japońskie coraz śmielej wchodzą do polskich domów i przestają już być kojarzone wyłącznie z "chińskimi porno bajkami". Czas na to, abyśmy zapoznali się z klasyką tych komiksów. Teraz mamy na to niepowtarzalną okazję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-HIjzRpTYpE8/Ti_v7VK8E8I/AAAAAAAABEg/yilZ_coGhKc/s1600/Nowa+tabelka+pluto+beta+kopia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="210" src="http://3.bp.blogspot.com/-HIjzRpTYpE8/Ti_v7VK8E8I/AAAAAAAABEg/yilZ_coGhKc/s640/Nowa+tabelka+pluto+beta+kopia.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Postscriptum&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;(Uwaga spoiler!)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-nr_vlTeOS0g/Ti_r5i7tmoI/AAAAAAAABEU/O4bIuCxXJ30/s1600/Pluto+006.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="451" src="http://2.bp.blogspot.com/-nr_vlTeOS0g/Ti_r5i7tmoI/AAAAAAAABEU/O4bIuCxXJ30/s640/Pluto+006.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Obraz po jednej z bitew 39. incydentu środkowo- azjatyckiego&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt; Astro Boy: Największy robot na Ziemi&lt;/i&gt;, powstał ok. 50 lat temu jednak współczesnego czytelnika może szokować jak bliska może być nam ta opowieść. W trakcie śledztwa zaczyna być jasne, że morderstwa mają związek z 39. incydentem środkowo- azjatyckim, który dział się na terytorium królestwa Persji (dzisiejszy Iran) zainicjowany przez ONZ na wniosek Stanów Zjednoczonych i (tu lekki zawód) Tracji (terytorium dzisiejszej Bułgarii, Grecji i Turcji). Wojska sojuszu poszukiwały tam robotów masowej zagłady i podobnie jak u Husseina nic nie znaleziono, jednak mimo to przystąpiono do działań zbrojnych.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8335012722527094384-4010208251698717270?l=jarazppk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jarazppk.blogspot.com/feeds/4010208251698717270/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/07/pierwsze-wrazenia-1-pluto.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/4010208251698717270'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/4010208251698717270'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/07/pierwsze-wrazenia-1-pluto.html' title='Pierwsze wrażenia #1- Pluto'/><author><name>Jarosław Przewoźniak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08930807245107403390</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ASR1iuDnVc0/TJ9O1xA2OxI/AAAAAAAAAjY/qna6EKkJ7lQ/S220/Jaraz.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-62omP9Y2Rdc/Ti_sACtWc6I/AAAAAAAABEc/ERpDer8DE60/s72-c/pluto-atom.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total><georss:featurename>Bydgoszcz, Polska</georss:featurename><georss:point>53.12348040000001 18.008437800000024</georss:point><georss:box>53.03968990000001 17.844125800000025 53.20727090000001 18.172749800000023</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8335012722527094384.post-3172697502044156192</id><published>2011-07-20T13:39:00.008+02:00</published><updated>2011-08-02T18:26:56.116+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='manga'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzja'/><title type='text'>Lektura na deszczowe lato. Recenzja Pitu pitu.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Lipiec Anno Domini 2011 nie rozpieszcza Polaków. Mała ilość słonecznych dni zniechęca do spacerów czy wypadów nad wodę. Drogie lato! Nie po to harowaliśmy dziesięć miesięcy w szkołach i na uczelniach, abyś Ty,  teraz leciało sobie w kulki! Co!? Nie obchodzi mnie, że niektórzy studenci mają teraz praktyki! Ma być p(o)arno i duszno, bo takie właśnie jest lato! Zobaczysz co da się zrobić!? Ok! Ty się zastanawiaj, a ja zabiorę się za lekturę.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-9Vov5L1EfCk/TiaYUa_1xvI/AAAAAAAABDo/GwDvAfeFAJg/s1600/pitu_pitu_003.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-9Vov5L1EfCk/TiaYUa_1xvI/AAAAAAAABDo/GwDvAfeFAJg/s320/pitu_pitu_003.jpg" style="height: 271px; width: 191px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;Pitu pitu&lt;/i&gt; to dwutomowy komiks Daisuke Igarashiego wewnątrz którego znajdziemy 45 niepowiązanych ze sobą opowiadań, luźno nawiązujących do japońskiego folkloru. W wielu z nich pojawiają się bóstwa lub potwory z japońskiej mitologii. W błędzie jest jednak ten kto myśli, że znajomość wierzeń mieszkańców Kraju Kwitnącej Wiśni jest niezbędna do zrozumienia tych historii. Wszystkie mity zostały dostosowane do dzisiejszych realiów i dzieją się we współczesnych miastach czy mieszkaniach (np. Entei przybiera tu formę budowanego wieżowca). Nawet jeżeli polski czytelnik miałby problem ze zrozumieniem jakiejś historii z pomocą przychodzą przypisy, które w krótki i rzeczowy sposób wyjaśniają nam sens opowiadania. Wszystkie one mają w sobie jakiś element  fantastyczny, nie sprowadza się to jednak tylko do występowania w nich  stworów z ludowych wierzeń. W zbiorze znajdziemy na przykład historie chłopca, któremu asfalt "zjada" sandały czy opowiadanie o dziewczynie, której dzwoni z buzi. Co ciekawe, wydarzenia te nie są dla bohaterów niczym nadzwyczajnym, ale zwyczajnym elementem codzienności.&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-_1TOB5fc--k/Tia9zm1aWuI/AAAAAAAABD8/7VOJL4LFErg/s1600/pitu_pitu_006.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-_1TOB5fc--k/Tia9zm1aWuI/AAAAAAAABD8/7VOJL4LFErg/s320/pitu_pitu_006.jpg" style="height: 219px; width: 157px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Jeżeli miałbym do czegoś porównywać &lt;i&gt;Pitu pitu&lt;/i&gt; to byłby to &lt;i&gt;Sandaman. &lt;/i&gt;Daisuke Igarashi, podobnie jak Neil Gaiman, potrafi wpleść w swoją opowieść, wątki mitologiczne w taki sposób, że ma się wrażanie, że pasują one tam idealnie, bez względu na to jak dziwaczne by one nie były. Czytelnik poruszający się w tym świecie ma wrażenie, że również i on po przeczytaniu tego komiksu może ruszyć w miasto i napotkać na swojej drodze bóstwo z dowolnego panteonu. To co różni te dwa tytuły to fakt, że pozornie niepowiązane historie Władcy Snów splatają się w jedną całość, natomiast w &lt;i&gt;Pitu pitu&lt;/i&gt; mamy do czynienia z opowiadaniami, które w żaden sposób nie są ze sobą powiązane. Dlatego możemy rozpocząć czytanie komiksu od dowolnego rozdziału. Przyznam, że mnie osobiście ta epizodyczność nieco męczyła, tym bardziej, że miałem wrażanie, że niektóre opowiadania wydawały się niedokończone i  że można było je rozwinąć. Na szczęście większość opowiadań ma naprawdę zaskakujące puenty.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Pm57YHP3GxM/TiaYXwZMgBI/AAAAAAAABDw/qqxOmINlS9U/s1600/pitu_pitu_005.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-Pm57YHP3GxM/TiaYXwZMgBI/AAAAAAAABDw/qqxOmINlS9U/s320/pitu_pitu_005.jpg" style="height: 290px; width: 206px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Graficznie opowiadania reprezentują nierówny poziom. Po niektórych z nich widać, że były rysowane tylko i wyłącznie w ramach ćwiczenia, ale ich fabuła była na tyle dobra, że wydawca (lub sam autor) zdecydował się na dołączenie ich do zbioru. To co łączy opowiadania to obsesyjna wręcz szczegółowość w rysowaniu natury. Niektóre projekty zwierząt przypominają żywcem wyjęte z rycin z podręcznika do biologii. Inaczej rzecz wygląda w przypadku  bohaterów ludzkich. Rysowani są oni w sporym uproszeniu, na szczęście każda z występujących postaci jest inna. Możemy tu dostrzec bardzo różne style ubioru od tych czerpiących z tradycji wschodu po takie które możemy ujrzeć w witrynach zachodnich sklepów. Potwierdza to tylko kunszt autora, który jest wysoko ceniony w swoim kraju (m.in. nominacja do nagrody im. Osamu Tezuki w 2005 roku).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Pitu pitu&lt;/i&gt; jest kolejnym tytułem za pomocą, którego wydawnictwo Hanami walczy ze stereotypowym spojrzeniem na japoński komiks (bo inne wydawnictwa wydają mangi). Walka ta wyglądała jednak różnie obok wybitnych dzieł Taniguchiego, czy Asano mieliśmy takie potworki jak &lt;i&gt;Beautiful people&lt;/i&gt;, ale nie ma co narzekać, bo jest to jak na razie jedyne wydawnictwo, obok JPF'u, którego losy śledzą nie tylko fani japońskiej kreski, ale również fani &lt;i&gt;Batmana&lt;/i&gt;, czy &lt;i&gt;Tintin'a&lt;/i&gt;. Polecam na letnie, deszczowe dni.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-400odJOaTZU/Tia57QcPQAI/AAAAAAAABD4/fpfTfjQx6oo/s1600/Nowa+tabelka+pitu+pitu+kopia.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="488" src="http://4.bp.blogspot.com/-400odJOaTZU/Tia57QcPQAI/AAAAAAAABD4/fpfTfjQx6oo/s640/Nowa+tabelka+pitu+pitu+kopia.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8335012722527094384-3172697502044156192?l=jarazppk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jarazppk.blogspot.com/feeds/3172697502044156192/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/07/lektura-na-deszczowe-lato-recenzja-pitu.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/3172697502044156192'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/3172697502044156192'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/07/lektura-na-deszczowe-lato-recenzja-pitu.html' title='Lektura na deszczowe lato. Recenzja Pitu pitu.'/><author><name>Jarosław Przewoźniak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08930807245107403390</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ASR1iuDnVc0/TJ9O1xA2OxI/AAAAAAAAAjY/qna6EKkJ7lQ/S220/Jaraz.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-9Vov5L1EfCk/TiaYUa_1xvI/AAAAAAAABDo/GwDvAfeFAJg/s72-c/pitu_pitu_003.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total><georss:featurename>Bydgoszcz, Polska</georss:featurename><georss:point>53.12348040000001 18.008437800000024</georss:point><georss:box>53.03968990000001 17.844125800000025 53.20727090000001 18.172749800000023</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8335012722527094384.post-7716147799300584802</id><published>2011-07-12T11:05:00.002+02:00</published><updated>2011-08-02T18:26:09.237+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='anime'/><title type='text'>Rewolucja w magicznym świecie. Recenzja Puella Magi Madoka Magica.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Pierwszy zryw fanów mangi i anime w Polsce datowany jest na pierwszą połowę lat '90 XX wieku. To właśnie wtedy, młode dziewczęta (i nie tylko) szturmowały domy i zasiadały przed telewizorami, oglądając w Polsacie, &lt;i&gt;Czarodziejkę z księżyca&lt;/i&gt;. Tytuł ten, do tej pory uznawany jest za wzór dla kolejnych serii z gatunku magical girl (jap. maho shojo). Fakt ten spowodował, że potencjalna widownia, wiedziała już mniej więcej czego może się spodziewać, po tego typu produkcjach. Sytuacja ta zmieniła się jednak w roku 2011, gdy to świat poznał &lt;i&gt;Puella Magi Madoka Magica&lt;/i&gt;.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-kPqhnGgsECo/ThsVZcx367I/AAAAAAAABDU/RcM62zKvNc8/s1600/madoka-2-11.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="226" src="http://1.bp.blogspot.com/-kPqhnGgsECo/ThsVZcx367I/AAAAAAAABDU/RcM62zKvNc8/s320/madoka-2-11.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Przed wyruszeniem w drogę zbierz drużynę&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wracając ze szkoły czternastoletnia uczennica Madoka Kamane odwiedza, wraz z przyjaciółką Sayaką Miki, jedno z lokalnych centr handlowych w celu nabycia CD z muzyką poważną. Podczas buszowania między półkami Madoka słyszy znajomy głos. To samo wołanie słyszała wczoraj we śnie, jednak tym razem, bez wątpienia, ktoś wzywał pomocy. Niewiele się zastanawiając nasza bohaterka postanawia pomóc. Prowadzona rozpaczliwym krzykiem dostaje się na zaplecze, gdzie odnajduje poranione, dziwne, kotopodobne stworzenie, Kyubey. Jakież jest jej zdziwienie, gdy okazuje się, że jego oprawcom jest nowo przybyła do klasy, Homura Akemi, której celem jest uśmiercenie kociaka. Szybka interwencja, przybyłej za koleżanką Sayaki, udaremnia jednak ten plan. Korzystając z powstałego zamieszania dziewczęta, wraz z nowym zwierzakiem, czym prędzej oddalają się od miejsca spotkania z Hamurą, wpadając w sam środek wymiaru wykreowanego przez Wiedźmę. Tym razem to one potrzebują pomocy. Wybawicielkom okazuje się Mami Tomoe, która przepędza Wiedźmę i doprowadza do porządku Kyubey, który w zamian za otrzymaną pomoc proponuje dziewczętom kontrakt. Zakłada on, że w zamian za podjecie się roli magicznej dziewczyny kociak spełni jedno, dowolne życzenie czarodziejki. Wydawać by się mogło, że tak zaprojektowany kontrakt jest niezwykle korzystny dla dziewcząt. Mogą one ratować świat w gronie koleżanek do tego mając zagwarantowane spełnienie jednego, najbardziej nawet wymyślnego życzenia. Zapewne wiele dziewcząt w wieku bohaterek poszłoby na taki układ bez mrugnięcia okiem. Dlaczego więc, Homura zabrania Madoce przyjęcia warunków umowy?&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-72c_GshYQOQ/ThsVUpqs7YI/AAAAAAAABDI/3EyzHOsf95A/s1600/gg_puella_magi_madoka_magica_-_02_98a990d8-mkv_snapshot_21-25_2011-01-16_18-29-28.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="180" src="http://3.bp.blogspot.com/-72c_GshYQOQ/ThsVUpqs7YI/AAAAAAAABDI/3EyzHOsf95A/s320/gg_puella_magi_madoka_magica_-_02_98a990d8-mkv_snapshot_21-25_2011-01-16_18-29-28.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Nowoczesne czarodziejki nie walczą już różczkami&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Podczas oglądania &lt;i&gt;Puella Magi Madoka Magica &lt;/i&gt;wiele razy musiałem zmieniać swoje zdanie o tym tytule. Przez pierwsze dwa odcinki mamy tu typową opowiastkę z serii magical girl, gdzie do bólu zwyczajna dziewczyna poznaje gadającego zwierzaka, który obdarza ją mocą. Spodziewałem się, że po jej otrzymaniu będzie ona beztrosko rozprawiała się z Wiedźmami, aby w między czasie stawiać czoło prozie życia. Szybko jednak okazało się, że twórcy postanowili obalić dogmaty dotyczące gatunku. Walki z Wiedźmami są bezwzględne, a każdy błąd ze strony czarodziejki może stać się przyczynkiem jej śmierci. Tak, nie pomyliliście się. Tutaj każdy walczy na serio. Dodatkowo każde pokonanie Wiedźmy wiąże się z zyskiem. Dlatego każda z czarodziejek ma swój rewir, na którym poluje i nie dopuszcza, aby jakaś inna magiczna dziewczyna plątała się jej pod nogami, jeżeli jednak tak się stanie to dochodzi do konfrontacji z której tylko jedna może wyjść cało.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-rzh5Si_iNa8/ThsVVYN4sKI/AAAAAAAABDM/Cl6-hO1pBPg/s1600/gg_puella_magi_madoka_magica_-_04_c2aef6ca-mkv_snapshot_05-16_2011-01-29_01-14-51.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="180" src="http://3.bp.blogspot.com/-rzh5Si_iNa8/ThsVVYN4sKI/AAAAAAAABDM/Cl6-hO1pBPg/s320/gg_puella_magi_madoka_magica_-_04_c2aef6ca-mkv_snapshot_05-16_2011-01-29_01-14-51.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Jakie są prawdziwe motywy Kyubey?&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po otrząśnięciu się z szoku jaki wywołała u mnie fabuła, zacząłem się skupiać na bohaterkach. Wraz z rozwojem akcji mój stosunek do nich wiele razy się zmieniał. Silna i pewna siebie Sayaka, po poświęceniu życzenia dla chłopaka w którym się podkochuje i dowiedzeniu się czym naprawdę się stała pogrąża się w szaleństwie. Uczynna i serdeczna dla wszystkich Madoka, nie jest w stanie jej pomóc, gdyż w jej przemianie skutecznie przeszkadza Homura, postać, która skrywa prawdziwie mroczny sekret. Jednak najbardziej kontrowersyjną postacią w serii jest Kyubey. Z początku bezinteresowny słodziak, okazuje się być chłodno myślącym, piekielnie inteligentnym stworzeniem, które ma własny interes w likwidacji Wiedźm.&amp;nbsp; Można więc, śmiało powiedzieć, że to właśnie konstrukcja charakterów głównych bohaterów jest najlepszym elementem serii.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-HfZhMMyI2Jc/ThsVRr8JlsI/AAAAAAAABDE/pPTxKh4ufFw/s1600/gg_puella_magi_madoka_magica_-_02_98a990d8-mkv_snapshot_19-34_2011-01-16_18-25-181.jpg" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="180" src="http://2.bp.blogspot.com/-HfZhMMyI2Jc/ThsVRr8JlsI/AAAAAAAABDE/pPTxKh4ufFw/s320/gg_puella_magi_madoka_magica_-_02_98a990d8-mkv_snapshot_19-34_2011-01-16_18-25-181.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Wymiary Wiedźm są naprawdę dziwaczne&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Za produkcję animacji odpowiedzialne jest studio SHAFT znane z niekonwencjonalnego podejścia do strony graficznej przedsięwzięcia. To właśnie to studio odpowiada za niezwykle pod tym względem &lt;a href="http://jarazppk.blogspot.com/2010/07/masz-jakis-problem-ziom.html"&gt;Bakemonogatari&lt;/a&gt;. Podobnie rzecz ma się w &lt;i&gt;Puella Magi Magica Madoka&lt;/i&gt;. Mimo zagadnień kierowanych raczej do starszego odbiorcy projekty postaci wpisują się w popularny ostatnio nurt wszechogarniającej słodkości (jap. moe), co w zestawieniu z fabułą tworzy niezwykle głęboki kontrast. Inaczej rzecz ma się z Wiedźmami i stworzonymi przez nie wymiarami. Przypominają one sny obłąkanego człowieka. Wrażenie to pogłębia wykorzystana do ich pokazania technika kolażu. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Świetnie wykreowany świat oraz niebanalne postaci mogłyby nie wystarczyć gdyby nie zostały spięte fantastyczną muzyką. Za ten element filmu odpowiada pani Yuki Kajiura i trzeba przyznać, że wspaniale wywiązała się ze swojego zadania. W serii usłyszymy głównie nastrojowe, spokojne melodie, które przyspieszają wyłącznie podczas walk. Słychać, że do ich wykonania użyto bardzo wielu instrumentów, a nie wyłącznie komputera i programu do tworzenia muzyki. Poniżej ending pt: &lt;i&gt;Magia&lt;/i&gt; w wykonaniu zespołu Kalafina w wersji na żywo.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/o_Npgd6_Hpk" width="640"&gt;&amp;amp;lt;p&amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;amp;amp;lt;p&amp;amp;amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;lt;p&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;lt;p&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;lt;p&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;lt;p&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;lt;br&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;lt;/p&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;lt;/p&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;lt;/p&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;lt;/p&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;amp;amp;lt;/p&amp;amp;amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;lt;/p&amp;amp;gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/center&gt;&lt;center&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ZXhtp6pVB7w/ThsVXqGJ44I/AAAAAAAABDQ/E2x8IgCVYjo/s1600/kyoko-sakura-cosplay-boots-2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-ZXhtp6pVB7w/ThsVXqGJ44I/AAAAAAAABDQ/E2x8IgCVYjo/s320/kyoko-sakura-cosplay-boots-2.jpg" width="241" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Pominięta przeze mnie w recenzji Sakura Kyoko&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No, trochę nasłodziłem, więc czas przyjrzeć się wadom produkcji. Mimo niekonwencjonalnego podejścia do gatunku jest to nadal magical girl, przez co można do pewnego stopnia przewidzieć co wydarzy się dalej. Fabuła opiera się głównie na przyjaźni bohaterek i ich poświęceniu dla niej. Nie wynika to jednak z nieudolności twórców, ale raczej ze specyfiki i sposobu prowadzenia tego typu narracji. Co więcej zaryzykuję stwierdzenie, że zabieg ten ostatecznie mógł wyjść animacji na dobre, gdyż spowodował, poszerzenie widowni.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zawsze uważałem, że z marzeniami trzeba uważać, bo mogą się one spełnić, a cel osiągnięty rzadko jest taki jak zamierzony. Co więcej, nigdy nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jaka cena wiąże się z ich realizacją. Czy jest to jednak wystarczający powód, aby nie marzyć? Przy pracach nad tą serią studio SHAFT wierzyło, że tworzy serię oryginalną i udało im się to, gdyż już dziś wielu twierdzi, że jest to najlepsze anime 2011 roku. Jednak czy bohaterki &lt;i&gt;Puella Magi Magica Madoka &lt;/i&gt;miały tyle szczęścia? O tym musicie przekonać się sami.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-1b-eKB38TFk/Thsb6h8KumI/AAAAAAAABDc/jdRbQY7N1I4/s1600/Nowa+tabelka+Madoka+kopia.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="500" src="http://4.bp.blogspot.com/-1b-eKB38TFk/Thsb6h8KumI/AAAAAAAABDc/jdRbQY7N1I4/s640/Nowa+tabelka+Madoka+kopia.png" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8335012722527094384-7716147799300584802?l=jarazppk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jarazppk.blogspot.com/feeds/7716147799300584802/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/07/rewolucja-w-magicznym-swiecie-recenzja.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/7716147799300584802'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/7716147799300584802'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/07/rewolucja-w-magicznym-swiecie-recenzja.html' title='Rewolucja w magicznym świecie. Recenzja Puella Magi Madoka Magica.'/><author><name>Jarosław Przewoźniak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08930807245107403390</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ASR1iuDnVc0/TJ9O1xA2OxI/AAAAAAAAAjY/qna6EKkJ7lQ/S220/Jaraz.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-kPqhnGgsECo/ThsVZcx367I/AAAAAAAABDU/RcM62zKvNc8/s72-c/madoka-2-11.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total><georss:featurename>Bydgoszcz, Polska</georss:featurename><georss:point>53.12348040000001 18.008437800000024</georss:point><georss:box>53.03968990000001 17.844125800000025 53.20727090000001 18.172749800000023</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8335012722527094384.post-366367938592811641</id><published>2011-07-05T13:22:00.013+02:00</published><updated>2011-08-02T18:24:56.397+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gra'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzja'/><title type='text'>Starcie tytanów. Recenzja Batman: Arkham Asylum.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Ostatnio fanów DC Comics rozgrzewa informacja o "zresetowaniu" całego uniwersum i nadanie mu nowego charakteru. Numeracja wszystkich serii, we wrześniu, rozpocznie się od nowa (choć niektóre zbliżały się do #1000). Niektórzy superherosi doczekają się własnych serii, inni, zaś będą musieli na jakiś czas z nich zrezygnować. Najwięcej kontrowersji dotyczy Supermana, który jakiś czas temu postanowił zrezygnować z amerykańskiego obywatelstwa (aby za miesiąc znów być dumnym synem Ameryki), który w  &lt;a href="http://i.newsarama.com/images/new-jla_02.jpg"&gt;nowym kostiumie&lt;/a&gt;, znów będzie uczył Amerykanów patriotyzmu (wiem, to zdanie jest wewnętrznie sprzeczne, ale takie jest DC). Nie małe zamieszanie dotyczy również świata Mrocznego Rycerza. Od września jedynym Batmanem będzie Bruce Wayne, natomiast &lt;a href="http://images.wikia.com/batman/images/f/f0/Batman_DickGrayson.jpg"&gt;Dick Grayson&lt;/a&gt;, pierwszy Robin, wróci do roli &lt;a href="http://readrant.files.wordpress.com/2008/11/nightwing-153.jpg"&gt;Nightwinga&lt;/a&gt;. To co najbardziej elektryzuje fanów to jednak powrót &lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_hC5TAf87deI/S7I0Xm0gZ3I/AAAAAAAACH0/U55k-OHaGVQ/s1600/197993-barbara-gordon_400.jpg"&gt;Barbary Gordon&lt;/a&gt; do roli &lt;a href="http://www.superheroes-r-us.com/wp-content/uploads/2009/02/boostergoldissue4p22.jpg"&gt;Batgirl&lt;/a&gt;, która za sprawą Jokera w &lt;i&gt;Batman: The Killing Joke&lt;/i&gt; z marca 1988 roku wylądowała na wózku inwalidzkim i do tej pory pełniła rolę Oracle. Zainteresowanych resetem odsyłam do &lt;a href="http://kolorowezeszyty.blogspot.com/"&gt;Kolorowych Zeszytów&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://www.dccomics.com.pl/"&gt;DC Multiverse&lt;/a&gt;, które na bieżąco śledzą wydarzenia. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-eUGHdsv6beQ/ThLVKksVfJI/AAAAAAAABCc/olN3HWBwkzg/s1600/Batman+AA+003.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="180" src="http://2.bp.blogspot.com/-eUGHdsv6beQ/ThLVKksVfJI/AAAAAAAABCc/olN3HWBwkzg/s320/Batman+AA+003.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Nie ma jak w domu&lt;/i&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Komiks inspiruje! Hasło to przyświeca mojemu blogowi od początku jego istnienia. Opisywałem tu już &lt;a href="http://jarazppk.blogspot.com/2010/08/wzor-na-komiks.html"&gt;seriale&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://jarazppk.blogspot.com/2010/07/doda-do-komiksu.html"&gt;piosenki&lt;/a&gt;, które w mniejszym lub większym stopniu inspirowane były tym medium. Jednak z czasem temat ten zszedł na dalszy plan. Skupiłem się na recenzjach i coraz to bardziej zwracałem się w stronę osób już zaznajomionych z materią literatury obrazkowej, zaniedbując przy tym tych do których początkowo Półka... była skierowana, czyli do osób, dopiero rozpoczynających swoją przygodę z komiksem. Tak, więc dziś wracam, posypując, przy okazji, swoją głowę popiołem, do Was kociaki, jednocześnie debiutując jako recenzent gier.&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://kolorowezeszyty.blogspot.com/"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Osobiście nie zaprzątam sobie głowy grami, których fabuła opiera się głównie na fabule jakiegoś filmu, komiksu czy książki, gdyż z doświadczenia wiem, że nic sobą nie reprezentują. Na ich fabułę składa się głównie  historia znana z oryginału, którą już zapewne gracz zna, oraz kilku wątków pobocznych, którym twórcy nie poświęcają większej uwagi, bo produkt i tak się sprzeda z racji popularności pierwowzoru. Nawet gdy twórca chce w jakiś ciekawy sposób zamanipulować fabułą to właściciele licencji nie wyrażają na to zgody i wychodzi z tego jednym słowem: kupa. Sytuacja ta zmienia się gdy fani danego tytułu zaczynają odczuwać przesyt i zaczynają domagać się kontynuacji. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://kolorowezeszyty.blogspot.com/"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-VqtHnNvmdCQ/ThLVHvjSz2I/AAAAAAAABCU/ix1HT9v1lzU/s1600/Batman+AA+001.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-VqtHnNvmdCQ/ThLVHvjSz2I/AAAAAAAABCU/ix1HT9v1lzU/s320/Batman+AA+001.jpg" style="height: 191px; width: 303px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Dzięki! Gdyby nie ty, musiałbym sam zabrać się do roboty.&lt;/i&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Gra &lt;i&gt;Batman: Arkham Asylum&lt;/i&gt;, rozpoczyna się w momencie w którym większość opowieści o super bohaterach się kończy. Oto obrońca wdów i sierot odprowadza swoje nemezis do miejsca, gdzie ten będzie mógł w odosobnieniu przemyśleć swoje dotychczasowe działania i być może się zmienić. Przed bramą więzienia Arkham, bohater postanawia jednak odprowadzić swojego wroga, aż do samej celi. Atak Jokera na ratusz był strasznie niezorganizowany, Batman nawet się nie spocił przy jego spacyfikowaniu, coś tu wyraźnie nie gra. Oczywiście, przeczucie znów nie zwiodło nietoperza i clown korzystając z chwili nieuwagi obezwładnia strażnika i rozpoczyna ucieczkę, ale zaraz? Dlaczego ucieka on w głąb Arkham?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://kolorowezeszyty.blogspot.com/"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-mjI5cg6rces/ThLVR2hjM8I/AAAAAAAABCk/WR2c0I2TzJg/s1600/Batman+AA+005.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="180" src="http://3.bp.blogspot.com/-mjI5cg6rces/ThLVR2hjM8I/AAAAAAAABCk/WR2c0I2TzJg/s320/Batman+AA+005.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;W czasie gry, będziemy korzystać &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;z całego wachlarza gadżetów&lt;/i&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Batman po raz pierwszy pojawił się w 27 numerze miesięcznika &lt;i&gt;Detective Comics&lt;/i&gt; w maju 1939 roku. Przez ponad 70 lat tropił on wszelkiej maści przestępców, którzy postawili sobie za cel uprzykrzyć życie mieszkańcom Gotham City. Przez tak długi czas, również i lista złoczyńców stała się bardzo długa. Wszyscy oni zostali jednak stłoczeni w Arkham, co podsunęło twórcom gry pomysł, że to właśnie tam Mroczny Rycerz miałby z nimi najwięcej problemów. W moim odczuciu, był to pomysł idealny w swej prostocie. Duża ilość arcyłotrów ułatwia pracę nad bossami, a fakt, że mają oni swoich ludzi, sprawia, że nie trzeba się martwić o resztę przeciwników. Oczywiście przedstawienie wszystkich złych w jednej grze byłoby niemożliwe, tak więc w &lt;i&gt;Batman: Arkham Asylum&lt;/i&gt; natkniemy się na Znasza, Harley Quinn, Stracha na wróble, Bane'a, Trujący Bluszcz, Crock'a oraz Jokera. Dodatkowo w naszych słuchawkach będziemy co jakiś czas słyszeć głos Edwarda Nigmy, czyli Człowieka Zagadki. To właśnie on przygotował w Arkham, ponad dwieście zagadek, które będzie można rozwiązać podczas gry poznając przy okazji historie postaci oraz samego wiezienia. Trudność szarad jest bardzo zróżnicowana, a wiele z nich będzie można rozwiązać dopiero po odblokowaniu niektórych batgadżetów.   &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://kolorowezeszyty.blogspot.com/"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-H3AlyZlh1Xo/ThLVzMPiRnI/AAAAAAAABCs/zQ6n9VOwZjo/s1600/Batman+AA+006.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-H3AlyZlh1Xo/ThLVzMPiRnI/AAAAAAAABCs/zQ6n9VOwZjo/s1600/Batman+AA+006.jpg" style="height: 231px; width: 204px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Nowy imidż Harley zachęci nastolatków &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;do zagrania w &lt;/i&gt;&lt;i&gt;Batman Arkham Asylum&lt;/i&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Graficznie gra prezentuje się bardzo dobrze. Świetnie oddając klimat  zakładu dla obłąkanych. Mamy tu mroczne korytarze, przyprawiające o  dreszcze cele oraz obskurne toalety. Dodatkowo widać, że Arkham nie zostało  wybudowane wczoraj. Podczas trwania gry natkniemy się na wiktoriańską  bibliotekę czy oranżerię. Co do projektów postaci, to mam mieszane  uczucia co do nowego wyglądu Harley, przypomina on nieco mokry sen fanów  historyjek z dziewczętami w mundurkach. Na szczęście moja ulubienica,  czyli Trujący Bluszcz to sama słodycz. Pozostałe postaci wyglądają już mniej więcej tak jak powinny. Bardzo ciekawym pomysłem jest zmiana wyglądu Batmana podczas trwania historii. Wraz z jej rozwojem, na stroju herosa pojawiają się ślady zużycia, im bliżej zakończenia tym jest ich więcej. Sprawia to, że gra mocno zyskuje na realizmie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-p8jWCdV_GbY/ThLVNsqM8NI/AAAAAAAABCg/Wzv0yqc80uQ/s1600/Batman+AA+004.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="180" src="http://1.bp.blogspot.com/-p8jWCdV_GbY/ThLVNsqM8NI/AAAAAAAABCg/Wzv0yqc80uQ/s320/Batman+AA+004.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Iluzje Stracha są najlepszym elementem gr&lt;/i&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Sama rozgrywka jest bardzo zróżnicowana i wymaga od gracza dużej ilości sprytu. Rzucenie się na członka Black Gate (gwardii Jokera) uzbrojonego w karabin maszynowy najpewniej skończy się śmiercią nietoperza. Problem pojawia się, gdy przeciwników uzbrojonych w taką broń jest kilku, a my musimy obok nich przejść. Na całe szczęście mamy do dyspozycji kilka gadżetów, które nieco ułatwiają nam zadanie obezwładnienia przeciwników. Zresztą sama walka jest niezwykle dynamiczna i nie sprowadza się tylko do kilku ciosów pięścią. Podczas jej trwania, Batman, będzie wykonywał różne techniki w zależności od zaistniałej sytuacji, a wszystko to przy użyciu jednego przycisku. Co ciekawe same walki są absolutnie bezkrwawe. Poszukiwanie kryjówki Jokera skutecznie będą nam uprzykrzały iluzje wykreowane przez Stracha na wróble. Przyznam, że to moja ulubiona część gry, ich przejście będzie wymagało od gracza sporej zręczności. Na wielki plus zasługuje fakt, że iluzje te są bardzo zróżnicowane. &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://kolorowezeszyty.blogspot.com/"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-FDz8l1RSRXA/ThLnaBmchEI/AAAAAAAABC4/rbzSNJ3HIOo/s1600/Batman+AA+007.png" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="178" src="http://1.bp.blogspot.com/-FDz8l1RSRXA/ThLnaBmchEI/AAAAAAAABC4/rbzSNJ3HIOo/s320/Batman+AA+007.png" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Tryb detektywa ułatwi cichą eliminację przestępców&lt;/i&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Muzyka w grze jest szczątkowa. Ogranicza się prawie wyłączenie do dźwięków otoczenia. Jej brak wcale nie przeszkadza, co więcej zwiększa on nasze zaniepokojenie podczas wykonywania zadań. Głosy bohaterów są po mistrzowsku dobrane i podłożone, dobrze oddając, różne rodzaje szaleństwa, reprezentowane przez stałych bywalców Arkham. Zresztą nie ma w tym nic dziwnego, bo to te same głosy, które można usłyszeć w serialu animowanym.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://kolorowezeszyty.blogspot.com/"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Za polskie wydanie gry odpowiada firma Cenega, która ograniczyła się do stworzenie polskich napisów oraz przetłumaczenia instrukcji i tekstu na pudełku, co według mnie było dobrym rozwiązaniem, bo Polacy mogliby nie oddać dobrze charakterów postaci i gra mogłaby stracić sporo ze swojego klimatu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://kolorowezeszyty.blogspot.com/"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Batman: Arkham Asylum&lt;/i&gt; na pewno przypadnie do gustu fanom nietoperza. Pozostali też nie będą zawiedzeni. Odnoszę nawet wrażenie, że więcej zabawy będą mieli ci, którzy znają ten świat nieco gorzej lub nie znają go w ogóle, gdyż podczas rozgrywki odblokowuje się wiele informacji dotyczących postaci zamieszkujących Gotham City. Dlatego też, nie skąpić pieniędzy (nową grę można kupić w internecie za ok. 35zł wraz z przesyłką) i zaopatrywać się w oryginał, gdyż na pewno, jeszcze nie raz, będziecie wracali do Arkham.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-qO2_MEgG9O8/ThLhsDgmTHI/AAAAAAAABC0/dJIkIQadvbI/s1600/Nowa+tabelka+Batman+Arkham+Asylum+kopia.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="514" src="http://3.bp.blogspot.com/-qO2_MEgG9O8/ThLhsDgmTHI/AAAAAAAABC0/dJIkIQadvbI/s640/Nowa+tabelka+Batman+Arkham+Asylum+kopia.png" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Postscriptum&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sukces kasowy &lt;i&gt;Batman: Arkham Asylum&lt;/i&gt; skłonił jego twórców do stworzenia kontynuacji o podtytule &lt;i&gt;Arkham City&lt;/i&gt;. Wiadomo, że rozgrywka zajmie graczom ok. 40 godzin (w tym 25 na przejście głównego wątku) podczas, których będą mogli oni zwiedzić całe Gotham City. W grze pojawią się Robin i Catwoman, którymi będzie można zagrać oraz m.in. Dwie twarze, Pingwin, Harley Quinn (z nowym imidżem) i Joker. Zmienione zostanie, również działanie trybu detektywa, który według twórców był nadużywany przez graczy. Teraz będzie można go aktywować jedynie w niektórych momentach gry. Gra wyjdzie na PC, Xbox 360 oraz Playstation 3. Polska premiera zapowiadana jest na 21 października 2011.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/-V1ZF5cNYCs" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-hR4kRaBfd3I/ThLtkYhxEeI/AAAAAAAABC8/PByDth1lyUI/s1600/Batman+AA+007.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="224" src="http://2.bp.blogspot.com/-hR4kRaBfd3I/ThLtkYhxEeI/AAAAAAAABC8/PByDth1lyUI/s320/Batman+AA+007.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;Nazwa więzienia Arkham została zaczerpnięta z twórczości H.P. Lovecrafta. Jest  to fikcyjne miasto w stanie Massachusetts. Założono je w roku 1692. W latach '20 XX wieku liczy około 22562 mieszkańców. Z przeszłością  miasta wiążą się pogłoski o czarownicach i zakazanych praktykach. Poza tym nie odbiega daleko od typowego amerykańskiego miasta. Istnieją pewne  podobieństwa Arkham do rodzinnego miasta Howarda Phillipsa Lovecrafta -  Providence, na co wskazuje między innymi Marek Wydmuch w przedmowie do  pierwszego polskiego wydania &lt;i&gt;Zewu Cthulhu&lt;/i&gt;. W Arkham mieści się &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Uniwersytet_Miskatonic" title="Uniwersytet Miskatonic"&gt;Uniwersytet Miskatonic&lt;/a&gt;,  będący schronieniem dla naukowców o kontrowersyjnych poglądach,  prowadzących badania nad tajemniczymi zjawiskami. Nie ustalono dokładnej lokalizacji Arkham, lecz na podstawie opowiadań można je zlokalizować na północ od Bostonu. (za: Wikipedia.org)&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8335012722527094384-366367938592811641?l=jarazppk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jarazppk.blogspot.com/feeds/366367938592811641/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/07/starcie-tytanow-recenzja-batman-arkham.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/366367938592811641'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/366367938592811641'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/07/starcie-tytanow-recenzja-batman-arkham.html' title='Starcie tytanów. Recenzja Batman: Arkham Asylum.'/><author><name>Jarosław Przewoźniak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08930807245107403390</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ASR1iuDnVc0/TJ9O1xA2OxI/AAAAAAAAAjY/qna6EKkJ7lQ/S220/Jaraz.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-eUGHdsv6beQ/ThLVKksVfJI/AAAAAAAABCc/olN3HWBwkzg/s72-c/Batman+AA+003.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total><georss:featurename>Bydgoszcz, Polska</georss:featurename><georss:point>53.12348040000001 18.008437800000024</georss:point><georss:box>53.03968990000001 17.844125800000025 53.20727090000001 18.172749800000023</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8335012722527094384.post-7575660130763561868</id><published>2011-06-26T21:41:00.008+02:00</published><updated>2011-10-26T16:22:36.413+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='manga'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzja'/><title type='text'>Magia spirali. Recenzja Uzumaki.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Spirala, symbol towarzyszący nam na każdym kroku. Kształtem tym natura obdarzyła pędy roślin, ślimacze muszle i wszelkiego rodzaju wiry powstające na wodzie czy w powietrzu. Jest ona również integralną częścią naszego ciała. Dostrzegamy ją w lokach czy też liniach papilarnych. Jak żaden inny kształt, spirala przyciąga wzrok i sprawia, że chcemy odkryć co też za tajemnice kryje wewnątrz. Zwykle szybko dochodzimy do wniosku, że niczego tam nie ma, a może, po prostu, nie patrzymy zbyt uważnie.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-iVNLB-vvEfc/Tgd6hrUQdxI/AAAAAAAABB0/-EVLTj2BSPk/s1600/05-spirala.jpg" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="190" src="http://2.bp.blogspot.com/-iVNLB-vvEfc/Tgd6hrUQdxI/AAAAAAAABB0/-EVLTj2BSPk/s200/05-spirala.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Przykład iluzorycznej spirali&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przedstawienie horroru za pomocą komiksu jest zadaniem niezwykle trudnym. Duża ilość kadrów porozrzucanych na całej stronie powoduje, że bardzo trudno jest zbudować odpowiedni nastrój. Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że nie można umieścić w nim dźwięków, przez co autor nie może posiłkować się przerażającą muzyką czy złowieszczymi odgłosami w tle. Oczywiście można nastawić się na ciągłe epatowanie makabrą od której skręca żołądek, ale poza małymi wyjątkami, twory takie mają niewielką, jeżeli w ogóle jakąkolwiek, wartość artystyczną. Nie trudno, więc wysnuć wniosek, że osoba której powiedzie się sztuka zaklęcia horroru w komiksie, może liczyć na szacunek w świecie. Osobą taką jest bez wątpienia Junji Ito.&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/--0DvKxmt2YQ/Tgd6qrVgorI/AAAAAAAABB8/DtVp7b3Ta4E/s1600/221731_208131239210224_138340866189262_647572_7915871_n.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/--0DvKxmt2YQ/Tgd6qrVgorI/AAAAAAAABB8/DtVp7b3Ta4E/s320/221731_208131239210224_138340866189262_647572_7915871_n.jpg" width="228" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Akcja komiksu &lt;i&gt;Uzumaki: Spirala&lt;/i&gt; rozgrywa się w miasteczku Kurouzu w którym mieszkają Kirie Goshima, która w historii pełni również rolę narratora oraz jej chłopak Shuichi Saito. Od pewnego czasu ojciec chłopaka zaczął się chorobliwie interesować spiralami. Zgromadził on w swoim gabinecie całą masę przedmiotów nawiązujących do tego symbolu (kimona ze spiralnym wzorem, pędy roślin, muszle itp.) i cały swój wolny czas poświęcił na wodzeniu wzrokiem po ich kształcie. Mania ta sprawia, że w pewnym momencie postanowił on również i swojemu ciału nadać ten niepowtarzalny kształt. Po pewnym czasie okazuje się, że mężczyzna ten nie jest wyjątkiem. Całe miasto zostało zarażone klątwą spirali, która u każdego objawia się inaczej.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Premiera tego komiksu była zapowiadana w Polsce, mniej więcej od maja 2008  roku, kiedy to wydawnictwo JPF przedstawiło wyniki swojej ankiety,  dotyczącej wydania nowych tytułów. Na jej podstawie podjęto kroki, które  miały na celu wydanie w naszym kraju &lt;i&gt;Clover'a&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Appleseed&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;Uzumaki&lt;/i&gt;, właśnie. Od samego początku było wiadomo, że jako pierwszy zostanie wydany ostatni z wymienionych. Czas jednak leciał, a o dacie premiery było cicho, co więcej wielu (w tym ja)  przestało wierzyć w wydanie tego komiksu u nas, jednak w grudniu  zeszłego roku podano do publicznej wiadomości, że premiera horroru  odbędzie się w pierwszej połowie 2011 roku. Powodem takiego opóźnienia, była opieszałość strony japońskiej w wydaniu licencji. Należy, więc pogratulować szefostwu JPF'u, cierpliwości oraz sukcesu w finalizacji rozmów.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-QEcsqf_BJLo/Tgd6mivmbaI/AAAAAAAABB4/ZEEvjE39_f0/s1600/uzumaki_hair_01.gif" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-QEcsqf_BJLo/Tgd6mivmbaI/AAAAAAAABB4/ZEEvjE39_f0/s320/uzumaki_hair_01.gif" width="262" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pod względem graficznym &lt;i&gt;Uzumaki&lt;/i&gt; to prawdziwy majstersztyk. Junji Ito postawił na budowanie grozy na zasadzie kontrastów. Sceny mające na celu wprowadzenie czytelnika w odpowiedni nastrój rysowane są oszczędną kreską. Tła są stonowane i bardzo oszczędne. Sytuacja ta zmienia się gdy akcja zaczyna nabierać tempa. Właśnie wtedy autor pokazuje na co go stać. Kadry stają się wyraźniejsze, a ilość kresek użytych do ich narysowania wzrasta wręcz lawinowo, dzięki czemu wzbiera się u czytelnika uczucie strachu. Wielu twierdzi, że autor osiągnął szczyt swoich możliwości w rozdziałach mających miejsce w szpitalu. Ja natomiast uważam, że to w rozdziale pt: &lt;i&gt;Loki&lt;/i&gt; tak naprawdę pokazał na co go stać. Olbrzymie, poskręcane w spirale fryzury nie wyglądają groteskowo, ale są niezwykle realistyczne. Nie chcę nawet myśleć ile czasu zajęło autorowi doprowadzenie tych kadrów do takiej perfekcji.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Fabularnie jest ciut gorzej. Pierwsze rozdziały stanowią osobne historie w różny sposób nawiązujące do spiralnego kształtu. Przyznam, że do tej pory nie zauważałem, jak wiele jest ich w naszym otoczeniu. Po pewnym czasie historie te splatają się w jedną i to już wyszło nieco gorzej. Autor rozwinął kilka wątków z poprzednich rozdziałów, pozostałe zaś pozostawił nietknięte. Sprawiło to, że wykreowany w komiksie świat sprawia miejscami wrażenie niedopracowanego. Najbardziej brakowało mi jakiegoś nawiązania do szpitala, bo bardzo mnie ciekawiło co się dalej w nim działo. Nie zmienia to jednak faktu, że historia trzyma w napięciu do samego końca, bo przecież wszelkiego rodzaju niedopowiedzenia wychodzą horrorowi jedynie na dobre.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-UuV_nEIVFFc/Tgd6vjUaW9I/AAAAAAAABCM/hMCgvFDjTtk/s1600/uzumaki_3d.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-UuV_nEIVFFc/Tgd6vjUaW9I/AAAAAAAABCM/hMCgvFDjTtk/s400/uzumaki_3d.jpg" width="285" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Polskie wydanie &lt;i&gt;Uzumaki&lt;/i&gt; prezentuje się niezwykle okazale. Wszystkie trzy tomy wydano u nas w jednym. Utrudnia to nieco czytanie, zwłaszcza wtedy gdy nie chce się go zanadto uszkodzić. Na całe szczęście strony trzymają się dzielnie, wszystko wskazuje więc na to, że wydawnictwo przygotowało się do tego lepiej niż w przypadku &lt;i&gt;Aż do nieba&lt;/i&gt;,&lt;i&gt; &lt;/i&gt;komiksu o podobnych gabarytach, ale gubiącego połowę kartek po jednym przeczytaniu. Czarno białe strony polskiego &lt;i&gt;Uzumaki&lt;/i&gt; przyobleczone są w miękką okładkę, zawiniętą w obwolutę. Dodatkowym smaczkiem są dodatki, które zostały jednak zarezerwowane jedynie dla osób, które zamówiły ten tytuł w przedsprzedaży. Szczęśliwcy ci, otrzymali wraz z nim dwa badziki z bohaterami oraz zakładkę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zamawiając ten tytuł byłem pełen obaw (mimo, że jeden z internautów napisał, że w celu pozyskania środków niezbędnych do nabycia polskiego wydania &lt;i&gt;Uzumaki'ego&lt;/i&gt; sprzedał swój egzemplarz w wersji angielskojęzycznej), bo manga nie jest najłatwiejszym medium do straszenia mas, jednak nie zawiodłem się. Po pierwszej nocce spędzonej nad lekturą spałem dość niespokojnie. Należy mieć nadzieję, że w naszym kraju zostaną wydane inne tego typu tytuły i, że Japończycy nie będą robić naszym rodzimym wydawcom (za dużo) problemów z ich wydawaniem.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Bu92NqKE7cs/Tgc6fkL8VgI/AAAAAAAABBw/_jOCubCxFV0/s1600/Nowa+tabelka+Uzumaki+kopia.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="500" src="http://3.bp.blogspot.com/-Bu92NqKE7cs/Tgc6fkL8VgI/AAAAAAAABBw/_jOCubCxFV0/s640/Nowa+tabelka+Uzumaki+kopia.png" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Postscriptum&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-cELVntJ7C48/TgeIEHJ-SxI/AAAAAAAABCQ/svCWaQeBaNs/s1600/uzumaki-horror-movie-poster.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-cELVntJ7C48/TgeIEHJ-SxI/AAAAAAAABCQ/svCWaQeBaNs/s320/uzumaki-horror-movie-poster.jpg" width="226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Plakat filmowej adaptacji &lt;i&gt;Uzumaki&lt;/i&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 2000 roku nakręcono ekranizację &lt;i&gt;Uzumaki&lt;/i&gt;. Za jego realizację zabrał się człowiek ukrywający się pod pseudonimem Higuchinsky. Film zebrał dobre recenzje i jest stawiany na równi m.in. z &lt;i&gt;Ring&lt;/i&gt;'iem. Filmu nie widziałem, ale dostępne w sieci screeny dowodzą, że jest on wierny oryginałowi, za wyjątkiem zakończenia. Wynika to z faktu, że film nakręcono przed zakończaniem komiksu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie jest to jednak jedyna ekranizacja mangi Junji Ito. W latach 1997- 2007 zabrano się za filmową wersję &lt;i&gt;Tomie&lt;/i&gt;. Seria zamknęła się w ośmiu filmach. Dodatkowo w Japonii trwają prace nad animacją na podstawie horroru&lt;i&gt; GYO&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8335012722527094384-7575660130763561868?l=jarazppk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jarazppk.blogspot.com/feeds/7575660130763561868/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/06/magia-spirali.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/7575660130763561868'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/7575660130763561868'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/06/magia-spirali.html' title='Magia spirali. Recenzja Uzumaki.'/><author><name>Jarosław Przewoźniak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08930807245107403390</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ASR1iuDnVc0/TJ9O1xA2OxI/AAAAAAAAAjY/qna6EKkJ7lQ/S220/Jaraz.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-iVNLB-vvEfc/Tgd6hrUQdxI/AAAAAAAABB0/-EVLTj2BSPk/s72-c/05-spirala.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total><georss:featurename>Bydgoszcz, Polska</georss:featurename><georss:point>53.12348040000001 18.008437800000024</georss:point><georss:box>53.03968990000001 17.844125800000025 53.20727090000001 18.172749800000023</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8335012722527094384.post-2843852194446590821</id><published>2011-06-23T18:33:00.004+02:00</published><updated>2011-08-02T18:22:16.119+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Inio Asano'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='manga'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzja'/><title type='text'>"Słyszałam, że świat się kiedyś skończy". Recenzja komiksu Osiedle Promieniste.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Blokowisko, zespół budynków wielokondygnacyjnych skoncentrowanych na niewielkiej przestrzeni. Po raz pierwszy pojawiły się one we Francji w 1954 roku. Pomysł ten bardzo szybko podchwyciły inne państwa, gdyż był to łatwy i szybki sposób na zaradzenie dwóm problemom: spadku ożywienia gospodarczego i braku przestrzeni pod budowę nowych domów. Nikogo więc nie zdziwiło, że Japonia, której większość terytorium nie nadaje się do zagospodarowania pod budownictwo mieszkaniowe zaczęła budowę wielkich zespołów mieszkaniowych.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-O3hn5rzZWek/TgNepcV-BEI/AAAAAAAABBU/bkMBJ9quVRY/s1600/osiedle_promieniste_p0.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-O3hn5rzZWek/TgNepcV-BEI/AAAAAAAABBU/bkMBJ9quVRY/s1600/osiedle_promieniste_p0.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tokijskie Osiedle Promieniste jest właśnie jednym z takich osiedli. Jego nazwa, którą nadali mu sami mieszkańcy, wynika z faktu, że wzniesiono je na mocno nasłonecznionym terenie. Mimo tej pozytywnie nastrajającej nazwy, na osiedlu nie żyje się tak łatwo i przyjemnie, jak mogłoby się wydawać o czym świadczy rosnący w zastraszająco szybkim tempie wskaźnik samobójstw. &lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Osiedle Promieniste&lt;/i&gt;, jest drugim po &lt;i&gt;&lt;a href="http://jarazppk.blogspot.com/2011/01/przypowiesc-o-dorastaniu_21.html"&gt;Solaninie&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;, komiksem Inio Asano wydanym w naszym kraju przez wydawnictwo Hanami. Podobnie jak w tym pierwszym tytule autor koncentruje się na problemach nękających współczesne społeczeństwo. Tym razem jednak nie skupił on swojej uwagi wyłącznie na problemach młodych ludzi wchodzących w dorosłe życie, ale objął swoim zainteresowaniem całą grupę ludzi zamieszkujących blokowisko. Historie zamieszkujących je ludzi zostały przedstawione w formie czterech opowiadań, poprzedzonych prologiem w formie piosenki oraz podsumowanych wysoce metaforycznym epilogiem. Każda z tych historii ma innego bohatera i pozornie nie ma nic wspólnego z pozostałymi, jednak świetnie uchwycona specyfika blokowiska powoduje, że bohaterowie jednej opowieści w mniejszym lub większym stopniu mają wpływ na to co dzieje się w życiu innego mieszkańca osiedla.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-71pNjT3LmHE/TgNeyMXKLII/AAAAAAAABBg/dhcUxR03xJ8/s1600/osiedle_promieniste_p3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-71pNjT3LmHE/TgNeyMXKLII/AAAAAAAABBg/dhcUxR03xJ8/s320/osiedle_promieniste_p3.jpg" width="228" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najdłuższa opowieść w komiksie koncentruje się na młodym chłopaku Tasuku, który po śmierci matki i zdziwaczeniu ojca, postanawia wyeliminować ze społeczeństwa, wszystkich podobnych do opiekuna, dorosłych. Obejmuje, więc on rolę koordynatora i pomaga ludziom w wymarzony sposób zejść z tego świata. Historia ta bardzo dobrze pokazuje problem "samotności w tłumie", "klienci" Tasuku mimo, że mieszkają w miejscu gdzie są otoczeni przez ludzi nie mają się z kim podzielić swoimi problemami i muszą sami walczyć z frustracją, która nagromadza się w takiej ilości, że w pewnym momencie osiąga punkt krytyczny i nie potrafią już z nią żyć.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Asano po raz kolejny udowadnia, że potrafi w niezwykły sposób przedstawić zwyczajne, codzienne życie i w bardzo celnie pokazywać jego ciemne zaułki. W przeciwieństwie do innych twórców, nie musi on wymyślać nieprawdopodobnych zdarzeń, aby historia była wciągająca. Bohaterowie w niej występujący, również są normalni, jednak sposób ich pokazania powoduje, że podczas czytania nieraz zmieniamy o nich zdanie, przez co na koniec nie jesteśmy w stanie stwierdzić czy byli oni dobrzy czy źli. Zabieg ten powoduje, że bardzo łatwo jest się nam z nimi identyfikować.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-0cCHcWj4SY4/TgNev5Wi9CI/AAAAAAAABBc/bIw35ZbOk4M/s1600/osiedle_promieniste_p2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-0cCHcWj4SY4/TgNev5Wi9CI/AAAAAAAABBc/bIw35ZbOk4M/s320/osiedle_promieniste_p2.jpg" width="228" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Graficznie &lt;i&gt;Osiedle...&lt;/i&gt; odbiega nieco od &lt;i&gt;Solanina. &lt;/i&gt;Niektóre postacie występujące w komiksie wydawały mi się brzydkie. Odniosłem wrażenie, że autor poświecił zbyt mało czasu na ich projektowanie. Nadal jednak bohaterowie są bardzo zróżnicowani pod względem fizycznym i w żadnym wypadku nie przypominają "postaci z mangi". Jeżeli chodzi o tła to są one wręcz obsesyjnie szczegółowe. Wiele kompozycji, aż się prosi do umieszczenie w jakimś przewodniku po mieście lub magazynie dla dekoratorów wnętrz. Jedyne do czego można się przyczepić to fakt, że tym razem znajdziemy kilka nie w pełni zagospodarowanych kadrów.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak już pisałem wcześniej za polskie wydanie &lt;i&gt;Osiedla Promienistego&lt;/i&gt; odpowiada wydawnictwo Hanami, które przyzwyczaiło nas już do pewnych standardów. Komiks przyobleczony jest w miękką okładkę. Spina ona wszystkie kartki na tyle skutecznie, że żadna z nich nie wypada nawet po wielokrotnym przeczytaniu komiksu. To co mnie zdziwiło to lakierowane, czarno- białe strony, zwykle takie zestawienie nie jest najszczęśliwsze, jednak tym razem, o dziwo, zupełnie mi to nie przeszkadzało.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Inio Asano po raz kolejny udowodnił, że jest mistrzem historii obyczajowej. Jako jeden z niewielu twórców potrafi on ciekawie opowiadać o tym co większość z nas przeżyła lub tylko widziała za oknem, a przecież każdy z nas ma nudne życie. Dzięki temu, że fabuły przedstawione w komiksie odnoszą się do sytuacji, które dzieją się w naszym otoczeniu, a występujące w nich postaci wydają się jakby znajome, łatwiej jest się czytelnikowi z tym wszystkim zidentyfikować. Gwarantuję, że to wszystko sprawi, że jeszcze nie raz będziecie powracać do tej historii.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-V3_IPivBV08/TgNizBZSnYI/AAAAAAAABBs/rnn32y40oxM/s1600/Nowa+tabelka+Osiedle+promieniste+kopia.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="500" src="http://1.bp.blogspot.com/-V3_IPivBV08/TgNizBZSnYI/AAAAAAAABBs/rnn32y40oxM/s640/Nowa+tabelka+Osiedle+promieniste+kopia.png" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8335012722527094384-2843852194446590821?l=jarazppk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jarazppk.blogspot.com/feeds/2843852194446590821/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/06/syszaam-ze-swiat-sie-kiedys-skonczy.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/2843852194446590821'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/2843852194446590821'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/06/syszaam-ze-swiat-sie-kiedys-skonczy.html' title='&quot;Słyszałam, że świat się kiedyś skończy&quot;. Recenzja komiksu Osiedle Promieniste.'/><author><name>Jarosław Przewoźniak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08930807245107403390</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ASR1iuDnVc0/TJ9O1xA2OxI/AAAAAAAAAjY/qna6EKkJ7lQ/S220/Jaraz.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-O3hn5rzZWek/TgNepcV-BEI/AAAAAAAABBU/bkMBJ9quVRY/s72-c/osiedle_promieniste_p0.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total><georss:featurename>Bydgoszcz, Polska</georss:featurename><georss:point>53.12348040000001 18.008437800000024</georss:point><georss:box>53.03968990000001 17.844125800000025 53.20727090000001 18.172749800000023</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8335012722527094384.post-48886801775816110</id><published>2011-06-04T21:50:00.007+02:00</published><updated>2011-08-02T18:20:09.110+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzja'/><title type='text'>W.I.T.C.H. dla dorosłych. Recenzja Sky Doll.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Nie tak dawno temu zamieściłem na tym blogu recenzję japońskiego komiksu erotycznego &lt;i&gt;Chirality&lt;/i&gt;. Jedna z czytelniczek napisała pod nim komentarz o następującej treści: "I tą notą potwierdziłeś moje wyobrażenie o japońskim komiksie (...)". Trochę mnie zmartwiło, że jednym artykułem zawaliłem wszystkie swoje dotychczasowe starania o zmianę wizerunku komiksu w Polsce, dlatego tym razem przyjrzę się innemu komiksowi erotycznemu.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-QMI3I_qLIVg/TepiuB-WI8I/AAAAAAAABBE/uFp4Y0ObLLw/s1600/sky+doll+007.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-QMI3I_qLIVg/TepiuB-WI8I/AAAAAAAABBE/uFp4Y0ObLLw/s320/sky+doll+007.jpg" width="236" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Roboty też nie mają łatwo&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Akcja &lt;i&gt;Sky Doll&lt;/i&gt;, duetu: Barbucci, Canepa rozpoczyna się pewnego szczególnego dnia na planecie Papathea. Właśnie tego dnia podano do publicznej wiadomości, że papieżyca Ludwika przywróciła odpust dla tych, którzy grzeszą z lalkami, z zastrzeżeniem, że będą to oryginalne lalki Sky Doll, humanoidalne roboty posiadające, ograniczoną, własną wolę. Tego samego dnia dwaj emisariusze papiescy, Roy i Jahu postanawiają skorzystać z astromyjni &lt;i&gt;Heaven&lt;/i&gt;, która, prócz umycia wozu, oferuje możliwość oglądania tej czynności, wykonywanej przez skąpo ubrane Sky Doll. Wreszcie tego samego dnia jeden z pracujących tam robotów, imieniem Noa, postanawia uciec. Wszystko to dzieje się w czasach, gdy sytuacja polityczna na Papathei nie jest łatwa. Eksperyment polegający na wprowadzeniu na planecie duumwiratu, nie powiódł się. Jedna z współrządzących sióstr, Agape, reprezentująca duchowy wymiar władzy, zaginęła i oficjalnie została uznana za martwą. Powodem takiej decyzji był rozpad społeczeństwa na dwie frakcje. Widmo wojny domowej sprawiło, że druga z rodzeństwa Ludwika ogłosiła się papieżycą i ekskomunikowała siostrę. Uspokoiło to nieco sytuację. Spokój ten ma jednak bardzo kruche podstawy.&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-RDkQi-OfGqg/TepflUY2JBI/AAAAAAAABA0/Ft_7OXkmP5I/s1600/sky+doll+003.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-RDkQi-OfGqg/TepflUY2JBI/AAAAAAAABA0/Ft_7OXkmP5I/s1600/sky+doll+003.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;I znów napiszą mi jakieś&lt;br /&gt;kąśliwe komentarze&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Alessandro Barbucci i Barbara Canepa znani są w Europie głównie za sprawą wydawanego od 1997 roku magazynu &lt;i&gt;W.I.T.C.H.&lt;/i&gt;. Zarówno ta pozycja, jak i &lt;i&gt;Sky Doll&lt;/i&gt;, są wyraźnie inspirowane głównonurtowym (dla czytelników anglojęzycznych: mainstreamowym), japońskim komiksem. Bohaterowie wyposażeni są przez naturę w ogromne oczy, zajmujące niemal połowę powierzchni twarzy oraz wyjątkowo długie kończyny. Jednak, w przeciwieństwie do swoich azjatyckich kolegów, mają wyraźnie zarysowane usta i nosy. Zabieg ten spowodował, że bohaterki komiksu kipią, wręcz seksapilem. Jest to szczególnie ważne, jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że seria jest bardzo mocno erotyzująca, duża ilość kadrów jest tak ustawiona, aby uwypuklić walory bohaterek. Osoby, które po przeczytaniu tych słów doszli do wniosku, że komiks mimo ciekawie zarysowanej fabuły, okazuje się jedynie tanią rozrywką dla panów, mogą się mocno przejechać. Duża dawka erotyki ma tu na celu pokazanie, że wyzywająca wręcz, nagość, jest bardzo dobrym sposobem na podporządkowanie sobie społeczeństwa. Właśnie tą drogę obrała Agape, której przysporzyło to całą rzeszę wiernych wyznawców i to nie tylko wśród męskiej części populacji. &amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-gcWzujftxps/Tepg5q9L7XI/AAAAAAAABA4/H4x6HprMGpU/s1600/sky+doll+009.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-gcWzujftxps/Tepg5q9L7XI/AAAAAAAABA4/H4x6HprMGpU/s320/sky+doll+009.jpg" width="210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Ludwika i Agape- dwa aspekty władzy&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Erotyka nie jest jednak jedynym problemem poruszanym w komiksie. Jak już wspominałem władzę na Papathei (której nazwa pochodzi od włoskiego papa, papież) sprawuje papieżyca,&lt;span style="font-size: small;"&gt; będąca zarówno przywódcą duchowym jak i świeckim. W celu umocnienia swojego autorytetu, organizuje ona Dni Objawienia, podczas których Ludwika pokazuje się publicznie i podczas specjalnie wyreżyserowanego spektaklu dokonuje cudów. Wydarzenie to jest szeroko reklamowane w mediach o co dba sama władczyni, przez co w tych dniach do stolicy przybywają tłumy wiernych. Co ciekawe siedziba telewizji znajduje się na orbicie, dzięki czemu jest bardzo trudno dostępna i trudna do przejęcia dla przeciwników papieżycy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-xuCYPf_IpEg/TephKvpwfRI/AAAAAAAABA8/_1Wsv5Dx2dM/s1600/sky+doll+006.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-xuCYPf_IpEg/TephKvpwfRI/AAAAAAAABA8/_1Wsv5Dx2dM/s320/sky+doll+006.jpg" width="233" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Papiescy emisariusze na planecie Aqua&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;To co jest najciekawsze w &lt;i&gt;Sky Doll&lt;/i&gt; to fakt, że w Polsce została ona przyjęta cieplej przez media zajmujące się mangą, niż przez te zajmujące się komiksem. Argumentowane jest to przede wszystkim stylem w jakim komiks został narysowany. Nie ma tu charakterystycznego dla science- fiction "brudu" i szaro- burych teł. Paperthea jest miejscem niezwykle kolorowym. Były momenty kiedy podczas czytania mi to przeszkadzało, doszedłem jednak do wniosku, że jest to zabieg niezwykle przewrotny, co więcej jest on stosowany z powodzeniem przez wiele reżimów oraz przez główne światowe religie (również przez chrześcijaństwo). Otoczeni takim przepychem ludzie tracą ochotę na sprzeciwienie się władzy, nawet tej najbardziej totalitarnej, gdyż mają oni zabezpieczone swoje podstawowe potrzeby. &amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-pnLip4-VDxo/TepjCg7iPGI/AAAAAAAABBI/zwosZq6RgDU/s1600/sky+doll+002.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-pnLip4-VDxo/TepjCg7iPGI/AAAAAAAABBI/zwosZq6RgDU/s320/sky+doll+002.jpg" width="210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;"Droga pani z telewizji (...)"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;i&gt;Sky Doll&lt;/i&gt; został wydany w Polsce przez wydawnictwo Egmont, jako wydanie zbiorcze trzech pierwszych tomów serii. Został on wydany na lakierowanym papierze, co bardzo dobrze sprawdza się, gdy wszystkie strony komiksu są kolorowe, a tak jest w tym przypadku. Komiks posiada miękką okładkę ze skrzydełkami na których zamieszczona jest krótka biografia twórców opowieści. Tak więc jak w przypadku wszystkich publikacji tego wydawnictwa nie ma się do czego przyczepić.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Sky Doll&lt;/i&gt;, jak każda dobra powieść science fiction opowiadając o przyszłości, tak naprawdę opowiada o teraźniejszości. Autorzy postanowili skupić się na różnych aspektach władzy i sposobach manipulacji ludem. Pokazali oni, jak potężne mogą być religia, media czy seks w rękach ludzi lub kosmitów którzy potrafią się nimi sprawnie posługiwać, a wszystko to na, być może, zbyt kolorowych, ulicach stolicy planety Papethei.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-S0jpUxorZjQ/TeqI7FvO_eI/AAAAAAAABBM/7OquWEJ4m_Q/s1600/Nowa+tabelka+Sky+doll.png" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="502" src="http://3.bp.blogspot.com/-S0jpUxorZjQ/TeqI7FvO_eI/AAAAAAAABBM/7OquWEJ4m_Q/s640/Nowa+tabelka+Sky+doll.png" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Postscriptum&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-S0jpUxorZjQ/TeqI7FvO_eI/AAAAAAAABBM/7OquWEJ4m_Q/s1600/Nowa+tabelka+Sky+doll.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-qF-tEEdEY58/TeqJhpwuQ4I/AAAAAAAABBQ/ER3Ihgzm4I8/s1600/skydoll0-2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="288" src="http://4.bp.blogspot.com/-qF-tEEdEY58/TeqJhpwuQ4I/AAAAAAAABBQ/ER3Ihgzm4I8/s320/skydoll0-2.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Seria &lt;i&gt;Sky Doll&lt;/i&gt; wydawana jest strasznie nieregularnie. Pierwszy tom pt.: &lt;i&gt;Żółte Miasto&lt;/i&gt; wydano w roku 2000, na kolejny, &lt;i&gt;Aqua&lt;/i&gt;, fani czekali dwa lata, na trzeci pt.: &lt;i&gt;Białe Miasto&lt;/i&gt;, zaś, kolejne cztery. Czwarty tom, &lt;i&gt;Sudra&lt;/i&gt; jest nadal przygotowywany i najprawdopodobniej zostanie wydany w 2012 roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 2002 wydany został tomik pt.: &lt;i&gt;Fabryka Lalek&lt;/i&gt;. Na jej kartach czytelnicy mogli zapoznać się z historią narodzin Noi, kończy się ona w chwili gdy zaczyna się &lt;i&gt;Żółte Miasto&lt;/i&gt;. Na kolejnych stronach możemy zapoznać się ze szkicami do pierwszego tomu oraz rysunkami postaci. Wydawnictwo to jest określane raczej jako artbook niż jako komiks. Zainteresowanych odsyłam &lt;a href="http://members.jcom.home.ne.jp/jun1f2/archive_books/skydoll0.html"&gt; tutaj&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piosenkę &lt;i&gt;Droga pani z telewizji&lt;/i&gt; wykonywała grupa Lombard.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8335012722527094384-48886801775816110?l=jarazppk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jarazppk.blogspot.com/feeds/48886801775816110/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/06/witch-dla-dorosych.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/48886801775816110'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/48886801775816110'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/06/witch-dla-dorosych.html' title='W.I.T.C.H. dla dorosłych. Recenzja Sky Doll.'/><author><name>Jarosław Przewoźniak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08930807245107403390</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ASR1iuDnVc0/TJ9O1xA2OxI/AAAAAAAAAjY/qna6EKkJ7lQ/S220/Jaraz.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-QMI3I_qLIVg/TepiuB-WI8I/AAAAAAAABBE/uFp4Y0ObLLw/s72-c/sky+doll+007.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total><georss:featurename>Bydgoszcz, Polska</georss:featurename><georss:point>53.12348040000001 18.008437800000024</georss:point><georss:box>53.03968990000001 17.844125800000025 53.20727090000001 18.172749800000023</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8335012722527094384.post-7783006436556668856</id><published>2011-05-23T11:53:00.007+02:00</published><updated>2011-08-02T18:18:58.014+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szkoła komiksu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><title type='text'>Rysuj z Myszką Miki!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Parę dni temu, wracając z uczelni do domu moją uwagę zwróciła postać biegnącego Kaczora Donalda. Widok tej postaci w kiosku niewielu już dziwi, wszakże zeszytówka z jego przygodami wychodzi w naszym kraju już od ponad 17 lat. Tym razem jednak było to coś większego, coś zajmującego połowę kioskowej witryny.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-PnsCTgr6_Cc/TdomFWwCb6I/AAAAAAAABAg/DP8iwW396TY/s1600/Szko%25C5%2582a+komiksu+002.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-PnsCTgr6_Cc/TdomFWwCb6I/AAAAAAAABAg/DP8iwW396TY/s320/Szko%25C5%2582a+komiksu+002.jpg" width="242" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Ciężko rysować w biegu... &lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Po udanym transporcie tego kolosa do domu zabrałem się do jego rozpakowywania. Wbrew pozorom nie było to wcale zadanie łatwe, co cieszy, ponieważ daje to pewność, że podczas transportu niczego nie zgubimy. Po kilku chwilach taśma, jednak się poddała i udało mi się dobrać do zawartości &lt;i&gt;Kursu rysowania krok po kroku: Szkoła komiksu&lt;/i&gt;. Z pierwszym numerem kolekcji, dostajemy ołówek 2B, gumkę oraz zeszyt na scenorys. Gadżety te zaskoczyły mnie swoją wysoką jakością. Drewniany ołówek pozostawia wyraźny ślad, który bez problemu można zmazać (nie rozmazuje się). Gumka, w mojej opinii nieco zbyt twarda, poradziła sobie ze wszystkimi ołówkami jakie znalazłem w pokoju, również z tym który towarzyszył jej w zestawie. Zeszyt na scenorys posiada stonowaną okładkę z dymkiem przeznaczonym na tytuł naszego dzieła, ułatwia to jego zlokalizowanie w bałaganie na biurku. Problemem jest mała ilość stron (tylko 8) i podział stron na 6 równych części. Wydawca argumentuje ten zabieg faktem, że jest to najbardziej rozpowszechniony format w komiksach, zapomniał jednak dodać słówka: Disney'a.&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-zC_SLAOCmlQ/TdolHF8rJ1I/AAAAAAAABAc/1ZLfEkGm1jk/s1600/Szko%25C5%2582a+komiksu+001.JPG" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="386" src="http://4.bp.blogspot.com/-zC_SLAOCmlQ/TdolHF8rJ1I/AAAAAAAABAc/1ZLfEkGm1jk/s400/Szko%25C5%2582a+komiksu+001.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Numer jeden z całym dobrodziejstwem inwentarza&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Po obejrzeniu dodatków zabrałem się za pierwszy zeszyt serii. Jego otwarcie sprawiło, że zaparło mi dech. Dosłownie! Na mojej twarzy wylądowała sterta papieru przez co trudno było mi oddychać. W przypływie adrenaliny udało mi się jednak z niej wygrzebać i przejrzeć co też wydawca dołączył mi do poczytania. Po pierwsze rozkładówkę, pokrótce opisującą działy na jakie podzielone są zeszyty, podejrzewam, że podzielone tak będą wszystkie numery, prócz tego znalazł się w niej opis akcesoriów jakie dostaniemy wraz z kolejnymi zeszytami. Drugim fantem jaki mnie zaatakował, był blankiet zachęcający do prenumeraty, która została moim zdaniem całkiem nieźle przemyślana. Z pierwszą przesyłką dostaniemy &lt;a href="http://www.krusz-pol.pl/files/products/new_409.jpg"&gt;wiszery&lt;/a&gt;, z trzecią model do proporcji, a z piątą sztalugę. Zabieg ten spowoduje, że potencjalny kolekcjoner kupi co najmniej 11 zeszytów serii (5 przesyłek po dwa zeszyty + numer pierwszy). Ostatnim dodatkiem była ankieta, którą dostałem w dwóch egzemplarzach, podejrzewam, że to takie zabezpieczenie gdyby Poczta Polska zgubiła jedną z nich.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-P9vDrEGVGlg/TdomM9AXTiI/AAAAAAAABAk/JK8b75JUyp4/s1600/Szko%25C5%2582a+komiksu+003.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-P9vDrEGVGlg/TdomM9AXTiI/AAAAAAAABAk/JK8b75JUyp4/s320/Szko%25C5%2582a+komiksu+003.jpg" width="242" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Zeszyt zawiera dużo pomocnych wskazówek&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Myślę, że w tym miejscu mogę przejść do meritum, czyli do swoich przemyśleń na temat pierwszego zeszytu kolekcji. Pierwsze co rzuca się w oczy to, rzecz jasna okładka, patrząc na nią od razu jesteśmy w stanie stwierdzić co jest tematyką serii. Wielu z Was pomyśli sobie pewnie, że stworzenie takiej okładki jest mega banałem, cóż spójrzcie na &lt;a href="http://www.mangakurs.pl/?v=numery"&gt;okładki&lt;/a&gt;&lt;i&gt; Kursu rysunku Manga&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kurs przeprowadzony jest od samych podstaw. W pierwszym zaszycie dostajemy garść informacji na temat szkicu sylwetki od postawienia pierwszych kresek, poprzez pokazanie człowieka za pomocą prostych figur, aż do przyobleczenia tego wszystkiego w ciało. Z racji tego, że jest to kurs reklamowany szyldem Disney'a, sześć stron kursu poświęcona jest sylwetkom ludzkim, a pozostałe sześć tzw. "funny animals", czyli postaciom pokroju Myszki Miki, czy Kaczora Donalda. Rysunki poglądowe są duże i czytelne, co na pewno ułatwi szybkie zrozumienie o co w tym naprawdę chodzi. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-N0okZh4MWW4/TdomUQdaC7I/AAAAAAAABAo/fTn5vt-uJAA/s1600/Szko%25C5%2582a+komiksu+004.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-N0okZh4MWW4/TdomUQdaC7I/AAAAAAAABAo/fTn5vt-uJAA/s320/Szko%25C5%2582a+komiksu+004.jpg" width="242" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Nie mogło oczywiście zabraknąć gwiazd&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Pozostałe strony zawierają garść wskazówek na temat przyborów do rysowania (gumki, ołówka i papieru) oraz tworzenia scenariusza. Co ciekawe autorzy nie bali się napisać parę słów o takich oczywistościach jak notowanie swoich pomysłów, bo wbrew pozorom nie wszyscy wpadają na to od razu. Na końcu zeszytu znajduje się słowniczek z trudniejszymi pojęciami oraz krótka charakterystyka postaci z okładki. W zeszycie znajdziemy zresztą dużo ciekawostek, np: dlaczego Miki nosi białe rękawiczki, co urozmaica lekturę magazynu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Podsumowując, jeżeli jesteś fanem literatury ilustrowanej, chciałbyś zacząć tworzyć, a nie wiesz od czego zacząć, a do tego masz szafę pełną &lt;i&gt;Kaczorów Donaldów&lt;/i&gt; jest to seria dla Ciebie. Ja osobiści żałuje, że seria ta nie wyszła jakieś dziesięć lat temu, na pewno bym się w nią zaopatrzył, bo jest to bez wątpienia najlepsza tego typu pozycja na naszym rynku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-w8a04FCCou0/TdwWrnqb4uI/AAAAAAAABAw/RGw6Ouk6JMk/s1600/Nowa+tabelka+szko%25C5%2582a+komiksu1.png" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-w8a04FCCou0/TdwWrnqb4uI/AAAAAAAABAw/RGw6Ouk6JMk/s640/Nowa+tabelka+szko%25C5%2582a+komiksu1.png" width="640" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8335012722527094384-7783006436556668856?l=jarazppk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jarazppk.blogspot.com/feeds/7783006436556668856/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/05/rysuj-z-myszka-miki.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/7783006436556668856'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/7783006436556668856'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/05/rysuj-z-myszka-miki.html' title='Rysuj z Myszką Miki!'/><author><name>Jarosław Przewoźniak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08930807245107403390</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ASR1iuDnVc0/TJ9O1xA2OxI/AAAAAAAAAjY/qna6EKkJ7lQ/S220/Jaraz.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-PnsCTgr6_Cc/TdomFWwCb6I/AAAAAAAABAg/DP8iwW396TY/s72-c/Szko%25C5%2582a+komiksu+002.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total><georss:featurename>Bydgoszcz, Polska</georss:featurename><georss:point>53.12348040000001 18.008437800000024</georss:point><georss:box>53.03968990000001 17.844125800000025 53.20727090000001 18.172749800000023</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8335012722527094384.post-5759009010896513494</id><published>2011-05-07T00:58:00.007+02:00</published><updated>2011-08-02T18:17:54.688+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='manga'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzja'/><title type='text'>A ja tylko gołe baby, jeśli gdzieś zauważę. Recenzja komiksu Chirality.</title><content type='html'>&lt;div style="font-weight: bold; text-align: justify;"&gt;Przez cały czas  istnienia tego bloga starałem się udowodnić Tobie, Drogi Czytelniku, że  komiks to nie "rozrywka dla małych dzieci", ale   ważny składnik (pop)kultury oraz, że komiks  japoński, to nie "chińskie porno kreskówki". Jednak ile można! Nie  oszukujmy się! Komiks służy, czytnikom głównie za rozrywkę, a twórcom jako sposób do  zaspokajania swoich, chorych fantazji!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-lC9gbJyv6hE/TcRmFckJdSI/AAAAAAAAA_E/dgtDm4gHlFo/s1600/Chirality%2B02.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603716080108926242" src="http://1.bp.blogspot.com/-lC9gbJyv6hE/TcRmFckJdSI/AAAAAAAAA_E/dgtDm4gHlFo/s320/Chirality%2B02.jpg" style="float: right; height: 320px; margin: 0pt 0pt 10px 10px; width: 217px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Główne bohaterki w gorącym uścisku&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Przenieśmy się w niedaleką przyszłość. Za jakieś sto lat. Naszym oczom  ukarze się zrujnowana, pustynna okolica. Na horyzoncie, żadnej żywej  duszy. Jeżeli szybko się nie ukryjemy, to z pewnością zginiemy (taki rym) i to nie z  powodu ekstremalnych warunków panujących na zewnątrz. &lt;br /&gt;Świat ten, bowiem został  zdominowany przez GM'y (biomechaniczne pasożyty), które lubią się  zadomawiać wewnątrz żywych organizmów, całkowicie przejmując nad nimi  kontrolę. Napomknę tylko, że nie ma na to lekarstwa. Jeżeli napotkasz  ludzi i wykryją w tobie pasożyta dostaniesz kulkę. Jakich ludzi, zapytasz, gdzie oni są, przecież tu nikogo nie ma. Otóż, ludzie jeszcze, są. Wprawdzie ich garstka, ale ci którzy przetrwali, chronią się w  podziemnych schronach i jakoś sobie radzą. Nie to, żeby nie próbowani  odbić planety. Na chwilę obecną jest ich, jednak zbyt mało, aby tego dokonać, dlatego  ograniczają swoje działania do odpierania kolejnych ataków i likwidacji  zainfekowanych.&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właśnie w takim świecie musi żyć Shiori Fraulein Maizen,  siedemnastoletnie dziewczę, wysłane wraz z koleżanką Eleną poza schron.  Szybko okazuje się, że Elena jest zainfekowana przez GM'a, przez co, zaczyna się  dobierać do koleżanki (nie o to chodzi, świntuchy!), jednak szybko traci  głowę, za sprawą kuli nieznanego kalibru, która została wystrzelona  przez, nie, nie rycerza na białym koniu, te wszakże wyginęły, ale przez Caroll, przyjaciółkę Shiori z  dzieciństwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-NCDgmuSiozY/TcRnlOaYszI/AAAAAAAAA_M/ZB_UNl3B6XA/s1600/chirality4.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603717725577327410" src="http://3.bp.blogspot.com/-NCDgmuSiozY/TcRnlOaYszI/AAAAAAAAA_M/ZB_UNl3B6XA/s400/chirality4.jpg" style="float: left; height: 269px; margin: 0pt 10px 10px 0pt; width: 166px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Caroll w męskiej formie&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Podziękowania i wspominki dawnych lat, muszą jednak poczekać, każdy nowo przybyły do schronu jest  podejrzany. W dodatku pięknej wybawicielce, towarzyszy w  android, który  również może być potencjalnym zagrożeniem. Na to jednak, nie ma czasu.  GM'y nie śpią, właśnie ponowiły swój atak. Caroll, nie czekając na  wyniki badań, postanawia stawić im czoło i inne części ciała, również. Wywiązuje się walka,  białowłosa piękność wyraźnie przegrywa, tak więc czas na transformację:  "Potęgo księżyca... !", nie, to nie to. W każdym razie Caroll zmienia  się w Carolla i rozwala roboty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak, dobrze przeczytaliście, Caroll posiada zdolność mimikry, oznacza to,  że może dowolnie zmieniać swój kształt. Została ona stworzona przez  superkomputer zwany Matką, który, aż do 2022 roku kontrolował ziemski  klimat. Na skutek nieprzewidzianych zdarzeń stracił on kontrolę nad  jednym z terminali, zwanym Gają, który gdy tylko liznął trochę wolności,  postanowił unicestwić całe życie na Ziemi, ot co! Najciekawsze jest to,  że Caroll, jest mężczyzną, jednak woli on używać kobiecego ciała, co mnie osobiście nie przeszkadza, bo autor komiksu, Satoshi Urushihara, znany jest z tego, że  świetnie rysuje babeczki oraz z tego, że jest bardzo leniwy, gdyż nie  chce mu się rysować ich ubrań.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-RXpK0DoCsJI/TcRonoXldQI/AAAAAAAAA_U/7WlilYCt90Y/s1600/Chirality%2B04.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603718866416268546" src="http://2.bp.blogspot.com/-RXpK0DoCsJI/TcRonoXldQI/AAAAAAAAA_U/7WlilYCt90Y/s320/Chirality%2B04.jpg" style="float: right; height: 320px; margin: 0pt 0pt 10px 10px; width: 218px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Droga do Gai jest pełna niebezpieczeństw&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Gdy już wszyscy dowiadują się o celu misji Caroll (mimo wszystko wolę  ją/jego jako babeczkę), postanawiają jej pomóc. W tym celu zostaje  zorganizowana, trzy osobowa drużyna, która ma za zadanie oddelegować  naszą heroinę, do centrum Gai. W skład drużyny wchodzą: Shiori, Patti,  pełniąca rolę doktora oraz niejaki Adolf, ale kogo on tak naprawdę  obchodzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fabuła to typowy komiks drogi. Bohaterowie zbliżając się do celu  napotykając na swojej drodze wielu wrogów, jak również sprzymierzeńców,  którzy oferują im pomoc w wykonaniu misji. Liczne potyczki sprzyjają  niszczeniu się ubrań, które nie są tak wytrzymałe jak ciała niektórych  bohaterów. Zresztą, są w tym komiksie i tacy, którzy i bez walki potrafią  nakłonić kobietę do zdjęcia ubrania i to nie tylko mężczyźni.  Między Caroll i Shiori wywiązuje się, bowiem gorący romans, który w ostatnim  tomie zostaje skonsumowany. Seks jest zresztą częstym zjawiskiem w tej  mandze, bo przecież trzeba jakoś odreagować stres towarzyszący ratowaniu  świata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-o_V9kh8CYOE/TcRpKJWnT0I/AAAAAAAAA_c/ftU0puxzDws/s1600/Chirality%2B05.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603719459386117954" src="http://2.bp.blogspot.com/-o_V9kh8CYOE/TcRpKJWnT0I/AAAAAAAAA_c/ftU0puxzDws/s320/Chirality%2B05.jpg" style="float: left; height: 320px; margin: 0pt 10px 10px 0pt; width: 218px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Wbrew pozorom one są ubrane&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Bohaterowie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Chirality&lt;/span&gt;, są do bólu, sztampowi. Wynika to zapewne z faktu, iż dopracowywanie szczegółów anatomicznych bohaterek, zajęło autorowi, tak dużo czasu, że na pracę nad ich charakterem zabrakło zapewne czasu. Tak, więc Shiori jest typową płaczliwą nastolatką, która próbuje przezwyciężyć swoją niemoc, ale nie w łóżku, z tą sobie radzi. Caroll jest zwykłym, skrytym, obrońcą sprawiedliwości, któremu nie straszne nawet najgorsze rany, za wyjątkiem tych na honorze. Jedyną postacią, która wymyka się tej prawidłowości jest Patti, która będzie musiała stanąć przed niezwykle trudnym wyborem. Mimo tej armii mało oryginalnych bohaterów, autor oszczędził nam, typowych dla nich, długich łzawych przemówień, dzięki czemu akcja przebiega bardzo sprawnie i nie zmusza czytelnika do nerwowego przewracania kartek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rysunki w komiksie są nierówne. Te przedstawiające wdzięki młodych dziewcząt wykonane są z niezwykłą starannością i dbałością o szczegóły, szczególnie gdy występują one w stroju Ewy. Mam tu na myśli głównie piersi, które są jednym z najpopularniejszych japońskich fetyszy. Odnoszę wrażenie, że pan Urushihara przeznaczył na ich poznawanie dużo więcej czasu, niż nie jeden student medycyny. Projekty GM'ów im dalej w las, są coraz mniej staranne. Tła, natomiast są wykonane dość oszczędnie, wyjątkiem są jedynie kadry pokazujące zrujnowane miasta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-tNMWkDJBP78/TcRqXUfUedI/AAAAAAAAA_s/9-fobHG_7tE/s1600/Chirality%2B07.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603720785225349586" src="http://4.bp.blogspot.com/-tNMWkDJBP78/TcRqXUfUedI/AAAAAAAAA_s/9-fobHG_7tE/s320/Chirality%2B07.jpg" style="float: right; height: 320px; margin: 0pt 0pt 10px 10px; width: 231px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Jeden z kadrów komiksu z autografem autora&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Chirality&lt;/span&gt; zostało wydane w Polsce już jakiś czas temu, bo w 2003 roku, nakładem wydawnictwa JPF. Nie tak dawno temu wydawnictwo zdecydowało się na dodruk i tym samym, na chwilę obecną, nie ma problemu z zaopatrzeniem się w tę serię za pośrednictwem internetu. Komiks został wydany w formie DeLuxe. Oznacza to, że ma on nieco większy format niż inne tytuły z tego wydawnictwa. Posiada on miękką okładkę zawiniętą w obwolutę oraz białe, dosyć sztywne kartki. Co ciekawe onomatopeje pozostawiono w oryginalnym języku, czyli po japońsku, ich tłumaczenie zostało dołączone na osobnej kartce wraz z wyszczególnieniem stron. Jest to bardzo ciekawe rozwiązanie z tego względu, że nie trzeba przekartkowywać komiksu, aby znaleźć ich tłumaczenie. Na początku każdego tomu, znajduje się kilku stronicowa galeria kolorowych ilustracji z, zazwyczaj, ubranymi bohaterami i bohaterkami opowieści. Strony te wydrukowane są na lakierowanym papierze. Na końcu drugiego tomu znajduje się krótka charakterystyka głównych postaci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Historia przedstawiona w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Chirality&lt;/span&gt; nie jest niczym odkrywczym. Nie przeszkadza to jednak w jej odbiorze, komiks czyta się (i ogląda) bardzo przyjemnie (ja wszystkie tomy przeczytałem za jednym posiedzeniem). Satoshi Urushihara oszczędził nam niepotrzebnych dłużyzn i ograniczył się jedynie do pokazania tego co najistotniejsze. Dzięki temu komis jest pełen akcji. Oszczędzono nam, również zabawy w podchody, tak więc scen zalotów tu nie uświadczymy. Jak dwie niewinne osóbki się sobie podobają, to... szybko przestają być niewinne, bo oto właśnie w tym komiksie chodzi, a nie o jakieś filozoficzne rozprawy o upadku człowieka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-PetNJ0PMktA/Tcbz7y8s-oI/AAAAAAAABAY/El03CcImz8w/s1600/Nowa+tabelka+Chirality+kopia.png" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="496" src="http://1.bp.blogspot.com/-PetNJ0PMktA/Tcbz7y8s-oI/AAAAAAAABAY/El03CcImz8w/s640/Nowa+tabelka+Chirality+kopia.png" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-JuojWdr_HRY/TcR5KGZrj9I/AAAAAAAABAU/mMrFK5-Ch0k/s1600/Nowa+tabelka+Chirality+kopia.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Postscriptum&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: medium;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-RpLDiN5c5tQ/TcRtW1iJ-2I/AAAAAAAABAM/qPUKh91m6-I/s1600/Ragnarok%2BCity%2B02.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603724075450628962" src="http://3.bp.blogspot.com/-RpLDiN5c5tQ/TcRtW1iJ-2I/AAAAAAAABAM/qPUKh91m6-I/s320/Ragnarok%2BCity%2B02.jpg" style="float: left; height: 320px; margin: 0pt 10px 10px 0pt; width: 221px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Rachel Shiori Guardian&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;W 2001 Satoshi Urushihara stworzył kontynuację &lt;i&gt;Chirality&lt;/i&gt; o podtytule &lt;i&gt;Ragnarok City&lt;/i&gt;. Bohaterką tego komiksu jest &lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="mw-headline" id="Rachel_Shiori_Guardian_.28Reichieru_or_Raychel.29"&gt;Rachel Shiori Guardian,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; córka Shiori i Caroll, która podobnie jak matka woli babeczki od chłopców. Historia komiksu opowiada o jej podróży do tytułowego Ragnarok City.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nakładem wydawnictwa JPF w naszym kraju wydano jeszcze dwa tytuły pana Urushihary, są to &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Legend of Lemnear&lt;/span&gt; oraz &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Plastic Little&lt;/span&gt;. Pierwszy tytuł jest typowym fantasy, gdzie główna bohaterka drze odzież w konfrontacji z różnej maści potworami. Bohaterką drugiego jest trzynastoletnia Tita Myu Koshigaya, która odziedzicza po zmarłym ojcu okręt, który pod jej dowództwem, rozpoczyna polowanie na stwory zamieszkujące niebo planety Ietta.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8335012722527094384-5759009010896513494?l=jarazppk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jarazppk.blogspot.com/feeds/5759009010896513494/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/05/ja-tylko-goe-baby-jesli-gdzies-zauwaze.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/5759009010896513494'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/5759009010896513494'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/05/ja-tylko-goe-baby-jesli-gdzies-zauwaze.html' title='A ja tylko gołe baby, jeśli gdzieś zauważę. Recenzja komiksu Chirality.'/><author><name>Jarosław Przewoźniak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08930807245107403390</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ASR1iuDnVc0/TJ9O1xA2OxI/AAAAAAAAAjY/qna6EKkJ7lQ/S220/Jaraz.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-lC9gbJyv6hE/TcRmFckJdSI/AAAAAAAAA_E/dgtDm4gHlFo/s72-c/Chirality%2B02.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total><georss:featurename>Bydgoszcz, Polska</georss:featurename><georss:point>53.12348040000001 18.008437800000024</georss:point><georss:box>53.03968990000001 17.844125800000025 53.20727090000001 18.172749800000023</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8335012722527094384.post-4844863852517035642</id><published>2011-05-04T16:31:00.004+02:00</published><updated>2011-08-02T18:15:21.749+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzja'/><title type='text'>Na początku było słowo. Recenzja komiksu Księga Genesis.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-vqIDgo6KPPk/TcFknyj88DI/AAAAAAAAA-8/kYGZq4Kvr4I/s1600/Genesis%2B05.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;Duża ilość czasu wolnego na przełomie kwietnia i maja spowodowała, że znalazłem nieco wolnego czasu na nadrobienie zaległości w lekturze komiksów. Jednym z nich jest dzieło amerykańskiego rysownika Roberta Crumba, znanego z niezwykłego zamiłowania do podejmowania w swoich dziełach tematu narkotyków i seksu.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Biblia, święta księga dwóch z trzech największych religii: judaizmu i chrześcijaństwa. Składa się ona ze Starego i Nowego Testamentu podzielonych, w zależności od kanonu, na 39 (judaizm i wyznania protestanckie), 46 (katolicy) lub 49 (kanon prawosławny) ksiąg. Pismo Święte, według biblistów, kształtowało się od ok. X w p.n.e., aż do końca I w n.e., kiedy to powstały ostanie księgi Nowego Testamentu, nieuznawanego przez Żydów, gdyż według nich, za jego powstanie nie odpowiadał nikt, natchniony przez Boga. Co ciekawe, ksiąg tych nie uznają również wyznawcy Islamu, choć uważają oni  Jezusa za proroka, co więcej, w Koranie można znaleźć odniesienia do Ewangelii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-R7aduOb8hfc/TcFhqHJjmsI/AAAAAAAAA-c/4rRdXryM7l4/s1600/Genesis%2B01.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602866787527137986" src="http://3.bp.blogspot.com/-R7aduOb8hfc/TcFhqHJjmsI/AAAAAAAAA-c/4rRdXryM7l4/s400/Genesis%2B01.jpg" style="cursor: hand; cursor: pointer; display: block; height: 157px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 321px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Pierwszą księgą Starego Testamentu jest Księga Rodzaju. Jej autorstwo przypisuje się tradycyjnie Mojżeszowi, który spisał historie, które do tej pory byłe przekazywane ustnie przez Hebrajczyków. Księga ta składa się z 50 rozdziałów obejmujących historię świata od jego jego stworzenia, poprzez wypędzenie człowieka z Edenu, historię potopu, dzieje Abrahama, Izaaka i Jakuba, aż do rządów Józefa w Egipcie. To właśnie ta księga zainspirowała Crumb'a, który postanowił pokazać ją w formie, jakiej do tej pory nie znała, czyli w formie komiksu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ehZFtN4PjEQ/TcFirmm5QdI/AAAAAAAAA-0/AeHux5T63UY/s1600/Genesis%2B04.JPG"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602867912663187922" src="http://3.bp.blogspot.com/-ehZFtN4PjEQ/TcFirmm5QdI/AAAAAAAAA-0/AeHux5T63UY/s400/Genesis%2B04.JPG" style="cursor: hand; cursor: pointer; display: block; height: 183px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; "Każda (...) komiksowa wersja Biblii, jaką widziałem, zawiera fragmenty całkowicie zmyślonych narracji i dialogów, dodane, by ożywić i "zmodernizować" stare teksty. Jednak wszystkie te komiksy biblijne głoszą wierność przekonaniu, że Biblia jest "słowem bożym" lub "natchniona przez Boga", podczas gdy ja o ironio!, nie wierzę, że Biblia jest "słowem bożym". Wierzę, że to słowa ludzi. Niemniej jest to tekst obdarzony mocą (...)."&lt;/span&gt;&lt;sup&gt; 1&lt;/sup&gt; .&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ED_b_MlE9O4/TcFh79ZAuiI/AAAAAAAAA-k/SifgKxVFN28/s1600/Genesis%2B02.jpeg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602867094145251874" src="http://3.bp.blogspot.com/-ED_b_MlE9O4/TcFh79ZAuiI/AAAAAAAAA-k/SifgKxVFN28/s400/Genesis%2B02.jpeg" style="cursor: hand; cursor: pointer; display: block; height: 220px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;Gdy pierwszy raz usłyszałem o zaadoptowaniu Księgi Rodzaju na komiks będący dosłownym przekazaniem tego co jest w niej napisane, wydało mi się to niemożliwe. Duża ilość opisów przeplatana krótkimi dialogami utrudniała zadanie. Osoba nieobeznana z materią komiksu mogła stworzyć dzieło skradające się z masy kadrów, przeplatanych krótkimi dialogami. Na szczęście Crumb nie jest "komiksowym przedszkolakiem" i pozostawił cały tekst. Tak, Drogi Czytelniku w komiksie (może poza bardzo małymi wyjątkami) znajdziemy cały tekst księgi. Tak, więc dostaliśmy dzieło, które tak naprawdę jest czymś pomiędzy komiksem, a ilustrowaną książką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejną trudnością w narysowaniu Księgi Rodzaju była duża ilość bohaterów. Tych głównych nie ma oczywiście zbyt wielu, problem pojawia się przy okazji rodowodów. Tutaj autor popisał się wręcz tytaniczną pracą, gdyż w miejscach gdzie one się pojawiają mamy pokazane twarze wszystkich wymienionych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-IRNurJK8ik0/TcFiRjcCZoI/AAAAAAAAA-s/q9ibYcTPe7Y/s1600/Genesis%2B03.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602867465135744642" src="http://4.bp.blogspot.com/-IRNurJK8ik0/TcFiRjcCZoI/AAAAAAAAA-s/q9ibYcTPe7Y/s400/Genesis%2B03.jpg" style="cursor: hand; cursor: pointer; display: block; height: 210px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;Styl w jaki Crumb przedstawia ludzi może odpychać, są oni po prostu brzydcy. Proporcje ich ciał przypominają nieco neandertalczyków. Nie uświadczymy w nim również żadnej kobiety, której wygląd odpowiadałby istniejącym kanonom piękna. Mimo, iż postacie do najpiękniejszych nie należą zostały one pokazane bardzo realistycznie. Mężczyźni mają owłosione nogi, widać, również bardzo wyraźnie, że kobiety nie noszą staników. Bardzo realistycznie została oddana również odzież, nad czym autor podobno mocno się namęczył.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-vqIDgo6KPPk/TcFknyj88DI/AAAAAAAAA-8/kYGZq4Kvr4I/s1600/Genesis%2B05.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602870046175850546" src="http://3.bp.blogspot.com/-vqIDgo6KPPk/TcFknyj88DI/AAAAAAAAA-8/kYGZq4Kvr4I/s400/Genesis%2B05.jpg" style="cursor: hand; cursor: pointer; display: block; height: 238px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;Za polskie wydanie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Księgi Genesis&lt;/span&gt; odpowiada Wydawnictwo Literackie, które do tłumaczenia wykorzystało przekład z języka hebrajskiego opracowanego przez Izaaka Cylkowa. Co do samej formy wydania nie mam żadnych zastrzeżeń, twarda oprawa, dość grube, nieco żółtawe, nielakierowane stronice. Na końcu komiksu znajdują się przypisy w których Crumb wyjaśnia wszelkie zmiany jakich dokonał, jak również próbuje dociec o czym naprawdę opowiada Księga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Biblia fascynuje badaczy literatury tym, że już od ponad trzech tysiącleci istnieje w niemal niezmienionej formie. Nigdy nie musiała zostawać odkryta na nowo gdyż nigdy nie zaginęła w mrokach wieków jak to miało miejsce ze wszystkimi innymi dziełami. Dlatego uważam, że jeżeli ktokolwiek, bez względu na wyznanie, interesuje się sztuką, kulturą czy historią, powinien ją znać. Jeżeli do tej pory nie miałeś odwagi się z nią zapoznać, teraz masz okazję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-lwLL7NtUIOk/TcFgqcflz5I/AAAAAAAAA-U/m1iAI7kFst0/s1600/Nowa%2Btabelka%2BKsi%25C4%2599ga%2BGenesis%2Bkopia.png"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602865693745074066" src="http://2.bp.blogspot.com/-lwLL7NtUIOk/TcFgqcflz5I/AAAAAAAAA-U/m1iAI7kFst0/s400/Nowa%2Btabelka%2BKsi%25C4%2599ga%2BGenesis%2Bkopia.png" style="cursor: hand; cursor: pointer; display: block; height: 305px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;____________________________________________&lt;/div&gt;&lt;sup&gt;1&lt;/sup&gt; - fragment pochodzi ze &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wstępu do wydania angielskiego&lt;/span&gt;, znajdującego się na początku polskiego wydania &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Księgi Genesis&lt;/span&gt;, Roberta Crumb'a; napisanego przez samego autora&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: 130%; font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Postscriptum&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Podczas Liturgii Wielkiej Soboty w Kościele Katolickim czyta się fragment o stworzeniu świata zawarty na początku Księgi Wyjścia. Ta najważniejsza w roku msza, zwana jest również Liturgią Wigilii Wielkiej Nocy. Jest ona wspomnieniem zmartwychwstania Jezusa. Historia ta inspiruje wielu, również Japończyków (1% chrześcijan), którzy z okazji tego wydarzenia umieścili w sieci krótką animację pokazującą męczeńską śmierć Chrystusa oczami jednego ze skazanych z nim łotrów.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/gIDYvg73RuM" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/center&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8335012722527094384-4844863852517035642?l=jarazppk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jarazppk.blogspot.com/feeds/4844863852517035642/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/05/na-poczatku-byo-sowo.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/4844863852517035642'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/4844863852517035642'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/05/na-poczatku-byo-sowo.html' title='Na początku było słowo. Recenzja komiksu Księga Genesis.'/><author><name>Jarosław Przewoźniak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08930807245107403390</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ASR1iuDnVc0/TJ9O1xA2OxI/AAAAAAAAAjY/qna6EKkJ7lQ/S220/Jaraz.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-R7aduOb8hfc/TcFhqHJjmsI/AAAAAAAAA-c/4rRdXryM7l4/s72-c/Genesis%2B01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total><georss:featurename>Bydgoszcz, Polska</georss:featurename><georss:point>53.12348040000001 18.008437800000024</georss:point><georss:box>53.03968990000001 17.844125800000025 53.20727090000001 18.172749800000023</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8335012722527094384.post-3445625466129029141</id><published>2011-04-24T23:11:00.014+02:00</published><updated>2011-08-02T18:13:29.396+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='anime'/><title type='text'>Czy te oczy mogą kłamać (R)2? Recenzja anime Code Geass R2.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ostatnimi czasy na polskim rynku anime zrobiło się spore zamieszanie. Kaze, międzynarodowy dystrybutor japońskich animacji, postanowił zrezygnować z polskiego rynku. Parę dni później dowiedzieliśmy się, że również firma Vision postanowiła zrezygnować z wydawania japońskich tytułów i zamknęła dział Anime Gate. Chwilę później dowiedzieliśmy się, że Kaze dało, jednak radę kłopotom i nadal będzie wydawać po polsku, ale... nie w Polsce, tylko w Niemczech. Dystrybucją ich tytułów do naszego kraju podjęło się... Vision. Dzięki tym przedziwnym zwrotom, akcji polscy fani doczekali się m.in. kontynuacji świetnego &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Code Geass&lt;/span&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(UWAGA! SPOILER ALERT! Tekst zawiera sporą ilość spoilerów dotyczących poprzedniego sezonu serii, jeżeli jeszcze jej nie oglądałeś, a nie chcesz psuć sobie zabawy to w tym miejscu zrezygnuj dalszego z czytania tej recenzji)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-up_kOAikq5Q/TbR7tLdtSZI/AAAAAAAAA8w/bmJL6OeOLAk/s1600/Code%2BGeass%2BR2%2B001.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5599236252830091666" src="http://4.bp.blogspot.com/-up_kOAikq5Q/TbR7tLdtSZI/AAAAAAAAA8w/bmJL6OeOLAk/s320/Code%2BGeass%2BR2%2B001.jpg" style="float: right; height: 320px; margin: 0pt 0pt 10px 10px; width: 303px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Do zbawienia świata niezbędna jest goła baba (po prawej)&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Akcja &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Code Geass Lelouch of the Rebellion R2&lt;/span&gt; rozpoczyna się od pościgu. Jeden z uczniów Akademii Ashword, prywatnego liceum dla obywateli brytyjskich, znajdującego się na terenie okupowanej Strefy 11 (dawniej Japonii), Lelouch Lamperoge, ucieka z lekcji wuefu. Na swoich plecach czuje już on oddech swojej nauczycielki, Viletty Nu., która szybko odrabia stratę. Jednak dzięki niezwykłemu sprytowi uczniowi udaje się zgubić pościg i opuścić teren kampusu. Dlaczego  to robi? Otóż, zamiast ćwiczyć brzuszki i przysiady  Lulu woli szachy. W poszukiwaniu godnego przeciwnika udaje on się do jaskini hazardu zwanej, wieżą Babel (trudno o lepszą nazwę) gdzie wyzywa jednego z najlepszych graczy podziemia, Black King'a. Jak się łatwo domyślić uczniak pokonuje mistrza, co temu drugiemu nie za bardzo jest w smak, gdyż zagrożona jest jego reputacja. Sytuacja robi się napięta, jednak z pomocą (?) naszemu bohaterowi przychodzą terroryści, którzy wzięli sobie za cel Wieżę. Sytuacja staje się naprawdę napięta, tym bardziej, że prawdziwym celem Czarnych Rycerzy jest Lelouch, który nie ma pojęcia czemu spotkał go ten wątpliwy zaszczyt.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-iPMmXT3HLxU/TbSJOJ4o_DI/AAAAAAAAA-A/7Yq09HJj5FU/s1600/Code%2Bgeass%2BR2%2B002.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5599251112993029170" src="http://3.bp.blogspot.com/-iPMmXT3HLxU/TbSJOJ4o_DI/AAAAAAAAA-A/7Yq09HJj5FU/s320/Code%2Bgeass%2BR2%2B002.jpg" style="float: left; height: 182px; margin: 0pt 10px 10px 0pt; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Nadzieja Japonii na odzyskanie wolności słabnie&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Zaraz stop! O co tu chodzi!? Osoby zaznajomione z pierwszym sezonem pamiętają, że to Lelouch jest przywódcą Czarnych Rycerzy, ukrywającym się za maską Zero. To właśnie on rok temu ogłosił niepodległość Stanów Zjednoczonych Japonii i wywołał Czarną Rebelię, mającą na celu wyzwolenie Tokio z rąk brytyjskich. Powstanie to ostatecznie zakończyło się klęską, gdyż Zero opuścił plac boju i udał się na wyspę Kamine, gdzie stanął oko w oko ze swoim najlepszym przyjacielem, Suzaku Kururugim. Tak, właśnie skończył się sezon pierwszy, skąd więc ten powrót do samego początku?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-O6B1t7Vn48g/TbR8EJ57H5I/AAAAAAAAA9A/rOuCXNcNy3w/s1600/Code%2BGeass%2BR2%2B003.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5599236647548559250" src="http://2.bp.blogspot.com/-O6B1t7Vn48g/TbR8EJ57H5I/AAAAAAAAA9A/rOuCXNcNy3w/s320/Code%2BGeass%2BR2%2B003.jpg" style="float: right; height: 320px; margin: 0pt 0pt 10px 10px; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Seria oferuje, również co nieco paniom&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Początkowo CG miało być jednosezonową, pięćdziesięcioodcinkową serią. Jednak kłopoty finansowe zmusiły reżysera Goro Taniguchiego do podjęcia radykalnych kroków, skrócił on serię do dwudziestu pięciu odcinków. Spowodowało to spłycenie lub niewykorzystanie niektórych wątków i wykorzystanie zakończenia (tak, początkowo właśnie tak miała zakończyć się cała seria). Sam reżyser zaś planował w ramach zadośćuczynienia za to "pójście na skróty" zakończyć swoją przygodę z anime w ogóle. Popularność serii była jednak na tyle duża, że znaleźli się sponsorzy, którzy zaproponowali Taniguchiemu stworzenie kontynuacji.  W rezultacie dostaliśmy twór, który przez pierwszą połowę uzupełnia wątki z poprzedniej serii, ale również tworzy nowe, które są jeszcze bardziej zaskakujące. Jedna z największych niespodzianek czeka nas już na samym początku serii, otóż Lelouch ma brata, a nie siostrę jak to miało miejsce w poprzedniej części (i to nie z powodu błędów tłumacza, jak to miało miejsce np. w polskiej wersji &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Rycerzy Zodiaku&lt;/span&gt;).  Co ciekawe Rolo z miejsca stał się najbardziej nielubianą postacią serii, detronizując tym samym syna ostatniego premiera Japonii, czyli Suzaku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-knk2fY_YeiY/TbR8M4mgJ_I/AAAAAAAAA9I/R0Vng-EQ9UU/s1600/Code%2BGeass%2BR2%2B004.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5599236797522520050" src="http://2.bp.blogspot.com/-knk2fY_YeiY/TbR8M4mgJ_I/AAAAAAAAA9I/R0Vng-EQ9UU/s320/Code%2BGeass%2BR2%2B004.jpg" style="float: left; height: 178px; margin: 0pt 10px 10px 0pt; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Podział geopolityczny świata w Code Geass&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Fabuła serii biegnie dwutorowo, z jednej strony oglądamy szkolne życie Akademii i to w jaki sposób Lulu ukrywa swoją tożsamość przed obserwującą go tajną komórką wywiadu armii brytyjskiej. Drugi wątek jest o wiele bardziej skomplikowany. Obserwujemy w nim dążenia Czarnych Rycerzy do odbicia Japonii. Tym razem twórcy dokładniej zarysowali sytuację polityczną w świecie CG. Świat w nim jest podzielony pomiędzy Święte Imperium Brytyjskie (na mapie obok, na niebiesko), Federację Chińską (wraz z  sojusznikami, na czerwono) oraz Unię Europejską (podzieloną pomiędzy dwie pierwsze).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-3mS3o6Ti0-o/TbR9hSHDANI/AAAAAAAAA9Q/tnwaRgRs-mk/s1600/Code%2BGeass%2BR2%2B005.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img alt="" border="0" height="400" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5599238247478919378" src="http://3.bp.blogspot.com/-3mS3o6Ti0-o/TbR9hSHDANI/AAAAAAAAA9Q/tnwaRgRs-mk/s400/Code%2BGeass%2BR2%2B005.jpg" style="float: right; height: 320px; margin: 0pt 0pt 10px 10px; width: 228px;" width="285" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Walki robotów, są ozdobą serii&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Tak mała ilość graczy w światowej polityce, powoduje, że jeden z nich, prędzej czy później wpadnie na pomysł zgarnięcia całej puli, tym samym rozpoczyna się wyścig zbrojeń. W tym aspekcie twórcy puścili wodzę wyobraźni, mimo, iż światowy przemysł zbrojeniowy jest nastawiony głównie na produkcję robotów bojowych, to mają one bardzo zróżnicowane kształty i style walki charakterystyczne dla kultury danej nacji. Tak więc wojska Brytyjskie przypominają średniowiecznych rycerzy,  japońskie roboty to samurajowie, natomiast roboty rodem z Chin wyposażone są w tradycyjną chińską broń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stworzenie tak skomplikowanego, skąpanego w wojnie świata, sprawia, że ilość bohaterów jest niebagatelna, tym samym o wielu z nich dowiadujemy się bardzo niewiele (np.: o Czwórce Świętych Mieczy dowiadujemy się: jakie mamy imiona, że bezgranicznie wierzą swojemu przywódcy i że jedna z nich jest zakochana w szefie jednostki). Na szczęście nadal mamy silną reprezentację dobrze zarysowanych, silnych charakterów kobiecych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-wVXUqg5XFE4/TbR9tH3vb2I/AAAAAAAAA9Y/afjxKXAIY0s/s1600/Code%2BGeass%2BR2%2B006.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5599238450888798050" src="http://2.bp.blogspot.com/-wVXUqg5XFE4/TbR9tH3vb2I/AAAAAAAAA9Y/afjxKXAIY0s/s320/Code%2BGeass%2BR2%2B006.jpg" style="float: left; height: 168px; margin: 0pt 10px 10px 0pt; width: 300px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;"Wstaw mi 3!"&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Jak pamiętamy, na początku poprzedniej serii, Lelouch został obdarzony tajemniczą mocą zwaną Geass. Pozwala mu ona narzucać swoją wolę innym. Pamiętamy, również, że dziewczyna, która dała mu tę moc C.C. wspominała, że użytkowników tej mocy jest więcej. Jedną z takich postaci poznaliśmy w pierwszym sezonie. Co więcej, moc ta u każdego objawia się w inny sposób. W drugiej serii poznajemy, więc całą plejadę "zagjasowanych". Na  dokładkę poznajemy, również postać, która dzięki pomocy brytyjskich naukowców posiadła syntetyczny Geass. Jak widać twórcy zajęli się tym wątkiem bardzo poważnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muzycznie jest dużo lepiej niż w przypadku pierwszej serii. Widać, że twórcy poważnie zajęli się tym elementem, który był największym mankamentem CG. Tym razem mamy wiele wpadających w ucho kawałków od spokojnych, nastrojowych ballad, po szybkie rockowe kawałki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/LD-uoZI87VM" title="YouTube video player" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Openingi również zostały dużo lepiej zmontowane, ostatnio to właśnie w tym elemencie, najlepiej było widać, że kondycja finansowa studia nie jest najlepsza. Jedyna moja uwaga jest tak, że trochę za dużo one zdradzają. Co do endingów to bez zmian, nadal są to nieco stonowane kawałki, przeplatane grafikami stworzonymi przez panie z grupy CLAMP (&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wojowniczki z Krainy Marzeń&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Card Captor Sakura&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Tsubasa Chronicle&lt;/span&gt;). Tym samym, przyjemnie jest obejrzeć każdy odcinek od początku, aż do samego końca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-HAsmZEsWtNU/TbR-t3NOSdI/AAAAAAAAA9g/c8mZZWJuHCY/s1600/Code%2BGeass%2BR2%2B007.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5599239563106994642" src="http://4.bp.blogspot.com/-HAsmZEsWtNU/TbR-t3NOSdI/AAAAAAAAA9g/c8mZZWJuHCY/s320/Code%2BGeass%2BR2%2B007.jpg" style="float: right; height: 200px; margin: 0pt 0pt 10px 10px; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Dla zachowania równowagi, Cornelia oddychająca pełną piersią&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Na koniec przyjrzyjmy się jeszcze niemieckiemu wydaniu na rynek polski. Podobnie jak w przypadku pierwszego sezonu, po ułożeniu na półce wszystkich pudełek z serialem, naszym oczom ukazuje się postać z filmu. Tym razem zamiast roznegliżowanej C.C., mamy Lelouch'a w stroju Zero (bez maski). Co ciekawe tym razem należy ułożyć pudełka w kolejności od 1  do 3, a nie jak poprzednio od 3 do 1, trochę dziwnie się to prezentuje. Menu filmu dużo ciekawsze niż w przypadku pierwszej serii, martwi jedynie, że w przypadku każdej płyty wygląda ono tak samo. Tłumaczenie dużo słabsze niż w poprzedniej serii (a przypominam, że nie znam japońskiego, ale ilość błędów stylistycznych, czy gramatycznych, jest niesamowita), także jakość obrazu mogłaby być lepsza, szczególnie na dwóch ostatnich płytach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tych którzy zaopatrzyli się w pierwsze płyty nie trzeba przekonywać do zakupu kontynuacji, której fabuła nadal jest nieprzewidywalna, a co więcej dużo lepiej przemyślana. Co w przypadku kontynuacji nie jest przecież zjawiskiem częstym. Fanów japońskiej animacji, również nie trzeba przekonywać, jest to coś jak lektura obowiązkowa, tylko, że dająca dużo frajdy. Pozostałych być może przekona fakt, że w serii jest sporo odniesień do naszego kraju, ale to odkrywajcie już sami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-mek_w8plc0s/TbR_GU29FUI/AAAAAAAAA9o/BDffoEDTOXw/s1600/Tabelka%2BCode%2BGeass%2BR2%2Bkopia.png"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5599239983383516482" src="http://1.bp.blogspot.com/-mek_w8plc0s/TbR_GU29FUI/AAAAAAAAA9o/BDffoEDTOXw/s400/Tabelka%2BCode%2BGeass%2BR2%2Bkopia.png" style="cursor: pointer; display: block; height: 320px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-style: italic; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: 130%; font-weight: bold;"&gt;Postscriptum&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Moją recenzję polskiego wydania pierwszego sezonu &lt;a href="http://jarazppk.blogspot.com/2010/10/czy-te-oczy-moga-kamac.html" style="font-style: italic;"&gt;Code Geass: Lelouch of the Rebellion&lt;/a&gt;. Myślę, że już wiecie skąd ten dziwny tytuł tego posta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: red;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-LrnYUv_JEn0/TbUuUVpWjII/AAAAAAAAA-M/MSZl5RZIfbg/s1600/Kozuki%2BKallen.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5599432638647929986" src="http://3.bp.blogspot.com/-LrnYUv_JEn0/TbUuUVpWjII/AAAAAAAAA-M/MSZl5RZIfbg/s320/Kozuki%2BKallen.jpg" style="cursor: pointer; float: left; height: 320px; margin: 0pt 10px 10px 0pt; width: 208px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 130%;"&gt;&lt;span style="color: #33cc00;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Korzystając z okazji chciałbym wszystkim stałym oraz przypadkowym czytelnikom Półki... złożyć najserdeczniejsze życzenia z okazji świąt Wielkiej Nocy. Nie przesadzajcie z jedzeniem i uważajcie na podejrzanych typów z wiadrami, podczas Dyngusa.  Tak na marginesie, czy wy też uważacie, że strój kelnerek z Wieży Babilonu całkiem nieźle pasuje do tych świąt? &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak pisałem ostatnio w serii można znaleźć dużo reklam pizzerii Pizza Hut. Co ciekawe tej reklamy nie zauważymy w polskim wydaniu. Oczywiście tego typu reklamy działają w obie strony. Poniżej zdjęcia kartonów do pizzy z japońskich restauracjach tej sieci (poniżej zdjęć spoiler dotyczący zakończenia drugiego sezonu, więc jeżeli nie chcesz psuć sobie zabawy po obejrzeniu zdjęć przerwij czytanie).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-6lHjdQWzb0A/TbSAbAx-b6I/AAAAAAAAA94/D2czdIDEz5g/s1600/code_geass_pizza_pizzahunt_400.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5599241438282805154" src="http://1.bp.blogspot.com/-6lHjdQWzb0A/TbSAbAx-b6I/AAAAAAAAA94/D2czdIDEz5g/s400/code_geass_pizza_pizzahunt_400.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 112px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 150px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-JBP7hnteIOk/TbSAbDmt5GI/AAAAAAAAA9w/DTNYE8ZpP0A/s1600/cgr2nt608fy2.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5599241439040889954" src="http://4.bp.blogspot.com/-JBP7hnteIOk/TbSAbDmt5GI/AAAAAAAAA9w/DTNYE8ZpP0A/s400/cgr2nt608fy2.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 144px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 150px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zakończenie serii nie spodobało się wielu fanom i zaczęli snuć oni wiele teorii spiskowych, co więcej zmontowali oni nawet kilka alternatywnych wersji finału. Poniżej, jedno z nich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/Gdb674lLlFk" title="YouTube video player" width="480"&gt;&amp;amp;lt;p&amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;lt;p&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;lt;p&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;lt;p&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;lt;p&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;lt;p&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;lt;p&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;lt;p&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;lt;p&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;lt;p&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;lt;p&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;lt;br&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;lt;/p&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;lt;/p&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;lt;/p&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;lt;/p&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;lt;/p&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;lt;/p&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;lt;/p&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;lt;/p&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;lt;/p&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;lt;/p&amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;lt;/p&amp;amp;gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/center&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8335012722527094384-3445625466129029141?l=jarazppk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jarazppk.blogspot.com/feeds/3445625466129029141/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/04/czy-te-oczy-moga-kamac-r2.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/3445625466129029141'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/3445625466129029141'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/04/czy-te-oczy-moga-kamac-r2.html' title='Czy te oczy mogą kłamać (R)2? Recenzja anime Code Geass R2.'/><author><name>Jarosław Przewoźniak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08930807245107403390</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ASR1iuDnVc0/TJ9O1xA2OxI/AAAAAAAAAjY/qna6EKkJ7lQ/S220/Jaraz.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-up_kOAikq5Q/TbR7tLdtSZI/AAAAAAAAA8w/bmJL6OeOLAk/s72-c/Code%2BGeass%2BR2%2B001.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total><georss:featurename>Bydgoszcz, Polska</georss:featurename><georss:point>53.12348040000001 18.008437800000024</georss:point><georss:box>53.03968990000001 17.844125800000025 53.20727090000001 18.172749800000023</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8335012722527094384.post-3899808841060964857</id><published>2011-03-19T22:17:00.009+01:00</published><updated>2011-08-02T19:03:22.943+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='relacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bydgoszcz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konwent'/><title type='text'>Sezon konwentowy rozpoczęty! Relacja z Bydgoskiej soboty z komiksem.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Dnia dzisiejszego odbyła się Bydgoska Sobota z Komiksem. Jest to pierwsza tego typu impreza w stu procentach skierowana do fanów komiksu w Polsce. Z racji tego, że jest to dopiero mój drugi konwent, do tego pierwszy stricte komiksowy, zamiast klasycznej relacji podzielę się z Wami, Drodzy Czytelnicy kilkoma moimi spostrzeżeniami i uwagami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-R8LoSw92s3M/TYUqSaJtuiI/AAAAAAAAA7k/c5lqUWGvhb8/s1600/BSzK%2B2011_projekt_%25C5%2581ukasz%2BCiaciuch.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5585917408569047586" src="http://2.bp.blogspot.com/-R8LoSw92s3M/TYUqSaJtuiI/AAAAAAAAA7k/c5lqUWGvhb8/s320/BSzK%2B2011_projekt_%25C5%2581ukasz%2BCiaciuch.jpg" style="cursor: pointer; float: left; height: 289px; margin: 0pt 10px 10px 0pt; width: 203px;" /&gt;&lt;/a&gt;Impreza odbyła się w Akademickiej Przestrzeni Kulturalnej Wyższej Szkoły Gospodarki w (a jakże) Bydgoszczy. Impreza była dość szeroko reklamowana w lokalnych mediach, natomiast w centrum handlowym Focus Mall zostało wystawionych kilkanaście plansz komiksowych wykonanych przez polskich artystów. Mnie osobiście zabrakło, jednak plakatów w centrum miasta, szczególnie w pobliżu miejsca imprezy, która cieszyła się dużym zainteresowaniem lokalnych mediów  (radia, prasy i telewizji). Tak więc Ci którzy jakimś cudem o konwencie się nie dowiedzieli, na pewno się dowiedzą i być może przybędą w przyszłym roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;BSzK rozpoczęła się od krótkiej prezentacji sylwetek bydgoskich twórców (Jacka Michalskiego, Jacka Przybylskiego, Jerzego Wróblewskiego i Andrzeja Nowakowskiego), których prace zostały wystawione na terenie APK. Zaraz potem odbyły się warsztaty, których uczestnicy prezentowali bardzo wysoki poziom artystyczny. Co ciekawe najmłodszy ich uczestnik miał jedynie 6 lat. Fajnie, że rodzice wraz z takimi szkrabami odwiedzają takie miejsca i zarażają swoje pociechy swoją pasją, być może za kilka lat to właśnie oni zwojują nasz rodzimy rynek.&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-KOnbVmk6JiI/TYUrmOjDHHI/AAAAAAAAA7s/yQzX97wmk_c/s1600/BSzK%2B2011_BBiG_Wr%25C3%25B3blewski_Janicki.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5585918848563092594" src="http://3.bp.blogspot.com/-KOnbVmk6JiI/TYUrmOjDHHI/AAAAAAAAA7s/yQzX97wmk_c/s320/BSzK%2B2011_BBiG_Wr%25C3%25B3blewski_Janicki.jpg" style="cursor: pointer; float: right; height: 320px; margin: 0pt 0pt 10px 10px; width: 226px;" /&gt;&lt;/a&gt;Dobrym pomysłem było zorganizowanie dużej ilości konkursów. Dzięki nim, można był opuścić BSzK obładowanym komiksami (było kilku takich), tych którym się nie poszczęściło (lub wygrali koszulki) mogli się w nie zaopatrzyć na stoisku księgarni komiksowej INCAL, która przywiozła ze sobą większość nowości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mnie osobiście najbardziej podobał się wykład o komiksie historycznym. Co ciekawe prelegent (prof. Piotr Zwierzchowski) nie zajmuje się ściśle komiksem, ale badaniem tej części kultury, która mówi o historii czyli o komiksach, również. Spotkanie to potwierdziło, że powoli zmienia się spojrzenie na literaturę obrazkową i fakt iż nawet środowisko akademickie powoli podchodzi do tego tematu na równi z innymi. Pojawiło się nawet pytanie, czy istnieje możliwość napisania pracy licencjackiej/inżynierskiej czy magisterskiej w stu procentach w formie komiksu? Na chwilę obecną nie jest to możliwe ze względu na obowiązujące przepisy, ale kto wie co stanie się jutro?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsumowując BSzK jako dość kameralna impreza jest świetna dla osób takich jak ja, które dopiero wchodzą w środowisko komiksowe. Wierzę, że nie jest to moja ostatnia impreza komiksowa w tym roku i że kolejne będą równie udane. Na koniec jeszcze podziękowania dla&lt;a href="http://ratshelter.blogspot.com/"&gt; SilverRata&lt;/a&gt;, który mimo, iż komiksem interesuje się tylko od święta postanowił udać się na imprezę wraz ze mną.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8335012722527094384-3899808841060964857?l=jarazppk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jarazppk.blogspot.com/feeds/3899808841060964857/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/03/sezon-konwentowy-rozpoczety.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/3899808841060964857'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/3899808841060964857'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/03/sezon-konwentowy-rozpoczety.html' title='Sezon konwentowy rozpoczęty! Relacja z Bydgoskiej soboty z komiksem.'/><author><name>Jarosław Przewoźniak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08930807245107403390</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ASR1iuDnVc0/TJ9O1xA2OxI/AAAAAAAAAjY/qna6EKkJ7lQ/S220/Jaraz.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-R8LoSw92s3M/TYUqSaJtuiI/AAAAAAAAA7k/c5lqUWGvhb8/s72-c/BSzK%2B2011_projekt_%25C5%2581ukasz%2BCiaciuch.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total><georss:featurename>Bydgoszcz, Polska</georss:featurename><georss:point>53.12348040000001 18.008437800000024</georss:point><georss:box>53.03968990000001 17.844125800000025 53.20727090000001 18.172749800000023</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8335012722527094384.post-4956555251751557585</id><published>2011-03-16T19:02:00.006+01:00</published><updated>2011-08-02T18:10:23.680+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ekranizacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzja'/><title type='text'>Jaki Jeż jest każdy widzi(?) Recenzja filmu Jeż Jerzy.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Już od najmłodszych lat, młodzi Polacy uczeni są na lekcjach historii, że dane okresy kulturowe rozpoczynają się w naszym kraju z opóźnieniem. Wielu nauczycieli wmawia nam, że nigdy nie nadążaliśmy za światowymi trendami. Słowa te, są nam wpajane przez całą naszą edukację i jeszcze dłużej. Zatrzymajmy się jednak i zastanówmy, czy nasza (pop)kultura musi być odtwórcza?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-3SOcxxtIIXc/TYD13hBBo6I/AAAAAAAAA6s/6tpwQiUEd6k/s1600/jez.jerzy.05.jpeg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5584733872043697058" src="http://2.bp.blogspot.com/-3SOcxxtIIXc/TYD13hBBo6I/AAAAAAAAA6s/6tpwQiUEd6k/s320/jez.jerzy.05.jpeg" style="cursor: pointer; float: right; height: 180px; margin: 0pt 0pt 10px 10px; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;Zorganizowanie wypadu do kina przy natłoku zajęć, nie jest sprawą łatwą. Mnie jednak udało się wygospodarować nieco czasu wolnego w niedzielny wieczór i wraz z kolegami wybraliśmy się na seans pierwszej polskiej ekranizacji komiksu, czyli na film &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jeż Jerzy&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podróż do kina minęła nam bez problemów udało się nam nawet wygospodarować trochę czasu na obejrzenie wystawy plansz komiksowych zorganizowanej z okazji zbliżającej się &lt;a href="http://binio-bill-i-inni.blogspot.com/2011/03/bszk-2011-focus-mall.html"&gt; Bydgoskiej Soboty z Komiksem&lt;/a&gt;. Po obejrzeniu prac bydgoskich (i nie tylko) twórców udaliśmy się do sali kinowej. Zajęliśmy miejsca, po chwili zgasły światła i zaczęło się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po stosunkowo krótkim bloku reklamowym, naszym oczom ukazuje się słabo oświetlone laboratorium. Pracują w niej dwie postacie. Jedna z nich, wycina z gazet zdjęcia celebrytów. Druga skanuje je i wprowadza do komputera. Robią to, aby spełnić swoje marzenia, młodsza: Asystent chce stworzyć idealną gwiazdę popkutury i jako jej agent dorobić się fury pieniędzy. Druga, Profesor, chce wreszcie zostać dostrzeżona w środowisku akademickim, jako największy umysł wszech czasów. Wreszcie po długich latach, ilość danych potrzebnych do określenia wyglądu idealnego celebryta zostaje zebrana i komputer zaczyna swoją pracę. Po chwili oczom naukowców ukazuje się... jeż. Problem jest jednak taki, że w Warszawie jest tylko jeden jeż i do tego strasznie zbuntowany. Naukowcy dochodzą, więc do wniosku, że należy stworzyć klona, którego (teoretycznie) będzie łatwiej kontrolować. Do tego celu potrzebne jest jednak DNA Jeża Jerzego, a on sam musi umrzeć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/--yUXhq0Y_tY/TX8xbWZIZTI/AAAAAAAAA58/swipeJsnJu0/s1600/jez.jerzy.07.jpeg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5584236408899921202" src="http://3.bp.blogspot.com/--yUXhq0Y_tY/TX8xbWZIZTI/AAAAAAAAA58/swipeJsnJu0/s320/jez.jerzy.07.jpeg" style="cursor: pointer; float: left; height: 180px; margin: 0pt 10px 10px 0pt; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;Najmocniejszą stroną filmu &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jeż Jerzy&lt;/span&gt; są bez wątpienia bohaterowie. Nie pamiętam filmu w którym byłyby one tak oryginalne i niejednoznaczne (kumpel po wyjściu z kina powiedział, że miał problemy z określeniem, który z bohaterów jest tym pozytywnym), a jednocześnie tak podobne do ludzi znanych z telewizji czy z ulicy. Język jakim się oni posługują, również nie odbiega od tego co znamy z ulicy. W filmie mamy sporo wulgaryzmów, ale czego innego spodziewalibyśmy się po dresach, skejtach czy politykach. Twórcą filmu należą się również wielkie brawa za dobór aktorów podkładających głosy poszczególnym postaciom. Właściwie nie znalazłem źle dobranego głosu. Borys Szyc grający zwykle buntowników świetnie odnalazł się w roli Jeża, słodki głosik Marii Peszek uwypukla inne atuty Yoli, a głos Leszka Teleszyńskiego (Polityk), aż krzyczy, aby pojawić się na sejmowej mównicy. Jest jeszcze, oczywiście, Jarosław Boberek wirtuoz polskiego dubbingu, tutaj w roli Asystenta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-hF5FwDQ6ZCo/TX8xkMh5DdI/AAAAAAAAA6E/s_RzKexL31s/s1600/lil.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5584236560871132626" src="http://3.bp.blogspot.com/-hF5FwDQ6ZCo/TX8xkMh5DdI/AAAAAAAAA6E/s_RzKexL31s/s320/lil.jpg" style="cursor: pointer; float: right; height: 180px; margin: 0pt 0pt 10px 10px; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;No i jest jeszcze Lilka, prostytutka mówiąca głosem Macieja Maleńczuka, który tym samym zakpił sobie z samego siebie. Lilka to moim zdaniem najlepiej przemyślana postać w filmie. Bohaterka ta mimo, iż para się najstarszym zawodem świata już od lat, nie straciła nic ze swojej dobroci, wrażliwości i kobiecości. Gdy przypadkiem staje się świadkiem sceny w której azjatyccy restauratorzy moją zamiar przerobić Jeża na wieprzowinę w pięciu smakach, bez wahania postanawia mu pomóc. Jej zachowanie jest dla nas dobrą lekcją. Nic nie jest tym, czym się pozornie wydaje, a ludzie nie są czymś co da się określić jednym mianem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-bh_SNdrb7UQ/TX8xu1262hI/AAAAAAAAA6M/k5q8MQPEZBY/s1600/Jez_Jerzy_5074589.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5584236743763876370" src="http://3.bp.blogspot.com/-bh_SNdrb7UQ/TX8xu1262hI/AAAAAAAAA6M/k5q8MQPEZBY/s320/Jez_Jerzy_5074589.jpg" style="cursor: pointer; float: left; height: 180px; margin: 0pt 10px 10px 0pt; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;W filmie została zastosowana technika wycinanki, znana choćby z serialu &lt;span style="font-style: italic;"&gt;South Park&lt;/span&gt;. Mamy tu, więc statyczne kadry z poruszającymi się postaciami i niektórymi elementami tła.  Należy tu zaznaczyć, że animatorzy nie bali się scen z dużą ilością postaci (choćby scena wyjścia klona z więzienia). Ma być dużo statystów? Ok, do tego każdy z nich będzie inny i poruszał się w inny charakterystyczny sposób. Animacja, niestety czasem kulała. W niektórych scenach miałem wrażenie, że przydałoby się więcej klatek na sekundę. Najgorzej wypadły sceny z dalszej odległości (karambol na drodze spowodowany pościgiem za Jerzym, czy ciemne postaci zmierzające w głąb laboratorium).  Dużym plusem jest pokazanie w filmie dużej ilości miejsc charakterystycznych dla Warszawy (most Poniatowskiego, Pałac Kultury i Nauki, rondo de Gaulle'a czy Sejm), tym samym jest to niezła reklama naszej stolicy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muzycznie powyżej przeciętnej. Najczęściej świetnie wpisuje się ona w to co dzieje się na ekranie. Duży udział piosenkarzy w obsadzie (Maria Peszek, Maciej Maleńczuk, Sokół) sprowokował stworzenie sceny musicalowej. Muzyka mi nie przeszkadzała, a czasem wręcz mi się podobała, zwłaszcza podczas sceny pościgu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/2p5SHLDpinI" title="YouTube video player" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-H-gXyQQjyA8/TX8xS7EjPtI/AAAAAAAAA50/A1C7Zd6gjOM/s1600/jez.jerzy.06.jpeg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5584236264126889682" src="http://4.bp.blogspot.com/-H-gXyQQjyA8/TX8xS7EjPtI/AAAAAAAAA50/A1C7Zd6gjOM/s320/jez.jerzy.06.jpeg" style="cursor: pointer; float: right; height: 180px; margin: 0pt 0pt 10px 10px; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;Na koniec jeszcze parę słów o fabule. Początek filmu wydawał mi się nieco chaotyczny, ale już po kilku minutach akcja nabrała tempa i nie zwolniła, aż do finału, ba nawet, aż do końca filmu. Był jednak jeden moment w którym film zaczął mi się dłużyć. Trwał on około pięciu minut, był to również jedyny moment w którym się nie śmiałem, bo muszę przyznać, że uśmiech nie znikał mi z twarzy przez cały seans.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Twórcy filmu &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jeż Jerzy&lt;/span&gt;,  postanowili zaryzykować i pokazać Polskę i Polaków takimi jaki są  naprawdę. Wbrew pozorom nie jest to często stosowany zabieg w polskiej  szkole filmowej małego i dużego ekranu. Wystarczy włączyć byle jaki  polski serial i przyjrzeć się w jakich miejscówkach mieszkają  bohaterowie. Byliście kiedyś w takich? Animacja kpi sobie w żywe oczy ze  wszystkich możliwych środowisk: z dziennikarzy, polityków, ludzi  kultury, dresiarzy, katolików i wielu, wielu innych. Charakterystyczne  jest to, że pokazane w filmie archetypy i zachowania znamy z naszej  codziennej polskiej rzeczywistości, tym samym nie mamy problemu z ich  zrozumieniem i interpretacją. Największym plusem filmu jest to, że nie  słodzi pokazuje nam jacy  jesteśmy, Ci z nas co mają trochę oleju w  głowie po seansie podrapią się  po głowie i pomyślą "O, kurwa, ten gość  jest taki jak ja. Może czas się  zmienić, kurwa".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Q1pu8Mqk7TQ/TX8yERGQIsI/AAAAAAAAA6c/57aCEqZ8BYA/s1600/Jez_Jerzy_5074595.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5584237111853195970" src="http://3.bp.blogspot.com/-Q1pu8Mqk7TQ/TX8yERGQIsI/AAAAAAAAA6c/57aCEqZ8BYA/s320/Jez_Jerzy_5074595.jpg" style="cursor: pointer; float: left; height: 220px; margin: 0pt 10px 10px 0pt; width: 390px;" /&gt;&lt;/a&gt;Po zapaleniu świateł rzuciłem okiem na salę, która była wypełniona w ok. 70%, a należy przyznać, że była to całkiem duża sala. Ludzie zaczęli po woli wychodzić, my jednak zostaliśmy i obejrzeliśmy sobie sceny towarzyszące napisom końcowy (warto zostać do ich końca). Wracając do domu zastanawiałem się komu ten film polecić. Fani Jeża powinni być zachwyceni. Osoby, którym przeszkadzają wulgaryzmy i sceny seksu w filmach raczej nie powinny go oglądać. Najlepiej ten film będzie się oglądać osobą mającym spory dystans do siebie i otaczającej nas polskiej rzeczywistości. Takie osoby nie powinny skąpić pieniędzy i czym prędzej wybrać się do kina.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-N7nf4mDErR4/TYJC6qq6s_I/AAAAAAAAA7c/oQQQEtUfbDI/s1600/Nowa%2Btabelka%2BJe%25C5%25BC%2BJerzy%2Bkopia.png"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5585100063546979314" src="http://1.bp.blogspot.com/-N7nf4mDErR4/TYJC6qq6s_I/AAAAAAAAA7c/oQQQEtUfbDI/s400/Nowa%2Btabelka%2BJe%25C5%25BC%2BJerzy%2Bkopia.png" style="cursor: pointer; display: block; height: 313px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: 130%; font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Postscriptum&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-1ETqwlSWJG8/TYD22lwwoYI/AAAAAAAAA60/Rbuqz9TlRvY/s1600/Tytus%252C%2BRomek%2Bi%2BA%2527Tomek%2Bw%25C5%259Br%25C3%25B3d%2Bz%25C5%2582odziei%2Bmarze%25C5%2584.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5584734955649409410" src="http://1.bp.blogspot.com/-1ETqwlSWJG8/TYD22lwwoYI/AAAAAAAAA60/Rbuqz9TlRvY/s320/Tytus%252C%2BRomek%2Bi%2BA%2527Tomek%2Bw%25C5%259Br%25C3%25B3d%2Bz%25C5%2582odziei%2Bmarze%25C5%2584.jpg" style="cursor: pointer; float: right; height: 271px; margin: 0pt 0pt 10px 10px; width: 188px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jeż Jerzy&lt;/span&gt; uważany jest za pierwszą prawdziwą ekranizacją komiksu. Jednak w 2002 roku w kinach zagościł film &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Tytus, Romek i A'Tomek wśród złodziei marzeń&lt;/span&gt;. W tym przypadku mieliśmy do czynienia z adaptacją, przez co znikał klimat znany z opowiadań Papcia Chmiela. W filmie harcerze musieli zmierzyć się ze złym księciem Saligą z planety Transformacji, który kradł ludzkie marzenia i przerabiał je na reklamy.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeż Jerzy w świadomości Polaków pojawił się w roku 1995 w magazynie dla  dzieci &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Świerszczyk&lt;/span&gt;. Stworzyli go Rafał Skarżycki (scenariusz) i Tomasz  Lew Leśniak (rysunki). Rok później w magazynie hiphopowym &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ślizg&lt;/span&gt;  zadebiutowała jego niegrzeczna wersja i to właśnie ona zwojowała polski  rynek komiksowy. Do tej pory wyszło jedenaście albumów w twardej oprawie  z przygodami Jeża.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8335012722527094384-4956555251751557585?l=jarazppk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jarazppk.blogspot.com/feeds/4956555251751557585/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/03/jaki-jez-jest-kazdy-widzi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/4956555251751557585'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/4956555251751557585'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/03/jaki-jez-jest-kazdy-widzi.html' title='Jaki Jeż jest każdy widzi(?) Recenzja filmu Jeż Jerzy.'/><author><name>Jarosław Przewoźniak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08930807245107403390</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ASR1iuDnVc0/TJ9O1xA2OxI/AAAAAAAAAjY/qna6EKkJ7lQ/S220/Jaraz.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-3SOcxxtIIXc/TYD13hBBo6I/AAAAAAAAA6s/6tpwQiUEd6k/s72-c/jez.jerzy.05.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total><georss:featurename>Bydgoszcz, Polska</georss:featurename><georss:point>53.12348040000001 18.008437800000024</georss:point><georss:box>53.03968990000001 17.844125800000025 53.20727090000001 18.172749800000023</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8335012722527094384.post-3212259605929577692</id><published>2011-03-06T18:57:00.014+01:00</published><updated>2011-08-02T18:57:48.962+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='manga'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzja'/><title type='text'>Anioł masakry. Recenzja komiksu Battle Angel Alita.</title><content type='html'>&lt;div style="font-weight: bold; text-align: justify;"&gt;Miasto Złomu. Mieszkam tu już ładnych parę lat, zapewne całe swoje zasrane życie, ale niczego nie wiem na pewno. Wiem za to w jak obleśnym świecie przyszło mi żyć. Dziwki i mordercy kryjący się w ciemnych zaułkach? Zapomnij! Oni nie muszą się już ukrywać, krwawe trupy na środku głównej ulicy to już nasza codzienność. Niewielu zwraca na to uwagę, no może prócz lekarzy. Zapomnij jednak o zadbanych Kubusiach Burskich i siostrach Zosiach, owszem noszą oni białe kitle, ale wykształcenie mają raczej techniczne, nie medyczne. Tak, cyborgi są na ulicach nawet częstsze, niż walające się tu i tam trupy. Nad całym tym burdelem, wisi Zalem, są tacy, którzy wierzą, że mieszka tam sam Bóg. Ja, jednak wierzę, że mieszkają tam zwykli ludzie tacy jak ja, czy ty. Myślę, również, że powinni zacząć się modlić do prawdziwego Boga, bo wkrótce strącę to gówno z nieba.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Bw3RLTFVLug/TXNZzT_BCEI/AAAAAAAAA3c/PQqSUZo8R2Y/s1600/gunnm3.gif" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5580903101314959426" src="http://4.bp.blogspot.com/-Bw3RLTFVLug/TXNZzT_BCEI/AAAAAAAAA3c/PQqSUZo8R2Y/s400/gunnm3.gif" style="float: left; height: 201px; margin: 0pt 10px 10px 0pt; width: 252px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr align="center"&gt;&lt;td class="tr-caption"&gt;Czasem na śmietniku znajdujemy coś fajnego&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Na początku roku wydawnictwo JPF zaproponowało nam wspaniałą promocję, w postaci 30% rabatu na niektóre swoje tytuły. Wśród nich, znalazł się komiks autorstwa Yukito Kishiro pt: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Battle Angel Alita&lt;/span&gt;. Co ciekawe nie jest to oryginalny tytuł tego dzieła, ale jego zamerykanizowana wersja, tytuł oryginalny to &lt;span style="font-style: italic;"&gt;GUNNM&lt;/span&gt;. Jeszcze ciekawszy jest fakt, iż tytuł ten wybrali polscy fani komiksu japońskiego, ci sami, którzy dziś grzmią, jak techniki w Naruto są spolszczone, a nie pisane oryginalnie (najlepiej hiraganą&lt;sup&gt;1&lt;/sup&gt;). Wysoki poziom hipokryzji to, jednak problem ogólnoświatowy i nie będę się teraz w niego zagłębiał. Wracając do tematu, po zapoznaniu się z tą wspaniałą ofertą postanowiłem zaopatrzyć się w komiks, którego brak na półce sprawiał mi fizyczny ból.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-UlbdMFzywUs/TXNbqgc0SyI/AAAAAAAAA30/363Ovoa3r-4/s1600/Gunnm4.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5580905149065612066" src="http://4.bp.blogspot.com/-UlbdMFzywUs/TXNbqgc0SyI/AAAAAAAAA30/363Ovoa3r-4/s320/Gunnm4.jpg" style="float: right; height: 292px; margin: 0pt 0pt 10px 10px; width: 193px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;" To w co ją ubierzemy?"&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Historia rozpoczyna się, gdy jeden z lekarzy zamieszkujących Miasto Złomu, odwiedza centralny punkt miasta, czyli złomowisko, będące górą odpadków z napowietrznego miasta unoszącego się na niebie, czyli z Zalemu. Doktor przeczesuje to miejsce w poszukiwaniu przydatnych części do swojej kliniki (warsztatu?) dla cyborgów. Ku swojemu zdziwieniu, wśród hałd śmieci, odkrywa on głowę młodej kobiety z mózgiem, którego stan przypomina sen zimowy. Dr Ido, postanawia zabrać ją do kliniki i zbudować sobie kobitkę do towarzystwa. Życie, jednak szybko weryfikuje te plany. Naszą śpiącą królewnę, która otrzymał imię Alita (to po zmarłym kocurze lekarza), zastanawia w jakim celu jej dobroczyńca opuszcza w nocy klinikę i dlaczego następnego dnia przynosi jej wysokiej jakości cyberwszczepy. Dodatkowo, niepokojący jest fakt, że w okolicy grasuje morderca młodych kobiet, których części najprawdopodobniej są jej montowane. Jest to oczywiście dopiero początek przygód Ality, która odkrywa w sobie dane na temat staro marsjańskiej sztuki walki Panzer Kunsta, będącym jej jedynym pomostem do przeszłości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-o5fH3ytUPXs/TXNa7gdtIrI/AAAAAAAAA3s/spSeMBait40/s1600/gunnm-zalem.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5580904341615485618" src="http://1.bp.blogspot.com/-o5fH3ytUPXs/TXNa7gdtIrI/AAAAAAAAA3s/spSeMBait40/s320/gunnm-zalem.jpg" style="float: left; height: 238px; margin: 0pt 10px 10px 0pt; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Z góry zaś, spogląda Zalem&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Świat wykreowany w komiksie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Battle Angel Alita&lt;/span&gt;, jest tym co wyżeracze cyberpunka lubią najbardziej. Miasto złomu jest brudne, a budynki wręcz wołają o remont. Mieszkańców, jednak niewiele to obchodzi. Ulice pełne są ćpunów, morderców, gwałcicieli, prostytutek i innych podejrzanych typów. Na straży porządku stoją Netmani, cyborgi pełniące rolę komisariatów. Liczba ich jest jednak niewielka, zresztą mobilizują one swoje działania tylko w przypadku, jeżeli ktoś postanowił działać przeciwko Fabryce, tudzież próbował latać i zagrozić przez to Zalemowi. Dlatego łapaniem przestępców zajmują się głównie łowcy głów, zatrudnieni przez Fabrykę. Większość z ludzi parających się tym zajęciem to jednak  zapatrzeni w siebie indywidualiści, tak więc zorganizowane grupy przestępcze, czy też wyjątkowo silne cyborgi, mogą spać spokojnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-H5I2jUdBNes/TXNcAPPLB1I/AAAAAAAAA38/NK33CnNvwDI/s1600/battle_angel_alita_2d.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5580905522402101074" src="http://1.bp.blogspot.com/-H5I2jUdBNes/TXNcAPPLB1I/AAAAAAAAA38/NK33CnNvwDI/s320/battle_angel_alita_2d.jpg" style="float: right; height: 320px; margin: 0pt 0pt 10px 10px; width: 226px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Cyborgi są nieodłączaną częścią miasta&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Kolejną grupą społeczną cieszącą się w Mieście Złomu olbrzymim autorytetem, są lekarze. Dzielą się oni na dwa rodzaje, tych którzy parają się tym zajęciem, rzeczywiście bezinteresownie w oparciu o (uproszczoną) przysięgę Hipokratesa&lt;sup&gt;2&lt;/sup&gt; oraz tych, którzy zbierają z ulicy rannych, leczą ich i zmuszają do pracy dla nich, rzecz jasna jest to forma zapłaty za (często niepotrzebnie) wykonane naprawy. Zdaję sobie sprawę, że słowo "naprawy" może się wielu z was nie spodobać, dlatego pędzę z wyjaśnieniem. Większość ludzi zamieszkujących Miasto Złomu to cyborgi (z własnej woli lub z woli  "lekarza") i jedyna cześć organiczna jaką posiadają to zwykle mózg i rdzeń kręgowy, których syntetyczna wersja jest nadal niedostępna dla zwykłych obywateli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/--xIyKgr7elU/TXNcj8uE59I/AAAAAAAAA4E/Bs3zxBCmzq8/s1600/cyborg_03.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5580906135906740178" src="http://1.bp.blogspot.com/--xIyKgr7elU/TXNcj8uE59I/AAAAAAAAA4E/Bs3zxBCmzq8/s320/cyborg_03.jpg" style="float: left; height: 300px; margin: 0pt 10px 10px 0pt; width: 218px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;"Uważaj, na piątym zakręcie..."&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;No, właśnie cyborgi. Yukito Kishiro na tym polu popisał niezwykłą, wręcz wyobraźnią. Szczególnie  możemy to obejrzeć w tomach 3 i 4, gdzie opisany jest udział Ality w rozgrywkach Motoball'u. Jest to niezwykła dyscyplina, będąca połączeniem wyścigów z mordobiciem. Biorą w niej udział cyborgi, których ciała są zaprojektowane specjalnie do tych zawodów. Przez te dwa tomy nasza bohaterka wystąpiła we wszystkich trzech ligach zawodowych. Każda z nich charakteryzował się nieco innymi zasadami oraz (co oczywiste) innymi zawodnikami. Każdy nich wyglądał inaczej i miał inne uzbrojenie. Dodatkowo, każdy z nich miał inny charakter i inne motywy, które pchnęły go do uprawiania tego sportu.  My zaś poznajemy to wszystko w zaledwie dwa tomy. Doprawdy, niezwykłe osiągnięcie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-4HgV6YvCMTw/TXNdU4uva9I/AAAAAAAAA4M/ZjCxwROHJWQ/s1600/battle_angel_alita_1d.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5580906976649374674" src="http://4.bp.blogspot.com/-4HgV6YvCMTw/TXNdU4uva9I/AAAAAAAAA4M/ZjCxwROHJWQ/s320/battle_angel_alita_1d.jpg" style="float: right; height: 320px; margin: 0pt 0pt 10px 10px; width: 226px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Alita, zabójcza, ale i słodka&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Cała ta plejada, niekiedy dziwacznych cyborgów, nie jest jedynym mocnym punktem serii. Fabuła, która kręci się, rzecz jasna, wokół głównej bohaterki, zaskakuje szybkością rozwoju.  Nie mamy tu typowego dla niektórych serii, wielotomowego ględzenia o niczym. Szczególnie widoczne jest to na przykładzie rozwoju głównej bohaterki, która dojrzewa wraz z rozwojem akcji. W pierwszym tomie jest to mała dziewczynka, uwięziona w dorosłym ciele, poznająca prawidła rządzące okrutnym światem w którym przyszło jej żyć. Następnie, staje się nastolatką odnajdującą swoją pierwszą miłość, za którą jest w stanie oddać wszystko. Potem przechodzi okres młodzieńczego buntu. W tym momencie autor postanowił zerwać z (pozorną) epizodycznością serii i od tomu 6 Alita staje się niewolnikiem Zalemu z misją odnalezienia swojego wroga, Disty Novy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsze 7 tomów polskiego wydania komiksu posiada miękką okładkę zawiniętą w obwolutę oraz kartki z żółtawego papieru. Tomy 8 i 9 posiadają już białe kartki, ale nie posiadają obwoluty, są również gorzej sklejone, niestety wypadają kartki. Mnie osobiście bardziej odpowiadał pierwszy sposób wydawania, jakoś bardziej pasował mi do cyberpunkowej opowieści.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-gjMEqOSfhl4/TXNhNMcSVqI/AAAAAAAAA4s/zCzlvswXev4/s1600/BA-AOV-026.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5580911242548237986" src="http://4.bp.blogspot.com/-gjMEqOSfhl4/TXNhNMcSVqI/AAAAAAAAA4s/zCzlvswXev4/s400/BA-AOV-026.jpg" style="display: block; height: 301px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Oglądając te sceny, pytanie dlaczego Motorball jest tak popularny, przestaje mieć sens&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Ful7hxmbdis/TXNhkoeY-XI/AAAAAAAAA40/pVemxsmTXpQ/s1600/Tabelka%2BGUMMN%2Bkopia.png"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5580911645210245490" src="http://4.bp.blogspot.com/-Ful7hxmbdis/TXNhkoeY-XI/AAAAAAAAA40/pVemxsmTXpQ/s320/Tabelka%2BGUMMN%2Bkopia.png" style="cursor: pointer; float: left; height: 320px; margin: 0pt 10px 10px 0pt; width: 230px;" /&gt;&lt;/a&gt;Najmocniejszym punktem serii jest bez wątpienia fabuła w której można się zatracić. Miasto Złomu mimo, iż jest swoistą antyutopią jest świtanie przemyślane i zorganizowane (oczywiście kosztem mieszkańców). W komiksie znajdziemy wiele odwołań do różnych filozofii, techniki oraz medycyny. Na szczęście autor podarował nam kupę medyczno-technicznych ciekawostek, które w niektórych tego typu publikacjach, raczej męczą, niż ciekawią. Zamiast tego, mamy kilku zdaniowe wyjaśnienia, które w zupełności wystarczają do zrozumienia problemu. O innowacjach i szalonych pomysłach autora długo by opowiadać, ich odkrycie pozostawię więc Tobie, Drogi Czytelniku (Droga Czytelniczko), bo tego komiksu po prostu nie wypada nie znać.&lt;br /&gt;_____________________________________&lt;/div&gt;&lt;sup&gt;1&lt;/sup&gt;- hiragana- jeden z dwóch systemów sylabicznych używanych w Japonii, drugim jest katakana,&lt;br /&gt;&lt;sup&gt;2&lt;/sup&gt;- przysięga Hipokratesa- przysięga składana przez lekarzy w starożytności, wbrew powszechnej opinii nie została ona stworzona przez Hipokratesa, ale przez jego uczniów; po drugiej wojnie światowej została opracowana jej nowożytna wersja- deklaracja genewska; przysięga zawiera podstawy etyki lekarskiej (za pl.wikipedia.org)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-style: italic; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;sup&gt;Postscriptum&lt;/sup&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;sup&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/sup&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;sup&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-sOOJK2s7tlk/TXNi4W_lN9I/AAAAAAAAA5E/bxhwzZzXIwk/s1600/gunnm_lastorder.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5580913083626633170" src="http://4.bp.blogspot.com/-sOOJK2s7tlk/TXNi4W_lN9I/AAAAAAAAA5E/bxhwzZzXIwk/s320/gunnm_lastorder.jpg" style="float: right; height: 202px; margin: 0pt 0pt 10px 10px; width: 138px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/sup&gt;&lt;/div&gt;Seria &lt;i&gt;GUNNM&lt;/i&gt; liczy sobie 9 tomów. Nie taki był jednak zamiar autora.  Ciężka choroba na jaką zapadł zmusiła go do przedwczesnego zakończenia  serii, nie chciał pozostawić po sobie niezakończonej opowieści. Widać to  szczególnie w 8 tomie.  Yukito Kishiro pokonał jednak chorobę i stworzył  kontynuację serii, która nosi podtytuł &lt;i&gt;Last Order&lt;/i&gt;. Wcześniej, jednak...  anulował zakończenie pierwszego sezonu. W nowej serii, liczącej już 14  tomów, Alita wyrusza w kosmos, czyli z cyberpunka zrobiła się space  opera, seria jednak nadal zbiera bardzo pochlebne opinię. JPF, czekamy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 1993 powstała dwuodcinkowa seria OVA (Oryginal Video Animation). Fabuła tej produkcji obejmuje pierwsze dwa i kawałek trzeciego tomu komiksu. Odcinki trawaja po około 30 minut i nie zebrały zbyt dobrej opinii wśród widzów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Cdr5pRrpN4I/TXNjEIXC2yI/AAAAAAAAA5M/1qT0aXSJNKk/s1600/gunnm.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5580913285856942882" src="http://4.bp.blogspot.com/-Cdr5pRrpN4I/TXNjEIXC2yI/AAAAAAAAA5M/1qT0aXSJNKk/s320/gunnm.jpg" style="float: left; height: 214px; margin: 0pt 10px 10px 0pt; width: 287px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Alita i Ido w drodze na Pandorę&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Za ekranizację komiksu &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Batlle Angel Alita&lt;/span&gt;, bierze się podobno sam James Cameron (twórca takich hiciorów jak &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Titanic&lt;/span&gt;, czy &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Avatar&lt;/span&gt;).  Akcja filmu ma koncentrować się na tomach 3 i 4, czyli na zawodach Motorball'u. Teraz jednak w głowie mu wyłącznie kontynuacja opowieści o kuzynach Smurfów (ciekawe ilu z was wie, że te stworki zadebiutowały ponad 50 lat temu w komiksie belgijskiego rysownika Peyo). Sam reżyser przyznaje jednak, że z filmu o przygodach Alitki, nie zrezygnuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Imię głównej bohaterki serii to Gally, jednak Amerykanie zmienili jej imię na Alita i to właśnie pod tymi danymi zwojowała ona świat. Fakt ten tak bardzo rozsierdził autora komiksu, że postanowił wprowadzić do serii bohaterkę o imieniu Alita, właśnie. Zrobił to na tyle profesjonalnie, że skutecznie utrudniło to życie tłumaczom serii.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8335012722527094384-3212259605929577692?l=jarazppk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://jarazppk.blogspot.com/feeds/3212259605929577692/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/03/anio-masakry.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/3212259605929577692'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8335012722527094384/posts/default/3212259605929577692'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://jarazppk.blogspot.com/2011/03/anio-masakry.html' title='Anioł masakry. Recenzja komiksu Battle Angel Alita.'/><author><name>Jarosław Przewoźniak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08930807245107403390</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ASR1iuDnVc0/TJ9O1xA2OxI/AAAAAAAAAjY/qna6EKkJ7lQ/S220/Jaraz.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-Bw3RLTFVLug/TXNZzT_BCEI/AAAAAAAAA3c/PQqSUZo8R2Y/s72-c/gunnm3.gif' height='72' width='72'/><thr:to
