Pokazywanie postów oznaczonych etykietą manga. Pokaż wszystkie posty
# 142 Rok dmuchania rysowanych balonów, czyli subiektywne podsumowanie tego co działo się w 2013 roku na polskim ryku mangi
Nasz skromy ryneczek rozpędza się niczym polska Luxtorpeda w latach '30 ubiegłego stulecia. Liczba mang jakie możemy kupić w lokalnych empikach już dawno przerosła najśmielsze oczekiwania ojców założycieli znanych z łamów Kawaii, czy Animegaido, a kolejny rok ma być jeszcze lepszy. Co oznacza tylko tyle, że żaden z nas, ani ja, ani ty Drogi Czytelniku nie kupi w 2014 roku wszystkiego czego by chciał. Skupmy się jednak na roku 2013 i na spokojnie go podsumujmy.
Zeszły rok obrodził w azjatyckie komiksy jak gmina Wilków w truskawki. W roku 2012 na nasz rynek wydano siedemnaście nowości, co uważałem za rekord nie do podbicia. Amaterasu, jakiż ja byłem naiwny. W 2013 roku mieliśmy, aż dwadzieścia siedem premierowych mang, trzy manhwy (komiksy rodem z tej dobrej Korei), dwa polskie komiksy stylizowane na dzieło Japończyków i jedną manhuę (komiks chiński). Daje nam to zawrotną liczbę trzydziestu trzech (lub trzydziestu jeden, jeżeli wyłączymy polskie produkcje) premier. Oznacza to, że średnio co półtora tygodnia wydawano w Polsce nowy, nie znany jeszcze nikomu (ta, jasne) tytuł, rodem z Azji lub jej okolic. Najlepszy pod tym względem był lipiec, w którym, do tej pory, rok rocznie, działo się niewiele, a tu siedem premier. Najgorszy był kwiecień, czyli jedyny miesiąc w 2013 roku w którym nic nowego u nas nie wydano.
#131 Pałacowe romanse. Recenzja mangi Strażniczka Orelianu.
Pałacowe korytarze niezależnie od miejsca i czasu zawsze skrywały niezliczone ilości tajemnic. Czasem były to rzeczy błahe jak na przykład przepis na popisową jajecznicę jednej z kucharek trzeciej córki króla, czy też spór pomiędzy dwoma mniej ważnymi szlachcicami, o którym i tak wszyscy wiedzieli. Zdarzały się jednak sprawy o których wiedzieli jedynie nieliczni, sprawy o których bezpieczniej było nie wiedzieć.
Aira Welban różni się od większości swoich rówieśniczek. Jej nie kręcą piękne stroje i wielkie bale, ona woli walczyć mieczem. Opowieści o jej niezwykłych umiejętnościach i czystym sercu dotarły, aż do pałacu królewskiego. Nic więc dziwnego, że pewnego dnia do jej rodzinnej posiadłości przybył posłaniec z wiadomością od samego księcia Rudilisa, który zaproponował naszej wojowniczce stanowisko jego osobistego ochroniarza. Aria nie wiele się zastanawiając przyjęła propozycję, bo jakby nie patrzeć jest to stanowisko niezwykle prestiżowe, nawet jeżeli książę ma przypiętą łatkę kobieciarza. Niestety, wszystkie nieprzychylne plotki o następcy tronu znalazły swoje potwierdzenie już na kilka chwil po oficjalnym objęciu przez Arię stanowiska, kiedy to młody następca tronu obdarzył dziewczynę gorącym pocałunkiem.
#127 Pierwsze wrażenia #12- 6000
(Recenzja obejmuje pierwszy tom komiksu)
Woda, twór pokrywający ponad 70% naszej planety z którego miliony lat temu na ląd wypełzło życie. Bardzo mu się tu spodobało dlatego też zaczęło ono systematycznie opanowywać nowe rejony, powoli zapominając o swojej wilgotnej kolebce. Sytuacja ta zaczęła się jednak zmieniać, w momencie gdy ta sucha kraina oddała swoim nowym panom już wszystko co miała im do zaoferowania. To właśnie wtedy w głowach niegdysiejszych dzieci oceanów narodził się pomysł, aby powrócić do głębin. Niestety w swojej pysze zapomnieli oni, że życie nigdy nie opuściło podmorskich toni. Co więcej, nie wzięli oni pod uwagę faktu, że władcy głębin mogą sobie nie życzyć odwiedzin swoich wysuszonych kuzynów.


