Królem być. Recenzja Eden of the East.

Kto z nas nie chciałby mieć mocy mogącej zmienić świat? Co byśmy mogli zrobić, gdyby ograniczała nas jedynie nasza wyobraźnia? Nasza wyobraźnia i ponad... 100mln dolarów, za które moglibyśmy kupić dosłownie wszystko.

Jednym z największych marzeń Saki
Morimi było obejrzenie Białego Domu i wrzucenie monety do pobliskiej fontanny. Okazja nadarzyła się, gdy wraz z przyjaciółmi postanowiła uczcić zakończenie studiów wycieczką do Stanów. Gdy dotarła na miejsce napotkała całą masę kłopotów. Nie dość, że fontanna była za kratą, moneta nie dosięgnęła celu to jeszcze zaczepili ją nadgorliwi policjanci. Kto wie jak zakończyłaby się cała ta afera, gdyby nie pojawienie się młodego, nagiego mężczyzny trzymającego w jednej ręce pistolet, a w drugiej telefon komórkowy... .

Tak właśnie rozpoczyna się jedna z największych przygód zeszłego roku. Higashi no Eden, czyli Eden Wschodu został stworzony przez ekipę z Production I.G. Studio to znane jest przede wszystkim z fenomenalnego Ghost in the Shell, które udowodniło światu, że komiks (czy też animacja) nie jest tylko rozrywką dla małych dzieci.

Zaczynamy!

Ostatni miesiąc upłynął mi pod znakiem sesji, tak więc blog ten nie wyglądał tak jak to sobie wcześniej zaplanowałem. Na szczęście okres zaliczeń już za mną, tak więc mogę wreszcie zrobić to, co sobie wcześniej zaplanowałem. Tak więc, z drobnym poślizgiem, ale zawsze... ZACZYNAJMY!

Komiks, czyli z czym to się je?

Według "Uniwersalnego słownika języka polskiego" z roku 2003 komiks to: "historyjka obrazkowa z tekstem, zwykle humorystycznym lub sensacyjnym", a komiksowy znaczy: tyle co "odnoszący się do komiksu" lub "prezentujący niski poziom artystyczny". Ze smutkiem przyznaję, że gdyby zapytać statystycznego mieszkańca planety Ziemia, czym jest komiks, odpowiedział by pewnie podobnie.
Jedynym wyjątkiem jest Japonia, gdzie parę lat tamu parlament przyjął ustawę mówiącą, że manga jest dziedzictwem narodowym Japonii i częścią jej dorobku artystycznego i kulturowego. Zaś poprzedni premier tego kraju, publicznie przyznał się, że czyta mangi oraz przyczynił się do promocji komiksu japońskiego na świecie ustanawiając nagrodę: International Manga Award, która jest przyznawana, przez Ministerstwo Kultury Japonii, dla najlepszego komiksu niejapońskiego inspirowanego mangą.


Rekordy lutego

Miesiąc luty, będzie zapamiętany przez komiksiarzy w Polsce jako miesiąc co najmniej dobry, paradoksalnie fani mangi i anime uznają ten miesiąc za kiepski. A jak ten miesiąc będzie postrzegał świat?


Świat, być może wreszcie poznał się na prawdziwej wartości komiksu. Niestety nie chodzi tu o wartość kulturową, ale wartość materialną. W poniedziałek 22 lutego padł rekord sprzedaży komiksu na aukcji internetowej, anonimowy kupiec dał za pierwszy komiks o Supermenie okrągły milion dolarów. Superbohater zadebiutował w magazynie "Action Comics", w czerwcu 1938 roku . Cena magazynu wynosiła wtedy... 10 centów. Już tydzień później, rekord ten został pobity i wyniósł 1.075 mln dolarów. Właśnie tyle dano za pierwszy komiks o Batmanie z 1939. Mroczny Rycerz zadebiutował w 27 zeszycie "Detective Comics" i kosztował, podobnie jak pierwszy komiks z Supermanem, 10 centów. Poprzedni rekord, również należał do tego komiksu i wynosił "zaledwie" 317 tys dolarów.

Także i Polacy odnotowali swój mały rekord w kategorii: "Manga o największej ilości tomów wydana w Polsce". W lutym JPF wydał 43 tom "Naruto". Poprzedni rekord, również należał do JPF'u, wydany przez nich Dragon Ball, zamknął się w 42 tomach.

Igrzyska na szóstkę

Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Vancouver właśnie się skończyły. Dla wielu będą to Igrzyska niezapomniane. Przyznam, że dla mnie, również i to nie tylko dlatego, że zdobyliśmy rekordową ilość medali, czyli sześć.

Na pewno Igrzyska te przejdą do historii jako jedne z najgorzej przygotowanych. Jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem igrzysk, na torze saneczkowym, zginął gruziński saneczkarz Nodar Kumaritaszwili. Kilka dni później groźnie wyglądający upadek zaliczyła Petra Maidic, jedna z najgroźniejszych rywalek Justyny Kowalczyk. Najbardziej zadziwiające jest nie to, że jedna z najlepszych zawodniczek na świecie wypadła z trasy, ale to, że dwumetrowa skarpa nie była w żaden sposób zabezpieczona. Jednak Słowenka się nie poddała i mimo, jak się później okazało pięciu złamanych żeber i przebitego płuca, zdobyła brązowy medal i w mojej opinii stała się największą bohaterką tych Igrzysk. Nie były to niestety jedyne wypadki sportowców w Vancouver, bardzo niebezpiecznie było również na torach narciarskich. Bardzo dużo wywrotek, jak na standardy olimpijskie, było, również na wspomnianym już torze saneczkowym oraz torze bobslejowym.

Bo luty jest gorący...

Miesiąc luty aspiruje do miana najgorętszego miesiąca w Polsce, jeżeli chodzi o nowości wydawnicze. Wydano już rewelacyjny "Code Geass", a to jak się okazało był dopiero początek, ale od początku.

Mucha Comics postanowiła wydać "Avengers Disassembled". Komiks opowiada o ostatnich chwilachh mało znanej w Polsce grupie superbohaterów: Avengers. W jej skład wchodzili min.: Kapitan Ameryka czy Ironman. W tym tomie zebrano ostatnie pięć rozdziałów serii (#500- 503 oraz Avengers Finale). Seria ta cieszyła się w Stanach naprawdę niezwykłą popularnością, gdyż była wydawana nieprzerwanie przez ponad 500 miesięcy. Mucha widać postanowiła walczyć z Egmontem, wydając, podobnie jak on, drogie i naprawdę przyzwoicie wydane komiksy. Podobno takie najlepiej się sprzedają.

Do naszych portfeli postanowił zajrzeć, również Anime Gate wydając od razu wszystkie cztery płyty "Last Exile", czyli steampunkową opowieść znaną z fal telewizji Hyper. Potencjalni klienci mogą kupować płyty po kolei lub... kupić wydanie specjalne.

Wiadomości z początku roku

Początek roku 2010 przyniósł nam kilka ciekawych newsów ze świata komiksu i animacji.

Po pierwsze JPF ogłosił listę zapowiedzi na pierwszą połowę roku. Nie ma wśród nich, niestety, żadnych nowych tytułów. Fani spekulują, że ma się coś pojawić jesienią, gdy polskie wydanie Naruto zrówna się z wydaniem japońskim. Wydawnictwo, jednak, na ten temat milczy. Miłym zaskoczeniem może być wydanie ostatniego tomu Hellsinga (kwiecień) oraz informacja, że Bleach, od marca, stanie się miesięcznikiem.


Kilka dni temu nadeszła dobra wiadomość dla wszystkich fanów Pokemonów. Oficjalnie podano, że powstanie piąta generacja kieszonkowych stworków. Fani w Europie i Stanach czekają, zaś na premierę anglojęzycznej wersji najnowszej części gry czyli "Pokemon Heart Gold" i "Pokemon Soul Silver". Jest to rzecz jasna zremasterowana wersja Silver'a i Gold'a na NDS'a. Poniżej znajduje się rysunek pierwszych dwóch poków z piątej generacji, Zorua i Zoroark.

Rok świńskiej grypy: podsumowanie cz.3

Tym razem zajmę się podsumowaniem rynku komiksu niejapońskiego w Polsce. Prawdę mówiąc do komiksu niejapońskiego wróciłem po bardzo długiej przerwie, tak więc zdaję sobie sprawę, że w tym zestawieniu może brakować kilku istotnych tytułów.


Rozdział 3
(ostatni)
Komiks niejapoński


Od kilku lat na polskim rynku wydawniczym niepodzielnie rządzi wydawnictwo Egmont Polska. Było tak, również i w roku 2009. Wydawnictwo to wydaje ok. ośmiu nowych pozycji komiksowych miesięcznie, co daje nam prawie setkę nowych tytułów rocznie. Wśród propozycji Egmontu można znaleźć pozycje zarówno dla dzieciaków (min: seria "Gigant"), młodzieży (min: seria "Klub kawalarza") oraz dorosłych (np. "Hellblazer"). Poza tym wydaje ono, również mnóstwo magazynów dla dzieciaków ("Winx club", "Kaczor Donald", etc.). Tak, więc zaczynajmy.

Zacznę od najbardziej ekskluzywnej serii tego wydawnictwa czyli serii "Mistrzowie komiksu". W 2009 roku Egmont wydał sześć komiksów z tego cyklu. W styczniu do księgarń trafił "Spirit" Will'a Einsner'a. Czemu w styczniu, bo właśnie w tym miesiącu miała miejsce polska premiera ekranizacji tego komiksu. Jest to jeden z pierwszych komiksów superbohaterskich (jeżeli można tak Spirita nazwać). Swoją premierę miał w 1940 roku. Pozycja Egmontu zawiera najlepsze opowiadania o "duchu miasta". Jako ciekawostkę dodam, że wstęp do komiksu napisał Neil Gaiman.

Rok świńskiej grypy: podsumowanie cz.2

W tym odcinku postanowiłem zająć się animacją. Będzie to podsumowanie rynku anime w Polsce.

Rozdział 2
Anime

Rynek anime w jest rynkiem nieporównywalnie mniejszym, niż rynek mangi. Jest to, także rynek stosunkowo młody. Pierwszym anime wydanym w Polsce, przez firmę która nastawiona jest na sprzedaż anime był Appleseed w 2005 roku, przez Anime Gate. Firmę stworzoną przez słynnego Mr. Jedi'ego, twórcy kultowego dziś magazynu Kawaii.
Skoro już jestem przy Anime Gate, będę kontynuował wątek. Wydawnictwo wydało w 2009 roku pięć nowość. Jest to więcej, niż ilość nowych mang wydanych przez Waneko, jednak jakościowo nie wypadli nawet w połowie tak dobrze jak oni, ale po kolei.

Pierwszym tytułem wydanym, przez AG, był "Reideen". Tytuł stworzony przez Production I.G., twórców min.: wszystkich animowanych Ghostów in the shellów. Historia o nastolatku, który w wielkim robocie ratuje świat. Niestety tytuł ten nie powala. W "Arigato" napisali, że to jeden z najlepszych filmów o wielkich robotach jakie wydano w Polsce. Niezbyt dobrze świadczy to o naszym rynku.

Kolejny tytuł to "Magia tęczowych gwiazd". Nieudacznik i czarodziejki. Wybaczcie mi subiektywizm, ale nie ruszę tego, nawet gdyby od tego zależało moje życie. Rzecz raczej dla małych dziewczynek.

W kwietniu nastąpiła odmiana, zaskakując wszystkich AG wydało na DVD kultowego w Polsce "Hellsing'a". Znanego z fal Hyper'a. Właśnie ten tytuł zapoczątkował w Polsce modę na animowane wampiry. Historia znana zapewne wszystkim, ale przypomnę. Opowiada ona o przygodach pewnego pracownika agencji Hellsing, która specjalizuje się w tropieniu i łapaniu/niszczeniu złych duchów. Pracownikiem tym jest wampir Alucard. Obowiązkowy klasyk dla tych, którzy chcą poznać historię rozwoju anime w Polsce.

Rok świńskiej grypy: podsumowanie cz.1

Okres pomiędzy starym, a nowym rokiem sprzyja podsumowaniom. Także i ja postanowiłem sklecić swoje podsumowanie. Podsumowanie ryku komiksowo- animacyjnego w 2009 roku. Rok naprawdę niezły.


Rozdział 1
Manga

Jeżeli chodzi o komiks japoński w naszym ślicznym kraju, to praktycznie do września nic ciekawego się nie działo, ot wydawcy kontynuowali swoje serie i tyle. Jedynie wydawnictwo Waneko postanowiło się wyłamać i wydało w styczniu swoją pierwszą nowość Anno Domini 2009. Był to mangowy sex- poradnik "Miłość krok po kroku", znany szerzej, jako "manga love story". Na słowo "sex", na pewno na wielu twarzach pojawił się, przysłowiowy, banan na twarzy. Niestety fani hentaiców, mogą poczuć się nieco zawiedzeni. Nie jest to kolejny album pokazujący perwersyjny seks, ale fabularyzowany sex- podręcznik, jak twierdzą znawcy, jeden z lepszych na polskim rynku. Do tej pory wydano dwa tomy tego cuda, mają być kolejne.


Wróćmy jednak do września. W tym oto miesiącu, dwaj najwięksi gracze na polskim rynku mangowym, czyli Waneko i JPF, wydali nowe tytuły. Największą niespodziankę sprawiło fanom wydawnictwo Waneko, wydając "Black Lagoon". Jest to świetna opowieść o pirato-przemytnkach, grasujących po azjatyckich morzach Azji. Historia ta jest zakręcona jak , przysłowiowy słoik na zimę, pełna nieprawdopodobnych zwrotów akcji. Gorąco POLECAM!

Prolog

Na początku było słowo

... a w moim przypadku na początku był Kaczor Donald. Pamiętam, że dostałem go w prezencie od wujka (raczej bez specjalnej okazji) ok. 1995 roku (niestety nie pamiętam dokładnie). W każdym razie pamiętam, że jako dodatek dawali coś co nazywało się "strzel gola Donaldowi" i to, że niezwykle mnie ten komis wciągnął. Przeżycie to było tak silne, że nie dość, że je dotąd pamiętam, to spowodowało również, że zacząłem interesować się komiksem.

- Copyright © 2010-2014 Półka pełna komiksów - Ore no Imouto - Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -