Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania manga nad wisłą, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Manga nad Wisłą #1
Tym wpisem inicjuję kolejny, po Pierwszych wrażeniach i, póki co zawieszonej, (D)Odzie do komiksu, cykl artykułów. W Mandze nad Wisłą, będę informował państwa o kolejnych posunięciach polskich wydawców specjalizujących się w komiksie japońskim. Powodem podjęcia przez mnie takich działań jest niezwykle dynamicznie zmieniająca się sytuacja na rynku, rozpoczęta przez JPF rozpisaniem ankiety na Mega Mangę, która odbiła się szerokim echem zarówno wśród fanów mangi jak i w środowiskach kojarzonych głównie z komiksem niejapońskim. Dowodem na to niech będzie wysoka frekwencja głosujących w ww. ankiecie. Oprócz suchych informacji na temat posunięć graczy na mangowym rynku znajdą tu państwo moje opinie i komentarze. Zapraszam do lektury.
W piątek (30.09.) na sklepowych półkach pojawił się ostatni, siedemnasty tom komiksu Heat wydawnictwa JPF. Ta pełna przemocy i seksu opowieść, koncentruje się na historii Tatsumi Karasawy, który w ciągu zaledwie dwóch dni przejmuje Shinjuru Sokai, klub nocny dla pań. Jest to jednak tylko wstęp do jego planu mającego na celu przejęcie władzy w przestępczym półświatku. Komiks ten nie cieszył się w Polsce zbyt dużą popularnością. Po wydaniu czterech tomów (od lipca 2005 do stycznia 2006) nastąpiła dziesięciomiesięczna przerwa w wydawaniu tytułu. Kolejny tom wyszedł po pół roku. Natomiast na ósmy tom serii fani musieli czekać ponad dwa lata. Na szczęście po tym wydarzeniu JPF zacisną zęby i wydawał kolejne tomy, tym razem już regularnie. W odstępie dwóch miesięcy. Na chwilę obecną wiadomo, że komiks ten nie zostanie zastąpiony nowym. Na nowy tytuł musimy poczekać co najmniej do drugiego kwartału 2012 roku, gdy to zakończy się seria Fullmetal Alchemist. Z okazji zakończenia serii wydawnictwo przygotowało niespodziankę dla osób niezaznajamianych z serią. Otóż, pierwsze cztery tomy serii można, za pośrednictwem wydawnictwa, zakupić w promocyjnej cenie 9,99 zł.
#126 Manga nad Wisłą #17
Rynek mangowy w Polsce powoli zwalnia, a to bezsprzecznie oznacza, że zbliża się lato. Okres w którym wydawcy odpoczywają oraz rewidują swoje plany na drugą połowę roku, a czytelnicy mają okazję na dokarmienie swoich portfeli, które skutecznie odchudziła lawina nowości z początku roku. Oczywiście można pójść w inną stronę i wreszcie zakupić coś, co przez kilka miesięcy znajdowało się jedynie w sferze naszych marzeń. Zanim jednak do tego dojdzie przyjrzyjmy się jak przez ten ostatni miesiąc zmienił się nasz rynek.
Na początek uzupełnienie poprzedniej Mangi nad Wisłą. Otóż z przykrością donoszę, że w zeszłym miesiącu zapomniałem poinformować Was, Drodzy Czytelnicy o nowym wydawnictwie, które próbuje sił na naszym rynku. Na to wołające o pomstę do Nieba przeoczenie zwrócił mi uwagę w komentarzach amsterdream, za co chciałbym mu teraz serdecznie podziękować. Tak więc śpieszę was poinformować, że 14 kwietnia swoją działalność rozpoczęło wydawnictwo Taiga. Nazwa to oznacza Tygrysa o czym dość dobitnie informowało nas stare logo wydawnictwa. Tak, stare, ponieważ to które widzicie z boku to nowa wersja logotypu. W mojej opinii, dużo lepsza od poprzedniej. Na dzień dzisiejszy Taiga zapowiedziała trzy serie komiksowe. Pierwsza z nich, Strażniczka Orelianu autorstwa Rin Kouduki, swoją premierę ma mieć już 5 czerwca. Ta jednotomowa historia koncentruje się na postaci Airy, której zostaje powierzone stanowisko osobistego rycerza jego wysokości księcia Rudeiris'a. Służba ta rozpoczyna się dość niezwykle, gdyż książę ofiarowuje swojemu ochroniarzowi gorący pocałunek. Tych którzy spodziewają się, że młody następca tronu przejdzie po tym do rzeczy, muszę zmartwić, bo Strażniczka... jest romansem. Przykładowe plansze z tej serii znajdziecie na taigowym facebooku.
#130 Manga nad Wisłą #18
Wakacje!!! Wreszcie nastał czas na plażę albo góry lub też na góry na plaży, o ile wiecie co mam na myśli. Ale zaraz, wygląda na to, że śliczna pogoda, również wzięła sobie wolne i póki co jest "tylko zimno i pada". Prawdziwego komiksiarza jednak, nie powinno to zrazić, gdyż tak naprawdę to dopiero teraz ma on czas na to, aby to wszystko przeczytać, a brzydka pogoda powinna mu w tym tylko sprzyjać. Tym bardziej szkoda, że większość wydawnictw również wybiera się na wakacje, ale czy na pewno...?
Akira Toriyama powraca! W listopadzie JPF wyda długo oczekiwany 26 tom Dr. Slumpa. Ale zaraz, jak to, przecież seria ta zamknęła się w Japonii w 18 tomach. Cóż, po prostu każdy tom polskiego wydania to 50% oryginału oznacza to, że nad Wisłą Aralka zagości, aż 36 razy. Wydarzenie to wiąże się również z promocją. Otóż, wszystkie wydane już w naszym kraju tomy tego komiksu można kupić w sklepie wydawcy za jedyne 5,50, wyjątkiem jest tom 25, który można zakupić za 8,90. Teraz czekamy już tylko na wznowienie Oh! My Goddess. Toriyama wraca jednak nie tylko w Polsce, ale i w Japonii. Już za dwa tygodnie, czyli 13 lipca w Weekly Shonen Jumpie wystartuje Ginga Patrol Jako (Galaktyczny Patrol Jako). Mam nadzieję, że oznacza to, że kończy się któryś z popularnych dżampowych tasiemców najlepiej Naruto, które powoli już zjada własny ogon.
Manga nad Wisłą #2
25 października swoją światową premierę będzie miała książka pt.: 1001 Comics You Must Read Before You Die. Publikacja ta, została napisana przez 67 znawców komiksu z 27 krajów, pod redakcją pana Paul'a Gravett'a, nazwanego przez magazyn The Times of London „największym historykiem komiksu i powieści graficznej w kraju”. Dziennikarza, wykładowcę oraz autora wielu książek poświęconych komiksowi m.in.: Manga: 60 Years of Japanese Comics (2004). Jednym ze współautorów książki jest pan Radosław Bolałek, szef wydawnictwa Hanami, który na potrzeby książki napisał recenzję m.in.: wydanych w Polsce: Pluto Naoki'ego Urasawy, Ikigami Motoro Mase, Ristorante Paradiso Natsume Ono i Solanina Inio Asano. Trwają prace nad tłumaczeniem zbioru na inne języki, więc miejmy nadzieję, że i u nas to dzieło zostanie wydane. Jako ciekawostkę napiszę jeszcze, że przedmowę do książki napisał Terry Gilliam, reżyser i scenarzysta filmowy oraz animator i były członek grupy Monty Pythona. Pełną listę 1001 komiksów, które musisz przeczytać przed śmiercią, znajdziecie tu (są na niej również dwa tytuły z Polski).
#109 Manga nad Wisłą #14
Co zrobić jeżeli już w 2012 roku zdradziło się już wszystkie zapowiedzi na rok 2013, a z przyczyn marketingowych należy nieustannie o czymś informować potencjalnego klienta (a zapowiedź n-tego tomu, ciągnącego się jak "Moda na sukces", tasiemca niewielu już interesuje)? Tak, macie rację. Podać zapowiedzi na 2014 rok. Właśnie tą drogą poszedł JPF, który zapowiedział już jedną nowość (najprawdopodobniej) na przyszły rok. Drugiej zapowiedzi spodziewamy się po zakończeniu kolejnej z ankiet wydawnictwa.
Otóż, Drodzy Czytelnicy tytułem, który zastąpi Naruto, będzie Fairy Tail, który, w facebookowej ankiecie JPF-u, zdobył największą ilość głosów fanów, wyprzedzając kolejno Gintamę, Katekyo Hitman Reborn'a, Shaman King'a i D.Gray-man'a. Tytuł ten ma wystartować zaraz po tym jak polskie wydanie Naruto dogoni to japońskie. Najpewniej wydarzy się to w drugiej połowie 2014 roku i wydaje się, że do wyrównania dojdzie gdzieś w okolicach 68 tomu ninja-tasiemca. Ciężko o podanie dokładniejszej daty, bo tomiki w Japonii wydawane są nieregularnie, od czterech do pięciu w roku. Tytułowy "Wróżkowy Ogon" to nazwa jednej z wielu gildii magów, która świadczy swe usługi w krainie Fiore. Niby jest ona zaliczana do tych najlepszych, jednak sposób działania jej przedstawicieli czyni zwykle nie mniejsze spustoszenie niż problem któremu mieli przeciwdziałać. Za większość zniszczeń odpowiada najsilniejszy czarodziej w organizacji, czyli Natsu Dragneel. Serii często zrzuca się zbyt duże czerpanie z dokonań innych twórców (np.: kreska do złudzenia przypominająca tą z One Piece), czego autor Hiro Mashima specjalnie się nie wypiera. Historia ta liczy na dzień dzisiejszy 35 tomów i zapewne czeka nas co najmniej drugie tyle, bo tytuł nie znika z top 10 japońskiego manga officu. O następnej nowości Anno Domini 2014, zadecyduje kolejna, tegoroczna facebookowa ankieta JPF-u, która dotyczy następnej Mega Mangi. Jak pisałem ostatnio, lista tytułów które wejdą w skład cyklu, w tym roku, jest już zamknięta. Jednak są jeszcze przecież kolejne lata. Pierwszą Mega Mangą w 2014 roku, będzie najprawdopodobniej coś dla dziewcząt (jap. shojo). Mierzyńskie wydawnictwo planuje wydać 3 takie tytuły, dlatego zapytało, który z nich ma być pierwszy. W szranki stanęły Terra e o którym pisałem tutaj, They Were Eleven (tutaj) oraz Oniisama e o którym jeszcze nie pisałem. Tak więc napiszę o niej teraz. Historia ta została napisana w 1975 roku przez panią Ryoko Ikedę (Aż do Nieba, Lady Oscar). Seria ta ze względu na tematykę (narkomania, choroby psychiczne, homoseksualizm), została dość mocno pocięta w wielu krajach (np.: Francuzi wycieli z niej ponad 30% materiału). Manga skupia się na postaci Nanako Misonoo, która rozpoczyna naukę w jednym z najbardziej prestiżowych japońskich liceów. Dziwnym trafem jej los splata się z trzema najpopularniejszymi dziewczynami w szkole: Fukiko Ichinomi, Rei Asac'ą oraz Kaoru Oriharz,ą, co z tego wyniknie dowiecie się z lektury komiksu. Na chwilę obecną najwięcej głosów zebrała Terra e.
#106 Trzecie urodziny
Minął rok.
Przełomy kolejnych lat, tradycyjnie już, przebiegają pod znakiem całej masy wszelkiego rodzaju posumowań i plebiscytów na najlepszego "cosia" mijającego roku. Bardzo ładnie w to wszystko wpisuje się mój blog, który wystartował własnie w tym okresie. Dzięki czemu mam pretekst do stworzenia swego rodzaju rachunku sumienia i pochwalenia się tym co przez ostatni rok osiągnąłem. Oczywiście nie spijam jedynie śmietanki, ale również dokopuje się do tej przysłowiowej łyżki dziegciu i posypuję głowę popiołem, a w tym roku mam, niestety, za co przepraszać.
Najbardziej chciałbym przeprosić za tak małą liczbę postów w mijającym roku. Tylko dwadzieścia sześć postów, co wygląda naprawdę blado, przy tych trzydziestu dziewięciu, w 2010, i czterdziestu, postach w 2011 roku. Oczywiście powodów takiego stanu rzeczy było bez liku, praca, szkoła (inżynierka) i, coś co przytrafiło mi się po raz pierwszy, odkąd zacząłem redagować bloga, czyli niemal kompletne "wypalenie zawodowe". Mniej więcej w czerwcu moja chęć do kontynuowania kariery blogera była naprawdę nikła i dość poważnie zacząłem rozważać zawieszenie bloga. Zawieszenie, bo nigdy tak naprawdę nie pomyślałem o jego całkowitym zamknięciu. Porządnego kopa w tyłek dostałem od jednego z czytelników (który, niestety, określił się jako "anonimowy"), który pod postem (D)Oda do komiksu #4 zapytał, kiedy napiszę kolejny artykuł z cyklu Manga nad Wisłą (w którym podsumowuję i komentuję ostatnie wydarzenia z polskiego ryku mangi). Przyznam szczerze, że gdyby nie ten wpis, cykl mógłby nigdy się nie odrodzić, bo podobnie jak to było z "podsumowaniami miesiąca", zatraciłem wiarę w sens jego kontynuowania. Na dzień dzisiejszy mogę jednak napisać, że cykl ten na pewno będzie kontynuowany. Jak już przy artykułach cyklicznych jesteśmy. W 2012 roku napisałem pięć postów z cyklu Pierwsze wrażenia, w którym opisuję serie dopiero co rozpoczęte. Opisałem w nich trzy startujące serie komiksowe, jeden serial animowany i jeden słodycz (kto nie wierzy niech kliknie tutaj). Dodałem również kolejną garść piosenek (być może) inspirowanych komiksem w czwartej części wspomnianej już (D)Ody do komiksu. W zeszłym roku zacząłem, również uczestniczyć w konwentach. W 2012 zaszczyciłem cztery, a zrelacjonowałem dwa. Pisałem jednak nie tylko na blogu. Moje recenzje można znaleźć również na portalu a-g-w.info. Próbowałem również napisać coś dla magazynu Otaku, jak na razie jednak z mizernym skutkiem.
Manga nad Wisłą #9
Jest mi niezwykle przyjemnie, że dzięki polskim firmom specjalizujących się w wydawaniu japońskich komiksów, mogę każde kolejne wydanie Mangi nad Wisłą rozpoczynać od informacji o nowym tytule sprowadzonym na polski rynek. Tym razem padło na kolejny shouneno-tasiemiec, czyli Pandora Hearts.
Zanim jednak przejdę do tych dobrych wiadomości (których w ostatnim miesiącu było naprawdę sporo) zacznę od tej jednej, jedynej złej. Wydawnictwo Hanami, postanowiło przełożyć premierę kolejnego, szóstego już, tomu Pluto z końca maja na koniec czerwca. Wydawnictwo tłumaczy to względami marketingowo-promocyjnymi. Kolejny rozdział śledztwa w sprawie tajemniczego mordercy robotów, będzie miał swoją premierę podczas Bałtyckiego Festiwalu Komiksu- GDAK, który odbędzie się w dniach 30 czerwca do 1 lipca. Ja osobiście jestem z tego powodu bardzo mocno niepocieszony. Poprzedni tom komiksu, był naprawdę świetny i z wypiekami na twarzy oczekiwałem kontynuacji, na którą będę musiał, niestety, poczekać nieco dłużej. Poza tym, boję się, że podobnie jak w zeszłym roku, wydawnictwo może zaniechać wydawania komiksów japońskich w wakacje. Oznaczałoby to, że przedostatni tom serii dostaniemy dopiero we wrześniu. Na chwilę obecną nie wiadomo również, kiedy zostanie wydany ósmy tom innego hitu Hanami, czyli Ikigami. Byłbym wielce ukontentowany, gdyby nastąpiło to też, przy okazji gdańskiego festiwalu.
Manga nad Wisłą #8
Mimo, iż mamy dopiero drugi kwartał 2012 roku można śmiało powiedzieć, że ten rok mija nam pod znakiem nowości. W tym roku mieliśmy już dwie (Battle Royale od Waneko oraz Nawiedzony Dom od Hanami), a czekają nas jeszcze co najmniej cztery (o szczegółach napiszę za chwilę). Po cichu liczę, jednak że w tym roku doczekamy się minimum ośmiu nowości.
Ten miesiąc przyniósł również, niestety i złe wieści. Założone 1.10.2011 roku wydawnictwo Omikami zakończyło swoją działalność. Przez pół roku działalności wydali oni jedynie powieść Anny Andrew Kroniki Niebios i Antologię Opowiadań Omikami. W tym czasie wydawnictwu nie udało się wydać ani jednego komiksu. Mimo to jest jeszcze nadzieja dla polskich fanek romansów męsko- męskich (zwanych w fandomie pod kryptonimem "yaoistki"). Beata Bamber, jedna z założycielek nieistniejącego już wydawnictwa, powołała do życia nowe. Jego nazwa to Kotori. Nazwa ta oznacza "małego ptaka", czy też "ptaszka". Zastanawiam się tylko czy w języku japońskim słowo to ma również podwójne znaczenie, o podobnym wydźwięku. Tak jak jego poprzednik, Kotori, ma zamiar skupić się głównie na wydawaniu azjatyckich komiksów oraz książek o tematyce yaoi. Kontynuując to co zaczęło Omikami, wydawnictwo rozpisało konkurs na opowiadanie. Zwycięskie prace zostaną wydane w postaci kolejnej antologii.
#115 Manga nad Wisłą #15
Ubiegły miesiąc, poza białymi świętami, zgotował nam całą serię zapowiedzi na bieżący i jedną na kolejny rok. Trzeba oddać, że niemal wszystkie wydawnictwa stawiają na pozycję znane i lubiane przez co potencjalni czytelnicy będą musieli złapać się za portfele i szczerze odpowiedzieć sobie na pytanie "jedzenie czy komiksy". Na całe szczęście, czasu do namysłu jest jeszcze sporo, bo zapowiadane dziś nowości wyjdą najwcześniej w wakacje. Mnie zastanawia inna kwestia: jaką strategię wybiorą polscy wydawcy na II połowę tego roku? Zasypią nas zapowiedziami na 2014 rok, czy może skupią się jedynie na promocji swoich nowości?
Pierwsze w tym miesiącu było Studio JG i to od niego rozpocznę to wydanie Mangi nad Wisłą. 1 marca to warszawskie wydawnictwo zapowiedziało, że wyda w Polsce jednotomową mangę pt.: Bokura ni Matsuwaru Etc. autorstwa Kyuugou. Jest to zbiór sześciu, niezwiązanych ze sobą, opowiadań z gatunku shonen-ai. Traktujący o miłości męsko-męskiej, ograniczonej jednak (lub na szczęście) wyłącznie do sfery uczuciowej, a nie intymnej. Komiks ten ma mieć swoją premierę na przełomie maja i czerwca. Wydawca reklamuje ten zbiór jako "lekką mangę w sam raz do przeczytania na poprawę humoru". Ja chyba jednak spasuję, gdyż mam zamiar zaopatrzyć się w inny tytuł od tego wydawnictwa, który również został zapowiedziany w marcu, a mianowicie...
... Otoyomegatari. Tytuł ten przez wielu uważany jest za najlepiej narysowaną mangę w historii świata. Nie ma w tym krzty przesady, gdyż autorka tego dzieła, pani Kaoru Mori stworzyła coś naprawdę niezwykłego i nie nie ma najmniejszych oporów przed chwaleniem się swoimi umiejętnościami (ten obrazek z boku podobnie jak cała reszta komiksu został stworzony całkowicie bez pomocy komputera). Cała historia również jest ciekawa, gdyż wraz z kolejnymi rozdziałami zaznajamia nas z konfliktem zwanym Wielką Grą. Wydarzenie to miło miejsce w XIX wieku i było angielsko-rosyjską walką o wpływy w dzisiejszym... Pakistanie, Afganistanie i Iranie. Tak drodzy państwo, Studio JG zaproponowało nam komiks rodem z Japonii który zbiera nas w sam środek walki o jedwabny szlak. Incydent ten będziemy śledzić oczami młodego tureckiego małżeństwa dwudziestoletniej Amiry Hergal i dwunastoletniego (to nie błąd) Karluka Ayhana. Obrońców moralności informuję, że w tamtych czasach to ona była za stara, a nie on za młody, na małżeństwo. Na dzień dzisiejszy manga liczy pięć tomów i nadal jest wydawana. Polska premiera pierwszego tomu zapowiadana jest na czerwiec tego roku i jako pierwszy komiks od tego wydawnictwa zostanie on wydany w formacie deluxe. Oznacza to, że w cenie 29,99 zł otrzymamy komiks w formacie A5, przyobleczony w twardą okładkę z obwolutą. Ja osobiście nie mam żadnych wątpliwości i na pewno tę mangę kupię.
Manga nad Wisłą #10
Natłok pracy związany z sesją oraz Euro 2012 (bo jak tu nie oglądać meczy rozgrywanych u siebie) sprawił, że nieco zaniedbałem bloga. Na całe szczęście, tępa nie zwolnili polscy wydawcy. 8.06. swoją polską i światową premierę miał komiks inspirowany słynnym cyklem gier o zombiakach, czyli Resident Evil: Marhawa Desire. Jak się szybko okazało to nie ostatnia nowość oraz nie jedyna polska i równocześnie światowa premiera, która czeka nas w tym roku.
5 czerwca JPF ogłosił, że kolejną Mega Mangą będzie Rodzina Poe legendarnej japońskiej artystki Moto Hagio (która niedawno została odznaczona przez japoński rząd specjalnym medalem, przyznawanym za wybitne
osiągnięcia akademickie i artystyczne oraz przysłużenie się na ścieżce
rozwoju dorobku kulturowego kraju). Co ciekawe jest to tytuł, który w ankiecie wydawnictwa zajął ostatnie, siódme miejsce zdobywając 11% głosów. Pierwszy pięćsetstronicowy tom tego cudeńka zostanie wydany we wrześniu, drugi zaś trzy miesiące później. Na facebookowej stronie mierzyńskiego wydawnictwa można się zapoznać z ośmioma przykładowymi planszami pierwszego tomu tego komiksu. Przyznam szerze, że ja mam słabość do tego typu kreski, tak różnej od tego co widzimy dzisiaj w co drugim komiksie rodem z Japonii. W związku z tą premierą JPF rozpisał konkurs na projekt obwoluty polskiego wydania Klanu Poe. Do wygrania oprócz wiecznej sławy, oba tomy komiksu.
#120 Manga nad Wisłą #16
W mijającym miesiącu, większość polskich wydawców mang, przystopowało nieco z zapowiedziami na ten rok. Nareszcie statystyczny fan będzie mógł przysiąść nad tabelą rachunkową i w spokoju rozplanować swoje wydatki na najbliższych kilka lat. Powiem szczerze, że ja osobiście mam mieszane uczucia, co do tej lawiny nowości. Z jednej strony dostajemy całą masę tytułów mających wielu fanów na całym świecie, a z drugiej ich jakość pozostawia wiele do życzenia. Ambitne tytuły wydają u nas jedynie JPF i Hanami. Co niestety, nie wyszło na dobre temu ostatniemu. Cóż, tak to już jest, że większość z nas widzi w komiksie przede wszystkim rozrywkę, przez co nie opłaca się wydawać na nasz rynek mang pokroju Berserka, czy 20th Century Boys. Miejmy nadzieję, że za jakiś czas się to zmieni.
No dobra, koniec smęcenia, przejdźmy do konkretów. W miesiącu kwietniu najaktywniejszym wydawnictwem na naszym rynku było warszawskie Studio JG, które jakby korzystając z faktu, że najwięksi zapowiedzieli już raczej wszystko co planują na ten rok, postanowiło wypełnić po nich lukę. Na przełomie czerwca i lipca swoją premierę ma mieć pierwszy tom Prophecy autorstwa Tetsuya Tsutsui (Duds Hund). Jest to stosunkowo nowa seria, gdyż wystartowała ona w 2011 roku w magazynie Jump X. Do tej pory wydano w Japonii dwa tomy tej mangi i na pewno będą kolejne, gdyż jest ona nadal rysowana. Policja w Tokio została postawiona w stan najwyższej gotowości. Wszystko za sprawą tajemniczego mężczyzny noszącego na twarzy maskę z gazet. Od kilku dni informuje on świat o wszelkiej maści przestępstwach: pożarach, morderstwach, gwałtach, które mają się wydarzyć w najniższym czasie. Początkowo nikt nie traktuje tych informacji poważnie, jednak szybko okazuje się, że przepowiednie zamaskowanego człowieka spełniają się co do joty. Stróże miejskiego porządku muszą się spieszyć, bo internetowe filmiki niedomorosłego proroka cieszą się coraz większą popularnością, a ich autor, powoli przestaje być postrzegany jako przestępca. Drogie Studio właśnie dobrałoś się do mojego portfela i to już po raz drugi w tym roku. Kolejna nowość od tego warszawskiego wydawnictwa pojawi się na empikowych półkach na przełomie lipca i sierpnia. Mangą tą będzie Kokoro Connect autorstwa Sadanatsu Andy (scenariusz) i Cuteg'a (rysunki). Jak to często w Japonii bywa jest to adaptacja powieści, jednak najbardziej znane jest anime z 2012 roku, będące adaptacją komiksu. Manga opowiada historię piątki licealistów, skupionych wokół Klubu Badaczy Kultury. Pewnego dnia każde z nich budzi się w innym ciele, co dziwniejsze co kilka, kilkanaście minut dochodzi do kolejnej zamiany ciał. Odpowiedzialnym za ten cały bałagan jest istota zwana Fuusenkazura (imię to nawiązuje do nazwy tropikalnego pnącza, które botanikom znane jest bardziej jako Cardiospermum (zlepek greckich słów: cardio, czyli serce i spermum, nasiono)), której jedynym celem jest dostarczenie sobie rozrywki. W tym celu będzie ono w różny sposób uprzykrzać życie naszym bohaterom. Ten pobieżny opis kojarzy się wam zapewne z komedią, nic bardziej mylnego, gdyż w tej serii wszystko jest pisane na serio. Seria na dziś dzień liczy trzy tomy, a w planach, są kolejne.
Drugie urodziny
Minął rok.
Uff, ale ten czas leci. To już dwa lata, odkąd zdecydowałem się rozpocząć karierę blogera. Wiele osób w takich okolicznościach pisze, coś w stylu: "długo się wahałem/am czy zakładać bloga, bo myślałem/am, że nie będę miał/a/o o czym pisać". W moim przypadku było inaczej. Od samego początku wiedziałem, że tematów do opisywania, nie będzie mi brakować. Bardziej bałem się tego, że w pewnym momencie, mogę się wypalić i stracić chęć do dalszego aktualizowania bloga. Co ostatecznie parę razy się zdarzało. Na całe szczęście, chwile niemocy były dość krótkie i szybko wracałem do roli aktywnego komentatora. W dniu dzisiejszym Półka pełna komiksów obchodzi swoje drugie urodziny.
Manga nad Wisłą #5
Z racji faktu, iż "coraz bliżej święta", wydawnictwa specjalizujące się w wydawaniu w Polsce japońskich komiksów, przygotowały dla swoich czytelników świąteczne promocje. JPF proponuje nam darmową wysyłkę przy zakupie mang o łącznej wartości przekraczającej 69 zł (dotyczy wyłącznie przesyłki dostarczanej przez kuriera oraz zamówień złożonych do 22 grudnia). Dodatkowo można zakupić taniej, wszystkie tomiki najpoczytniejszych tytułów (One Piece, Bleach, Ouran..., i FMA), ta ostatnia oferta, nie dotyczy jednak pre-orderów. Waneko, również postanowiło zawalczyć o klienta, proponując nam mangi już od 2 zł (Locke... i Tu detektyw Jeż)! Poza tym, w internetowym sklepiku wydawnictwa można zakupić specjalne pakiety świąteczne, dzięki którym możemy zaoszczędzić nawet do 50%. Czyżby zakrojone na tak szeroką skalę wietrzenie magazynów zapowiadało niezwykle syty rok 2012? Z odpowiedzią na to pytanie musimy jeszcze trochę poczekać.
Wiadomością dnia jest niewątpliwie ponowne pojawienie się Czarodziejki z Księżyca w polskiej tv. To właśnie emisja tego serialu w 1995 roku w telewizji Polsat rozpoczęła mangowo- animowe szaleństwo, które trawa do dzisiaj. Seria będzie emitowana od poniedziałku do piątku o godzinie 17.30 na kanale tv 4. Nie przegapcie!
Wiadomością dnia jest niewątpliwie ponowne pojawienie się Czarodziejki z Księżyca w polskiej tv. To właśnie emisja tego serialu w 1995 roku w telewizji Polsat rozpoczęła mangowo- animowe szaleństwo, które trawa do dzisiaj. Seria będzie emitowana od poniedziałku do piątku o godzinie 17.30 na kanale tv 4. Nie przegapcie!
Jakiś czas temu pisałem o Kairi, Polce, która w swoim debiucie na Eurocosplayu, odbywającym się w ramach londyńskiego MCMEXPO, zdobyła drugie miejsce. Dziś, chciałbym napisać o innej Polce, a mianowicie o siedemnastoletniej Julii „Aralce” Bernard, która została zaproszona do najstarszego, japońskiego talent show. Jakim cudem zapytacie? Otóż, ta niezwykle uzdolniona młoda dziewczyna, od ponad dwóch lat publikuje na portalu You Tube, własne aranżacje popularnych japońskich przebojów. Co więcej, od roku można tam znaleźć również, prowadzone przez nią, lekcje języka polskiego, po japońsku! Wszystko to zaowocowało zaproszeniem Aralki, do wzięcia udziału w międzynarodowej edycji show Nodojiman The World. Odcinek z jej udziałem został wyemitowany w japońskiej telewizji 11 października tego roku. Rozgłos w kraju przyniosły jej jednak dopiero, wystąpienia w TVN'ie (Uwaga!), który jest znany w fandomie z rozpętania afery o kryptonimie "goła pupa Bulmy". Wszystkich zainteresowanych twórczością Julii, zachęcam do słuchania radia Aoi, na falach którego, 2 grudnia (piątek), o godzinie 21.00 zostanie wyemitowany wywiad z artystką.
Manga nad Wisłą #7
Po ponad dwóch miesiącach mojej nieobecności w blogosferze spowodowanej pisaniem przeze mnie pracy inżynierskiej (wczoraj udało mi się obronić), wracam aby podsumować to co wydarzyło się w tym okresie na naszym rynku. Część z tych informacji może być mocno nieaktualna, jednak mimo to chciałbym się do nich odnieść. Nie czekajmy więc ani chwili dłużej. Zaczynajmy!Ostatnie dni przyniosły nam bolesną wiadomość. 10 marca po długiej walce z chorobą zmarł Jean Giraud, szerzej znany jako Moebius. Polscy fani japońskiej kreski mogli zapoznać się z jego twórczością przy okazji wydanego w naszym kraju przez Hanami Ikara, do którego Moebius napisał scenariusz. Jean Giuard odwiedził nasz kraj tylko raz. Było to dokładnie 4 października 2008 roku, kiedy to gościł na Międzynarodowym Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi. Michał R. Wiśniewski przy okazji tego wydarzenia napisał na swoim blogu tylko jedno zdanie. "Co można napisać, gdy odchodzą bogowie?". Myślę, że to wystarczy na opisanie kim był Moebius dla światowego komiksu.
#104 Manga nad Wisłą #12
Koniec roku zbliża się wielkimi krokami i lada dzień zostaniemy zasypani całą masą wszelkiego rodzaju podsumowań. Także i ja, jak co roku, zamierzam opublikować takowe (a co!). Wcześniej jednak szybki przegląd zapowiedzi i premier listopada i grudnia 2012 roku. Roku, który, pomimo zapowiedzi niektórych, nie zakończył naszej egzystencji, albo chociaż naszej cywilizacji i, ku mojej rozpaczy, nie rozpoczął postapokalipsy.
Listopad 2012
Listopad minął fanom anime w Polsce pod znakiem JPF-u, który wręcz zasypał nas zapowiedziami i ogłosił, że w 2013 roku wyda ponad 60 tomików mang. Nie zazdroszczę więc osobom, które mają zamiar kupić je wszystkie (są w ogóle tacy!?), ale po kolei. Najpierw dowiedzieliśmy się, że pierwszy tom Doubt, który ma zastąpić Fullmetal Alchemist ma mieć swoją premierę 28 stycznia 2013 roku. Drugi tom zaś trafi do sprzedaży 14 marca. Na stronie wydawcy można już zamawiać ten komiks w przedsprzedaży. O serii pisałem tu i tu. Kolejna zapowiedź dotyczyła wydań z serii Mega Manga na cały 2013 rok. Tak więc wiemy, że kolejnym, po Klanie Poe, będzie horror z rybami w tle, czyli Gyo, autorstwa Junji Ito (Uzumaki: Spirala), którego możemy spodziewać się w marcu. Następny będzie 7 Billion Needles, autorstwa Nobuaki Tadano. Pierwszy tom tej mangi zapowiedziany jest na czerwiec, drugi, który będzie równocześnie ostatnim, na wrzesień przyszłego roku. O obu tych seriach pisałem tutaj. Ostatnią na liście Maga Mang zapowiedzianych na 2013 rok jest kolejny horror Junji Ito, Black Paradox, który zostanie wydany w jednym tomie. Ta stosunkowo nowa, bo z 2009 roku, historia japońskiego mistrza obrazkowej grozy, opowiada o grupce ludzi, która spotyka się w celu popełnienia zbiorowego samobójstwa. Jak szybko się okaże, zadanie to nie będzie takie proste, gdyż całemu temu przedsięwzięciu będą towarzyszyć naprawdę dziwaczne i niepokojące, zarazem, zjawiska. Czy nasi bohaterowie osiągną swój cel, czy jednak życie ma wobec nich inne plany? Tego dowiemy się dopiero w grudniu 2013 roku. Niestety wszystkie wymienione tytuły będzie można zamawiać wyłącznie poprzez stronę internetową wydawcy. Podyktowane jest to zbyt wysokimi kosztami produkcji hurtowej. Prócz tego JPF na facebooku ogłosił gotowość do wydania They Were Eleven, Moto Hagio. Grupa dziesięciu kadetów zostaje wysłana na rozpadający się statek orbitujący wokół pewnej gwiazdy. Celem studentów jest przeżyć jak najdłużej z tego co mają pod ręką. Po przybyciu na miejsce okazuje się jednak, że przystępujących do testu jest nie dziesięciu, a jedenastu, co więcej ten ostatni nie gra czysto. Wydanie tego tytułu jest zależne od wyników sprzedażowych Klanu Poe, tej samej autorki. Miejmy nadzieję, że wyniki te będą dobre, bo ja osobiście czuję głód starych s-f. 15 lat mangi w Polsce. Czasy premangowe.
Piętnaście lat to długi okres. Po mniej więcej takim czasie, od swoich narodzin, Twoja córka może cię uświadomić, że jest w ciąży. Twój syn może wrócić do domu spity do nieprzytomności, a Ty nadal będziesz uważać, że to małe dziecko. No właśnie, dziecko, aby mogło się narodzić, poczynione muszą zostać pewne działania. Podobnie rzecz miała się z "narodzinami" mangi w Polsce.
Prehistoria
![]() |
| Okładka pierwszej SFery |
W Polsce, czy w ogóle na świecie, manga jest niezwykle silnie kojarzona z animacją (anime). Pierwszy taki tytuł pojawił się w naszym kraju już w 1972 roku. To właśnie wtedy w polskich kinach emitowany był Kot w butach z 1969 roku, produkcji Toei Animation (Dragon Ball, Sailor Moon, Rycerze Zodiaku). Reżyserem tego filmu był Kimio Yabuki, a scenarzystą Hisashi Inoue i Morihisa Yamamoto. Była to adaptacja znanej europejskiej baśni. Ubogi Piotruś nieoczekiwanie otrzymuje pomoc od swojego kota, który pomaga mu w pokonaniu złego Czarnoksiężnika. Sympatyczny futrzak sam wpada jednak w tarapaty, bo za zaprzyjaźnienie się z myszami, zostaje on skazany na śmierć przez samego Króla Kotów. Film został nagrodzony na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Moskwie w 1970 roku. Może właśnie to przesądziło, że ten film dotarł również i do nas.
#149 Półka pełna komiksów 2.0
W tym roku 11 stycznia Półka pełna komiksów wyjątkowo NIE obchodziła kolejnych (czwartych już) urodzin. Stało się tak nie dlatego, że o nich zapomniałem, ale dlatego, że postanowiłem przestać już pisać o tym co mam zamiar zrobić, a zacząć wreszcie działać.
To co najbardziej rzuca się w oczy to zupełnie nowa główna grafika. Dostawałem sporo maili które sugerowały mi jej zmianę, głównie dlatego, że była ona za duża, co znacznie wydłużało czas ładowania strony. Ponownie pojawia się na niej postać muzy komisu- Comix. Jej ubiór nawiązuje swoimi elementami do pięciu rudowłosych piękności znanych z kadrów różnych serii. Jednej japońskiej i czterech amerykańskich. Dywanik w kształcie pokeball'a nawiązuje do szóstego dziewczęcia, które zadebiutowało w grze na Game Boy'a. Pojawiła się ona jednak m.in. w wydanej w Polsce mandze Pokemon Adventures. Za plecami Comix umieściłem (wreszcie) półkę pełną komiksów. Większość z ustawionych tam woluminów może być czymkolwiek, jednak wprawione oko komiksiarza szybko zlokalizuje grzbiety nawiązujące do ośmiu znanych tytułów czy też serii komiksowych.Ostatnią nowością w tej części bloga są wtyczki serwisów społecznościowych.
Pod grafiką pojawiło się menu mające na celu łatwiejszą nawigację po stronie. Kliknięcie w jakikolwiek z jego elementów odeśle was na odpowiednią podstronę. Nie będę ukrywał, że przez cztery lata w niektórych kategoriach nagromadziło się wiele tytułów, dlatego radzę korzystać ze skrótu ctrl+f.
Mam nadzieję, że zmieni się również częstotliwość wpisów. Manga nad Wisłą będzie się teraz pojawiać zawsze gdy w polskim, mangowym półświatku zostanie ogłoszone coś wartego przytoczenia. Głównie będą to informacje o zapowiedziach i premierach nowych tytułów. Chciałbym również, aby nowe posty pojawiały w najgorszym wypadku co tydzień.
W tym roku nie będę snuł jakichś wielkich planów na 2014 rok. Jedyny cel jaki sobie stawiam do dotarcie do jak największego grona odbiorców. Mam nadzieję, że również dzięki waszej pomocy mi się to uda.
Serdeczne podziękowania dla Johanes'a Djogan'a za szablon na bazie którego zbudowałem nową stronę oraz dla Arka "SilverRat'a" R. który pomógł mi ten szablon przerabiać.
#105 Rok wielkich sportowych nadziei, czyli mangowe podsumowanie 2012 roku
Rok 2012 zapisze się w historii naszego kraju, jako rok w którym większość naszych obywateli poczuła prawdziwą dumę z tego, że są Polakami. Wszystko to za sprawą rozgrywanych w Polsce i na Ukrainie piłkarskich mistrzostw Europy. Nie, nie byliśmy dumni z naszej reprezentacji, o której grze chcielibyśmy zapomnieć, ani z TVP, która, chyba jako jedyna telewizja na świecie, nie transmitowała ceremonii zamknięcia turnieju. Byliśmy dumni z nas wszystkich, tych którzy poderwali się do zrywu narodowego, niespotykanego od czasów marszów przeciw komunie. Cóż z tego, że drogi dziurawe, a stadiony nie do końca funkcjonalne, ważne, że kibice, którzy zwykle, są postrzegani negatywnie, tym razem stanęli na wysokości zadania i przystroili nasz kraj w biało-czerwone barwy, nawet na czas, gdy nasza reprezentacja już dawno odpadła, czym zadziwiliśmy Europę, bo przecież na Olimpiadzie damy czadu. Prawda? Nieprawda! Były to najgorsze Igrzyska w naszym wykonaniu od 1956 roku. Mnie osobiście najbardziej boli, że zawiedli siatkarze, nasza największa medalowa nadzieja. Na szczęście przyszła zima w której Kamil Stoch... musi szukać formy już po pierwszych konkursach skoków.
Jak widać nasi sportowi działacze mają spore pole do popisu, jeżeli chodzi o postanowienia noworoczne. Na szczęście nasi rodzimi wydawcy mang, będą żegnać kończący się rok w kompletnie innych nastrojach, ponieważ zanotowali oni chyba najlepszy rok w historii. Rok, który stanął nam pod znakiem całej masy różnorakich nowości, których w kwietniu spodziewałem się maksymalnie ośmiu, a było ich (jeżeli dobrze policzyłem), aż siedemnaście (!). Najwięcej, bo aż cztery, zgotowało nam Waneko (Batlle Royale, Walcome to NHK, Pandora Hearts i Kagen no Tsuki), dalej solidarnie po trzy nowości wydali JPF (Resident Evil: Marhawa Desire, Klan Poe i Soul Eater), Studio JG (Demon Maiden Zekuro, Vassalord, Stigmata) i Kotori (Keep Out, Beautiful Days i Neo Arkadia). Dwa tytuły sprowadziło na nasz rynek Yumegari (Carciphona i Grimms Manga). Tylko jedną nowość zaproponowało nam Hanami (Nawiedzony Dom). Do tego doszedł jeszcze Spalony Różaniec od Edytora-Drukarni-Wydawnictwa (wiem pokręcona nazwa). Oczywiście dla zachowania równowagi część serii się zakończyła lub czeka na to, aż ciąg dalszy zostanie narysowany (Highschool of the dead). Takich serii było dziesięć. Mieliśmy również jedno wznowienie (D.N.Angel, od JPF-u), choć mówiło się o dwóch. W 2012 upadło jedno wydawnictwo, Omikami, co jednak jest nie wielką stratą, gdyż nie zdążyli oni niczego wydać. Co więcej, ich miejsce szybko zajęło Kotori, które śmiało można nazwać duchowym spadkobiercą Omikami. W czerwcu, prace rozpoczęło jeszcze jedno nowe wydawnictwo, Yumegari i już zelektryzowało fandom zapowiedzią wydania w 2013 roku manhwy The Breaker. Jakby tego było mało, mieliśmy w mijającym roku w Polsce, aż dwie (!) światowe premiery. Pierwsza odbyła się 8 czerwca i była to premiera komiksu Resident Evil: Marhawa Desire, druga miała miejsce 2 listopada, kiedy to świat po raz pierwszy ujrzał 13 tom Neon Genesis Evangelion. Za oba te wydarzenia odpowiadał JPF. Mieliśmy również kolejną małą mangową aferę, a to za sprawą dziennikarki Przewodnika Katolickiego, która próbowała przekonać świat, w bardzo nierzetelnym artykule, podkreślmy, że konwenty to jedna wielka wylęgarnia wszelkiego zła i szatana. Na domiar złego konflikt pana Yukito Kishiro z japońskim wydawnictwem Shueisha znalazł wreszcie, w 2012 roku, swoje rozwiązanie. To na minus, bo postanowienia "pojednania" doprowadził do tego, że cały świat może kupować serię Battle Angel Alitę (GUNNM) tylko i wyłącznie z drugiej ręki, a nie bezpośrednio od wydawców.
Manga nad Wisłą #3
Niemal 15 lat temu za sprawą Japończyka, na stałe mieszkającego w Polsce, pana Shina Yasudy i założonego przez niego studia Japonica Polonica Fantasica, wydano w naszym kraju pierwszy tom komiksu Aż do nieba. Była to pierwsza, oficjalnie wydana w naszym kraju, manga. Przez ten czas przez nasz rynek przewinęło się, aż trzynaście firm zajmujących się wydaniem japońskich komiksów. Dla niektórych z nich był to tylko dodatek do oferty (Kultura Gniewu, Egmont, Hanami) dla inni zaś główne źródło dochodów (JPF, Mangaya). Na dzień dzisiejszy, na naszym rynku działa pięć wydawnictw, które wydają komiksy z Kraju Kwitnącej Wiśni.
Na swoim oficjalnym facebooku wydawnictwo JPF poinformowało nieoficjalnie, że tytułem, który zastąpi Heat będzie Oh! My Goddess, Kosuke Fujishima. Komiks ten opowiada historię Keiichiego Morisato, studenta politechniki i fana motoryzacji. Pewnego dnia omyłkowo wybiera on zły numer i łączy się z Biurem Boskiej Pomocy. W momencie nawiązania połączenia w pokoju naszego bohatera, przez lustro, przedostaje się seksowna boginka, która obiecuje spełnić jedno jego życzenie. Ponieważ, chłopaczyna jest przekonany, że to żart jego starszego kolegi i z powodu mizernego powodzenie wśród płci pięknej prosi Belldandy (przybyłą boginkę) o to by została z nim na zawsze (w końcu raz się żyje). Dziewczę się zgadza, co niestety kończy się to katastrofą, bo regulamin akademika jest dosyć surowy w tej kwestii (zakaz sprowadzania panienek) i Keiichi zostaje wyrzucony na bruk. Summa summarum, nie jest jednak tak źle, jak na pierwszy rzut oka mogło by się wydawać, bo do świątyni w której się osiedlił przybywa coraz więcej pięknych boginek. Seria ta została u nas zawieszona, na 27 tomie, we wrześniu 2005. Chyba jedynie najwierniejsi fani tytułu wierzyli, że zostanie on u nas dokończony, a jednak (być może) stało się. Ostatecznie, każdy z nas chciałby mieć na swojej półce kompletną, ulubioną serię, najlepiej w jednym języku. Oh! My goddess wydawane jest w Japonii od 1988 roku, u nas od 2000, i póki co doczekało się już 42 tomów (czyli tyle co Dragon Ball).
Manga nad Wisłą #4
Dokładnie jeden dzień po opublikowaniu przeze mnie posta w którym pisałem o m.in.: o pierwszej w Polsce emisji Czarodziejki z Księżyca. Na portalach zajmujących się japońskim komiksem pojawiła się informacja o ponownej emisji tego dzieła. Od 1 grudnia na kanale TV 4 będziemy mogli ponownie śledzić przygody Bunny i spółki. Tym razem jednak, jak donosi strona internetowa magazynu Otaku, będzie to wersja na francuskiej licencji z całkowicie nowym tłumaczeniem i (nie)stety nowym lektorem. Osobiście polecam zarówno starym (głównie z powodów sentymentalnych) jak i nowym fanom. Pierwszy odcinek zostanie wyemitowany o godz. 17.30.
Przyszły rok zapowiada się naprawdę świetnie dla fanów japońskiego komiksu w Polsce, a to za sprawą wydawnictwa Waneko, które ogłosiło, że tajemniczym tytułem B będzie Battle Royale. Historia przedstawiona w komiksie koncentruje się na pewnej klasie japońskiego liceum, której uczniowie są zmuszeni do wzięcia udziału w reality show o nazwie Battle Royale, właśnie. Zasady gry są proste: trwa ona 3 dni, przez ten czas uczniowie mają się zabijać. Jeżeli po upływie wyznaczonego czasu, nie zostanie wyłoniony zwycięzca, giną wszyscy. Jeżeli spróbujesz opuścić wyspę lub twoje poczynania będą niezadowalające, obroża, którą masz na szyi, wybucha. Każdy z uczestników dostaje prowiant na trzy dni, mapę, kompas i losowo przydzielaną broń. Komiks jest adaptacją książki Kōshuna Takamiego, która, mimo pozornie bezsensownej fabuły, stara się zmusić czytelnika do poszukania odpowiedzi na wiele pytań dotyczących współczesnego społeczeństwa. Na naszym rynku są dostępne płyty DVD z dwoma filmami na bazie powieści. Komiks zamknął się w 15 tomach, miejmy nadzieję, że będzie on wydawany tak samo regularnie jak inne tytuły. Pozycja obowiązkowa, ale tylko dla dojrzałych fanów z powodu dużej dawki przemocy i golizny. Jak również z racji faktu, że młodsi czytelnicy po prostu nie zrozumieją przesłania tej historii. Premiera komiksu na początku marca 2012 roku.





.jpg)


















